#zwiazki

35
2048

Zobaczyłem się wczoraj wieczorem z kolegą, on ciągle ma problemy, z którymi sobie nie radzi mianowicie:


  • dziewczyna go rzuciła, w ciągu roku to druga

  • rodzina wymiera, w kwietniu siostra zmarła, niedawno ciocia, obie chorowały

  • złe decyzje finansowe podejmuje, ale w tym przypadku nie chce mówić szczegółów

  • doskwiera mu samotność bo jest sam w Łodzi, a wszyscy znajomi u nas w mieście rodzinnym siedzą


Z pozytywnych rzeczy to w zeszłym tygodniu wyskoczyli rodziną do Pragi, więc chociaż tyle. Szkoda mi chłopaka bo coś tam próbuje robić, ale zawsze coś nie wychodzi. Chciałbym mu pomóc, ale nie mam wiedzy to nie mam jak. Ma się zorientować czy da radę mi multisporta z swojej pracy ogarnąć, to byśmy razem ćwiczyli na siłowni, lub na basen raz w tygodniu chodzili. Przed chwilą dzwonił do mnie:"Ty patrzę i od c⁎⁎ja rzeczy tu jest: masaże, kajaki, siłownie, baseny, bilard. Ale nie mogę znaleźć ceny dla ciebie."


ad. dziewczyna. To z tego co mi opowiadał, gdy siostra mu zmarła był nieobecny, przybity to jego była znalazła sobie innego przez to. Teraz mieszkają razem, ale nie gadają z sobą tylko się mijają bo ona też na różne zmiany pracuje. Ja jej nigdy nie lubiłem więc uważam, że dobrze się potoczyło. Jak sam mi mówił, ma silną potrzebę bycia w związku z kobietą, by się przytulić, spędzać z nią czas bo tak został wychowany, sam nie daje rady. W tej kwestii wzajemnie się nie rozumiemy, bo ja nigdy nie byłem i nie będę w związku, przyzwyczaiłem się.

Jednocześnie nie mam empatii do związkowych spraw. O związkach się nasłuchałem nieudanych historii znajomych ,obcych ludzi, czy mojej luby Taylor i już mam tylko bękę z tego, czuję że nie warto nic działać w tym kierunku.


ad. samotność. Sam wychodzi tylko do pracy, na siłownię, basen. Jednak chciałby mieć kogoś z kim wyjść, pogadać spędzić czas na tygodniu, przejść się po mieście bo samemu nie ma ochoty. W pracy nie ma jak kogoś poznać bo z jednym chłopakiem jest na zmianie.


To jest po prostu przykry widok bo gość ma 22 lata, przez błędy traci wszelkie nadzieje na lepsze jutro, popada w marazm. Niestety w sprawach opisanych wyżej nie mam doświadczenia, sam mam bardzo mało znajomych, książek nie czytałem w tym temacie.

Jak obserwuję, słyszę co się dzieje to utwierdzam się, że podjąłem dobrą decyzję i jak nic się nie robi w życiu to nic się nie zepsuje. Po prostu się poddałem, nie mam nadziei dzięki czemu jest stabilnie dobrze.


#zwiazki #samotnosc

@Dudleus Mam dla Ciebie tylko jedną radę. Metodę którą sam stosuję bezwzględnie w życiu towarzyskim wobec wąskiego grona ludzi na których mi zależy. Polecam sobie wbić ją na zawsze w mózg. Mianowicie jeśli widzisz, że Twoi najbliżsi potrzebują prostego, regularnego odświeżania wspólnej relacji to nigdy tego nie ignoruj. Za⁎⁎⁎⁎sty pomysł ze wspólnym sportem, kluczem jest cykliczny kontakt fizyczny i werbalny ze sobą. W życiu codziennym praktycznie każdy stosuje mechanizm obronny i argumentuje na wstępie, że czas zapierdala i robota/dom/rodzina blablabla... Ja w tym roku miałem już 3 pogrzeby. W tym wszystkim moją największą porażkę, czyli powieszony na klamce od drzwi najbliższy kuzyn, który był mi jak starszy bratem... Robiłem co mogłem, żeby go uratować ale depresja to jest stara niewidzialna k⁎⁎wa, która w połączeniu z samotnością i używkami codziennie zmiata ludzi z planszy. Ludzie, dbajcie o swoich bliskich, życie potrafi przerosnąć każdego z dnia na dzień. Prawdziwe poczucie winy, kiedy wiesz że mogłeś a nie pomogłeś, potrafi rozjebać serce i zmienić punkt widzenia na własną rzeczywistość.

 jak nic się nie robi w życiu to nic się nie zepsuje


Wygodne, do pewnego momentu wręcz uzależniające, ale tak po cirka ebałt 10 latach dochodzi do Ciebie, że równie dobrze możesz sobie zgasić światło, bo nie ma różnicy - i tak nie żyjesz. A "rozruszać" się po takim czasie to już będzie wyzwanie, tak że wycofanie to tylko iluzja bezpieczeństwa.


Co do znajomego...widać, że chce związku to d⁎⁎y niech szuka dalej, ale musi sobie zmienić mental na taki - szukam partnerki, wiem, że ideały nie istnieją i nie będę takiego obsesyjnie szukał, mimo to mogę i tak nie znaleźć odpowiedniej, albo nam się zwiazek po latach posypie - jak tak będzie tu trudno, zacznę od nowa. Może teraz dostać trybu desperata, że weźmie sobie byle co, a jak trafi źle na jakąś "femme fatal z pegeru" to go sobie ku⁎⁎⁎⁎zon omota wokół palca, wydoi, pogryzie i wypluje. Przed tym niech się broni i nie bierze byle czego, bo zamiast przytulania dostanie frustrację i poczucie większego osamotnienia niż teraz. Niech sobie znajdzie tematykę, która go interesuje i szuka czegoś w tym temacie np. jakieś grupy, zajęcia, wspólne wycieczki, jest w dużym mieście, więc ma większe możliwości coś znaleźć i mniejszą szansę, że trafi na emeryten party jak to bywa na prowincji, tam ma najszybciej możliwość poznać nowych znajomych.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W tym tygodniu kumpel rozstał się ze swoją dziewczyną. W czasie kłótni miała mu powiedzieć, że on jest "zupełnie jak jego ojciec".

WTF?!?

Przecież ona nigdy nie poznała jego ojca, co za idiotka...


Natomiast po zapoznaniu się z wczorajszym wpisem @cebulaZrosolu o skróconym i uproszczonym schemacie serialu "Moda na sukces" zamiast WTF z mojej głowie zaczęła grać ta muzyczka:

https://youtu.be/lK7gMllNqnI?si=SwBC4YJokT6aw1Ns


https://www.hejto.pl/wpis/spasticink-pierdonauta-kosmolony-zeby-wyjasnic-troche-zawilosc-serialu-wrzucam-t

#logikarozowychpaskow #zwiazki #truestory #seriale

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema Hejto. Potrzebuję Waszej pomocy. Szukam topowego adwokata do spraw rozwodowych w Tarnowie lub Krakowie.


Po krótce sprawa ma się tak: mam kuzyna, świetny gość, ale żona chce rozwodu i - co najgorsze - postanowiła zostawić go w samych majtkach. Nie chcę po internetach wyciągać rodzinnych brudów, więc po prostu napiszę, że sprawa jest na tyle bulwersująca, że cała rodzina tak się, za przeproszeniem, wkurwiła, że robimy zrzutę na pomoc prawną. Chcielibyśmy mu sprezentować prawnicze galaktikos, ale kontakty w tej kwestii mamy dość ograniczone. Próbujemy wszystkimi drogami, więc pytam i tutaj.


Może ktoś ma doświadczenia w takich kwestiach i zna jakichś prawdziwych wymiataczy w kwestiach rozwodowych? A jak nie, to chociaż jakichś porządnych


(Gdyby komuś przyszły do głowy jakieś dodatkowe tagi to proszę wołać )

#zwiazki #krakow #tarnow

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #ciekawostki #szeherezada #zwierzaczki i oczywiście #zwiazki


Z bajeczek dzisiaj mamy kastrację, płacz i omdlenia, natręctwo wypowiadania wierszy knującego religijnego jeża muzułmanina i poranną kawusię.


Wspominałem już co robią piękni młodzieńcy w Księdze? Mężczyźni też to robią, ale oni chyba bardziej skoncentrowani są na handlu (tam każdy coś kupuje i odsprzedaje).

Otóż piękni młodzieńcy głównie mdleją. Bez kitu. Są strony w tych książkach, na których młodzieniec potrafi zemdleć i trzy razy. Zwykle związane jest to z miłością, ale bezpośrednim wyzwalaczem omdlenia jest przeważnie poezja - młodzieniec mdleje albo po wyrecytowaniu wiersza, albo po jego usłyszeniu.

Poza tym płaczą. Przy czym, co zaskakujące dla mnie, płaczą zawsze użalając się NAD SOBĄ. Jakoś mam wrażenie, że w (przynajmniej) literaturze cywilizacji zachodniej ludzie płaczą zdecydowanie bardziej.. społecznie Płaczą nad czyimś nieszczęściem albo nad losami świata. W Księdze ZAWSZE PŁACZĄ NAD SWOIM LOSEM

Kobiety też płaczą, ale zdecydowanie rzadziej (może to wynikać również z tego, że piękni młodzieńcy znacznie częściej są bohaterami tych opowieści). Ogólnie kobiety jakoś bardziej wiarygodnie są przedstawiane. Są też bardziej okrutne i chętniej znęcają się nad swoimi niewolnicami na przykład. No cóż ¯\_(ツ)_/¯


Przy okazji: Skończyłem tę opowieść, którą Szeherezada ciągnęła chyba kwartał cały i na szczęście wszyscy zmarli. Na szczęście, bo wszyscy byli tak antypatyczni, że życzyłem im śmierci na każdej stronie. Niestety, na każdej stronie głównie płakali i mdleli (ale też knuli i zabijali albo gwałcili). I tak przez trzy miesiące. Ciężkie to było


Co dziś na fotkach? 


Kastracja (chociaż technicznie to chyba nie jest kastracja, bo jądra zostały.. nie znam się). To ten przykład z wiarygodnym przedstawieniem kobiet

Azizowi się należało moim zdaniem. I to nawet nie dlatego, że mdlał i płakał (oczywiście, że to robił), ale głównie dlatego, że był dzbanem). Fot 1


Wspomniane recytowanie wierszy, omdlenia i płacz.

Co tu dodawać? No, pewnie mógłbym dodać 100 innych przykładów, ale szanuję swoje zdrowie. Fot 2 i 3 (bardzo mnie to rozbawiło, ta potrzeba wypowiadania wierszy )


Religia.

Większość ludzkich postaci to oczywiście muzułmanie. Muzułmanami są również dżiny (i ifryty ) oraz.. No, to słodkie jest przecież (tu co prawda wchodzi dodatkowo element knucia, ale ogólnie wszystkie dotąd napotkane przeze mnie w opowieściach zwierzęta były muzułmanami) Fot 4


Poranna kawusia. Hmm.. Nie wiem, czy coś źle robię i czy nie spotka mnie za to kara, ale ja przed kawą nie odprawiam modłów.. Pisałem, że Księga powstawała od X do XV wieku? Fot 5


BTW, Szeherezada przy około 170 nocy czuje się na tyle pewnie, że odważa się napomknąć królowi, że liczy na to, że jej jednak nie zabije 

ae3d7505-db00-447a-a725-8f1f7c84a8ee
0166bf62-3d3b-43c7-909f-eb66de6bbf84
0b7b19eb-591f-4624-ab1f-1a034dc17808
7af43085-069e-4c92-ac0e-942d070ffa13
e8c73577-a4b0-431f-9248-ef1312cd44e3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jejku jej...

Ta koleżanka z pracy jednak nie żartowała. No i teraz już nie jest dla mnie "koleżanką z pracy" a "Panią Szefową" (celowo z dużych liter). Na wszelki wypadek już się pożegnałem z najlepszym przyjacielem (ale będę kombinować żeby jednak jakiś kontakt z nim dalej mieć). Jeju, i co teraz mam zrobić? Właśnie będę miał z nią nockę we dwójkę w robocie, mam tylko nadzieję że nie będę molestowany.

A przy okazji to spotkałem panią magister aptekarkę z którą się spotkałem kiedyś ale uciekłem bo nie chciałem od niej (zna mnie) kupować tego, co chciałem kupować.

#zwiazki #rozowepaski @Dudleus

@Zjedzon czekaj czekaj powoli, ochłoń i na spokojnie. Miała cię podrywać, ale okazała się kierowniczką? Z przyjacielem to chodzi, żeby stracić kontakt zanim się zaćpa?

Jak będziesz molestowany to trzeba by zgłosić na policję, jednak przyznam się, że nigdy nie czytałem o tym więc nie jest to porada prawna.

Z panią farmaceutką, to trzeba charakternie, odważnie, z zasadami brać co trzeba i zagadać przy okazji co u niej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować