Zdjęcie w tle

WujekAlien

GURU
  • 1543wpisy
  • 5874komentarzy

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Niby jestem trzeźwy, ale menu mi spierdala Pacjent to iPad Pro 11 M5 z iPadOS 26.1 Kliknięcie w przycisk na górze wywołuje menu, które się od razu chowa. Wideo się nie chce przesłać, więc łapcie screeny.

Edit: Dodałem filmik, kiepskiej jakości, ale to jedyny, jaki chciał się wrzucić
#hejtobugi #hejto #hejtoappka

a0294162-fdfa-4282-9ff5-2a47f6d58cc6
372d0bbd-d5bd-4617-9d1e-91194a5e3e5e
f2b9fed1-8943-4077-a57a-4be61465c7f0

Tak z ciekawości, do czego używasz iPada pro? Ja kiedyś używałem do grafiki i prostej obróbki video w Luma Fusion. M5 to mocarny Procek, dlatego zastanawiam się, do czego da się go wykorzystać.

@Taxidriver Robię kursy i szkolenia do pracy, obrabiam grafiki i zdjęcia. Używam go w biurze do prywaty zamiast laptopa podłączonego z monitorem/projektorem 4K. Robię też sporo notatek ze spotkań rysikiem.

Zaloguj się aby komentować

Wkurwia mnie że ja ciągle kupowanym ten sam but. 420 news balance ale nie. Nie mogę bo oczywiście trzeba ciągle wydawać coś nowego i coraz bardziej ch⁎⁎⁎we go niż zwyczajny sportowy but

Alarm na pepperku na ulubioną markę i raz w czas coś kupić na promce. Ja lubię Timberland i jak wpada jakąś fajną promila to w ciemno biorę. W sklepie buty kupiłem nie pamiętam kiedy.

Juz nawet c⁎⁎j z tym że ciężko coś mi wybrać bo dzisiejsze fasony są ch⁎⁎⁎we, a buty wyglądają jak zrobione ze słabo obrobionego plastiku. Najgorsze jest to że ja już nawet nie patrzę czy coś mi się w sklepie podoba, tylko od razu pytam ekspedientkę "z których będzie 47?". Zawsze mi wtedy pokazuje 4 modele na krzyż i to zawsze są te k⁎⁎wa najbrzydsze...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@WujekAlien do k⁎⁎wy nędzy, przestańcie wrzucać 30 i zamieńcie na 40.
30 to jeszcze jest młodość, wczesna.
Do c⁎⁎ja.

Żylastego.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Granatowy zeszyt - podejście #13 i ostatnie

W międzyczasie przetestowałem kilka innych opcji, żadna nie urywała tyłka, więc wrzucam podejście najbliższe udanego


Znalazłem na Amazonku tusz do kaligrafii - Winsor & Newton w kolorze srebrnym. Miałem spore oczekiwania, bo nie dość, że był w kolorze, który z pewnścią będzie się wyróżniał na granatowym tlem, to jeszcze drobinki brokatu, które też odwalą część roboty.


Niestety choć test wyglądał obiecująco, to tekst jest dobrze widoczny tylko pod światło, z poziomu pisania i zeszytu leżącego na biurku, gdy już go weźmiesz do ręki i nie jest pod światło, widoczność tekstu jest dużo niższa. Zdjęcia niestety tego nie oddają, więc skala porażki będzie mniej widoczna (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻


Odpuszczam sobie szukanie alternatyw i dalsze rozwijanie tego pomysłu, bo trochę mi sie już nie chce. Mam kilka świetnych atramentów do pisania na białym papierze, więc jestem ukontentowany sukcesami na tym polu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#piorawieczne #pomyslywujka #glupiepomysly #bitwynatusze #atramenty

ec45135c-3634-482a-b90f-9ffef1cad30b
5a0188de-9bd8-4f28-b8eb-0f3a60ab7561
9cc657ef-28b1-4676-989d-4e2036c05b46
7e2f69de-9ce3-4438-ab20-c40ddfd548a1

@Rozpierpapierduchacz korektor działa bez problemu, ale tu nie chodziło o działające łatwe rozwiązanie, tylko żeby ogarnąć sobie jakieś wyzwanie xD

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,
Tym razem małe podsumowanie jesiennego wyzwania Goodreads - Fall Challenge, które wymagało zebrania 12 książkowych achievementów między 15 września a 31 grudnia.


Delikatnie je oszukam i pozwolę sobie zrobić podsumowanie po zdobyciu 11 z 12 osiągnięć. 12 (Choice Awards) jest znane i ultra łatwe, bo wymaga przeczytania 1 z 300 książek nominowanych przez Goodreads do najlepszych książek roku. Zostanie otwarte za ponad 2 tygodnie i wymaga przeczytania 1 książki, więc to bez sensu czekać tylko na nie z podsumowaniem.


Tym razem było trochę trudniej niż w poprzednich miesiącach, za sprawą błędu samego Goodreads, które spierdzieliło 2 albo 3 wyzwania i nie zaliczało ich przeczytanie 1 książki z listy, a osiągnięcie pojawiało się na koncie dopiero po przeczytaniu dwóch. Poniżej lista książek, które przeczytałem dla zaliczenia tych wyzwań:


  1. Page Turner - Przeczytaj 2 książki: Stephen King - Koniec Warty + Juan Gomez-Jurado - Amanda Black i zaginiony amulet

  2. Speed Reader - Przeczytaj 3 książki - poprzednie + Clive Cussler - Afera Śródziemnomorska

  3. Book Boss - Przeczytaj 5 książek - poprzednie + Lee Child - Czasami Warto umrzeć + Soren Sveistrup - Kasztanowy ludzik

  4. Community Picks - Przeczytaj 1 z najczęściej czytanych książek w Goodreads - Jordan Castro - Muscle Man 

  5. Hispanic Heritage - Przeczytaj 1 z książek związanych z miesiącem dziedzictwa latynoskiego - Guadalupe Nettel - The Accidentals

  6. Spine Tinglers - Przeczytaj 1 z horrorów z listy - Grady Hendrix - Final Girls Ostatnie ocalałe

  7. Heart-Warmers - Przeczytaj 1 z przytulnych miłych książek - Agatha Christie - Morderstwo na Plebanii

  8. Fiction Faves - Przeczytaj 1 z najczęściej czytanych fikcjii literackich w Goodreads  - Charlotte McConaghy - Dziki mroczny brzeg + Frederik Backman - Miasto niedźwiedzia

  9. Memorable Memoirs - Przeczytaj 1 z książek z gatunku wspomnień - Adam Kay - Będzie Bolało

  10. Native Voices - Przeczytaj 1 z książek związanych z miesiącem dziedzictwa rdzennych amerykanów - Steven Charleston - We Survived the End of the World

  11. Bite-Size Books - Przeczytaj 1 z krótszych pozycji - Vincent Delecroix - Small Boat


Standardowo po za wyzwaniami 1-3, każde kolejne miało listę max 200 książek do wyboru, z których oczywiście książki przeczytane przed startem wyzwania się nie liczą, ale zmniejszają Wam dostępną pulę.


Poniżej krótki opis najlepszych i najgorszych książek wraz z ocenami:


Najlepszymi z nich były:

  • Charlotte McConaghy - Dziki mroczny brzeg - Najnowsza czytanka, kończyłem dziś w nocy. Totalne odludzie, baza z nasionami na wypadek zagłady ludzkości, samotny ojciec z dziećmi mieszkający w latarni na niewielkiej mroźnej wyspie pośrodku oceanu. A na brzegu kobieta, której przetrwanie i tajemnica znajdzie się w rękach rodziny. Klimat Stacji Arktycznej, Coś, delikatnego postapo z dużym naciskiem na warstwę psychologiczną i relacje między bohaterami. Brak łączności i odległość od najbliższej cywilizacji sprawiają, że nasi bohaterowie są zdani tylko na siebie i łaskawość matki natury - 9/10


  • Vincent Delecroix - Small Boat - Wpis był już tutaj (LINK), dalej uważam, że to świetna ksiązka i jak tylko pojawi się po polsku, polecam każdemu - 9/10


  • Frederik Backman - Miasto niedźwiedzia - Zwarta społeczność niewielkiego miasteczka, którego sportem narodowym jest hokej. Jeden z bogów tego sportu popełnia gwałt, a miasteczko podzieli się walcząc o to, kogo poprze - oprawcę czy ofiarę. Dużo walki rodziców o swoje dzieci i szukanie sprawiedliwości wszędzie tam, gdzie można się doszukać choćby jej cienia. Trudny temat, ciężka lektura i wciągający styl. Może zabrakło mi trochę więcej perspektyw innych osób, których konflikt bezpośrednio nie dotknął - 8/10


Najgorszymi niestety:

  • Grady Hendrix - Final Girls Ostatnie ocalałe - pomysł super: mamy paczkę kobiet, które ocalały - uciekły psychopatom i seryjnym mordercom, dzięki temu nie zwiększyły im statystyki ofiar - a teraz spotykają się razem w grupie wsparcia. Niestety nie mogą się czuć bezpieczne, bo ktoś zaczyna na nie polować, zbiega się to w czasie z uwolnieniem niedoszłego oprawcy jednej z nich. Jest to slasher, dość infantylny, oparty na znanym motywie filmów z lat 90-tych i 2000-nych z nastolatkami w rolach głównych. Tu też mamy mentalne nastolatki, ale kilka dekad później, z jeszcze większym bagażem emocjonalnym i problemami na głowie - 6/10


  • Soren Sveistrup - Kasztanowy ludzik - książkę opisywałem w podsumowaniu września (LINK), po czasie dalej uważam, że to dalej max 5/10


  • Jordan Castro - Muscle Man - nie ma sie co rozpisywać - pierdololo o niczym - bardziej strumień świadomości narcyza filozofa, niż realna książka - 5/10


Pozostałe książki traktuję jako tytuły średnie, nie wyrózniające się specjalnie w żadną ze stron. Zabrakło 10/10 ale też i książek wybitnie słabych. 

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #czytelniczepodsumowanie #wyzwaniagoodreads

ce83f84d-c69f-43b8-b3bb-f084416c8eba
d96c4fdc-d2fc-44d2-b850-4889b19b44af
ae8403c5-4d63-47bd-aed1-42fb07bdb008

@l__p masz jeszcze ponad miesiąc, polecam powalczyć

Ja będę się na pewno jeszcze zabierał za Stephen Graham Jones - The Buffalo Hunter Hunter
Bo co chwilę pojawia się w kolejnych wyzwaniach, a kupiłem ostatnio w twardej oprawie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@IronFist albo Google Mapsy pytające się o opinię jak znajdziesz się w pobliżu jakiejś restauracji. Ludzie klikają cokolwiek, żeby znikło im powiadomienie.

ce256d3a-4bbc-4448-acf9-88dd3a783acd

@IronFist kurwa jak ktoś mogłby wymusić rabat na żarcie i potem to tam żreć

ryzykując przy tym, poza jebanym krindżem, że nażre się płynów ustrojowych

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1564 + 1 = 1565


Tytuł: Domek na drzewie

Autor: Vera Buck

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Prozami

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10


Dziś przychodzę do Was z nietypowym kryminałem/thrillerem. Z Verą Buck miałem okazję poznać się już wcześniej przy okazji "Runy", a była to książka nietuzinkowa, raczej przeciętna, ale ze świetnie zbudowanym klimatem niepokoju, lęku, zastanawiania się, co z tego o czym czytamy jest prawdziwe, a co jest tylko wytworem wyobraźni bohaterów.


I tak też jest tym razem, mam wrażenie, że fabuła jest tu tylko tłem do ukazania świetnie zarysowanych bohaterów, z których każdy ma coś na sumieniu, nikt nie jest krystalicznie czysty, a demony przeszłości tylko czekają, żeby się pojawić i dać o sobie znać. Klimat jest gęsty, niepokojący, delikatnie może aż sztampowy, z mrocznym lasem, rozpadającym się domkiem na drzewie w głębi lasu, wypchanymi zwierzętami i taksydermistą, szczątkami ciał i zwierząt, małym miasteczkiem i domem na totalnym odludziu.


Nie da się odmówić autorce, że każda warstwa po za fabularną jest na najwyższym poziomie, a odczucia z czytania, przypominały mi mocno klimat szpitala psuchiatrycznego - miejsca tortur z "Runy".


Nie jest to też kryminał, w którym będziecie mogli sami rozwiązać zagadkę, bo o ile dałoby się to w pewnym momencie odkryć, to dopiero w części finałowej i z minimalnym wskazówkami, które łatwo przeoczyć, a które z jakiegoś powodu nie zostają w pamięci i kwestionujecie to, czy na pewno pojawiły się już wcześniej. To też kunszt autorki, żeby tak dobrze mylić umysł czytelnika podrzucając kolejne wątki, które ostatecznie okazują się chybione.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 176/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

b8ec22cd-f9d1-4c6c-8014-0102129c275e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować