Zdjęcie w tle

Shagwest

Gruba ryba
  • 457wpisów
  • 2287komentarzy

No więc byłem pierwszy raz na torze. Pierwszy raz po pięciu latach od zrobienia prawka to może trochę późno, ale lepiej późno niż później. Ekipa z "Mototrasa Jarosław i Przyjaciele" z, owszem, Jarosławia wpadła na pomysł wynajęcia na pół dnia toru w Lublinie i skrzyknięcia znajomych i znajomych znajomych na wspólne szkolenie. 60 miejsc wyprzedało się migiem. Motocykle - pełen przekrój, od Goldwingów przez przecinaki po 125 cm3.


Szkolenie prowadziła lubelska Moto Sekcja. Standardowe szkolenie oferują na trzech poziomach zaawansowania i kosztuje między 440 a 540 zł. U nas w takiej grupie wyszło 395 zł i od razu mieliśmy poziom 2, czyli ćwiczenie przede wszystkim przeciwskrętu i przeciwwagi. Na teren ośrodka szkolenia wjechaliśmy o 10 i zaczęliśmy od wyjedzenia kanapek z cateringu przygotowanego dla porannej grupy. Następnie od 11 czekał nas dwugodzinny standup, podczas którego od instrukora z 40-letnim doświadczeniem w jeździe nasłuchaliśmy się sporo nie tylko o tym, jak motocyklista ma prowadzić motocykl, ale też jak ma prowadzić siebie pod względem moralnym. Było o prawidłowym ułożeniu kończyn, o stroju, o składaniu się do zakrętu, o regulacji kierownicy, dźwigni i klamek, o pracy hamulcami, o pomaganiu sobie nawzajem i nieuciekaniu przed Policją. W tym czasie na torze szalała poranna grupa na wyższym poziomie zaawansowania, przy okazji pokazując nam to, czego na torze robić nie wolno. A mianowicie - na torze obowiązuje zakaz wywracania się. Od tego zakazu ważniejszy jest tylko całkowity zakaz wjeżdżania w bannery reklamowe. Niestety, nie każdy się stosuje.


Po wykładzie obowiązkowa rozgrzewka - 60 osób w spodniach motocyklowych robiących pajacyki w pełnym słońcu (no, niektórym udało się zmieścić w cieniu) przy 30 stopniach to dość niecodzienny widok. I po niej w końcu wjeżdżamy na tor. Na początku przejechaliśmy powoli cały tor, by w ogóle zobaczyć, jak on wygląda. Tor w Lublinie nie jest wielki, wychodzi chyba równy kilometr, ma zakręt za zakrętem i żadnej prostej do pociśnięcia. Więc to tor czysto do ćwiczenia techniki, a nie jazdy na wprost. Następnie rozdzieliliśmy się na cztery grupy według własnej oceny: grupa à la szybka, à la średnia, à la wolna i à la reszta. Ustawiłem się w tej trzeciej, bo wprawdzie jestem świadom, że jeżdżę jak kloc, no ale ustawianie się z Goldwingami i Harleyami w czwartej grupie to jednak trochę przesada.


Jazdy trwały po około 10 minut i można było według uznania przeskakiwać do innych grup. W kilku miejscach na torze stali instruktorzy, którzy prostymi gestami pokazywali, co robimy źle. Więc jedziesz i widzisz, że masz się bardziej wychylać, że nie patrzysz w zakręt, że nie trzymasz dwóch palców na klamkach albo stopy masz na kaczkę. Fajna sprawa, bo feedback jest od razu, a nie dopiero po kilku minutach jeżdżenia jak osioł dowiadujesz się, że wszystko robisz źle. Oprócz tego oczywiście w przerwach można pogadać z głównodowodzącym i dopytać, co robisz nie tak.


Najwięcej problemów miałem z pokonywaniem szykan z użyciem przeciwwagi i tylnego hamulca. Trzeba to zrobić z odpowiednią, niezbyt małą, prędkością, motocykl przerzucać pod sobą raz na jedną, raz na drugą stronę, jednocześnie trzymając stały gaz i przy każdej szykanie przyhamowując tyłem, by mocniej i szybciej złożyć moto. Instruktor pokazał nam to kilka razy na Harleyu Pan America 1250 (piękny sprzęt) pożyczonym od jednego z kursantów i robił to z taką gracją i prędkością, jednocześnie gadając do nas przez zestaw nagłośnieniowy, że wszyscy mieliśmy wielkie oczy. I o ile po kilku okrążeniach nawet zaczęło mi to wychodzić, zwłaszcza łapałem już jakąś synchronizację między szykanami a pulsowaniem tylnym hamulcem, to jak później podnieśli poziom trudności przez zwiększenie szykan, wszystko poszło się paść. No, jest tu sporo do nauki.


Trochę lepiej ze składaniem się w zakręcie. Wprawdzie miałem wrażenie, że już mi brakuje rąk, by pochylić się bardziej, że zaraz spadnę z tego motocykla, a instruktorzy i tak za każdym razem przy każdym okrążeniu pokazywali mi, że się nie składam wystarczająco, ale wieczorem pod koniec jazd już udało mi się zrobić kilka okrążeń bez tego pouczenia. Zakładam, że zaczęło mi iść lepiej, choć mogli też stwierdzić, że ten debil z numerem 22 ich ignoruje, więc szkoda marnować energię na pokazywanie mu czegokolwiek.


W każdym razie, do godziny 19 zrobiłem po torze 50 kilometrów ze średnią prędkością 30 km/h. Wydaje się śmiesznie mało, ale wcale tak nie jest. Przednią oponę zamknąłem do końca (ja na niej w zeszłym roku w Rumunii byłem i na Transalpinie jej nie zamknąłem :|), tylnej też niewiele brakuje. Nie żeby to był jakiś cel czy ważny wyznacznik czegokolwiek, ale widać może, że nabrałem trochę śmiałości w składaniu się na zakrętach. Teraz pozostaje dużo ćwiczyć we własnym zakresie, bo takie kilkugodzinne szkolenie na torze tylko pokaże, co trzeba robić. A utrwalenie wiedzy i wyrobienie pamięci mięśniowej już wymaga wielu godzin ćwiczeń. Słupki mam, więc w weekend ruszę na jakieś drogi techniczne i powygłupiam się.


Ogólnie polecam samo szkolenie na torze, jak i za⁎⁎⁎⁎stą ekipę z lubelskiej Moto Sekcji i ludzi z Mototrasy Jarosław i Przyjaciele. Muszę jeszcze z raz się w tym sezonie wybrać na taką zabawę.


#motocykle

ec120e95-f53c-49e9-af30-1cd397683a65
5b0eb019-bb3c-457b-b5fb-d1246eabf082
2604a2a3-c391-49f1-a272-bedc984da023

"Przednią oponę zamknąłem do końca (ja na niej w zeszłym roku w Rumunii byłem i na Transalpinie jej nie zamknąłem :|)"

moc dlatego ze na torze inna przyczepność i nie ma strachu ze te cienka granice przekroczysz a na drodze zamykając nie zostawiasz marginesu błędu? tak słyszałem


Były tam kible?

@SuperSzturmowiec Nie było żadnego, choć niektórzy na dzisiejszych maxi skuterach niejednego by na takim torze wzięli.


Nie no, jasne, że na torze masz dużo bezpieczniejsze warunki - tor wyszorowany rano, zero piachu, żadnych ślepych zakrętów, krawężników, plam oleju, nikt nie jedzie z drugiej strony, nie spadniesz w przepaść. Chodzi mi o to, że na Transalpinie masz piękne, długie otwarte łuki, gdzie wykładanie się to poezja. Przede mną jechał wtedy dużo bardziej doświadczony kolega na Fazerku i obserwowanie go, z jaką gracją wchodzi w zakręty to była sama przyjemność. I on jadąc zupełnie relaksacyjnie bez ciśnięcia na rekordy zamknął wtedy opony z łatwością.

Rok temu obiecałem sobie że w 2024 pójdę na takie szkolenie, później że jak zdam na A, jak już zdałem na A to że na pewno przed jesienią pójdę.

Mamy koniec sierpnia...

@winet Mi po zdaniu prawka mój nauczyciel ze szkoły jazdy powiedział "to do zobaczenia na torze na doszkalaniu" i tak pięć lat powtarzałem, że "no trzeba". Ale w końcu wpadła oferta nie do odrzucenia i już naprawdę trzeba było jechać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Naszła mnie ochota na jakąś niezobowiązującą kolorową giereczkę, więc postanowiłem dać szansę Immortals of Aveum (tym bardziej, że mam ją w cenie PS Plus). Zainstalowałem, zmęczyłem zdecydowanie przeciągnięty wstęp i kurde, siadło. Za⁎⁎⁎⁎sta strzelanka w magicznej otoczce. Co ciekawe, najbardziej przypomina mi ona... Unreal Tournament 2003. Wbijam na arenę, latam na double jumpach, strzelam z Flak Cannona do przeciwników i mam z tego masę radochy.


Szkoda, że komercyjnie gra była całkowitą porażką. Stare ludzie w internecie mogą sobie pisać, że dziś wszystkie gry na jedno kopyto, ale jak przychodzi co do czego, to prawda jest oczywista - rynek chce militarnych albo overwatchopodobnych sieciowych shooterów i niewiele więcej. Sam zresztą też olałem tę grę w okolicach premiery. A patrząc na trofea, to nawet mimo posiadania gry i odpalenia, mało kto daje jej szansę - osiągnięcie "pokonano 100 wrogów" ma 54% graczy. Trochę to wina naprawdę długiego wstępu, no ale tak czy siak, bardzo słabo.


W każdym razie, polecam. Choćby po to, by docenić fakt, że czasem nawet u dużego wydawcy zdarzy się mniej bezpieczny projekt.


https://youtu.be/mNP3ztvNBFI?si=PR6nPNPDkQn0vf7o #ps5 #gry

@Shagwest ograłem w gamepassie i za⁎⁎⁎⁎sta gierka. Gameplay jest powtarzalny, fabularnie xd ale jakoś mnie to bawiło. Jednak kupić bym pewnie nie kupił. Za darmo świetny tytuł

@SuperSzturmowiec Zawsze oglądam, co daję, zeby przypadkowo niemieckiego filmu przyrodniczego nie wkleić, a gejmplejów nie oglądam wcale

Zaloguj się aby komentować

Master Boot Record to moje największe odkrycie tegorocznego #brutalassault . Znaczy znałem wcześniej z płyt, ale koncertowo zupełnie urwali mi wszystko. Szkoda, że przegapiłem zeszłoroczny występ w Hydrozagadce, ale 11 listopada grają we Wrocławiu. Bilet już kupiony


Teoretycznie jednoosobowy projekt metalowy osadzony w klimatach retrokomputerów. Mocna chiptune'owa elektronika z syntetycznymi gitarami. Teoretycznie, bo zdaje się, że wyewoluował już w pełnoprawny zespół i nadchodzący album został nagrany w pełnym składzie, z żywym wiosłem. Typek dokoptował sobie naprawdę świetnego gitarzystę, który jest w stanie odegrać te klawiszowe szaleństwa na gitarze - zresztą on ma jakiś coverband Yngwiego Malmsteena, co samo w sobie świadczy o jego poziomie technicznym. Więc finalnie wychodzi zaskakująco skomplikowane technicznie granie.


https://www.youtube.com/watch?v=P_FdTLIoIXw


#muzyka #metal #muzykaelektroniczna #amiga

AROTTENBIT zainteresował mnie czytając line-up Brutal Assault, przesłuchałem na yt i teraz zastanawiam się nad kupnem kasety. ( ͡o ͜ʖ ͡o)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dodheimsgard urwał d⁎⁎ę przy samej szyi w 2023 albumem Black Medium Current i strasznie sie ucieszylem, ze sporo z niego odegrali na żywo. I tym samym ja kończę #brutalassault, mam dość. Rano trzeba wsiadać na koń i wracać do domu.


Bilet na przyszły rok już kupiony.


#metal

5a660d82-d7f2-4c03-829c-cb84357e8917

Zaloguj się aby komentować

Nadal żyję. Dziś Primordial. Wprawdzie od nastu lat nagrywają jedną płytę w kółko, ale to dobra płyta jest.


#brutalassault #muzyka #metal

4e1147f4-7331-4290-b119-08870701434a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Master Boot Record - dzieciaki idealnie trafiają w mój nostalgiczny gust. Jak ktoś kocha klimaty starych komputerów, to bardzo polecam! #brutalassault #atari

73d1dd98-2124-4045-8fdc-91b0b67b0440

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A tera Finntroll na #brutalassault. Jeden z tych zespołów, które poznałem dziecięcięm będąc i mimo iż nie okazał się on poźniej poważnym boysbandem, którego wypada sluchać, to zawsze uwielbiałem. Czysta zabawa!


#metal #muzyka #koncerty

2641229b-ed17-4c2d-853a-9fc7d626f5c6

Zaloguj się aby komentować

No i pięknie Grand Magus gniecie. Uwielbiam taki klasyczny doom. A prawdę mówiąc, ciężko w tych czasach o dobre zespoły w tym gatunku.


#brutalassault #muzyka #metal

88fb42f6-c990-4606-81b7-eb23a488d2f5

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj był dzień rozgrzewkowy, prawdziwy fest #brutalassault zaczyna się dzisiaj. Otworzyli bramy, koszulki zakupiłem, teraz trenuję robienie poważnych min, bo tu letko nie będzie. Pierwszy naprawdę mnie interesujący dziś zespół to Grand Magus występujący gdzieś tak po 15. Fajny doom, taki mocno Candlemass wanna be, ale dużo lepszy niż ten Candlemass w ostatniej dekadzie.


#muzyka #koncerty #metal

c697c23a-dbe2-408c-b067-5ce916ad3787

@Shagwest patrzę na lineup i co chciałbym zobaczyć? (kolejność przypadkowa):

Akhlys, Baroness, Brutus, Carcass, Cynic, Deicide, Dopethrone (chociaż widziałem w Londynie, wypas! polecam!), Emma Ruth Rundle <3, Exodus, Gaupa (bo ominąłem na Deserfest w Londynie, a są świetni), Impaled Nazarene, Laibach, New Model Army, Pestilence, Satyricon, Stoned Jesus, Testament <3, The Obssesed, Totenmesse.


Zacnie to wygląda! Baw się dobrze \m/

@tomwolf Ja Dopethrone poznałem dość niedawno, przy poprzedniej płycie. Ale ten kawalek "Snow Dagger" po prostu miażdży, nic więcej nie mogę o nim napisać.

Pogo swoją drogą, pamiętam jak się kiedyś że sceny w tłum skakało. Raz po takich kilku skokach zostałem z jednym butem i musiałem wracać do domu tylko w jednym. Pamiętam do dzisiaj to było na koncercie Kazika.

Zaloguj się aby komentować

@Shagwest darcie ryja, wrzaski do mikrofonu, jacyś dziwni kolesie w długich włosach, pełno szatanistów pewnie wkoło. Ale tam musi być za⁎⁎⁎⁎ście! Twoje zdrowie

Dzięki za tag, nie znałem (ja głównie elektronika na co dzień), włączyłem na Spotify i za⁎⁎⁎⁎ste naparzanie. Będzie słuchane w drodze na górkę w weekend udanej zabawy

Zaloguj się aby komentować

Dzień pierwszy #brutalassault, warmup party. Na razie zwiedzanie twierdzy, jakieś pierwsze zespoły też będą grać. Wystawiają się sympatycy Mad Maxa


#muzyka

0efed94a-982f-4a3c-90d8-863caa0be053

Zaloguj się aby komentować