Co tu się. Myślałam że ten bochenek będzie taki sobie, może nie tyle spisałam na straty, bo zawsze wychodzi coś
Co tu się. Myślałam że ten bochenek będzie taki sobie, może nie tyle spisałam na straty, bo zawsze wychodzi coś smacznego i jadalnego, o kształcie pozwalającym na zrobienie kanapki, ale nie spodziewałam się rewelacji. Wsypałam resztki manitoby z woreczka (niecałe 100g), reszta chlebowa 750, hydratacja 75%, przy wyrabianiu ciasto było lepiące i nie dało się zrobić fajnej kulki. Olałam. Potem na koniec jeszcze o nim zapomniałam i składałam bochenek jak już ciasto było bardzo puchate i delikatne.
Nie było uporządkowanego układu dziurek, za to wyszło niesamowicie puszyste.
#365chlebowgazelki

