Zdjęcie w tle

Maciek

Gruba ryba
  • 331wpisy
  • 1308komentarzy

No dzień dobry! :3

Problem emerytur, który dotyczy nas wszystkich bez wyjątku, rozbity na czynniki pierwsze. Autorem jest prof. Szarfenberg z Uniwersytetu Warszawskiego


#emerytura #polska #ciekawostki

d254a09d-9774-41e5-a265-720355608bac
2ebc2765-c59d-42f9-9ff4-f4dc5f4fc713

No i legancko, wszystkie naukowe artykuły powinny mieć dokładnie taką prostą, jasną, przejrzystą formę zamiast wysrywów i gawęd na kilkadziesiąt stron.

Ładnie widać, że obecna polityka emerytalna się nie sprawdzi bez dodatkowych zmian. O ile rozumiem rząd Tuska, plan jest taki że nie podwyższamy wieku emerytalnego, bo ludzie nie chcą, ale będziemy zachęcać że dłuższa praca oznacza wyższą emeryturę. Tylko że jak widać z tej rozpiski, większość ludzi i tak będzie otrzymywać emeryturę minimalną, więc nie będzie im się opłacało pracować dłużej. Oczywiście nie będzie to dotyczyć tych którzy zarabiali dużo, więc jak przejdą na emeryturę później to dostaną emeryturę jeszcze większą. Prostu przepis na stworzenie ogromnego rozwarstwienia społecznego wśród starszych ludzi, a to jak wiadomo nigdy nie kończy się dobrze.

Zaloguj się aby komentować

1. stycznia to ogólnopolski dzień weryfikacji czy mieszka się z ludźmi, czy ze śmieciarzami.


Jeśli parking na osiedlu czy pobliskie boisko są posprzątane, nie ma butelek lub pustych opakowań po fajerwerkach, to znaczy że mieszka się między ludźmi.


Jeśli po strzelaniu został syf, to niestety mieszka się między smieciarzami.


Zawsze jestem dumny z tego że miałem szczęście zamieszkać na osiedlu gdzie po sylwestrze worki ze śmieciami są pięknie ustawione przy śmietniku.

Ale boisko jest tak, za przeproszeniem, zajebane śmieciami wszelkiej maści że ręce opadają.


#nowyrok #fajerwerki #gorzkiezale #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W Świętach najbardziej lubię powrót od rodziny do domu. Przede wszystkim ze względu na temperatury w pomieszczeniach.


U nas na kwadracie standardowo jest tak jak na zdjęciu. Jak dochodzi do 22 stopni, to kaloryfery są wylaczane, do tego wietrzenie rano i przed spaniem.


A u teściów? Chciałbym napisać że jak w lesie, ale to złe porownanie. Mam wrażenie że u nich nie dość że kaloryfery chodzą calą dobe na maksimum i nie da się ich skręcić bo nie ma kurków, to jeszcze mają wstręt przed otwieraniem okien. Po jednym dniu łeb mnie boli do końca świąt. A otwórz okno w któryms pokoju to zaraz wyczują, mimo że są dwa piętra niżej.


To samo jacyś kuzyni czy brachol. W domu nahajcowane jak w kotłowni okrętowej, a i tak wszyscy zasmarkani. Ja nie wiem jak ludzie mogą trzymać w pomieszczeniach ponad 25 stopni przy wilgotności przekraczającej 70%, co w tym jest komfortowego...


#gorzkiezale #zalesie

fa19f09a-1dba-47cd-9b3a-42290243bfb5

Mieszkam w uk i u mnie jest odwrotnie. Wszędzie pizga. Imigranci jeszcze czasami trzymają ciepło w mieszkaniach i domach, ale lokalsi to 14 stopni i zadowoleni. Masakra. W dodatku nieruchomości są słabo ocieplone, a prąd drogi, więc trudno jest utrzymać dobre warunki. Jestem teraz na urlopie w PL, ciekawe jak zimna i wilgotna będzie moja chata jak wrócę.

@Maciek Mam to samo w domu rodzinnym

Zasiadłem do stołu w spodniach i koszuli z długim rękawem. Poprosiłem o otwarcie okna bo były ponad 24 stopnie. Po otwarciu okna okazało się że śmierdzi palonym szajsem od sąsiada a z komina leci gęsty szaro-czarny dym. Trzeba było więc zamknąć. Po godzinie przebrałem się w spodenki i koszulkę bez rękawów jak rasowy konkubent. Co roku jest to samo.

Zaloguj się aby komentować

Praca 27-31.12 to jest coś wspaniałego. Żadnych spotkań, żadnych nagłych zdzwonek, żadnych wrzutek zadań. Kilka dni w których człowiek w końcu może zrobić to co od dawna chciał zrobić, a wiecznie nie ma na to czasu. I to niepisane porozumienie między tymi nielicznymi ludźmi dostępnymi na teamsie, że nie piszemy, nie dzwonimy, udajemy że nas nie ma.

Tak chyba wygląda ten mityczny deep work jak nikt niczym tyłka nie zawraca.


#pracbaza #korposwiat

@Maciek Dokładnie, dlatego nie mam problemów z niebraniem urlopu między świętami i sylwkiem. Najspokojniejszy czas w robo.

Zaloguj się aby komentować

Chwalę się prezentem.

Świetnie odwzorowany model bolidu Benetton B8194, w którym Michael Schumacher zdobył swój pierwszy tytuł. Zwracam uwagę na detale w skrzydłach i sidepodach.


#f1 #formula2 #klocki #heheszki

3b127bc9-ad37-4a9d-94c2-75a12699b263
a671b3c1-e8cd-4ae2-98a9-506b6b985d37

Zaloguj się aby komentować

Tomkinie i Tomki.


Z okazji Świąt życzę Wam zdrówka, pomyślności wszelkiej, spokoju, mniej zmartwień a więcej powodów do uśmiechu, no i piniąchów.

Żebyście przy tym wigilijnym stole dziś narobili dużo ciepłych wspomnień, żeby nie było jutro problemów z gastryką, i żeby kalorie z pierożków, uszek, ryb, sałatek, magicznie wyparowały nocą. A jeśli pojawią się w waszą stronę teksty które nie powinny padać, zwłaszcza w taki dzień, to życzę wam albo dużo siły w ich przemilczaniu, albo dużo mocy w asertywnym stawianiu granic przeciwko nim.


I żebyśmy w przyszłym roku też się tu wszyscy na tym naszym hejto spotkali.


#swieta #zyczenia #hejtoswieta

Zaloguj się aby komentować

Dzielę się fajną rzeczą.


Jeśli ktoś lubi #raportostanieswiata Rosiaka, albo obserwuje Ośrodek Studiów Wschodnich i podobne źródła, to ostatnio trafiłem na magazyn Nowa Europa Wschodnia, wydawany przez Fundację Kolegium Europy Wschodniej im. J. Nowaka-Jeziorańskiego.


Przyjemnie się to czyta, zwłaszcza jeśli ktoś lubi formę magazynu.


https://magazyn.new.org.pl/


#neuropa#europa #swiat #wiadomoscipolska #wiadomosciswiat #reportaz #magazyny

Zaloguj się aby komentować

#medicover bawi i uczy.

Abstrahując od przyczyn, w niedzielę wieczorem przy nachylaniu zacząłem czuć kłujący ból i ogromny dyskomfort w okolicy dolnych żeber. Miałem kiedyś złamane żebra, i ten ból mocno przypominał tamten. Dzwonię rano na hotline medicover i mówię że potrzebuję wizyty specjalisty na cito, bo czuję że mogę mieć złamane żebra. Typka mówi (cytat) "jak żebra to ortopedy" i umówiła wizytę. Pojechałem, wchodzę do gabinetu, lekarz pyta co się dzieje i już po chwili mówi że mi nie pomoże, bo ortopeda nie zajmuje się klatką piersiową. Powiedział mi co i jak, do kogo iść, ale wyszło że teraz na wizytę do właściwego specjalisty muszę czekać dwa dni, więc zrobiłem w medicover reklamację z prośbą o przyspieszenie wizyty. 

Co odpisał medicover? 

W pierwszej wiadomości, że na infolinii wzorowo skierowano mnie do specjalisty i oni nie mogą ponosić odpowiedzialności za to że lekarz nie spełnił moich oczekiwań w reakcji na uraz. 

Napisałem, że owszem, skierowali mnie do specjalisty, ale niezajmującego się klatką piersiową, więc taka wizyta była dla mnie bez sensu. 

Co na to obsługa klienta?

Że w trakcie połączenia z infolinią mówiłem że boli mnie w żebrach, a nie w klatce piersiowej, więc oni wszystko zrobili dobrze. 




#medycyna

Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że prywatna opieka medyczna jest wtedy, kiedy na koniec wizyty odbijam kartę.

Wszelkie magiczne ubezpieczenia, to loteria, raz będzie git i szybko, a raz nie ma specjalisty, albo słaby, albo co tam jeszcze.


Kiedyś dawno robiłem marketingi dla Luxmedu i raz typ na spotkaniu wypalił, że pulmunologa to już nie promować, bo oni już tego nie oferują, bo jest 3 specjalistów w kraju i są za drodzy, więc zrezygnowali. Też dało do myślenia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wszyscy śmieszki heheszki ze spotify wrapped, bo ludzie się jarają że słuchają muzyki której słuchali, tymczasem moją druga najczęściej słuchaną piosenką jest kawałek którego nie znam, artysty o którym nigdy nie słyszałem, gatunku którego nie słucham


Do tego w moich topkach nie ma artystów których katowałem gdzieś od sierpnia praktycznie codziennie


Fajny ten algorytm, taki nie za dokładny


#spotify #spotifywrapped

U mnie na topie jest piosenka, która rozpoczyna playlistę. Czy ją lubię? Średnio, przejadła mi się, ale nowości są na dole i ich słucham najczęściej. Gdy kończą grać, playlista idzie do początku, ja po paru sekundach ją przełączam znowu na coś nowego, ale zlicza to jako odtworzenie. Może jest gdzieś opcja odtwarzania playlist w drugą stronę, ale jeszcze jej nie szukałem.

@Maciek mam dokładnie to samo, nie znałem 2 z 5 najczęściej słuchanych utworów xD W sensie kojarzyłem, ale nie przypominam sobie żebym kiedyś je sam włączył a tym bardziej jakoś katował. W przeciwieństwie do niektórych innych...

Generalnie takie pierdololo

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś pisałem tu, o reportażu Józefiaka "Wszyscy tak jeżdżą" w dość polecający sposób i czuję się w obowiązku mocno sprostować.


Książkę w pewnym momencie wrzuciłem na półkę, bo mnie za bardzo poruszało to co w niej czytałem. Wróciłem do niej niedawno, zacząłem czytać od nowa i coś rzuciło mi się w oczy.

Poprzednim razem zacząłem ją czytać krótko po wypadku Majtczaka, a treść książki potęgowała we mnie złość na kulturę jazdy i mentalność w Polsce. Teraz, kiedy wróciłem do niej na chłodno odpaliła mi się lampka.


Ogólnie czytam dużo reportaży. Dla mnie dobry reportaż to taki, który albo pokazuje mi nową perspektywę czegoś, albo pokazuje w bezstronny sposób dwie strony jakiegoś zjawiska. Jak czytam jakiś news, czy komentarz do badania, albo właśnie reportaż, to jeśli za często się z czymś zgadzam, albo wręcz tłumaczy mi się czemu to że coś jest inaczej niż ja uważam to nic godnego uwagi, to odpala mi się czerwona lampka. Tak było tym razem gdy wróciłem do książki Józefiaka.


Rzuciło mi się w oczy, że każdy bohater, którego słowa, historia, zachowanie potwierdzają tezy stawiane przez autora jest podkoloryzowany. O ofiarach wypadków pisze się dużo, emocjonalnie. Sprawców wypadków pokazuje się zawsze jako bezrefleksyjnych i nie ma miejsca na sprawdzenie co sprawiło że do wypadku doszło. Zawsze kiedy pokazywano perspektywę jakiegoś aktywisty pro-samochodowego, jego tezy były torpedowane komentarzami z podlinkowanymi badaniami, że tak nie jest, że to złe myślenie, albo w ogóle pomijane (temat zbyt dużej ilości znaków, które wprowadzają w błąd i wpływ tego zjawiska w książce nie jest podjęty), czy wręcz wyszydzane i porównywane do pseudonauki. W drugą stronę to się nie zdarzało.


Najbardziej jaskrawy przykład, to rozdział o Jaworznie. Miasto w książce Józefiaka zostało przedstawione jako przykład jak robić infrastrukturę drogową aby było bezpiecznie, nowocześnie, z myślą o wszystkich. Tomasz Tosza, do niedawna zastępca MZDiM w Jaworznie, oraz prezydent miasta Paweł Silbert zostali tam przedstawieni jako ludzie z wizją. W książce prawie że chwali się ich podejście polegające na tym aby pewnych zmian w infrastrukturze (np. likwidacji parkingu, zwężeniu dróg) nie konsultować z mieszkańcami bo będą problemy, oraz wprost jest powiedziane że z kierowcami nie należy rozmawiać, bo jak zmiany zostaną wprowadzone to i tak się wszyscy przyzwyczają, zobaczą że nie jest tak źle i można działać dalej. Także nagle się okazuje, że brak konsultacji społecznych jest dobry, jeśli wyklucza z dyskusji kierowców, oraz kiedy eliminuje ryzyko że ktoś oprotestuje pomysł potwierdzający tezy autora książki.


Tak się składa że moi sąsiedzi, oraz jedna koleżanka z pracy są z Jaworzna, a ja lubię dopytywać. Pogadałem z nimi o tym co sądzą o Tosze, Silbercie i ich działaniach i wyszedł mi obraz totalnie odrębny od tego co dał mi autor książki. W książce nie mogłem przeczytać o tym, że inwestycje tych dwóch panów odbywają się kosztem rzeczy na których mieszkańcom zależy, oraz podnoszeniem podatków aby te pomysły finansować i utrzymac. W rozdziale-laurce dla prezydenta nie mogłem się dowiedzieć tego że owszem, infrastruktura się rozwija, ale inne aspekty kuleją przez co Jaworzno się wyludnia bo koszty życia rosną a poziom życia stoi.


Miałem się zabrać za "Patodeweloperkę" tego autora, ale teraz podziękuję, bo czuję że nie dowiem się z tego reportażu nic nowego.


W ogóle mam taką smutną refleksję, że nawet ten mój ukochany reportaż dosięgnęła klątwa języka zagłady. Jak Winnicka pisała "Angoli", "Greenpoint" to nie po to aby się pośmiać z tej emigracji, a aby ją zrozumieć. Jak pisała "Był sobie chłopczyk" to potrafiła o sprawcach zbrodni pisać tak, że czytelnik może zauważyć i zrozumieć mechanizmy które sprawiły że ona się wydarzyła. Bez demonizowania i bez usprawiedliwiania. Dwie perspektywy.


A u Józefiaka, teraz to widzę, książki wpisały się w trend. Jest bardzo głośno o piratach drogowych - zrobię reportaż o nich, ale tylko z perspektywy ofiar oraz walki z nimi, ich perspektywę ujmę ale jakoś ją skomentuję żeby wyszli na gorszych niż są. Teraz jest na topie temat deweloperki, więc napiszę o tym.


To samo jest w artykułach o higienie cyfrowej Szymaniaka. Jego "Urobieni" czy "Zapaść" były w porządku. Pokazywały po prostu niemoc z czymś co się dzieje. Ale jak sobie pomyślę, że on, ze swoim podejściem, z językiem jaki stosuje w swoich artykułach na Spidersweb miałby wziąć na tapet temat dzieci w świecie cyfrowym, to już wiem że nie wyszłoby z tego nic oprócz straszenia.


#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #reportaz

f4327fb6-a662-4d32-b6f2-5858fea16703

@Maciek zgadzam się w 100%. Ciekawy aspekt, dość marnie opisany. Sporo racji moim zdaniem autor ma, ale jednak brak przeciwwagi ewidentny. Podobne odczucia miałem czytając Wędrówka tusz Sabeli.

Po Zapaści Szymaniaka znalazłem go na Twitterze, dwa razy musiałem sprawdzać czy to ten sam człowiek.

Ogólnie jest chyba obecnie lipa z reportażami. Mam wrażenie, że jest wysyp reportaży-po łebkach, najlepiej ze słowem prawda w tytule. Takich byle jakich. Jakby wydawnictwa zauważyły, że tanią sensację łatwiej się sprzedaje.

@tschecov miałem to samo jak znalazłem go na LinkedIn. On w ogóle nie sprawia wrażenia osoby zdolnej do pochylenia się głębiej nad tematem.

W książce nie mogłem przeczytać o tym, że inwestycje tych dwóch panów odbywają się kosztem rzeczy na których mieszkańcom zależy, oraz podnoszeniem podatków aby te pomysły finansować i utrzymac. W rozdziale-laurce dla prezydenta nie mogłem się dowiedzieć tego że owszem, infrastruktura się rozwija, ale inne aspekty kuleją przez co Jaworzno się wyludnia bo koszty życia rosną a poziom życia stoi.

Nawet jeżeli ktoś mieszka w Jaworznie - jak może się kompetentnie wypowiadać w tych kwestiach? Ja np. nie jestem w stanie wypowiadać się merytoryczne co robi mój burmistrz.


Jaworzno się wyludnia bo koszty życia rosną a poziom życia stoi


Jaki wpływ ma burmistrz na te aspekty? Raczej skrajnie niewielki


Przejeżdżam przez Jaworzno regularnie i uważam je za b. dobrze skomunikowane a infrastruktura jest tam super

@michal-g-1 według mnie, ktoś kto mieszka w danym mieście jak najbardziej może się kompetentnie wypowiadać o tym co robi władza i jak jej działania wpływają na miasto. W końcu to ich to przede wszystkim dotyka.


Burmistrz (w Jaworznie prezydent) to główna władza miasta, kto jak nie on ma wpływ na poziom życia w mieście zarządzając choćby kwestia podatków czy dopłat do zlobkow czy przedszkoli.


Co innego przejeżdżać przez miasto, a co innego w nim żyć. Ja do dziś się nie mogę nadziwić że są ludzie co po weekendzie pobytu zakochują się w Toruniu, dla mnie jako osoby która żyła tam 25 lat to miasto nie do życia.

@Maciek ok.

Mówię jedynie iż jako mieszkaniec miasta X żyjący tam na codzień nie umiem kompetentnie wypowiadać się o burmistrzu X.

Burmistrz ma bardzo mały wpływ na mieszkańców poza sponsorowaniem klubów sportowych, instytucji, placów zabaw i dróg właśnie.

Ciekawy komentarz. Właśnie miałem się zabierać za tę książkę.


Jest od paru lat boom na reportaże i wydaje się ich ilości przemysłowe. Poziom niestety pikuje.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od zawsze mnie to interesowało - jak się organizuje życie w domu dziecka?


  • Czy dzieciaki z domu dziecka chodzą do standardowych publicznych szkół, czy mają szkołę w placówce?

  • Jak to wygląda z kupowaniem ubrań, butów? Wychodzi się z wychowawcą, idzie jakaś grupa?

  • Co się dzieje, jeśli potrzebujecie jakichś środków higieny typu np. podpaski, czy maszynki do golenia? Każdy ma swoje, czy są jakieś ogólne wydzielane?

  • A jak macie np. w szkole problem z jakimś przedmiotem, to czy jest możliwość uzyskać jakieś wsparcie typu korki, czy choćby odrabianie lekcji z wychowawcą?

  • Co się dzieje po ukończeniu pełnoletniości? Jak się usamodzielnia osoby które spędziły dzieciństwo w domu dziecka?

  • Czy jako osoba wychowująca się w domu dziecka możecie podejmować jakieś prace dorywcze typu udzielanie komuś korków żeby mieć swój hajs?


#pytanie #pytaniedoeksperta #domdziecka

@Maciek z tego co wiem, po ukończeniu pełnoletności dzieci z bidula otrzymują mieszkanie i pewne wsparcie finansowe na start. Moja mama zatrudnia właśnie taką dziewczynę, zaciążyła zaraz po wyjściu z bidula, teraz dziewczyna ma drugie dziecko już w pełni zaplanowane. Traktuje moją mamę jak zastępczą matkę, ogólnie super dziewczyna. Gdy moja mama złamała kostkę 2 miesiące temu ogarniala wszystko w sklepie, byłem pełen podziwu tego jak pracuje i się stara.

Edit: tak chodzą do standardowych szkół

@paulusll chyba dostaja mieszkanie komunalne, a nie na wlasnosc + bodajze po 16rz moga dostac mieszkanie, w ktorym zyja grupka celem przystosowania do zycia samodzielnego

Zaloguj się aby komentować

Ależ to jest olbrzymi gnojek.


Swoją drogą, czy można jakoś we flight radar śledzić sobie samolot i dostawać notyfikację jak ma lecieć na jakieś lotnisko? Jest taki serwis?


Antonowa, z racji miejsca zamieszkania, słyszę wyraźnie, ale chciałbym mu postrzelać trochę fotek jak leci, i potrzebowałbym informacji tak z 10 minut wcześniej.


#lotnictwo #samoloty

4b66ecbb-4c95-49bd-85e1-3c1faf4308fb

Zaloguj się aby komentować

Ej, skąd wśród programistów tylu omnibusów?


Jestem wielkim fanem Linkedin jako komicznego uniwersum, lub eksperymentu społecznego jak Balenciaga. Anyway.


Oczywiście że na Linkedin jest duża społeczność programistów i to powoduje że oni są widoczni. Ale zawsze mnie zastanawiało czemu pod tematami takimi jak:


  • darmowe podpaski w szkołach i miejscu pracy

  • cokolwiek związanego z polityką

  • cokolwiek związanego z energetyką

  • cokolwiek związanego z konfliktami militarnymi

  • cokolwiek związanego z giełdą

  • zakres podstawy programowej w szkołach

  • rynek nieruchomości


I wiele wiele innych, w komentarzach więcej jest ludzi z IT, najczęściej programistów, od juniorów przez architektów po CTO, którzy mądrzą się jakby to totalnie była ich domena w której specjalizują się od lat. I to serio, głównie devi, rzadko kiedy ktoś ma jakieś inne stanowisko z branży.


Nie zauważyłem aby księgowi, prawnicy, marketingowcy, dziennikarze czy inne grupy zawodowe miały podobnie.


Skąd to się bierze?


#pytaniedoeksperta #pytanie #IT #linkedin

@ColonelWalterKurtz Jakby to nie było prześmiewcze to jest prawdziwe. Dodatkowo programista uważa że jak zrobi dobry kod i komputer działa to da się to przełożyć na ludzi.


No i z kim bym nie gadał to ludzie z IT jakoś mają czas żeby być na bieżąco z serialami w streamingach i jeszcze oglądają wrzutki Mentzena plus filmy z żółtymi napisami. To trzeba życia nie mieć żeby to wszystko oglądać.

Zaloguj się aby komentować

Są tacy, co jeżdżą do Krakowa bo Wawel, historia, smok i obwarzanki. Są tacy, co jadą bo Miłosz, Szymborska, Mrożek i Piwnica pod baranami.


A ja jeżdżę po najlepsze w tej części świata falafele, dostępne u pana Marokańczyka na Starym Kleparzu, razem z milionem innych przysmaków z jego stron. Zawsze pysznie, miło, i zawsze z jakimś rabatem albo gratisem.


Polecam wszystkim którzy odwiedzają Kraków :3


#jedzenie #krakow #atrakcjeturystyczne

5e89ab79-99ec-45dc-9ee0-5cc897306972

@Maciek @wiatraczeg ani jeden, ani drugi pinezki nie zostawił. Nie zachowujcie takich rzeczy dla siebie. W grudniu wybieram się do Krakowa na kilka dni. Inne ciekawe miejsca również przygarnę

Zaloguj się aby komentować