Przyswajanie suplementów Omega-3 (EPA i DHA) w zależności od formy suplementu oraz posiłku, z jakim jest przyjmowany.
#dieta #ciekawostki


Przyswajanie suplementów Omega-3 (EPA i DHA) w zależności od formy suplementu oraz posiłku, z jakim jest przyjmowany.
#dieta #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Podobno Donald Trump przed atakiem na Iran otrzymał przepowiednię "Jeśli zaatakujesz, wielka cywilizacja upadnie i zostanie zniszczona".
#polityka #heheszki #historia
Zaloguj się aby komentować
Mam tunel cabrio
Jednak nie wytrzymało jeszcze jednego sezonu XD
#ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować
Dorzuciłam jeszcze farbowanie na niebiesko - jajka przepiórcze ugotowane w wywarze z hibiskusa, a potem zostawione w nim na kilka godzin. Fajnie się komponują z żółtymi. (Stop ukrainizacji Polski XD)
Aż mnie kusi, żeby zrobić jeszcze czerwone z łupin cebuli.
Na zdjęciu tez jajka w oryginalnej barwie dla porównania.
#swieta #pisanki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Miałam garnuszek z wodą z kurkumą, to ugotowałam też jaja przepiórcze. Trzeba jeszcze tylko natłuścić olejem.
#swieta #pisanki

Zaloguj się aby komentować
Co roku testuję dla was pomysły na pisanki z social mediów. Tutaj:
Jajka obtoczone w posiekanej łusce cebuli i papieru, obwiązane gazą (u mnie bandaż z apteczki samochodowej), ugotowane w wodzie z hibiskusem. Daję approve.
Kurkuma - tym razem wsypałam całą torebkę przyprawy do garnuszka i ugotowałam tak jajka przez 15 minut
Jakieś badyle z ogrodu, obwiązane gazą i ugotowane w barwniku. Też spoko.
To różowe to mloda mi kazała położyć do zdjecia, jakiś sztuczny barwnik
#swieta #pisanki


Zaloguj się aby komentować
Kurła już pikować trzeba
#ogrodnictwo #pomidory

Zaloguj się aby komentować
Tort makowo orzecho kawowy, zaszalałam
#jedzenie

Zaloguj się aby komentować
Typiara wystawia "naturalny koral" za ~600 PLN
Gołym okiem widzisz, że to szklana imitacja - z tego powodu, że w naturalnym szlachetnym koralu nikt nie wierci otworów fi 4 mm
(To najprostszy test na odróżnienie koralików stworzonych przez człowieka od tych stworzonych przez naturę. No kurde spróbujcie sami w koraliku fi 10 mm wywiercić otwór fi 4 mm. Poza materiałem typu drewno, to trudne technicznie i idiotyczne, bo marnujesz materiał i ryzykujesz pęknięciem.)
Piszesz do typiary plus dajesz parę tipów co jeszcze sprawdzić (np. test octu)
Typiara ci dziękuje, oferta dalej wisi jako naturalny koral za ~600 PLN XD
#niewiemjaktootagowac
P.S. AI w Google oczywiście twierdzi, że to naturalny koral, ponieważ paru asów również wrzuciło gdzieś oferty sprzedaży tego typu koralików jako naturalny koral XD
P.S.2 Nikt tego i tak nie kupi, bo w ogóle nie ma zainteresowania, naszyjnik brzydki i cena i tak z d⁎⁎y, a na dodatek po otrzymaniu produktu można zweryfikować, zwrócić i dostać zwrot kasy - tak więc ryzyko, że ktokolwiek zostanie oszukany jest praktycznie zerowe, no ale rozwala mnie podejście sprzedającej XD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wartość rzeczy używanych
Moje życie przypadło chyba na okres najbardziej rozbuchanego konsumpcjonizmu w historii człowieka. Wzrost gospodarczy napędzany był przez produkowanie masowo, dużo, tanio. Kup jedną rzecz, wyrzuć, kup nową. Nie wiem, czy to ja się tylko wychowałam w takiej bańce, czy faktycznie - rzeczy używane w latach '90, '00 były bez wartości. Nie było sensu szukania jakichkolwiek używek (może poza samochodami czy częściami samochodowymi). Za relatywnie niewiele mogłeś mieć nową rzecz. Często niskiej jakości, ale kogo to obchodziło - za chwilę mogłeś kupić ponownie.
Świat, gdzie rzeczy miały wartość nie tylko przez lata ale i pokolenia, wydawał się historią. Przekazywane z matki na córkę ubrania, garnki, pierzyny, narzuty - to było coś dziwnego. Zbieranie starych rzeczy było cechą właściwą starym ludziom - młodzi patrzyli z politowaniem i wyrzucali do kosza. Czasami nawet nowe rzeczy, całkiem dobre, tylko dlatego że przestały się podobać czy pasować. Zbierania starych rzeczy i spylania ich za jakieś kwoty można było doświadczyć jedynie w grach RPG.
Jednak w ostatnich czasach coś się zmienia. Nie wiem, czy tylko u mnie, czy u was też. Czy spowodowała to świadomość i troska o środowisko, czy chciwość koncernów, które windują ceny oferując coraz gorszej jakości szmaty, czy niepewne czasy i gorsza koniunktura, która nie sprzyja beztroskiemu wywalaniu pieniędzy, czy po prostu internet i możliwość handlu w nim - a może wszystko to na raz. Ale okazuje się, że rzeczy używane potrafią nadal mieć swoją konkretną wartość. Przy czym wartość ta zależy od jakości samej rzeczy. Lniane i bawełniane ubrania, biżuteria z naturalnych i cenionych materiałów, skórzane torebki, paski - to wszystko chodzi po zadziwiająco sporych pieniądzach.
Obserwuję to z wielkim zadowoleniem. Zarówno jako kupujący - ja już przełamałam wszystkie opory i uzupełniłam garderobę na lato w śmiesznych pieniądzach - jak i obserwator ekonomiczny tego zjawiska. Zakupy z drugiej ręki dają korzyści finansowe obu stronom, oszczędzają środowisko, kosztowną produkcję i import z innych krajów. A może też zwiększą świadomość konsumentów i wymuszą lepszą jakość produktów? Bluzki z poliestru, swetry z akrylu - choćby nowe były znanej marki i kosztowały 200 zł - a tyle teraz potrafią kosztować poliestry w sieciówkach - z dużą dozą prawdopodobieństwa nikt nie kupi, albo za jakieś symboliczne pieniądze. Len schodzi, lniane bluzki sprzedające się po 50-60 zł nie są rzadkością. (Swoją drogą len jest materiałem, który możemy uprawiać w Europie, również w Polsce, w odróżnieniu od bawełny).
https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci/oplacalnosc-uprawy-lnu-wloknistego-hektarow-jak-na-lekarstwo-a-potencjal-ogromny-2537537
#przemysleniazdupy
U mnie w domu była tradycja: działa nie wywalać, dlatego długo mieliśmy lodówkę Mińsk i telewizor neptun (telewizor chyba jeszcze jakoś w latach 00 był juz wtedy mega przestarzały) a co do noszenia ubrań po kimś to był standard. W związku z tym dla mnie jak cos kupuje drozszego (głównie sprzęt) to używane jest pierwszym wyborem. Np chyba do dziś nie kupilem nowego laptopa- zawsze to był sprzęt używany, jak miałem nowy to był zwykle sluzbowy
Zaloguj się aby komentować
Mąż ku⁎⁎⁎⁎cy podczas koszenia bo znowu doszło parę krzaków do omijania za 3, 2, 1...
#ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować
Rozgrabiałam kretowiska i znalazłam, pokazałam młodej.
Zgadnijcie, kto teraz systematycznie i z zapałem, codziennie po powrocie z przedszkola rozgrabia wszystkie kretowiska na działce?
#ogrodnictwo #dzieci #archeologia

Zaloguj się aby komentować
System kaucyjny jest dla Pana, panie Areczku, żebyś pan zapitalał z reklamówką butelek do sklepu zamiast własnego kosza.
Patusy nadal bezpłatnie mogą wywalać smieci w krzaki i na pobocza.
#ekologia

Zaloguj się aby komentować
382 + 1 = 383
Tytuł: Noc w Roxbury (PL Odlotowy Duet)
Rok produkcji: 1998
Kategoria: Komedia
Reżyseria: John Fortenberry Amy Heckerling
Czas trwania: 81 min
Ocena: 8/10
Trudno w to uwierzyć, bo filmik z Jimem Carreyem to już klasyka, a chyba każdy człowiek na tej planecie zaczyna machać głową w samochodzie, słysząc w radio "What Is Love" - to nigdy nie oglądałam tego klasycznego arcydzieła. Ostatnio zatem nadrobiłam zaległości w temacie kultury.
Bohaterami filmu są dwaj głupkowaci bracia, dla których sensem życia jest chodzenie wieczorem po pubach i wyrywanie panienek, co średnio (delikatnie mówiąc) im wychodzi. Film to jedna z wielu perełek głupkowatych komedii z przełomu lat '90 i '00. Kiedyś to były filmy, teraz to nie ma filmów. Teraz już takich nie robią. Daję approve.
P.S. W filmie wcale nie występuje Jim Carrey XD
#filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Donoszę, że w Dino są za⁎⁎⁎⁎ste bazie. Duże, puchate, jeszcze świeże więc na pewno się ukorzenią - można sobie posadzić w ogródku lub na działeczce.
Dla początkujących - wystarczy wstawić do wody i zaczną puszczać korzenie.
Link do wpisu o posadzonych baziach z zeszłego roku:
https://www.hejto.pl/wpis/bazie-kotki-na-razie-malo-bo-posadzone-rok-temu-na-wiosne-jedna-odmiana-rozowa-m
Link do wpisu o ukorzenionych baziach:
https://www.hejto.pl/wpis/jakis-czas-temu-w-dino-zauwazylam-ladne-bazie-ktorych-nie-ma-w-mojej-okolicy-cho
#ogrodnictwo


Zaloguj się aby komentować
Jak lubię Dino, tak przykro mi to mówić - sadzonki drzewek owocowych są fatalne. Dziś wykopałam dwa drzewka posadzone w zeszłym roku. Wykopałam to brzmi dumnie, pewnie bym je wyciągnęła gołymi rękami. Praktycznie nie ma w nich korzenia, tak jak kupiłam w zeszłym roku - taki spróchniały korzeń wyciągnęłam, smutne kawałki długości palców u rąk. O dziwo jeszcze były żywe, jakoś cały rok przepękały ale już dychawiczne, widać było, ze nie mają juz siły ruszyć. Szkoda kasy i roboty, szkoda roku przez który inne drzewko mogłoby w tym miejscu ukorzenić się i rosnąć.
Posadziłam na ich miejscu zamówione od jednego typa z allegro, te to przyszły z solidnym korzeniem z mnóstwem małych. Kupowałam u niego w zeszłym roku i sadzonki od niego rosną.
#ogrodnictwo


Zaloguj się aby komentować
Zdrówko tych, co w robocie przy biurkach
#ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować
Czo ten @bojowonastawionaowca
#niewiemjakotagowac

Zaloguj się aby komentować