4:30 rano na dorywczym targu pracy w Chinach, na początek trzeba się napić. Tysiące gonią za dniówką na dorywczym targu pracy w Guiyang
Tłumaczenie artykułu z The East Is Read na Substack: https://www.eastisread.com/p/430-am-at-a-day-labour-market-in
Chińskie nieformalne targi pracy to ulotne teatry harówki – nieoznakowane przestrzenie, które ożywają przed świtem i znikają o świcie, rozgrywając się codziennie w niemal każdym większym mieście, od Szanghaju po Hefei. W Guiyang, stolicy górzystej, pozbawionej dostępu do morza prowincji Guizhou, jedna z takich scen ożywa o 4:30 rano. Nagi betonowy plac budzi się do życia – minivany stoją bez ruchu, kaski kołyszą się w półmroku, a siedemdziesięcioletnia kobieta nalewa kieliszki baijiu mężczyznom zbyt starym na formalne...































