Zamówiłam dla odmiany mąkę z Ciechanowca. Dałam tyle wody co zwykle. Nie wiem czy za rzadkie czy przefermentowane? Nie wyszło źle, tylko się strasznie rozjechał. No i układ dziurek kompletnie się zgubił, ale to u mnie norma.
Dziś przed zwinięciem bochenka podsypałam siemieniem lnianym, żeby potem zobaczyć jak układają się warstwy. Tak jak podejrzewałam, po 2 godzinach w lodówce siemię znalazło się rozpiedolone po całym bochenku bez ładu i składu. Gdzieś w garowaniu następuje ten proces, gdzie całe ciasto traci swą strukturę.
Jeśli chodzi o samą mąkę to praca z nią jest przyjemna, mimo że jest to też 750 to mam wrażenie że jest bardziej delikatna niż ToTa od Żabczyńskich, bliżej tortowej i odczuwalnie bardziej elastyczna. Prawie udał mi się z nią nawet coil folding w misce.


