Hejto.pl
Zdjęcie w tle

GazelkaFarelka

GURU
  • 1093wpisów
  • 14568komentarzy

Identyczna próba co wczoraj, tylko z użyciem mąki ToTa chlebowej 720 z 12% białka.


Efekt kompletnie nie różni się od tego, co wychodziło mi przy większej ilości zakwasu i krótszych czasach fermentacji i garowania. Tak więc śmiało, jak chce się upiec chleb jeszcze dziś to dawać więcej zakwasu, jak potrzebuje się żeby upiec go dopiero jutro np. rano to można dać mniej zakwasu, wyjdzie tak samo dobry. Najważniejszy we wszystkim jest etap fermentacji w misce a w zasadzie moment, kiedy go się zakończy, złoży bochenek i włoży do lodówki. Nie za wcześnie, nie za późno. Reszta to kosmetyka.


Werdykt: to jednak kwestia mąki. Co w sumie mnie jakoś szczególnie nie dziwi bo jakby nie było różnicy to po co przepłacać prawie trzykrotnie za mąkę. Przede wszystkim manitoba ma niższy typ przemiału, więc jest lżejszą mąką, bliżej tortowej, a 720 ma więcej pełnego ziarna. Do tego ilość białka robi swoje.


Jak o tym myślę, to było to widać nawet po wyciągnieciu chlebka z garowania w lodówce. Po 14 godzinach w lodówce bochenek z manitoby cały czas trzymał swój kształt taki, w jaki go złożyłam. Bochenek z mąki ToTa był rozpłynięty w koszyku. Zapewne jest to czas, w którym gubi również swoją strukturę i ułożenie dziur wewnątrz, stąd w przekroju nie widać takiego fajnego układu dziur, taki jaki pozostaje w manitobie.


Oczywiście to nadal pyszny puszysty chlebek i jak nie chce się szpanować przekrojem to jak najbardziej jest to dobra i niedroga mąka do codziennego chlebka. One się samą puszystością jakoś mocno nie różnią, jedynie w manitobie pozostaje taki fajny, uporządkowany zgodnie ze składaniem bochenka układ dziur, którego mąka z mniejszą ilością białka już nie ma siły zachować i są bardziej chaotyczne.


#365chlebowgazelki

af09926c-8cce-421f-8128-5cbd9303afcd
74288178-3e06-462a-8b7b-225ee2f6613e

Zaloguj się aby komentować

Już zaczyna to przypominać wasze craftowe chlebki. Chociaż nadal nie wiem, czy to kwestia mąki czy dowalenia ekstra długiego czasu fermentacji i w lodówce. Patrząc na jego wygląd w piekarniku d⁎⁎y nie urywał i już myślałam, że nic z tego nie będzie, ale przekrój przyjemnie mnie zaskoczył. Dziś spróbuję identycznie z mąką ToTa chlebową 720.


Wydłużenie fermentacji ma ten plus, że można sobie manewrować godziną pieczenia chleba. Można potrzymać chlebek dłużej w lodówce, dzięki czemu można go upiec np. następnego dnia jak świeci słońce, żeby skorzystać z autokonsumpcji energii elektrycznej #fotowoltaika . Więc się przestawię na dłuższą fermentacjię.


Zapiszę sobie przepis, żeby mieć punkt odniesienia.


270g Mąka Caputo Manitoba Oro


198g wody (odrobinę niższa hydratacja bo ta mąka słabiej chłonie wodę)


autoliza 30 minut


40g zakwasu (rąbnęłam się w obliczeniach, miało być 20% zakwasu, ale ubzdurałam sobie że dałam 200g mąki)


6g soli


wyrabianie do połączenia składników (nie było proste, był tak skurwysyńsko mocno związany gluten że w ogóle nie chciał się do niczego kleić ani zakwasu też do siebie nie chciał przyjąć).


fermentacja w misce ze składaniem 3 razy przez 9 godzin


złożenie bochenka w koszyk i do lodówki na 14 godzin


#365chlebowgazelki

995e81a4-bdb6-4982-b3e6-1c010f42e6aa
9de16388-b9ee-4e25-a996-b3fee79d1706

Zaloguj się aby komentować

Zużycie i produkcja energii w marcu 2023. Na wykresie również porównanie marcem w zeszłych latach. Summa sumarum wychodzi podobnie, choć mniej poszło na grzanie, a więcej na prąd bytowy (w 2022 doszła suszarka prania, w 2023 doszedł garaż i zaczęłam prawie codziennie piec chleb). Chociaż ja twierdzę, że to co się nagrzało dom piekarnikiem, to potem pompa mniej wzięła


Zeszłoroczny marzec był fantastyczny jeżeli chodzi o nasłonecznienie. Produkcja z fotowoltaiki była porównywalna z czerwcem. W tym roku nie było źle, ale daleko od wyniku z 2022.


#fotowoltaika #oze #dompasywny #prad

93865589-0187-4565-a452-3fc195cee7ce

Zaloguj się aby komentować

W sumie to chciałam kupić pokrywkę do garnka... ale jak to w takich razach bywa przeszłam płynnie do oglądania zestawów garnków. W sumie moje gary są już trochę podniszczone i powykrzywiane dna od gotowania kiedyś na gazie. Pokrywki zmatowiały od zmywarki, ponadto wkurwia mnie niemożebnie zbierająca się w nich po myciu w zmywarce woda i trzeba rozkręcać uchwyt, żeby wyleciała... więc w sumie zaczynam coraz poważniej myśleć o wypierdoleniu tego zestawu co mam i zakupie nowego.


Ogólnie to jestem w szoku, bo kupiłam ostatnio jakiś rondelek i już w rękach był taki dupowaty a po pierwszym użyciu odesłałam na reklamację bo po myciu w zmywarce wyszła rdza na dnie. Masakra, jakie badziewie bywa teraz w sprzedaży. Mój stary zestaw garnków kupiony z 10 lat temu nie był wtedy ani drogi ani ekskluzywny, firma też jakiś chińczyk, ale czuć chociażby trzymając go w ręce że jest bardziej solidny niż dzisiejsze z pomalowanej na srebrno tektury i nawet po 10 latach nie wyłazi w nim rdza w zmywarce.


Dobra, do sedna, jakie polecacie marki, tak żeby garnki były w miarę solidne i posłużyły lata? Co czytam opinie, to albo dwa garnki z zestawu nie działają na indukcji, albo wyłazi rdza po myciu w zmywarce. Ogólnie dbam o sprzęt, nie rzucam nim, więc nie musi być nie wiadomo jak solidny i przetrwać uderzenia bomby atomowej, ale kurdę żeby działał na indukcji i dało się go myć w zmywarce to absolutne minimum. Gerlach, Tefal - chińszczyzna, pełno jakiś marek które w rzeczywistości jest to chińszczyzna z jakąś "prestiżową" nazwą, ciężko mi zgadnąć co jest solidną firmą a co jakimś gównem. Owszem, jest cena, ale niekoniecznie to zawsze wyznacznik jakości, równie dobrze można po prostu przepłacić za jakieś chińskie gówno udające prestiżową firmę.


Chciałabym, żeby pokrywka wyglądała w stylu pic rel, bo mnie już wkurwia ciągłe rozkręcanie i wylewanie wody po każdym myciu w zmywarce.

02587fdd-d8fc-479f-8629-153f789ba745

Ja mam od 2 lat Tefal Duetto (kod G719S734) i wszystko jest git. Ludzie coś tam pi⁎⁎⁎⁎lą o nagrzewających się rączkach i jakichś plamach po myciu. U mnie się uchwyty nie nagrzewają (używam indukcji) i żadnych plam nie ma (tyle, że cholerstwo się rysuje ale mam to w d⁎⁎ie bo to są garnki a nie biżuteria).

Ja używam garnków Tefal jamie Oliver i jestem bardzo zadowolony. Wszystko działa na indukcji, solidne garnki, pełne uchwyty, nic nie kapie jak wyciągasz ze zmywarki. Często są na promocji w euro czy tam innych media exprertach


Edit: a no i pokrywki to metal a nie szkło, dla mnie wielki plus, ale wiem, że nie każdy lubi

c7ce79ac-d538-4868-8f1f-79df17f1c5ce

Zaloguj się aby komentować

Z okazji świąt życzę wam samych udanych wypieków.


Nie miałam za bardzo czasu w tym tygodniu ulepić coś na maniotobie. Wczoraj postanowiłam na szybko zrobić testowo mały chlebek z 200g mąki, wstawiony w koszyku na noc i upieczony z samego rana, w sam raz na śniadanie wielkanocne. Dzięki dłuższej fermentacji ma wyraźnie bardziej kwaśny smak (ale nie za kwaśny). Jeśli chodzi o przekrój to bardziej puszysty ale struktura podobna jak zawsze u mnie, zamiast widocznego układu dziurek w jedną stronę. Czyli coś jednak robię nie tak. Hydratacja 75%, następnym razem zrobię mniej, bo tam mąka jednak słabiej chłonie wodę.


#365chlebowgazelki

17a5e555-81d4-4640-938b-1e5cc72cce14
7f379f9e-858d-4464-8678-9eeb80f891bf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mieszkam w stuletnim poniemieckim domu, na wsi z kilkusetletnią historią. Gdzie nie wbiję szpadel to jakieś śmieci wyłażą. Krety też swoje wywlekają. Najwięcej tego jest po poprzednich właścicielach nieruchomości. W obecnym ogrodzie mieli wysypisko śmieci. Potłuczone szkła, ceramika i różne metalowe badziewie (druty, puszki, gwoździe, klamki, fragmenty maszyn rolniczych). Najciekawsze co znalazłem to kilka łusek po nabojach i moneta z lat pięćdziesiątych. Twoje znalezisko wygląda na starsze.

Zaloguj się aby komentować

Kolejny smakowity temat z pikabu, a mianowicie ruscy zastanawiają się


Dlaczego Norwegia odniosła sukces, a nam nie?


Oba kraje mają złoża węglowodorów, które eksportują. Dlaczego w Rosji PKB na głowę 12 tys. dolarów, a w Norwegii wynosi prawie 90 tys. dolarów? I dlaczego ogólnie w Norwegii żyje się lepiej?


Ha! Mam was. To absolutna nieprawda, że Norwegia odniosła sukces. Może i zarabiają 10 razy więcej niż rusek, może mają piękne nowoczesne domki i stać ich na wszystko, ale to jest gównokraj, bo nie jest wielki na mapie jak wielka Rassija! Która odniosła największy sukces na świecie bo jest największym krajem na świecie. Urraa!


Co nam nie wyszło? Żyć na największym terytorium świata i posiadać niezliczone bogactwa, o jakich nigdy nie śniłeś, nie tylko jakąś nędzną Norwegię, ale w ogóle żaden inny kraj na świecie?


https://pikabu.ru/story/pochemu_u_norvegii_poluchilos_a_nas_net_10097992


#rosja #ukraina

15052a3d-d06b-4ba5-9f92-798e10edd547

Czlowiek ma byc karmiony mitem historii (propaganda) i miska ryzu, wtedy ma niewielkie wymagania i mozna krasc na potege bo taki biedak/niewolnik bedzie zadowolony z kazdego ziarenka, a reszta uzupelni jego wyimaginowana wielkosc kraju, ktory sobie polize przez szybe telewizora

Bodajże Puszkin napisał żę może być niewolnikiem, pod warunkiem że jego pan będzie najpotężniejszym człowiekiem na ziemi. Tego się nie wypleni, oni mają we krwi potrzebę buta na karku, kiedyś był car i bojarowie, potem gensek i partia, teraz putin i oligarchowie a plebs jak srał do dziury w ziemi tak sra i może żreć brukiew byle miał wiarę że ten na szczycie jest potężny i może podbijać inne narody.

Zaloguj się aby komentować

Zdecydowanie im dłuższa fermentacja w misce, a krótsza w koszyku, tym większe dodatkowe losowe nieregularne dziury. Tu jest zauważalna różnica. Dzisiaj było długo w misce. Zmniejszyłam też bochenek o 10% bo tyle nam gdzieś zostaje. Hydratacja bez zmian, 75%.


#365chlebowgazelki

9b576c5c-c110-4ba1-9e12-67453ad734fc
adcecc76-916b-4826-bb3f-17661ab8dcf9

@GazelkaFarelka piękne...ja zainspirowany robię już tydzień swój pierwszy zakwas. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Jak na razie dostałem opinie, że wygląda dziwnie

7d51caf9-d7e7-4508-85cf-0c54dfd0520d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Drugi chlebek dziś. Jutro nie będę piekła. Wróciłam do mieszania od razu zakwasu, wody i mąki. Fermentacja jest szybsza a chlebek nie rozpływa się tak na boki i ma fajniejsze pęknięcie. Chociaż przy wyrabianiu ciasta nie ma wrażenia aksamitnego glutenu, tylko jest bardziej lepkie. Ale w ogóle się to nie przekłada na lepszy efekt końcowy. Dzisiaj dodatkowo zmniejszyłam o 10g ilość wody (do 73%).


#365chlebowgazelki

6b0bf085-3f85-4391-8740-1949e366926a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No to własnie tłumaczę, że robisz to źle, w ziemi sadzonki lepiej rosną niż na ligninie. I nie należy z nich zmywać miąszu pomidorowego, miąsz owocu jest dla nich przydatny. Jeśli zrobi się to dobrze to po 7-8 dniach od posiadania będą już pierwsze liście. Nie ma się co przejmować czy wszystkie nasionka wykiełkowały - po prostu daje się na każdą doniczkę kawałek pomidora zawierający klika pestek i potem gdy pierwsza-największa roślina w doniczce będzie miała tak z 10cm wysokości, wyrywa się nadmiarowe (te mniejsze). Po takiej selekcji mamy silne rośliny które dobrze rosną.


15 mają to one mają zakwitnąć, tak aby pierwsze pomidory były do jedzenia pod koniec czerwca a nie dopiero we wrześniu.

Pomidor owocuje aż zima nie przyjdzie - im wcześniej zacznie tym da więcej owoców, ponadto najładniejsze owoce są te wczesne z przełomu czerwca i lipca bo wtedy jest najwięcej słońca.

Dlatego pomidora na sadzonki przeznaczone do gruntu sieje się między 10 a 15 marca.

A jeśli ktoś ma tunele foliowe do ochrony przed kwietniowymi przymrozkami to sieje już w lutym.

I nie należy z nich zmywać miąszu pomidorowego [...] Nie ma się co przejmować czy wszystkie nasionka wykiełkowały - po prostu daje się na każdą doniczkę kawałek pomidora zawierający klika pestek i potem gdy pierwsza-największa roślina w doniczce będzie miała tak z 10cm wysokości, wyrywa się nadmiarowe (te mniejsze).


@stfor Typie. Nie mam kawałka pomidora. Nie suszyłam tych nasion. Kupiłam je ze sklepu internetowego, razem z nimi dostałam tą instrukcję. W każdej torebeczce było 12 sztuk nasion a kosztowała 9 zł. Z przesyłką każde ziarenko kosztowało prawie złotówkę, nie będę wszystkiego wysypywać w jedno miejsca a potem wyrywać.


Suszenie sobie pomidora i nasion to można robić jak masz jedną odmianę w szklarni, wtedy masz gwarancję że z zebranych nasion dostaniesz w następnym roku takie same pomidory. Jeżeli jest więcej niż jedna, to się skrzyżują i w przyszłym roku dostaniesz nie wiadomo co.

@GazelkaFarelka bez sensu kupować suszone pestki jak w średniowieczu, w dzisiejszych czasach można kupić pomidora przez cały rok. Pomidor kosztuje mniej niż złotówkę i zawiera kilkadziesiąt nasion.

Wychodzi około grosza za pestkę i to razem z miąszem który jest świetnym nawozem dla kiełkujących nasion.

Nawet dzieląc pomidora na kawałki zawierające po 3-4 nasiona z jednego pomidora otrzymamy około 20 dorosłych roślin.

Kupując pomidora masz pewność, że do jest dokładnie taki gatunek jakiego chcesz bo widzisz jak ten owoc wygląda. Kupując od kogoś pestki nie wiadomo co z nich wyrośnie.


Pestki suszy się tylko w przypadku gdy chce się zachować nasiona własnego pomidora na przyszły rok (np wyrosła nam jakaś wyjątkowa roślina, otrzymaliśmy nową odmianę itp). W innym przypadku to nie ma sensu - pestki świeżo wyjęte z pomidora dużo lepiej rosną niż suszone.

Zaloguj się aby komentować

Jak to mówią "jakbyś się nie obrócił, d⁎⁎a zawsze z tyłu". Fermentowany dziś 9h, potem 3h w lodówce. Najpierw autoliza mąki z wodą, potem dopiero zakwas. Wyrósł bardziej w koszyku, ale za to mniej w piekarniku. Takie se pęknięcie. Wielkościowo nie sugeruje, że będzie jakoś lepiej wyrośnięty w środku niż zazwyczaj. Licząc po kratkach taki sam jak zwykle (szeroki na 11 kratek, długi na całą szerokość bez dwóch kratek), dosyć plaskaty na oko. Finalnie dowiem się jak wystygnie i rozkroję, ale nie spodziewam sie wiele.


#365chlebowgazelki

cfd73443-28fe-4702-bb72-e8de960b1433

Zaloguj się aby komentować

Jak kogoś interesuje przeglądanie bloga "100 ustaw Mentzena",


Pod windows 10 odszukujecie plik i edytujecie go jako administrator


c:\Windows\System32\Drivers\etc\hosts


Pod unix edytujecie z sudo plik


/etc/hosts


W obu przypadkach dopisujecie linijkę


193.239.44.203 www.stoustawmentzena.pl


Brawo, właśnie dopisaliście sobie to, co zniknęło z serwera DNS.


Wchodzicie w przeglądarce na stronę www.stoustawmentzena.pl


Blog nadal działa, tylko jest odpięte wskazywanie na niego przez domenę.


Wygląda na to, że nic poza ustawą o nierozerwalnym cywilnym małżeństwem pan Sławomir nie wymyślił. Nic na temat obniżania podatków, upraszczania administracji, poprawy finansów publicznych.


#polityka

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj ponownie autoliza bez zakwasu, potem dodany zakwas. Dodanie zakwasu później znacząco wydłuża czas fermentacji. Na tyle, że nie było czasu już na garowanie w lodówce. Chętnie jeszcze potrzymalabym go na blacie ale miałam już rozgrzany piekarnik po robieniu obiadu. Trochę się rozpłynął i nie wyszło efektowne pęknięcie przez to.


Po dodaniu zakwasu i soli po autolizie, spróbowałam ciasto wyrobić suchą ręką i udało się, z minimalnym pobrudzeniem ręki. Na dodatek udało się wyrobić na gładką kulkę od razu. Wyrabiałam wolniej, robiłam kilkunastusekundowe przerwy jak mnie rozbolała ręka, udało się nie zepsuć ciasta do poziomu sraki.


Przekrój - lepszy niż wczoraj ale nadal d⁎⁎y nie urywa.


#365chlebowgazelki i zakładam #kologospodynhejto - zapraszam także panów

b8e1a097-f8e6-453b-8e6d-b1ddd13496ea
c0bb688d-4274-402e-9dad-7476b41ae5b7

Zaloguj się aby komentować

@plemnik_w_piwie akurat wiem że pomidory kiełkują jak chwasty, mam na myśli wszystko inne co jeszcze może się stać zanim zerwę pomidor z krzaka Na przykład niesforna trzylatka, która może się dobrać do sadzonek.

@Jim_Morrison Też tego nie rozumiem. No jeszcze żółte i wiecznie niedojrzałe kaliskie.

Bawole serce to tylko na targowisku i nie w każdej budzie. Zielonych salatkowych (rosyjskie chyba) to już kilka lat nie widziałem. Limy rok temu były na rynku na zamówienie [sic!].

myślę, że tabelki w excelu ważniejsze od natury i różnorodności.

@polutt gospodarstwo rolne musi zarabiać a nie funkcjonuje dla idei. Dalsza rodzina miała kiedyś gospodarstwo z uprawami eko, różne ciekawe odmiany, dostarczali do warzywniaków w pobliskim mieście. Już dali sobie z tym spokój, nie szło z tego wyżyć, generalnie ludzie nie czują potrzeby zapłacenia za pomidora więcej niż w markecie. A tych co doceniają i płacili, było za mało. Gdyby miał gospodarstwo pod Warszawą to jeszcze może...

Zaloguj się aby komentować

Zauważyłam jeszcze jedną rzecz, a mianowicie dodanie najpierw wody a potem zakwasu spowalnia fermentację. Tak jakby mąka wciągająca od razu wodę z kwaśnym zakwasem była łatwiejsza do penetracji przez zakwas. Wczoraj wyszedł - w sumie jak na to patrzę - niedofermentowany fools crumb, dzisiaj też wyjątkowo długo chleb fermentował i wyrastał. 6 godzin w ciepłym, a w domu wyjątkowo ciepło, 26 stopni. Gdzie normalnie to było u mnie 4h, maks 5h i do lodówki. Musiałabym zrobić dwa bochenki do porównania w tych samych warunkach, ale jestem pewna że jest dłużej, aż się zaczęłam zastanawiać czy coś się nie stało z moim zakwasem.


@Pjorun

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kombinuję żeby wyszło lepiej a wychodzi gorzej. Dziś spróbowałam najpierw zrobić autolizę samej mąki z wodą, potem dopiero dodać zakwas i sól. Na początku ciasto po autolizie było WOW! To jest to! Gładziutkie, nie klei się, fajne ciągnące się błonki glutenu, jak na filmikach na youtube.


Już byłam pewna, że to brakujący element mojej układanki. Ale radość ta skończyła się z dodaniem do ciasta zakwasu i soli. Zaczęłam wyrabiać ciasto żeby rozmieszać je z solą i zakwasem i coraz bardziej rzedła mi mina. Z każdym moim ruchem cudowne warstwy glutenu rwały się na coraz to mniejsze kawałki, ciasto stawało się bardziej lepiące, coraz bardziej rzadkie, rozlewające na boki, widać było po jego powierzchni że nie jest idealnie gładka tylko składa się z takich malutkich niteczek porwanego glutenu. Czyli takie jak zawsze, tylko zawsze było takie od samego początku, a tutaj miałam w ręce cudowny aksamitny gluten, który w zasadzie nie wymagał już wyrabiania, a została mi z tego w ręce rzadka sraka.


Albo to jest tak słaba mąka, że nie daje rady mieszania z zakwasem, albo razowa mąka z zakwasu go jakoś rwie? Nie wiem. Na wszystkich filmikach z youtube im więcej wyrabiania ciasta, tym widać że ciasto robi się gładsze i sztywniejsze. W przypadku tej mąki ciasto jest gładsze i sztywniejsze po kilku złożeniach (taka fajka kulka, która stawia opór i jest zwarta), a potem w miarę wyrabiania już zaczyna coraz bardziej się rwać, kleić, lepić, rozlewać na boki, kleić do miski. Nie wiem o co chodzi. Takie mam wrażenie jakbym rozszarpywała już wcześniej związany fajny gluten.


Hydratacja 80%, o dziwo nie miałam większego problemu z tak rzadkim ciastem. Niestety tak duża hydratacja wcale nie przekłada się jakoś na jakość ciasta, jeżeli nie idzie w parze z... no właśnie nie wiem czym. Ale sama hydratacja na pewno gówno daje.


#365chlebowgazelki

86ed4852-3336-4ed1-9d60-c220252ed7b3
e792af80-d470-48f1-9e0a-cd31ce4c61e7
55bfc2aa-f135-4850-9882-725e266ff5c0

@GazelkaFarelka czytałem różne książki "Flour, water, Yeast", "Tartain Bread" ale najlepsza dla mnie i najlepsze efekty osiągnąłem z "Artistan Sourdough" bazowy przepis był świetny do domowego pieczenia. Ciekawy tip to było użycie do optoczenia uformowanego ju chlebka mieszkanki maki ryżowej ze zwykłą. Bardzo polecam książkę.


Z hydracja bym odpuścił ważna jest temperatura wody. U mnie autoliza czy jak inaczej nazywa się mieszanie mąki z wodą się sprawdzała. I do wszystkich którzy mają piekarnik parowy gotowy program chlebowy sprawdza się bardzo dobrze

@GazelkaFarelka lol na pierwszy rzut oka myślałem że to wpis od gościa z kurami, a na zdjęciu giga jajo, tylko przestarzałe, pewnie od dinozaura

Zaloguj się aby komentować