Zdjęcie w tle

GazelkaFarelka

GURU
  • 1006wpisów
  • 13687komentarzy

A temu jak ciśnienie skoczyło. Aż wyrwał glutenowi zęby krat Garowany 4h w lodówce.


Hydratacja 75%. Jutro spróbuję znów z 78%, ale tym razem minimum 4h garowania w lodówce.


Wyszedł całkiem ładny, nawet wzorek widać. To bardzo dobrze, bo akurat idzie na prezent


Jedynie niestety przekroju nie zobaczę.


#365chlebowgazelki

689288e3-bdc1-4e44-b7ab-4b134e17ad7f
74ac3d3e-b524-45a4-9151-10bcf7afb2de

Zaloguj się aby komentować

Hydratacja podbita do 78%, wygląda to na koniec możliwości tej mąki albo piekarza


Być może jakby wyrastało z 8h w lodówce, byłoby lepiej, bo lodówka moja osusza, więc by utwardziła trochę skórkę.


Pieczenie na kamieniu idzie mi słabo, nie dopieka dobrze spodu. Na zwykłej blasze najlepiej. Dobrze że sama nie kupiłam tego kamienia, tylko już go miałam, bo jeśli rozważacie zakup do pieczenia chleba to wg mnie nie jest najlepsza inwestycja. Nie na tym początkującym poziomie przynajmniej.


Z nowości - w tle widoczna kratka, nowy nabytek. Pierwsza rzecz, którą sobie kupiłam specjalnie do pieczenia chleba, do tej pory jechałam na narzędziach, które miałam w kuchni.


#365chlebowgazelki

f46ecbd3-1193-4539-ba34-0b1b453cf549
10def2fe-c950-4778-bd9d-fff86523b770
1f45c750-5bbd-4018-95d6-4bf86d389e15

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

O skurwesyn, ale wyrósł, na tego dejcie 600


Niestety przekroju mi pokażę bo idzie na prezent.


Z nowości - żytni zakwas zaczął pachnieć w końcu mlecznie (jak ser), a nie jak stare mokre skarpety. Jeszcze co najmniej kilka dni, zanim spróbuję na nim coś upiec.

ed8b5399-6cb2-47e2-be5b-13bccd0928cf

Zaloguj się aby komentować

Zwiększyć hydratację, ciasto wytrzyma!


Podbiłam dziś do 75%, co jest już dosyć sporo jak na zwykłą mąkę - mówiąc zwykłą mam na myśli polską mąkę w normalnej cenie (nie jakaś hiper droga, importowana, specjalistyczna, wysokobiałkowa).


Przy moim bochenku to było raptem 10 g wody więcej niż poprzednio Przy tym poziomie jednak już miałam trudności żeby zebrać z blatu bochenek bo przeciekał mi przez palce.

f4cabfbb-b398-48aa-9d2d-1e50503849b8
2744fcc8-cf32-4717-8e88-a371418b2bfb
e117dc4b-23a9-4aac-bb0e-c577b86a109e

Zaloguj się aby komentować

Gorący temat z ruskiego forum - pikabu.


Dyskusja zaczęła się, jak jakiś Polak napisał


Jestem Polakiem i w pełni popieram USA, dużo nam dały (w przeciwieństwie do Rosji), poza tym osobiście wolę żyć pod butem USA niż Rosji.


a inny dodał kolejny komentarz


Niestety mając takiego sąsiada jak Rosja trzeba utrzymywać jak najściślejszy sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Ameryka na pewno nas nie zbombarduje, a amerykańscy żołnierze nie zabiją moich rodziców, nie obrabują mojego mieszkania i nie zgwałcą mojej córki. To jest różnica.


Ktoś wrzucił te dwa komentarze jako screena jako osobne znalezisko, które dostało ponad 3 tys. "piorunów" i ponad 800 komentarzy. Generalnie wielkie zdziwienie ruskich jak to, dlaczego, przecież oni są tacy fajni i zrobili dla nas tyle dobrego


Można użyć narzędzia do tłumaczenia w Google Chrome.


#ukraina #rosja


https://pikabu.ru/story/dazhe_stalo_interesno_v_polshe_obyichnyie_lyudi_realno_tak_dumayut_9976231

Zaloguj się aby komentować

No dobra, miałam już nie wrzucać ale wyszedł dziś wyjątkowo ładny. Świeciło słońce, w domu +26 stopni, poszła dziś fermentacja jak dzik w kukurydzę.


Z nowości to nastawiłam wczoraj zakwas żytni. Widać, że już pracuje.

d6a9b104-0c93-4365-807a-08df457a0050
9a5f5f16-72c0-4a4a-9216-73c7b57aefbd
6abe873b-fb09-4161-86de-609ce2774915

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatni chlebek. Może ten egzemplarz nie idealny wizualnie, ale finalnie jak dla mnie idealny i powtarzalny, nie upierdliwy w pieczeniu przepis. Czas razem z pieczeniem - do 6 godzin, można zacząć po pracy i wieczorem skończyć. Nie wymaga zbyt wiele pracy, co jakiś czas trzeba się na moment oderwać od tego co się robi i przełożyć albo uformować bochenek. Wybacza nawet godzinne poślizgi czasowe, jak akurat coś wypadnie że nie można podejść i wykonać przy nim kolejnej czynności.


Wilgotny i puszysty, smak kwaskowaty ale nie za bardzo kwaśny, chrupiąca skórka.


Na fotce przekrój trochę jak fools crumb ale to nadmiar wody. Daję zbliżenie na dziurki, są dobrze przefermentowane, o szklistych ściankach.


Na razie przestaje eksperymentować, na razie to co osiągnęłam mi wystarczy. Będę pewnie piekła codziennie, ale przestaję wrzucać dopóki nie mam czegoś nowego.

7b7a4e33-8ee5-47f4-b0fc-61a04b1917c9
2567df86-d06a-42a0-8731-298dc5ab663f
4acdea91-f473-40ce-8855-bab3d792c439

@GazelkaFarelka Dobre takie nie za kwaśne, super chlebek. Też chce sam spróbować wypiec jakiś i zobaczyć co mi wyjdzie. W weekend się mobilizuje

Zaloguj się aby komentować

Zwiększyłam eksperymentalnie hydrację do 73% na mące pszennej ToTa chlebowa 750 (12 g białka).


Ostatnie 1,5 h wyrastania w lodówce.


Jak zwykle zadaję sobie pytanie czy będzie fools crumb czy nie bo coś mocno wyrosło. Z drugiej strony widzę że nie ma co się bać płaskiego rzadkiego placka po wywaleniu z koszyka, o ile nie został przefermentowany zbyt mocno - to pójdzie ładnie do góry.

8309daf0-314e-4b33-bad2-cf9550140217

Wygląda na to że czarna passa została przełamana. Jakie błędy popełniałam?


Na początku użyłam zbyt słabego zakwasu. Ciasto było fermentowane zbyt krótko.


Potem zakwas zwiększył moc, a ja... Wydłużyłam czas fermentacji, no bo wcześniej przecież było za krótko. Kolejne było za długo i kwas zdążył zeżreć cały gluten, co skutkowało rozjechaną płaską sraką, która nie dała się już rady podnieść w trakcie pieczenia.


Jak już dostosowałam czas fermentacji, to chleb niby był w sumie w porządku, ale trochę za drobne dziurki i za suchy.


Zaczęłam dodawać więcej wody, porządnie wyrabiać ciasto ręcznie + przekładanie i na koniec żeby był bardziej zwarty bochenek przy wykładaniu na blachę - na godzinkę do lodówki.


Wszystkie inne rzeczy typu kamień szamotowy, nakrywanie w trakcie pieczenia lub nie, wykładanie na zimną lub nagrzaną blachę mają drugorzędne znaczenie. Dzisiaj wyłożyłam bochenek po prostu na zimną blachę i tak wstawiłam do nagrzanego piekarnika.

Co do przepisu.


Daję 100g zakwasu pszennego, bo tyle mam każdego dnia. Po dodaniu zakwasu do ciasta, resztki które zostają na ściankach płukam starannie 20 g wody i dokarmiam 30g mąki. Potem jeszcze jedno takie samo karmienie przed pójściem spać. Jest to trochę taki "stiff starter", w odróżnieniu od zwykłego zakwasu nie ma 100% hydratacji, tylko około 66%. Sprzyja to dominacji drożdży nad bakteriami w zakwasie, przez co bochenek jest bardziej wyrośnięty, a mniej kwaśny.


Do tego daję 300 g mąki. Taki bochenek w sam raz ile jednego dnia zjemy i który upiecze w sensownym czasie mój piekarnik. 220 g wody. Wcześniej 180 g wody, też było dobrze, ale więcej wody to lepiej, ciasto jest bardziej puszyste, do granicy możliwości danej mąki oczywiście. Mniej wody z kolei - jest nieco łatwiej pracować z ciastem jak jest bardziej zwarte ciasto.


Zostawiam na 20-30 minut połączone i zagniecione składniki, potem dodaję 7 g soli i wyrabiam ciasto. Dzisiaj zostawiłam na godzinę bo akurat nie mogłam podejść i zagnieść wcześniej. Nic się nie stało. Potem co 30 minut - godzinę kilka razy rozciągam i przekładam. I tak przez 3 godziny. Wczoraj zostawiłam ciasto 2h bez przekładania - bo musiałam wyjść z domu - też nic się nie stało. Więc tutaj czasy są bardzo orientacyjne i umowne, nie ma co ze stoperem latać do ciasta - jak godzinę w tą czy w tamtą coś się przesunie to nie ma praktycznie znaczenia. Jeżeli coś nie wyjdzie, to dlatego że ciasto nie było wyrobione, było fermentowane albo zbyt krótko albo zbyt długo, a nie dlatego że się pięć minut spóźniliście z rozciąganiem i przekładaniem.


Łącznie wstępna fermentacja w przypadku mojego zakwasu i takiej ilości zakwasu zajmuje 3-4 godziny. Potem składam w bochenek, do koszyka na 1h, potem do lodówki na 1h. Też orientacyjnie, dziś było 1,5h w lodówce bo tak wypadło i również nic się nie stało.


Koszyk do wyrastania to nazwa umowna, nie czekajcie (jak ja) aż wam ciasto wyrośnie w tym koszyku, bo jedyne co dostaniecie to przefermentowany placek, w którym został zniszczony cały gluten który rozjedzie się na boki jak naleśnik. W tym koszyku ciasto ma w zasadzie tylko się trochę ułożyć. W lodówce natomiast schładza mi się trochę i obsycha skórka, przez co łatwiej wywalić z koszyka na blachę i zrobić nacięcie.


Chlebek wyrośnie dopiero w piekarniku - kieszonki gazu, które wytworzyły fermentujące drożdże, pod wpływem temperatury rozszerzą się i bochenek pójdzie w górę. Dodatkowo, w przypadku wilgotnego bochenka trochę dziur porobi para wodna. O ile zakwas nie zeżarł całego glutenu, to bochenek pójdzie w górę i nie ma co się martwić, że nic a nic nie wyrósł w "koszyku do wyrastania".

Zaloguj się aby komentować

Rok temu Putin przygotowywał już swoje przemówienie w Kijowie


W tym roku Kijów odwiedził Prezydent USA


Piękne nasranie ruskim na mordę i zaznaczenie terenu.


Przy tej okazji warto przypomnieć ten fantastyczny artykuł, który został wcześniej przygotowany aby odtrąbić zwycięstwo i który zestarzał się zanim jeszcze został opublikowany, omyłkowo opublikowany na stronie RIA. Można użyć tłumacza w przeglądarce Chrome.


#ukraina


https://web.archive.org/web/20220226051154/https://ria.ru/20220226/rossiya-1775162336.html

Zacytowałeś RIA Nowosti, które tak przekręciło tłumaczenie, żeby postawić sprawę w korzystniejszym dla ruskich świetle (czyli że niby o wszystkim wiedzieli i zgodzili się na wizytę a wręcz nawet zgodzili się zapewnić bezpieczeństwo Bidenowi), żeby umniejszyć fakt, że prezydent USA ma jaja pojechać osobiście do stolicy ogarniętego wojną kraju.


@GazelkaFarelka nic takiego nie wynika z tego cytatu z ria novosti, nie pi⁎⁎⁎ol

Zaloguj się aby komentować

Będzie fools crumb czy nie będzie?


Zostało mi 330 g mąki "Basia" chlebowej 680 edycja limitowana, która niby ma 13 g białka, a więc dosyć sporo. Na drożdżach chleb wyszedł bardzo słaby, dziś postanowiłam wykorzystać resztę i sprawdzić jak sprawuje się z zakwasem.


Poszłam na całość i ciasto zrobiłam rzadkie jak na filmikach na YouTube. Wyrabiałam je solidnie przez 5 minut, potem kilka razy rozciagałam i składałam.


Na koniec 1h w koszyku na blacie, 1h w lodówce.

5ad25997-f1dc-41f5-a852-89f256d58581

Jeszcze raz zbliżenie na dziurki, każda jest ładnym bąbelkiem. Widać odrobinę mąki z nadprogramowego złożenia bochenka - był już obsypany cały mąką jak zorientowałam się że nie da rady bez złożenia jeszcze raz. Stąd mąka w środku.

c4288975-c072-4e6a-ab14-b399c5a447a5

@Zielonypomidor mąka, której używałam do tej pory też ma sporo, bo 12%. Tylko robiłam bardziej gęste ciasto. Następnym razem spróbuję rzadsze ciasto również z tej mąki 12%.

Zaloguj się aby komentować

Już się bałam że będzie fools crumb. Jednak nie. 4,5 godziny od zagniecenia ciasta do wstawienia do piekarnika spokojnie u mnie wystarczy.


Myślę, że etap wstawiania w koszyk do wyrastania jest zbędny w przypadku wyrastania na blacie a nie w lodówce. Niepotrzebne memłanie ciasta. Od razu na blachę, godzina odpoczynku i wyrastania i to wszystko.


Pszenny na zakwasie pszennym.

092b7c37-00e1-4adc-942d-e0cbddefe950

@Zielonypomidor nazwa koszyk do wyrastania jest myląca. Wkładałam w ten koszyk i czekałam aż wyrośnie. 4h, 5h. Nic nie rosło, tylko fermentowało i niszczyło gluten. Jak już ciasto jest pulchne i nie sprężyste to godzina żeby się ułożyło i do piekarnika.

Zaloguj się aby komentować

@Zielonypomidor myślę czy jakoś tego nie ogarniać termometrem. Jak zaczyna temperatura bochenka spadać poniżej 22 stopni - powiedzmy -to znak że to już koniec. Wczorajszy kapeć jak fermentował to spadł do 19,2 stopnia miejscami, chociaż w domu 24 stopnie i wszystkie przedmioty wokół 24 stopnie.

@GazelkaFarelka Tylko dla mnie to już niewolnictwo by było. Ja jestem póki co niewolnikiem taryfy G-12w, słońce prawie nie świeci i trafienie z chlebem i tanim prądem obooże.

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka tak. Tak się kiedyś gęsi tuczyło. Kluskowało. Robiło się specjalne, podłużne kluchy i każdą gęś po kolei "karmiło" (tak trochę bardzo na siłę). Przy nieumiejętnym kluskowaniu można było gęś zadławić. Trzeba było dobrych klusek i dobrego operatora

Zaloguj się aby komentować

Zagadka.


Dlaczego fermentujący bochenek jest 4 stopnie chłodniejszy od otoczenia? Wszystko w domu - blat, akcesoria itp. ma temperaturę 24 stopnie. Wszystkie składniki na bochenek - mąka, woda, sól, zakwas - mialy 24 stopnie.


Na logikę bochenek powinien być co najmniej tak samo ciepły jak otoczenie, a w miarę upływu czasu robi się coraz zimniejszy.


Godzinę temu miał jeszcze 21 stopni.


#fizyka #chemia

b7a3ab68-c958-4a1b-8354-9515263c1acc
5f6eb444-a2ac-44c7-8aae-eeb866274463

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj kapeć. Niespecjalny dzień na pieczenie chleba. Zwiększyłam hydrację i to był błąd. Trzeba się jednak trzymać swoich odczuć ile wody dać do ciasta. Do tej mąki hydracja 70% była w sam raz. Ani grama więcej.


Ciasto rozjechało się na placek i pękło przy wyciąganiu z koszyka do wyrastania, nie musiałam już robić nacięcia.


Pieczenie pod przykryciem również do d⁎⁎y. Nie ma chrupkiego pęknięcia rozchodzącego się w miarę pieczenia i pryskania (pryskanie ochładza skórkę która się kurczy). Pryskanie ręcznie daje nieporównanie lepsze efekty. A próba innego dostarczenia wilgoci skórce kończy się sraką padaką pic rel.

0054dba4-0f44-4880-abf2-cf2e6cfd28cd

@C-Boolion jak dopiero zaczynasz z chlebami na zakwasie to polecam najpierw teorię - ten i inne filmiki z kanału. Generalnie nie ma przepisu, bo każdy ma inny zakwas, inną mąkę, inną temperaturę w domu. Ja robię bardziej gęste ciasto niż koleś na filmie, bo teraz jak postanowiłam zrobić teraz takie jak on to oto co mi wyszło. Więc jest to raczej zestaw wskazówek ale wszystko musisz dostosować do tego co masz w domu.


https://www.hejto.pl/wpis/podziele-sie-z-wami-filmikiem-na-ktory-natrafilam-niedawno-a-ktory-chcialabym-zo

Zaloguj się aby komentować