Ciekawostka kolejowo-wojskowa:
W obiektach inżynieryjnych budowlanych przed pierwszą czy drugą wojną światową wykonywano specjalne wnęki i komory przeznaczone do umieszczania w nich ładunków wybuchowych celem szybszego i skutecznego wysadzenia obiektu w trakcie działań wojennych. Do dzisiaj można jeszcze na takowe czasem natrafić.
Na zdjęciu jedna z takich komór odkryta w remontowanym obecnie obiekcie.
@bori Jak remontowali linię kolejową Wałbrzych - Nowa Ruda to w 2022 roku znaleźli w wiadukcie jeszcze kilkadziesiąt kilo trotylu co niemieccy saperzy zostawili
Historia powodzi stulecia i zatopienia Wrocławia opowiedziana z perspektywy kilku osób walczących z żywiołem. Obserwujemy rekonstrukcję jednych z najgłośniejszych wydarzeń jakie miały miejsce - przygotowania do powodzi, układania worków z piaskiem, prób wysadzenia wałów i walki policji z mieszkańcami, zalania centrum Wrocławia, dramatu i odcięcia mieszkańców.
Do serialu siadłem zachęcony "Heweliuszem" oraz pozytywnymi recenzjami serialu. I trochę niestety się zawiodłem. Z pozytywów na pewno mamy wiernie odtworzenie drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych w zakresie scenografii, kostiumów oraz rekwizytów, w tym pojazdów. Duże wrażenie zrobiło ponowne zalanie Wrocławia, straty podobno przekroczyły tysiąc złotych. Na minus trochę naiwna fabuła, ogromne miasto gdzie bohaterowie fabularnie tylko na siebie trafiają, jakby mieszkało tam 60 a nie 60 000 osób, do tego bardzo słabe aktorstwo sporej ilości osób, które znacząco psuło efekt całościowy. Dodatkowo uderzyła mnie duża wtopa scenarzystów w jednym ujęciu - szczegóły w komentarzu.
Fabularyzowana historia chyba najsłynniejszego zatonięcia polskiego statku - promu Jan Heweliusz w styczniu 1993. Serial skupia się nie tylko na samej katastrofie, ale także na rekonstrukcji tego co było wcześniej oraz wydarzeń które miały miejsce już później, w tym procesu przed Izbą Morską. Nie ma tutaj jednego bohatera - śledzimy splatające się losy wielu ludzi, ich walkę z żywiołem oraz późniejszą walkę o prawdę i sprawiedliwość. Przede wszystkim jest to walka z bezdusznym systemem, który za wszelką cenę chce ukryć własne błędy i wypaczenia.
Co do strony technicznej ciężko mieć jakieś zarzuty - Netflix włożył w serial kupę pieniędzy i to widać. Jestem pod wrażeniem chociażby nagromadzenia rekwizytów, lokalizacji czy pojazdów z epoki. Serial odbieram trochę nostalgicznie, bo znów poczułem się jak wtedy, gdy miałem siedem lat.
Pewnym minusem dla mnie jest wspomniana wyżej fabularyzacja - oprócz kapitana nikt nie występuje tutaj pod prawdziwym nazwiskiem, a pewne elementy fabuły zostały dodane sztucznie, przez co w moim odbiorze serial trochę stracił na ostatecznej ocenie.
Było trochę błędów w scenografii. Dwa bardzo duże pozytywy na ten serial. Pokazuję jak ciężkie czasy były w latach 90. Po drugie pokazuje jak w jakim państwie z kartonu żyjemy bo właściwie nic się nie zmieniło jeśli chodzi o system.
@bori Miałem właśnie założyć nowy wątek. Nowe przyciski wyglądają KOSZMARNIE. Są wielkie i tłuste jak plamy ropy na oceanie. Przytłaczają tekst i nie widać pioruna.
Po co zmieniać coś, co dobrze działało?! Dlaczego nikt z nami tego nie skonsultował?!