Zdjęcie w tle

Wrzoo

Lider
  • 1112wpisów
  • 9979komentarzy
Wrzoo userbar

Czytam na #bookmeter, piszę w kawiarence #zafirewallem, o wodzie przypominam w #codziennepiciu

W ramach #zimowewyzwania otrzymałam ponownie:

Narysuj samodzielnie jedną z grafik @Dziwen -a

Ostatnio serce skradła mi grafika z okazji #popularitycheck, przedstawiająca Dziwena siedzącego na skale z @Fafalala. A że szkic był ostatnio, to tym razem poszłam w akwarelę.

A konkretnie rysunek wzbogacony kolorkiem z kredek akwarelowych, uwodnionych pędzelkami wodnymi na papierze akwarelowym. Nie jest to medium, które jakoś szczególnie opanowałam, więc traktuję to jako okazję do nauki. Dodatkowo akwarelki dodały scenie trochę radości — ot, w sam raz na powrót naszego celebryty.

#justhejtothings #akwarela #rysunek

bedee1db-9786-4368-95b9-7219ea476eea
d927cecc-0b00-450a-893f-4d00cc78d47e
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Drodzy,


My sonety pisali, regulaminu nie czytali, a teraz trzeba... otworzyć CXIII edycję konkursu #nasonety!


Jest to feralna 113. edycja konkursu, dlatego — żeby przełamać tę feralność i swoim powrotem zachęcić i innych do powrotu — postanowiłam sięgnąć po wiersz osoby, która już z nami nie rymuje , przez @splash545 utrwalony.


Diss na Hejto

Moose


Hejto mi wygląda jak u laski rozstęp

Za bierność w działaniu otrzymacie chłostę

Ciosy na twarz ostem, poetyckim łomem

Mydlicie nam oczy jak ta laska sromem


Błędów macie tonę, co jest wielką kpiną

Litości nie będzie, niech admini giną

Powiadomienia ssą, zróbcie coś z tym w końcu

Albo sprzedajecie AdelbertowiVonBimbersteinowi po prostu


Lepiej skoczyć chyba z mostu w dół pełnego kału

Niż dostać serca zawału, odejść do adminów raju

Gdzie was będzie dymał facet z brazzers łysy.

Więc brać się do roboty wszystkie eby i krisy


Bo tłum użytkowników wsadzi Was do worów

Gdy olewać będziecie na hejto autorów

Gotowe już beczki pełne żrących kwasów

Powiadomień nie ma, więc znikniecie bez hałasu.




Jak widać, jest to utwór 16-wierszowy, dlatego zachęcam do przyjęcia tej właśnie formy.

Pozostałe zasady znane i lubiane.

Sonetujemy do 15 lutego, niech mi ktoś przypomni.


#diproposta #kawiarenka #zafirewallem

Wrzoo userbar

@Wrzoo ja tak tylko przypomnę, że gdy do oryginału zawołałem wspomnianych w tekście krisa i ebe to straszyli wezwaniem policji czy innej prokuratury za groźby karalne. xd

Zaloguj się aby komentować

268 + 1 = 269


Tytuł: Welewetka. Jak znikają Kaszuby

Autor: Stasia Budzisz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5087257/welewetka-jak-znikaja-kaszuby


Do sięgnięcia po "Welewetkę" zachęciła mnie jedna z bibliotekarek na ostatnim Silent Book Clubie. Może nie bezpośrednio — po prostu gdy o niej opowiadała, wzbudziła moją ciekawość. Mimo że mieszkam na Pomorzu, to Kaszuby zawsze były czymś egzotycznym. W końcu sami Kaszubi, poza etnomiejscówkami przesyconymi folklorem, to dość zamknięta społeczność.


Nie byłam pewna, czy odnajdę się w jej czytaniu i od paru lat nieco omijałam tę książkę — Kaszubi trochę traktują Gdańszczan jako gorszy sort Pomorzan. W końcu Gdańszczanie to nie Kaszubi.


Autorka opowiada o Kaszubach i kaszubskości przez pryzmat swojego stosunku do nich oraz przez historię swojej rodziny. Nakreśla nam losy Kaszubów przed drugą wojną światową, w jej trakcie, i po. Rysuje obraz narodu, który sam nie wie, czy jest narodem; grupy etnicznej, która od początku była podzielona (Niemcy/Polacy, Północ/Południe, Separatyści/Asymilujący się itp.).


Przy tym urozmaica tę opowieść wieloma kolorowymi anegdotami — wierzeniami, przesądami, albo historią kobiety, która czuje się "oszukana", bo w trakcie pisania magisterki dowiedziała się, że strój kaszubski nie jest zbytnio historyczny.


Jest to przyjemny reportaż, wart sięgnięcia przez kogoś nieobeznanego w kaszubskości. Na wspomnienie zasługuje też okładka, która niezwykle mi się podoba.


Prywatny licznik (od początku roku): 9/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #ksiazkowebingo

4957de36-4ff9-4391-9da4-6ce1577e473e
aeee2b3f-7596-462c-bb01-7d3d1facd241
Wrzoo userbar

@Wrzoo Muszę w wolnej chwili wypożyczyć. Również jestem z Pomorza (ziemia chełmińska team), znam wielu Kaszubów, generalnie są to w większości mili ludzie, ale jak czytam o tańcu feretronów, jajecznicy ze szprotami lub też brzmi mi uszach kolęda wykonana przez pracowników Drutexu to czasami czuję się, jakbym trafił do innego świata.


Każdy region jest nietypowy, ale Kaszuby to już taki świat, że aż dziwi mnie, że nie doczekał się własnej wersji "Świętej wojny", gdzie tamtejszy Bercik od kilkunastu lat siedzi na bezrobociu, bo Unia uwaliła go limitami na dorsze, a jego największym wrogiem byłby szwagier, którego oskarżałby o wysokie życie dzięki zbijaniu interesów z Nikosiem w Trójmieście.

Zaloguj się aby komentować

#nasonety #zafirewallem


Nieodpowiednie momenty


Przybyłeś nad ranem, tak nagle, znienacka

Jak gdyby planowa była ta schadzka

Bez słowa, bez miary, bezsennie, bez wdechu

Bez kłębka pary ciepłego oddechu


Przybyłeś — ja w proszku, taka niegotowa

Choć luty, a ja przecież Wodnik, lutowa

Winnam była w oknie stać, czekać od świtu

Patrzeć jak jutrznia spływa do błękitu


Przybyłeś, choć włosy miałam mokre jeszcze

Buchnęło od drzwi mroźne powietrze

Wchodzisz po schodach, ja nucę „Do Ani”


Czekałam trzy dni, cierpiałam, aż wreszcie

Anieli! Z radości, do nieba mnie weźcie

Gdy mówisz trzy słowa: „Przesyłka do pani”

Wrzoo userbar

@Wrzoo Przybyłeś nad ranem, tak nagle, znienacka

Jak gdyby planowa była ta schadzka

Bez słowa, bez miary, bezsennie, bez wdechu

Bez kłębka pary ciepłego oddechu

Cholerka, zrobilo wrazenie

Zaloguj się aby komentować

Dziś do naszego karmnika zawitał Kopciuszek zwyczajny.

Według Wiki, w północnej Polsce to dość rzadki widok, a tym bardziej zimą. Jednak co odważniejsze osobniki zimują w naszym kraju. Tego samczyka dobrze znamy, bo latem i jesienią dziarsko ćwierka nam za oknem.

Posilał się dziś suszonymi mącznikami, w których rozsmakowały się sikoreczki.

#ptaki #niecodzienneptaki #ptasieciekawostki #birdwatching #dokarmianieptakow

e7bd9e5f-bd87-4b17-92f9-de9dda524287
c6fd47fb-9123-447d-a5ef-7832bc6d2bd4
6bdbb07b-e4ef-45ed-b13c-1fdd465180d4
3e3a52ec-ee84-4014-854b-53ae032c435c
Wrzoo userbar

@Wrzoo a u mnie jest mix.. przyłapałam nawet mewe ktora sie ledwo mieściła w karmniku. Nieziemski widok aby zdobyć pokarm. Teraz to tym większym ptakom wysypuje w doniczkę.

Zaloguj się aby komentować

119 610 815 - 125 = 119 610 690


Kolejna twarozupka do kolekcji i oceny. Tym razem wybór padł na Vifon Kimchi. Owczarek nie lubi smaku kimchi, dlatego sam z siebie by takiej nie zrobił. Ja natomiast za kimchi przepadam, a kwaśne zupki mają to do siebie, że dobrze parują się z twarogiem.

Nie jestem może tak wyrobiona jak Owczarek, więc dodałam jedynie pół klinka. Ale mimo to twaróg fajnie rozpłynął się w zupce. Do tego był to hajnowski od @AdelbertVonBimberstein, więc najwyższa jakość. W zupce twaróg nabrał miękkości i jedwabistości. Sama zupka nie przypomina aż tak smakiem kimchi, ale było to przyjemne danie.


#pletwalztwarogu #twarozupka #365danztwarogu #slowotwaroze

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

3599ed2d-5196-45de-8cce-02a71a1c12de
Wrzoo userbar

243 + 1 = 244


Tytuł: Wrzos

Autor: Maria Rodziewiczówna

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wolne Lektury

Format: e-book

Liczba stron: 269

Ocena: 9/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5016627/wrzos


A przecie przypomniała mi kwiat! Wie pani, jaki? Wrzos! Znam takie wrzosowiska w kwiecie. Zdrowie od nich idzie i robią wrażenie czegoś bardzo subtelnego, a silnego. Ona ma taki wdzięk nieświetny, niepozorny. Cieniutka, skromniutka, bez blasków, barw, form okazałych, taka gałązka koralowa, osypana drobniutkim kwieciem, łagodnej barwy, a kształtów nadzwyczaj ślicznych, gdy się im przyjrzeć uważnie! I nie zwiędnie to, i nie osypie się.


Początek XX wieku: fabryki, spaliny i tyfus widziane z okien salonów i buduarów. Ona ze wsi, on z Warszawy. Obydwoje wchodzą w to małżeństwo z rozsądku, nie z miłości. Jego życie ma się pozornie nie zmienić, a w jej przejść rewolucja. I wszyscy tylko czekają, aż parweniuszce powinie się noga.


"Wrzos" jest jedną z tych książek, które potwierdzają, że klasykę literatury da się lubić. A może wręcz uwielbiać, bo bardzo trafia w mój gust. Są piękne stroje, obrazy, wykwintne dania, ale też bieda, brud, choroby i pełen przekrój charakterów. Cudo.


Prywatny licznik (od początku roku): 8/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo

e97f4e1f-9c00-4cf4-856b-eeef0124f295
a45555c8-7c3f-4756-9e82-89d47b878bf7
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Takie piękne podsumowania i podziękowania lecą po #ogolnopolskiehejtopiwo, to ja też dorzucę od siebie parę słów.


Cieszę się, że tak różnorodni ludzie mogą mieć tę jedną wspólną rzecz, jaką jest Hejto, i mimo odmiennych zdań, środowisk, poglądów móc się spotkać na #hejtopiwo i poznać się tak twarzą w twarz. Żałuję tylko, że nie miałam okazji porozmawiać z każdą obecną osobą.


@KatieWee i @patryk-pis dziękuję za atmosferę i ciepło, które towarzyszy każdemu spotkaniu — zawsze cieszy mnie ten komfort rozmów z Wami i jestem wdzięczna za poczucie zrozumienia.


@Sweet_acc_pr0sa i @Rozpierpapierduchacz, kochane bliźniaki z różnych matek! Uwielbiam Was, nicponie. Dziękuję za wszystkie rozmowy (te głupiutkie i te poważne), dotrzymywanie towarzystwa i rozśmieszanie.


@LaMo.zord naprawdę świetnie było Cię poznać i porozmawiać z Tobą o wszystkim. Ogromny szacun i trzymam kciuki, żeby było jak najlepiej. No i żebyś mógł już niedługo ręce podnieść.


@AdelbertVonBimberstein dziękuję za twaróg, uśmiech i towarzystwo. Dobrze było Cię znów spotkać, i niezmiennie jesteśmy z Ciebie z Owczarkiem bardzo dumni. No i czekamy na Ciebie i @Jaskolka96 w Gdańsku!


@sireplama dziękuję, że przy każdym spotkaniu tworzysz tak pozytywną atmosferę. Masz taki wyjątkowy dar — sprawiasz, że ludzie stają się zauważeni, czują się częścią grupy. Dziękuję Ci za to.


@fonfi i @mles dziękuję za wspólną rozmowę — mimo że o programowaniu wiem niewiele, to miło było pomówić z Wami o Hejto i Hejtostats. Chapeau bas za poprawki wrzucane z auta.


@bojowonastawionaowca , @kris , @ebe — to dzięki Wam mogliśmy się spotkać. Dziękuję.


Dziękuję też każdej osobie, która wzięła udział w moim małym projekcie. Wyniki, mam nadzieję, wkrótce.


I wreszcie @owczareknietrzymryjski — mój Twarogożerco, Śmieszku, Koksowniku. Chcę zawsze z Tobą jeść tosty z serem.


#podsumowanie #dziekuje

560b2bf4-70e9-4f94-9b3f-35a515accc2b
Wrzoo userbar

przy każdym spotkaniu tworzysz tak pozytywną atmosferę


@Wrzoo no i pięknie... Pomyliła mnie z kimś! Ten z siwą broda w okularach to plama!



A tak naprawdę to ojej, dziękuję

Zaloguj się aby komentować

119 615 256 - 200 - 125 = 119 614 931


Zapomniany serek wiejski krasnystawski i pół klinka twarogu hajnowskiego od @AdelbertVonBimberstein.

Adelbert ma rację — to jeden z lepszych twarogów, jakie jadłam w życiu. O mamo.


#pletwalztwarogu

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

364ca946-cc0f-4c01-a909-5fe51e2b08da
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Jakby co, to poszliśmy na tosta z serem. W naleśniku. Bo wiecie, tak się robi tosty w Łodzi. A, no i nazwa biznesu wymiata xD #hejtopiwo #tosty #kebab

17953f08-62d1-470c-b8e0-fd1daee74fbd
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mandżur spakowany, woda do butelki nalana, nawet leki wzięte. Jeszcze tylko ciśnienie przed wyjazdem zmierzyć i można lecieć na ten zjazd #hejto30plus

#hejtopiwo

21122b16-bf99-4bc2-88c0-992e5f27dbe7
Wrzoo userbar

@Wrzoo jaką wodę pić, serio przefiltrowana kranówa jest najlepsza? Od zawsze piję butelkowaną, ale ta niby zawiera mikroplastik i umrę, z kolei filtrowana smakuje okropnie i nie umiem się do niej przekonać. Co polecasz?

O nie, @AdelbertVonBimberstein mnie okłamał! Mówił, że @Wrzoo nie będzie. A ja tak coś czułam, że ściemnia, jak do fryzjera poszedł, czystą koszulkę założył i się perfumami oblał. Podły kłamca

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

208 + 1 = 209


Tytuł: Wprowadzenie do Buddyzmu Zen

Autor: Daisetz Teitaro Suzuki

Kategoria: Religia

Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda

Format: książka papierowa

Liczba stron: 168

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/57201/wprowadzenie-do-buddyzmu-zen


Do przeczytania tej książki skłonił mnie podkast "Co ćpać po odwyku", który niezmiernie lubię, a konkretnie opowieści jednego ze współprowadzących — Julka Strachoty — o jego doświadczeniach z Zen. Ponadto pamiętam, że @Sweet_acc_pr0sa wspominał, jak lubi filozoficzne książki z tego wydawnictwa i że są one bardzo przystępnie napisane.


Pozycja ta to uosobienie pola "Książka krótka, ale intensywna" z #czytelniczebingo. Jest to mentalna cegła. I nie chodzi mi tu o to, że nie da się przez nią przebrnąć; raczej o to, że treść jest na tyle intensywna, że wielokrotnie trzeba czytać te same zdania, by choć trochę je pojąć.


Zen właśnie takie jest: niepojmowalne ludzkim umysłem, bo nie chodzi o to, by je pojmować. Dla osób, które kierują się w życiu przede wszystkim logiką (w tym dla mnie), zrozumienie Zen nie ma racji bytu, bo nie da się go zrozumieć — nie opiera się na logice. Celem Zen, jeśli dobrze to rozumiem, jest osiągnięcie satori, oświecenia, które polega na przyjęciu nowej perspektywy, by "zrozumieć" świat na nowo. Nie chodzi tu o osiągnięcie stanu pustki, tylko stanu pełni. Jedynie zaginając obecny sposób myślenia, wykręcając mózg za pomocą koanów (nielogicznych dla niewprawionego umysłu, zagadkowych opowieści) można w pewnym momencie osiągnąć satori i w pełni posiąść Zen.


Z książeczki tej wynika też, że Zen nie jest dla każdego. Wymaga wytrwałości w dążeniu, pracy umysłowej, rozważania. Tym trudniejsze jest do osiągnięcia przez człowieka Zachodu, który żyje w świecie logiki i opiera się na starogreckiej dialektyce. Być może z tego powodu nie jest dla mnie, przynajmniej nie teraz, bo nie czuję braku związanego ze sferą duchową, którą Zen mogłoby zapełnić, ale na pewno coś we mnie po tej lekturze zostanie.


A, i książka niezbyt nadaje się do czytania przed snem (jednocześnie usypia i wymaga dużego skupienia, by zrozumieć, co autor ma na myśli). O wiele lepiej czyta się ją w przychodni.


Prywatny licznik (od początku roku): 7/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo


#buddyzm #zen

af1e4538-eee9-496e-85eb-a6a7dfc0e3e6
2e890673-60f6-45c9-9690-1744b7ba6ed8
Wrzoo userbar

@Wrzoo No ale taguj proszę #buddyzm i #zen


Troszkę uzupełnię.

Celem Zen, jeśli dobrze to rozumiem, jest osiągnięcie satori, oświecenia, które polega na przyjęciu nowej perspektywy

W zasadzie to oświecenie jest efektem ubocznym. Jeśli ktoś dąży do oświecenia to tam nie dotrze, jeśli tam nie dąży, to się tam znajdzie, ale zgubi się na nowo, gdy się zorientuje, że jest na miejscu.


koanów (nielogicznych dla niewprawionego umysłu, zagadkowych opowieści)

Koany są nielogiczne również dla wprawionego umysłu, bo ich celem jest wysadzenie praktykującego z dualizmu myślenia (dobry-zły, działa-nie działa). Nie mają mieć rozsądnego rozwiązania, które da się opisać słowami i zawrzeć w książce.


Odkąd odwiedziłem japońskie ogrody zen chce trochę poznać temat buddyzmu zen. Próby oglądanie czegoś na yt - porażka, nic nie rozumiałem, jakiekolwiek skupienie odlatuje momentalnie. Muszę kiedyś tą lekturę wziąć do ręki 😄

Zaloguj się aby komentować

Aż specjalnie weszłam na ściek, żeby sobie powspominać, jak to drzewiej bywało.

I to nieodżałowane logo z babcią

#hejto #5urodzinyhejto #urodzinyhejto

71277766-397f-4432-893e-f679ce5e08a3
56b6ba30-b7b5-4270-81b1-af24199922f9
b5b7052e-15c8-48a4-819d-073ce18281b8
c4db943b-372b-47e5-847e-8e5a6878fae7
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Sto lat, Hejto! Szok, że minęło nam już wspólnie 5 lat.


Pamiętam jak dziś wpis na Wykopie w odpowiedzi na powstanie portalu Albicla, w którym chłopaki złożyli obietnicę stworzenia lepszego portalu w 24 godziny.

Pamiętam też te wszystkie papajowe nicki i żółtotwarzowe obrazki, które zalały portal nieco podobny wówczas do Facebooka. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ile ja bym dała za screen z tamtych dni!


Niesamowite jest, jak Hejto zmieniło się od tamtej pory. I cieszę się, że jestem tu od początku. Choć, oczywiście, trzeba było grubych przegięć na Wykopie (a konkretnie, afery orlenowej), bym przeniosła się tu z całym swoim mandżurem (pozdrowienia dla @George_Stark, który również lubi nieść mandżur) i Owczarkiem na stałe.


Niech żyje, żyje nam


#hejto #urodzinyhejto #5urodzinyhejto #rocznica #hejtorocznica

78a73576-4485-4627-9cd4-abcf9d2cb320
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

185 + 1 = 186


Tytuł: Historia kobiet w 101 przedmiotach

Autor: Annabelle Hirsch

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Słowo/obraz terytoria

Format: książka papierowa

Liczba stron: 432

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5210377/historia-kobiet-w-101-przedmiotach


Zobaczyłam tę książkę w katalogu nowości w bibliotece i zainteresował mnie format. Dałam się trochę zbaitować.


Przedmioty, które dobrała autorka, służą jako ilustracja do opisu historii kobiet i ich miejsca w społeczeństwie na przestrzeni lat. Zaczynamy od prehistorii, kończymy zaś na współczesności. Każdy przedmiot przedstawiony jest na czarno-białym zdjęciu (minus, bo autorka czasem mówi o detalach i barwach, których nie widzimy) i poświęcone są mu około 2,5-3 strony tekstu.


I o ile do doboru opisywanych przedmiotów (których w większości nie znałam) i opisania ich historii — a wraz z nią historii kobiet — nie mogę się przyczepić, to, niestety, ta książka ma tę samą wadę, co wiele innych książek z historią kobiet w tle. Autorka rzuca w niej bardzo "zaczepnymi" i tendencyjnymi zdaniami. Bo hurr durr mężczyźni źli, a kobiety uciskane hurr durr. Zawsze sięgając po tego typu książkę mam nadzieję, że tym razem tak nie będzie, i zawsze się zawodzę. Mimo dobrych zamiarów autorki, ma to zupełnie odwrotne działanie, odbiera to przyjemność z czytania i nie mogę z czystym sercem polecić tej pozycji.


Ciekawostka z książki na osłodę: "Przygody Tomka Sawyera" Marka Twaina były pierwszą książką napisaną w całości na maszynie.


Prywatny licznik (od początku roku): 6/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo

5ee1e3ef-5abe-46de-b481-ffb8f7fbeacf
8b857f96-061b-4770-89a9-b7591dbda387
Wrzoo userbar

@Wrzoo "hurr durr mężczyźni źli, a kobiety uciskane hurr durr" to jest faktycznie bolączka większości książek na ten temat. Zresztą podobnie jest z tematyką rasizmu. Zawsze uciskani czarni i biali jako potwory żądne krwi, gwałtu i gotowi wieszać na szubienicach. Obiektywizm takich pozycji bardzo na tym traci.

Zaloguj się aby komentować

W tym roku przekażę 224,65 zł nie swoich pieniędzy na WOŚP.

Rodzice zaszczepili we mnie podejście, że żaden pieniądz nie śmierdzi, nawet groszak znaleziony na ulicy. A że wraz z @owczareknietrzymryjski mamy oko do drobniaków leżących na ulicy (a czasem nawet i banknotów)...

...To parę lat temu postanowiliśmy wszystkie znalezione pieniądze gromadzić w słoiczku i raz w roku przekazać je na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Dlatego też, tak jak i rok temu, bardzo zachęcam Was do założenia swojego słoiczka.

Bo fajnie jest obserwować rosnącą z każdym miesiącem górkę pieniędzy, cieszy też otrzymanie wiadomości na komunikatorze, że bliska osoba znalazła 50 groszy do dorzucenia — ponieważ zamiast walać się po kieszeni, pójdą na szczytny cel.


#wosp #wosp2026 #chwalesie

39beb016-812b-4850-9c13-386af699bbb1
5bc70a4c-3f03-4b51-92ef-b44fb80a9c9f
Wrzoo userbar

@Wrzoo Kurde, ale zarąbisty pomysł. Że ja na to nie wpadłem! A też udaje mi się często na ulicy bilony wypatrzeć. W każdym razie słoik założony - dzięki.

b9cd1a52-cbf5-4ada-987e-9047e786f1b2

Zaloguj się aby komentować

Czy u Was też tak jest?

Edycja 1: nazwy lokalne vs. oficjalne


Mamy w #gdansk dzielnice, które oficjalnie noszą jedną nazwę, ale mieszkańcy nazywają je zupełnie inaczej.


I w ten sposób mamy dzielnicę "Piecki-Migowo", ale tylko przyjezdni i urzędasy tak na nią mówią. Bo dla większości jest to "Morena". I jak ktoś powie, że mieszka "w Pieckach-Migowie" albo "na Pieckach", to od razu wiadomo, że ktoś nietutejszy jest.


Mamy też ulice, które mają utarte, nieoficjalne nazwy. Jest ulica Księdza Zator-Przytockiego, ale... mieszkańcy nazywają ją ulicą Czarną. Kiedyś nosiła tę nazwę, ale jako że znajduje się przy niej kościół, to nie mogła być przecież kojarzona z kolorem szatana.

Przemianowano ją więc, a oficjalne miano ulicy Czarnej nosi inna uliczka kilometr dalej. Ale żeby nie było tak łatwo, nawet księża mówią ciągle o "Parafii na Czarnej".


Czy w Waszych miejscowościach i okolicach też tak jest? Czy są miejsca, które mają oficjalne i "utarte" nazwy?


PS. To nie będzie jakaś regularna seria, więc proszę śmiało częstować się tagiem i zadawać pytanka.

#czyuwasteztakjest #pytanie #lokalnyfolklor #kiciochpyta

53d712b3-b336-48b4-823a-859b21186412
Wrzoo userbar

@Wrzoo Chyba każde małe miasteczko ma dzielnicę bloków, która może i ma jakąś nazwę, ale wszyscy nazywają ją "Manhattan".

@Wrzoo Z dzielnicami lub ulicami nie przypominam sobie, ale w ciągu ostatnich lat parę razy w Toruniu słyszałem, jak ktoś mówiąc o Auchan przy Grudziądzkiej mówił, że był "w Żanie". Za chwilę będzie 20 lat, jak Geant odszedł z Polski, ale nazwa pierwszego właściciela została.

Zaloguj się aby komentować