
WujekAlien
- 2765wpisów
- 8814komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
562 + 1 = 563
Tytuł: The Girl Bandits of the Warsaw Ghetto
Autor: Elizabeth R. Hyman
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Harper Perennial
Format: e-book
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10
To jest reportaż historyczny o pięciu młodych żydowskich kobietach, które z działaczek ruchów młodzieżowych stają się kurierkami, organizatorkami, przemytniczkami broni i uczestniczkami oporu. Książka prowadzi od przedwojennej Polski (na chwilę przed wojną), przez tworzenie getta warszawskiego i jego codzienność, aż po powstanie i to, co przyszło po jego upadku. Najważniejsze jest tu jednak nie samo "co się wydarzyło", tylko komu autorka oddaje głos i centralne miejsce w narracji historii.
Najbardziej podobało mi się to, że Hyman przesuwa środek ciężkości z dobrze znanej opowieści o powstaniu na kobiety, które zwykle stoją gdzieś z boku takich narracji. Dzięki temu ta książka zyskuje własny temat i własną tożsamość, a nie jest tylko kolejnym ujęciem historii getta warszawskiego. Działa też szeroki kontekst: autorka dobrze pokazuje historie dziewczyn, jak wychowanie, język, edukacja i realia przedwojennej Polski sprawiły, że właśnie one zostały łączniczkami. Do tego mocno wybrzmiewa codzienność getta - z głodem, chorobami, brudem, ale też kulturą, edukacją i uporczywą walką o odrobinę człowieczeństwa.
Mam jednak wrażenie, że to książka trochę nierówna. Momentami czyta się ją bardziej jako bardzo solidną pracę historyczną niż opowieść, przez co emocje schodzą na dalszy plan. Szeroki zakres tematyczny jest jednocześnie zaletą i wadą, bo autorka sama zaznacza, że nie pisze pełnej historii wszystkiego, ale i tak wrzuca bardzo dużo tła, organizacji, nazwisk i zależności, co chwilami spowalnia lekturę i może męczyć czytelnika. To jedna z tych książek, które się szanuje bardziej, niż bez reszty pochłania. Ma też dość nietypowe nazwy rozdziałów.
Na plus: perspektywa kobiet i łączniczek, bardzo dobry kontekst historyczny, mocne pokazanie codzienności getta obok samego ruchu oporu. Na minus: momentami zbyt akademicki ton, natłok nazwisk i organizacji, nierówne tempo przez rozbudowane tło historyczne.
Książka trochę spoza mojej strefy komfortu, ale była mi potrzebna do zaliczenia ostatniego zimowego wyzwania Goodreads - Her Story i czytało mi się ją całkiem nieźle. Jestem lekko zdziwiony, że nie została przetłumaczona na nasz język, ale może to tylko kwestia czasu.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto #wyzwaniagoodreads

Zaloguj się aby komentować
Strava mówi, że to był dobry tydzień ( ͡o ͜ʖ ͡o)
100km na nogach pękło
#strava


Zaloguj się aby komentować
Promka dla kawoszy - w Kawepale jest promocja 2+1 gratis - tylko do jutra (31.03)
LINK do promocji
Wybór nie jest może ogromny, ale są tu kawki, których raczej nie zobaczycie w innych palarniach.
#kawa #promocje

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kupiłem żonie zająca - ozdobę wielkanocną, cieszyła się jak dziecko 😎 #zwiazki #wielkanoc

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien
Początki stalowego szczura?
Dlaczego prześladujesz biednego Pjotera?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
552 + 1 = 553
Tytuł: Złodziej
Autor: Krzysztof Haładyn
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Format: audiobook
Liczba stron: 368
Ocena: 6/10
"Złodziej" to historia Lockena - samotnego złodzieja z Dolnej Dzielnicy, funkcjonującego w mieście kontrolowanym przez Kuźnicowców i ich wszechobecną Gildię. To świat, w którym władza, religia i technologia mieszają się w duszną, opresyjną całość, a każdy, kto próbuje działać poza systemem, szybko staje się celem. Locken gra na własnych zasadach, nie należy do gildii złodziei, przyjmuje zlecenia po swojemu i okrada tych bogatych, których chce. Jest samotnikiem, choć w pewnym momencie dołącza do niego chłopiec, któremu wcześniej pomógł uniknąć kary za kradzież jedzenia. Jest pojętnym uczniem, a do tego potrafi odwracać uwagę i prowadzić rozeznanie, co w fachu złodzieja jest niezwykle ważne.
To, co w tej książce działa najlepiej, to klimat. Miasto jest brudne, ciężkie, opresyjne - czuć tu inspirację estetyką Thiefa i to od pierwszych stron. Skradanie się, cień, napięcie, poczucie bycia obserwowanym - wszystko to buduje bardzo fajną "złodziejską" atmosferę.
Locken jako bohater też się broni - jest samotnikiem i to czuć, nawet gdy do jego paczki dołączają kolejne osoby. Działa instynktownie, ale nie jest pozbawiony zasad. Inni bohaterowie też są fajnie napisani, od chłopaka, przez kurtyzany i praczki, po czynszownika, który szantażuje Lockena ujawnieniem jego profesji straży miejskiej.
To co nie gra, to moim zdaniem paranormalne zjawiska i stwory. Domyślam się, że musiały zostać tu wplecione dla uniknięcia plagiatu, ale są bardzo źle napisane. Instynkt Garetha, tzn. Lockena średnio mu pomaga, bo ujawnia się w oczywistych sprawach, a w tych, w któych serio może pomóc - milczy. Dziecioszczury w kanałach wydłużają książkę o 2 akapity, może pół strony i nic więcej. Nie odgrywają żadnej roli, nawet nie walczą z Lockenem, po prostu go spowalniają w trakcie akcji, która nie jest na czas. Nie podoba mi się tez upływ czasu - liczony oddechami Lockena, żadnych zegarków, żadnych oznaczeń dni. Tu autor mógł się bardziej postarać. Na plus jedynie amulety, ale to dość nieistotny wątek w całej książce, może w kolejnych tomach zyskają na sile.
Nie da się jednak uciec od kontrowersji wokół tej książki. Inspiracja światem gry Thief jest bardzo bardzo bardzo wyraźna - na tyle, że momentami trudno nie odnieść wrażenia, że to coś więcej niż tylko luźne nawiązanie. Nawet jeśli ostatecznie zmieniono imię bohatera i pewne elementy świata, a fabuła jest niezwiązana, to niesmak trochę zostaje. To jedna z tych sytuacji, gdzie czytelnik sam musi zdecydować, czy traktuje to jako hołd, inspirację czy coś więcej.
Fabularnie to solidna przygodowa historia, choć raczej bez większych zaskoczeń. Wątek artefaktu i ucieczki przed konsekwencjami działa, ale nie wychodzi poza dobrze znane schematy. Największą siłą pozostają klimat, świat - miasto, bohaterowie, a mniej sama intryga. Fabularnie pierwsza połowa książki urywa tyłek. Czytałem ją, jakbym grał w grę, tak potrafiła mnie porwać. Ostatniego Thiefa zrobiłem na 100% zaglądając w każdy zaułek i do każdej szuflady i tak się czułem czytając pierwsze rozdziały "Złodzieja". A później fabuła siada i to wyraźnie, a szkoda, bo potencjał był ogromny.
To dobra książka fantasy z bardzo wyraźną tożsamością - choć nie do końca własną. Jestem ciekaw, jak wypadną kolejne tomy.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien mnie naprawianie elektryki w takich gruzach śmieszy. Ceny części się nie zmieniły czy on był nowy czy ma 20 lat. Oczywiście ci z małym fiutem lub/i z małym mózgiem kupują takie padła, a potem się okazuje żeby dało się jeździć trzeba wsadzić 3 krotność wartości gruza.
Ja tego nie dotykam nawet kijem.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
320 283,74 - 21,37 = 320 262,37
Poranny papatonik
#ksiezycowyspacer #2137 #papaton
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Wizyta w sklepie Bolesławca, bo żona zbiła ulubiony kubek 🥸 #ceramika #ceramikaboleslawiec





@WujekAlien Wuja, sprawa jest 😛
@WujekAlien Takie ładne że muszę podjechać i zobaczyć na żywo 😉
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien ech zepsuli całe domysły że Harry to syn Snape’a
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować