
WujekAlien
- 1544wpisy
- 5877komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Nowości książkowe od wujka ;)
Wydawnictwo Napoleon V zapowiedziało 2 tomy książek historycznych: Wojny o Niepodległość Stanów Zjednoczonych. Działania na morzu, autorstwa Piotra Olendra.
Oba tomy ukażą się 21 listopada, Tom 1 ma 419 stron, a tom 2 - 397 stron.
Krótko o treści:
Wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych rozpoczęła się jako bunt trzynastu brytyjskich kolonii w Ameryce Północnej, przy czym początkowo miał on charakter głównie ekonomiczny. Nieustępliwa postawa Londynu sprawiła, że z biegiem czasu spór kolonistów z rządem nabrał charakteru ustrojowego, coraz bardziej utrudniającego porozumienie, co ostatecznie doprowadziło do wybuchu walk, a w końcu ogłoszenia przez Amerykanów niepodległości (choć początkowo takie rozwiązanie nie było brane pod uwagę). Do tego momentu konflikt amerykański traktowany był przez inne kraje jako wewnętrzna sprawa Korony Brytyjskiej. Wydarzenia w Ameryce Północnej bacznie obserwowano jednak w Paryżu, który szukał okazji do rewanżu na Wielkiej Brytanii za przegraną wojnę siedmioletnią. Początkowo Francuzi wahali się, czy zbrojnie wesprzeć amerykańskich kolonistów, nie będąc pewni ich determinacji i siły. Gdy jednak okazało się, że Brytyjczycy napotykają w Ameryce większy opór, niż początkowo można się było spodziewać, w Wersalu postanowiono przystąpić do wojny.
I o autorze:
Piotr Olender – z wykształcenia historyk i politolog. W 2012 roku uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych z zakresu historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Specjalizuje się w szeroko rozumianej historii wojskowości morskiej, szczególnie zaś okresu „pary i żelaza” (1860-1905) oraz „żagli i drewna” (XVI-XVIII wiek). Autor kilkunastu książek związanych z tą tematyką (wydanych tak w języku polskim, jak i angielskim) i ponad 50 artykułów. Członek Komisji Wojen i Wojskowości PAU w Krakowie. Profesor ANS w Raciborzu.
#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Tak jak nie przepadam za Rajanem, to mimo wszystko mają duży wpływ na poprawę rynku samolotów. Ceny adekwatne i wystarczy przestrzegać ich reguł… wydaje mi się że ludzie nie mają porównania bo taki LOT przy nich to może faktycznie wypada super, o tyle Lufthansa to takie samo barachło
Żona się ostatnio skarżyła że Ryanair jest nawet gorszy od Wizzair. Gdyby mogli to by fotele wymontowali albo doliczyli do bagażu
@kodyak żona może wybrać inne linie. A nie, czekaj. Nikt nie ma takiej sieci za taką cenę ;) Gdyby nie oni to kto wie czy do dzisiaj by samoloty nie były mega drogie
@utede tak jak napisałem Wizzair wyglada lepiej. Wybrałaby ale nie zawsze są loty w dany dzień na dane lotnisko niestety
Ot to tylko uwaga co do tych linii. Spokojnie następnym razem zastanowi się 2 razy czy nie wracać czymś innym
Zaloguj się aby komentować
332 561,06 - 4,14 = 332 556,92
Shopping z żoną
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien Dziadek miał takiego autopilota, ale potrafił tylko pod karczmę podjechać. Więc jak film się dziadkowi urwał w drodze do domu to i tak lądował znowu pod karczmą a przesiadujący tam koledzy nie puścili go ponownie w drogę bez lufy. Sytuacja potrafiła powtarzać się kilka razy... I tak dziadek zmarł na marskość wątroby przez konia
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1545 + 1 = 1546
Tytuł: Flesh
Autor: David Szalay
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Scribner
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 5/10
Laureat tegorocznej nagrody Bookera, o czym pisałem już wcześniej - TUTAJ
Może nie najsłabszy Booker, jakiego czytałem, ale zdecydowanie jeden z najsłabszych. Książka zbiera skrajne opinie i wcale się im nie dziwię, z jednej strony ludzie się rozpływają nad budowaniem historii bohatera z użyciem minimalnej liczby słów, z drugiej mówią, że to historia o wszystkim po trochu i niczym konkretnie.
Ja niestety siedzę w tym drugim obozie. Dla mnie to książka, której przeczytanie nic nie wniosło do mojego życia, nie dało też zbyt wiele rozrywki, nie wprowadziło w wewnętrzny dialog nad sensem istnienia bohatera. Jak już pewnie zauważyliście po książkach, które oceniam wysoko, lubię czytać o takim zwyczajnym życiu, o życiu na odludziu, w niewielkiej miejscowości, o życiu z pozoru zwyczajnym, czy w końcu o życiu powtarzalnym, "nudnym", monotonnym. Tylko w książkach, które trafiają do mojej topki forma przedstawienia tego z pozoru zwykłego życia gra pierwsze skrzypce, przeradza ją w wyśmienity koncert symfoniczny, którego słucha się z zapartym tchem, z zamkniętymi oczami, wraca się do sali koncertowej myślami jeszcze wielokrotnie później, po jej opuszczeniu.
W odniesieniu do tej anegdoty, "Flesh" jest koncertem disco polo z głośnika JBL w autobusie w korku. I piszę to z całym szacunkiem do wyborów muzycznych innych ludzi, nie mam nic do tego, kto i czego słucha. Autor przedstawił nam bohatera niemowę, którego 95% wypowiedzi to: "Okay", "Sure" i "Yeah". Bohatera, który nie ma uczuć, a najbliższym prawdziwego, przejaw uczucia, pojawia się u niego, gdy mając 15 lat przeżywa jeden z pierwszych prawdziwych orgazmów dochodząc w 40-kilkuletniej sąsiadce, która w zależności od przyjętej narracji: wprowadza go w arkana przyjemności cielesnej lub go gwałci (proszę sobie wybrać). Opisy scen seksu pojawiają się w książce dość często, a nasz bohater nie bardzo wie, jak się ma po nich czuć, w dodatku większość z nich jest z pozoru dla przyjemności, ale z kobietami, które są od niego starsze i mu się kompletnie nie podobają, jedna jest dla niego odrażająca, choć do pewnego stopnia go to kręci (#weirdfiction).
Kończąc dygresję, naszym bohaterem jest Istvan, młody (15 letni) węgier, któego poznajemy po śmierci ojca, gdy razem z matką przeprowadzają się do nowego domu i próbują razem zacząc życie na nowo. Będziemy mu towarzyszyć przez kolejne dekady, historie z życia, problemy i relacje. Będzie to jedna z mniej pasjonujących przygód, a nasz bohater w między czasie nie powie nam o sobie niemal nic, powiem więcej, namówi też narratora, żeby również nam nic o nim nie powiedział. Dostaniemy mnóstwo ogólników, te historie, które z pozoru się wydadzą ciekawe - jak pobyt w poprawczaku czy finalnie bogacenie się, zostaną przewinięte jak kaseta wideo na przyspieszeniu 16x lub ordynarnie wyrzucone do kosza i nie dowiemy się o nich nic.
Nie polecam, bo czułbym się nawet głupio polecając komuś tę książkę obok takich zwycięzców Bookera z poprzednich lat jak: "Orbital", "7 księżyców...", "Shuggie Bain" czy nawet książek, z krótkiej/długiej listy tej nagrody jak: "Listowieść", "Drobiazgi jak te" czy "Apeirogon", które były genialne i pukały do drzwi oceny 10/10.
Książka nie została przetłumaczona na polski, ale obawiam się, że to tylko kwestia czasu
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 174/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #nagrodabooker

Zaloguj się aby komentować
332 607,3 - 12,06 = 332 595,24
Poranny spacerek 🥸
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować
332 624,02 - 1,31 - 1,22 - 1,65 - 4,25 - 2,55 - 5,74 = 332 607,3
Tygodniowa drobniczka
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Idziesz na spacer, dawno nie byłeś w okolicy Bitwy Warszawskiej, więc czemu nie sprawdzić jak idzie remont. Patrzysz na odcinek 200-300m, a tam tylko jeden pan, który szpadelkiem przerzuca ziemię z jednej małej kupki na drugą. Obawiam się, że końca nie widać, a jedyne światełko w tunelu to rycerz sześcianu z plecaczkiem Pyszne/Ubera/Wolta :( #warszawa #remonty #rozkopanawarszawa

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zachorowałem na tego Cartiera 🫠 Cartier Pasha Blue Marble Lacquer & 18k Gold Finish #piorawieczne #cartier





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Chunx Bo do dobrego to się człowiek łatwo przyzwyczaja. Jakby przyszła apokalipsa, to pewnie po jakimś czasie nie pogardziłbym pograniem w jakiegoś np. tetrisa na takiej gierce.
@WujekAlien Rozwalały mi mózg te gierki i nawet nie to, że mnie wciągały, bo raczej tak bardzo to nie, tylko że skoro dziś są możliwe takie, to jakie będą możliwe kiedyś? W podobnym klimacie grałem w domu na Nokii w węża, miałem Amigę i dużo świetnych gier, ale pamiętam, że grałem w tego węża, bo jest na komórce.
I dziś jak odpalam Steam Decka to czasem sobie myślę, że żyję w przyszłości, która gdy byłem nastolatkiem, była tylko w książkach SF.
Zaloguj się aby komentować
@dzangyl zależy ile masz osób w domu, jak musisz zmywać tylko po sobie, to aż takiej tragedii nie ma
@WujekAlien po sobie też można odkładać po prostu w zmywarce przez kilka dni zamiast odkładać w umywalce. No i nie trzeba później zmywać i wystarczy włączyć zmywarkę. Bez zmywarki to jak bez pralki ;)
Zaloguj się aby komentować
#retro #nostalgia #retrotechnologia #technologia #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
@AdelbertVonBimberstein @WujekAlien Z takich rad, jeszcze polecam unikać chodzenia na zakupy głodnym. Na zakupy jeździmy z dokładną listą zakupów, i dopiero po zjedzeniu dobrego obiadu, tak aby nie bić się na zakupach z myślami "kupię jedno X, przecież jeden raz nie zaszkodzi...".
Silna wola to jedno, ale dzięki temu zwiększamy swoje szanse.
@AdelbertVonBimberstein moze zadziałać jeśli mieszkasz sam albo jesli cala rodzina jest z tobą na diecie
Zaloguj się aby komentować

Powieść "Flesh" Davida Szalaya laureatem nagrody Bookera 2025
Nagrodę Bookera 2025 (jedno z najważniejszych wyróżnień literackich na świecie) otrzymał David Szalay za powieść "Flesh". Jury przyznało, że nigdy nie czytało niczego podobnego, określając książkę jako mroczną, ale jednocześnie dającą ogromną przyjemność z lektury. Węgiersko-brytyjski...














