
WujekAlien
- 3341wpisów
- 10150komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
@WujekAlien xD
Nadaje się na Linkedina. Tam ludzie wezmą to na poważnie xD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Gdybyście się zastanawiali jak prezentują się ceny na Warszawskich Targach Książki to wrzucam filmik, na którym możecie je podejrzeć #targiksiazki #warszawa #ksiazki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Międzynarodowy dzień burgera, więc trzeba świętować ( ͡~ ͜ʖ ͡°) #burgerek #jedzzhejto #ceramikaboleslawiec

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, Dzisiejszym tematem są programy outplacement, czyli część pakietu, które firmy oferują zwalnianym pracownikom. Porozmawiamy o tym, czy warto skorzystać i co może się przydać. Głównym celem takich programów z punktu widzenia pracownika, jest pomoc w znalezieniu nowej pracy, ale wbrew nazwie - nie samo jej znalezienie. Z punktu widzenia pracodawcy - czyste sumienie - zwalniamy pracownika, ale dajemy mu pakiet pomocy, więc jesteśmy tylko trochę źli. Czego możecie oczekiwać w ramach takiego pakietu? W zależności od szczebelka na korpo drabinie: pakiet podstawowy albo pakiet executive - w obu znajdziecie:
Konsultanta 1 na 1 W...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie ma już zadań domowych.
Zaloguj się aby komentować
Powrót do czasów dzieciństwa i ulubionego bohatera #nostalgia #hejto30plus #kaczordonald #sknerus #komiksy

Zaloguj się aby komentować
885 + 1 = 886
Tytuł: Oko potwora
Autor: Jacek Dukaj
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: audiobook
Liczba stron: 176
Ocena: 7/10
Oko potwora jest znacznie bardziej kameralne, spokojniejsze i przede wszystkim dużo bardziej filozoficzne niż inne książki Dkaja, które czytałem. Sama fabuła rozwija się powoli, momentami wręcz leniwie, ale mam wrażenie, że nie akcja jest tutaj najważniejsza. Kluczowe są pytania, które książka zadaje - o sens istnienia, miejsce człowieka wobec czegoś niewyobrażalnie większego i o to, jak bardzo nasze postrzeganie rzeczywistości zależy od ograniczeń własnego umysłu.
Dukaj bardzo długo buduje atmosferę kontaktu z czymś obcym i niezrozumiałym. Nie chodzi nawet o klasyczne spotkanie z kosmitami, ale bardziej o zderzenie człowieka z czymś, czego nie potrafi opisać ani pojąć. I właśnie wtedy książka działa najlepiej - kiedy zamienia się w filozoficzną dysputę o naturze świadomości, samotności i granicach ludzkiego poznania.
Momentami miałem wręcz skojarzenia bardziej z klasycznym science fiction w stylu Lema niż z nowoczesnym techno-thrillerem. To jedna z tych historii, gdzie odpowiedzi są mniej ważne od samych pytań. Dukaj zostawia dużo przestrzeni na interpretację i nie próbuje wszystkiego tłumaczyć czytelnikowi, co bardzo dobrze współgra z motywem obcowania z czymś większym od człowieka.
Ogromnie dużo daje też forma audiobooka. I mam wrażenie, że tutaj jest to wręcz integralna część doświadczenia. Poza głosem lektora dostajemy specjalnie przygotowane głosy radiowe, komunikaty i stylizowane transmisje, które sprawiają, że całość brzmi bardziej jak zapis wydarzeń niż klasyczna powieść. Dzięki temu filozoficzne rozważania i poczucie izolacji bohaterów działają jeszcze mocniej.
To książka powolna i momentami bardzo kontemplacyjna, więc na pewno nie każdemu podejdzie. Jeśli ktoś oczekuje dynamicznego sci-fi pełnego akcji, może się odbić. Ale jeśli wejdzie w ten rytm i pozwoli historii wybrzmieć, dostanie bardzo ciekawą opowieść o człowieku poszukującym sensu w kosmosie.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

@WujekAlien
Kluczowe są pytania, które książka zadaje - o sens istnienia, miejsce człowieka wobec czegoś niewyobrażalnie większego i o to, jak bardzo nasze postrzeganie rzeczywistości zależy od ograniczeń własnego umysłu.
Dukaj bardzo długo buduje atmosferę kontaktu z czymś obcym i niezrozumiałym. Nie chodzi nawet o klasyczne spotkanie z kosmitami, ale bardziej o zderzenie człowieka z czymś, czego nie potrafi opisać ani pojąć.
To faktycznie brzmi bardzo jak Lem.
Jeszcze do tego audiobook z Kosiorem. Zapisane na listę.
Zaloguj się aby komentować
884 + 1 = 885
Tytuł: Fortuna
Autor: Michael McDowell
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Albatros
Format: ebook
Liczba stron: 272
Ocena: 6/10
Piąty tom sagi Blackwater jest dla mnie zdecydowanie najspokojniejszą częścią całej historii. Po wcześniejszych tomach, gdzie coraz mocniej zaczynały przebijać się elementy grozy, zjawisk nadprzyrodzonych i mrocznych rodzinnych tajemnic, tutaj McDowell wyraźnie przesuwa ciężar w stronę rodzinnej sagi i codziennego życia Caskeyów. Horror - o ile w ogóle chcemy jeszcze używać tego słowa przy tej serii - się w tym tomie ulotnił.
I to jest jednocześnie największa zaleta i wada tego tomu. Z jednej strony nadal świetnie czyta się obserwowanie relacji w rodzinie, walki o wpływy, drobne konflikty i tego specyficznego klimatu południa USA, który McDowell buduje fenomenalnie od pierwszego tomu. Blackwater od początku było przecież bardziej southern gothic i sagą rodzinną niż pełnoprawnym horrorem.
Z drugiej strony mam wrażenie, że Fortuna momentami za bardzo zwalnia. W poprzednich częściach nawet spokojniejsze fragmenty miały gdzieś pod spodem poczucie niepokoju i świadomość, że coś "nadnaturalnego" czai się pod powierzchnią. Tutaj tego napięcia jest wyraźnie mniej. Seria coraz bardziej skupia się na majątku, rodzinnych interesach i codziennym funkcjonowaniu kolejnych pokoleń Caskeyów. A trzeba przyznać, że Caskeyowie w tym tomie śpią na hajsie. Są właścicielami niemal wszystkiego w okolicy, a na ich ziemii odkrywane są co raz to większe pokłady ropy, które przynoszą im milionowe zyski, dużo większe niż tartak.
Oczywiście nadal obecna jest aura tajemnicy wokół Elinor i całego związku kobiecej części rodziny z rzeką, ale wszystko staje się bardziej subtelne, mniej agresywne i mniej "grozowe". Mam wręcz wrażenie, że McDowell świadomie pokazuje, jak nadprzyrodzoność została wchłonięta przez codzienność tej rodziny. Jedynym elementem grozy, jest poród bliźniąt, z których jedno, od razu po urodzeniu, jest inne i łaknie "powrotu" do wody.
To nadal bardzo dobrze napisana książka. McDowell wciąż ma niesamowitą lekkość prowadzenia narracji i budowania postaci. Nawet kiedy niewiele się dzieje, dalej chce się śledzić losy bohaterów. Problem polega tylko na tym, że po mocniejszych wcześniejszych tomach oczekiwałem trochę większego ciężaru emocjonalnego, a w zanadrzu jest już tylko 1 - ostatni tom sagi.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto #wyzwanieperdido

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien dobra, widzę. Myślałem, że to gdzieś na stronie głównej, a tam wciąż jest reklama Steam Decka (dziewczyna tam widoczna jest chyba aż nadto stereotypowym geekiem).
Obie panie występują także w reklamie Steam Frame. I po dłuższym namyśle - taki dobór aktorów (a może to ktoś z teamu Valve?) jest mi doskonale obojętny, daleko tutaj do tego, co odwala Netflix.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
312 844,07 - 1,88 - 1,12 - 0,94 - 0,95 - 1,11 - 4,78 = 312 833,29
Opierdzielania się, ciąg dalszy :(
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować