Udajmy się dziś w podróż.
Temat: wycieczka
Rymy: dłuży - podróży -racja - prowokacja
#naczteryrymy #zafirewallem
Udajmy się dziś w podróż.
Temat: wycieczka
Rymy: dłuży - podróży -racja - prowokacja
#naczteryrymy #zafirewallem
Oczekiwanie na pociąg się nie dłuży
przybył punktualnie na start podróży
dziwnie mi z tym i moja w tym racja
że to znowu kolejna PKP prowokacja
Jedziemy, jedziemy, strasznie się dłuży
Od 25 lat nie byłem w podróży
Ale wiadomo, mojsza musi być racja
Wycieczka pod tytułem gliwicka prowokacja
Wycieczka Pani @UmytaPacha
Absencja Pachy już nam się nie dłuży,
Wróciła do nas ze swojej podróży,
Skończyła się z hejto jej separacja,
To fakt autentyczny, nie prowokacja!
Zaloguj się aby komentować
Dobrze, ostatni (przynajmniej na dziś) no bo trzeba iść zająć się zajęciami:
***
Apel
…i broń mnie, ocal ode pokuszeń –
zgrzeszyłem myślą, uczynkiem, mową.
A chciałem, chciałem kiedyś być z Tobą
i właśnie Tobie zawierzyć swą duszę.
Ale co widzę, gdzie się nie ruszę?
Ci, którzy głoszą nam Twoje Słowo
nie zachowują się raczej wzorowo.
Jak faryzeusze – rzucę passusem.
Do Ciebie nic nie mam, mam raczej do nich –
na płacz mnie zbiera, zgrzyta mi szczęka
bo brzmią jak cymbał, jak miedź co brzęka,
więc może poślij już Jeźdźców do koni?
Śmiem wątpić, czy świat się uda obronić
gdy widzę, kto tam przed Tobą klęka.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Jest coś co dziś powiedzieć wszem i wobec muszę,
chociaż dla wielu to jest takie tabu słowo,
jak murzyn, upośledzony, och polska mowo!
Sama się ograniczasz! Powiedzieć to muszę,
choć doskonale wiem, że kopie tutaj kruszę.
Jestem gruba! Mam prawo! Cztery ważne słowa
Cóż to za coming out? patrzysz na mnie surowo
A ja do własnego ciała praw muszę bronić,
choć od "to dla twego zdrowia" głowa mi pęka,
słuchanie ludzkiego pieprzenia to udręka.
Wam niech gdzieś tam w głowie sygnał do startu dzwoni,
niech jeden za drugim w głupim wyścigu goni,
przed waszą wizją piękna nie mam zamiaru klękać!
#nasonety #zafirewallem
#grubancypacja
Zaloguj się aby komentować
Grubaski szczupłe marzenie
Chciałabym, ach chciała, tak zgubić swą tuszę
Najlepiej na słodko, na czekoladowo!
Tak, by się nie odbijało po posiłku awokadowo
Bo do diety się po raz setny nie zmuszę...
Na myśl o poście znoszę katusze,
Bo jak mam się najeść brukselki połową?
Choć głoszą, że to wszak - zdrowo?
Jarmużem też podniebienia nie skuszę...
Lub dajny na to, owsa, jak dla koni,
Nad miską owsianki animusz mój klęka,
Czyż śniadanie to ma być kolejna udręka?
A tu chałeczka, tak kusi i woni,
Pan piekarz kruszonką ją pięknie przystroił,
I tylko waga widoku się tego lęka.
#diriposta #zafirewallem #nasonety
@moll
Lubię owsiankę i brukselkę też lubię,
I zdrowym jelitkiem po nich się chlubię,
A wiem to na pewno, że jelitka mam zdrowe,
Bo moje stolczyki foremne są i brązowe.
Ale chałeczkę też lubię. Zwłaszcza taką z masełkiem, podsmażoną na patelni i posmarowaną powidłami ze śliwki.
Zaloguj się aby komentować
Tytuł wiersza poprzedniego skojarzył mi się z pochodzącym z języka angielskiego skrótowcem MILF (Man, I Love Fishing – jakby ktoś nie widział), ale nie o rybach będzie, choć ponoć zapach podobny (nie wiem – tak słyszałem, ja tam powonienie mam raczej słabe i właśnie tak się z tej swojej niewiedzy będę tłumaczył).
A skoro skrótowiec pochodzi z języka angielskiego, no to cały wytwór poniższy ułożył mi się również na dwóch angielskich słowach, często mylonych ze sobą, bo w języku polskim takiego rozróżnienia nie ma. Chodzi mianowicie o zwrot have to, który oznacza przymus zewnętrzny i must, które też oznacza przymus, ale wynikający z własnej potrzeby (takie silniejsze would like to). I właśnie o tym drugim przymusie jest wiersz poniższy.
Tak na marginesie: have to to byłoby chyba wówczas, gdyby opisywana Natalia była podmiotu lirycznego żoną?
***
NIMF
(Natalia I Must Fuck)
No i co z tego, że trochę ma tuszę?
Że twarz tak jakby ma gargulcową?
Że w Gaussa rozkładzie jest przed połową
w sprawie rozumu, wzrostu, cycuszek?
Nocami sobie o niej świntuszę
(aż prania robię trzy tygodniowo),
bowiem wybrałem trochę pechowo,
ale Natalię przeleć muszę!
I chciałbym teraz po nią zadzwonić,
a później chciałbym razem z nią stękać.
Ech – twardy jestem niczym osęka:
pre rigor mortis – to znak agonii.
Natalii nie ma – jest jej synonim.
Natalii nie ma. Jest tylko ręka.
***
#nasonety
#zafirewallem
#diriposta
@George_Stark Ja nie wiem jakie Ty masz słowniki języka angielskiego, ale ja znam zupełnie inne rozwinięcie MILF. Albo po prostu za dużo internetów się naoglądałem.
Zaloguj się aby komentować
Grudziądz, jak wiadomo, jest miastem nowoczesnym, a czasami nawet i postępowym. Wobec powyższego, nie mogło w ramach cyklu Sonetów Grudziądzkich zabraknąć wiersza postępowego, wiersza zaangażowanego, wiersza walczącego o równouprawnienie. Bo, w dobie walki o feminatywy, należy zwrócić uwagę na to, że i mężczyźni mają jakieś tam swoje prawa, w tym również i prawo do maskulinatywów:
***
Nimf
Nimf – grudziądzki wodny duszek
z cerą, cóż: cokolwiek płową,
ale z dużą wodo-głową,
z ciała ci zabierze duszę.
Nie, że jakieś tam katusze –
ot, przytrzyma cię pod wodą
aż narodzisz się na nowo,
aż zostaniesz jego druhem.
Zamieszkasz wówczas w wiślanej toni,
wieczność ci będzie niczym chwileńka
i czuł nie będziesz, nie będziesz się lękał,
i za żywymi ty będziesz gonił,
i sprawiał, że dzwon będzie im dzwonił,
ty – nowy duch Wisły, ty – nimfi bękart.
***
#nasonety
#zafirewallem
#diriposta – dla formalności, bo legalista edycję prowadzi i być może będzie się czepiał (proszę pozdrowić żonę)
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Zrzędzenie losu sprawiło, że przypadło mi dzisiaj w zaszczycie, choć powinienem raczej napisać “w zastępstwie”, otwarcie kolejnej, LXXXVII (słownie: 87) edycji naszej zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem.
Kiedy szukałem odpowiedzi na pytanie, jaki utwór i jakiego poety dla Państwa wybrać, to całkiem literalnie na tę “Odpowiedź” wpadłem. Wpadłem na nią, ponieważ tomik wierszy, który akurat miałem pod ręką, na “Odpowiedzi” się otworzył (dopiero za szóstym razem, ale się jednak otworzył). Cudzysłów jak najbardziej zamierzony, ponieważ chodzi o wiersz o tytule “Odpowiedź”, którego autorem jest pan Julian Tuwim.
Bardzo się z powodu tego wiersza, a jeszcze bardziej z jego tytułu, ucieszyłem, ponieważ zwracając się z tego miejsca do Państwa z prośbą - nie, nie z prośbą - z apelem o czynny udział, na Państwa odpowiedź właśnie liczę. Nie mówiąc już o tym, że sam wiersz doskonale oddaje nasze, tutaj w Kawiarni, zmagania.
Przedstawiam Państwu zatem utwór #diproposta:
Odpowiedź
Gdzież mnie do poematów! Ledwo wiersz wykrztuszę
Z rozdygotanej krtani, drżąc o każde słowo,
Trwożąc się, czy coś znaczysz, o zawodna mowo,
Dla której dźwięków tajnych żyć i umrzeć muszę.
Znakami czarnej męki pstrząc białe arkusze
Modlę się, płaczę, płonę, śmierć słyszę nad głową,
Oczy na świat podnoszę – świat patrzy surowo,
A ja myślałem przecież, że niebiosa wzruszę.
Spróbuj, proszę, lancetem na swej własnej dłoni
Wyryć choć jedno słowo, którym serce pęka,
A potem prawdę powiedz: rozkosz to czy męka?
Tak bym poemat pisał, co mi z ziemi dzwoni,
Tak bym to zasłuchanie żarem krwi roztrwonił,
Tak by serce zabiła ta pisząca ręka.
Dla formalności zaznaczę jeszcze tylko, że zabawa trwa do najbliższego piątku, czyli do 08.08.2025, kiedy to zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie Państwa głosów, a ja tę naszą zabawę będę miał przyjemność podsumować. Mam szczerą nadzieję, że dostanę od Państwa bogaty wkład do analizy i podsumowania.
Na koniec jeszcze szybkie przypomnienie zasad: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".
Powodzenia i udanego rymowania!
#zafirewallem #nasonety #diproposta
Nie wiem czy Pani @KatieWee wróci, tak jak nie mam też pojęcia czy wrócą Panie @moll albo @Wrzoo . Nie mówiąc już o Pani @UmytaPacha . A bym chciał, żeby wróciły. Albo choć jedna.
EDIT: A za link dziękuję. Przyda się, jeśli wezmę się za porównanie edycji.
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór.
Mamy 1. dzień sierpnia 2025 roku i zapraszam Państwa do zabawy.
Mój debiut jako "zapodawcy" rymów i tematu.
Temat: W ciszy cierpimy
Rymy: smok - rok - rak - ptak
#zafirewallem
#naczteryrymy
Cios pięścią, styl Ognisty smok
grad ciosów i do przodu krok
w mig zrobi z oponenta wrak
jego dusza uleci z ciała jak ptak
@Mila
Czterdzieści ogonów ma smok
Cztery głowy
Zieje ogniem z nich co rok
W dymie do połowy
Płomień wypala mozgi jak rak
Dałbyś już spokój
Rozłóż swe skrzydła jak ptak
I wypierdalaj smoku
Zaloguj się aby komentować
Tak że, proszę Państwa, kończymy ten bal. Przez tydzień tańczyliśmy wierszem rymowanym poleczkę, do której zaprosił nas pan Andrzej Rosiewicz, więc teraz, wzorem porządnych bali, w naszej porządnej spelunie #zafirewallem czas na białe tango! Czyli, wierszem białym:
Panie proszą panów.
Nie ma pań?
No szkoda.
Ale trudno.
Wobec tego
przechodzimy
do podsumowania.
***
A więc #podsumowanienasonety w LXXXVI tego konkursu wydaniu.
Rymowali:
@George_Stark , który zabłysnął swoją łaciną (albo umiejętnością obsługi translatora – kto wie?) i napisał że Cavere flumen ;
@splash545 , który wrzucił kotka tak ładnego, że zastanawiam się, czy ładniejszy jest kotek czy jego wiersz bez tytułu tylko po to, żeby na koniec uznać, że są one komplementarne;
@RogerThat , który pięknie odpalił się powątpiewając w kryzysy, a szczególnie w Kryzys demograficzny? ;
@George_Stark , który przypomniał sobie o polskim bohaterze narodowym mongolskiego pochodzenia i napisał Gwiazdę ułanbatorską ;
@George_Stark , który , podchwyciszy pomysł kolegi @RogerThat również o jakimś kryzysie zapragnął napisać, więc napisał o Kryzysie męskości, no bo czemu by nie?;
@RogerThat , który nie przechodzi kryzysu, a przynajmniej nie przechodzi kryzysu twórczego, tylko pielęgnuje sobie Roślinki;
@fonfi , który sugeruje rzeczy, które się w głowie nie mieszczą (ale mieszczą się w dłoni) i w związku z tym napisał wiersz Kajaczek ;
@fonfi , który nie pozwoliłby sobie przecież na zaniedbanie legalizmu (jak liczysz, kolego, trzynaście sylab na dziesięciu palcach, co?) i napisał formalnie poprawny sonet Rusałka ;
oraz @RogerThat , który chyba jednak przechodzi kryzys tytularny, bo trzeci wiersz zatytułował Numer 3 (trzeci) (ale przynajmniej wiadomo, że do trzech liczyć potrafi, co w naszej kawiarni bywa wyczynem nie lada!).
***
Ja również przechodzę kryzys, kryzys czasowy, bez zbędnych więc wstępów, od razu przechodzę do rzeczy:
zwycięzcą LXXXVI edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje kolega @splash545 ! Jest to drugie zwycięstwo z rzędu Kolegi-Zwycięzcy co się nam chyba jeszcze nigdy do tej pory nie zdarzyło, więc Koledze należą się podwójne gratulacje: gratuluję i gratuluję!
Nagrodę jednak zdobywa kolega @fonfi i to właśnie on (za te sugestie parszywe, kalumnie oburzające) za karę poprowadzi edycję kolejną.
***
Dziękuję bardzo. Za różne rzeczy.
Do zobaczenia w najbliższej edycji kolejnej i (mam nadzieję) następnych kolejnych po niej następujących!
@George_Stark Wspaniała to była edycja, nie zapomnę jej nigdy.
Panu @splash545 gratuluję kolejnego zwycięstwa, Panu @RogerThat wspaniałych sonetów a Panu @George_Stark domknięcia kolejnej edycji z całkiem okazałą liczbą wytworów.
A sobie współczuję.
No bo jak tu sobie nie współczuć, skoro nie dość, że nie wygrałem, to jeszcze w organizację kolejnej zostałem wrobiony, którą to organizację nagrodą dla niepoznaki Kolega nazwał.
Zaloguj się aby komentować
To trzeci mój sonet w tej edycji, więc na szybko skopiuję tytuł od Abelarda Gizy. Obrazek to odnośnie tego jednego wersu xd
Numer 3 (trzeci)
Gdy się uśmiechasz, w policzkach masz dołeczki
Gdy się zamyślisz, twarz twa jakby zastyga
Gdy się spotykamy, zawsze robisz koreczki
Z oczu z serca zeszłaś nigdy, bo laga dyga
Rys twój podkreśla ledwie jedna kreseczka
Moim hobby jest wieszanie ci firan
Czasem z granatu nam wypadnie zawleczka
Potem wieczorem gra nam do wina Ed Sziran
Gdy się budzę rano to czuję że mnie mnie
Coś, jakiś ktoś oznacza swe istnienie
I czuję nogi trochę kolczaste i gołe
Tak to nawet zima się odznacza kolorem
I w łóżku mam siebie i ją i ciebie
Stąd tytuł utworu - pozdrawiam poliplemię
hehe
#nasonety #diriposta #zafirewallem
Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Gdy się spotykamy, zawsze robisz koreczki
Obiektem westchnień PL'a jest milf u której bywa w gościach / PL robi na kuchni - dziwnej, bo mają specjalistę od koreczków.
Rys twój podkreśla ledwie jedna kreseczka
Narkotyki.
Moim hobby jest wieszanie ci firan
Może też chodzić o czyjąś babcie.
btw: koreczki są spoko
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Muszę się Państwu przyznać, że wziął mnie pod włos. Pan @George_Stark wziął mnie pod włos, pisząc tutaj"Taki legalista niby, a rygoru sonetowego nie zachował wcale". I jak on to napisał, a ja to przeczytałem, to ten rygor sonetowy nie chciał mi już dać spokoju. Przez całą noc się wierciłem, kręciłem, stękałem, aż w końcu postanowiłem, że muszę coś z tym zrobić, bo nie dość, że ja - to jeszcze żona się nie wyśpi. Jak sobie tak pomyślałem, to od razu mi się lepiej spało.
Ale jak się już obudziłem, to doszedłem do wniosku, że jednak nie mogę tego tak zostawić, więc na rozbudzenie, jeszcze przed pierwszą kawą, napisałem specjalnie dla Pana Organizatora sonet, co nie dość, że rygor trzyma, to o topieniu traktuje i jeszcze po trzynaście zgłosek ma w wersach.
Proszę się częstować.
Rusałka
Gdy od życia swojego zapragnął ucieczki,
Od życia bez miłości, bo już dosyć go miał,
To ze smutku utopić się w wodach chciał rzeczki,
I gdy w nurt się zanurzał, to witając go łkał.
A gdy woda bezduszna zalała usteczka,
Jak noc zimna i czarna, otuliła go toń,
To w objęcia swe wzięła rusałka-dzieweczka
Ciało chłopca, by ze swoją móc spleść jego dłoń.
I na widok jej twarzy, tak pięknej jak we śnie,
Wnet zabiło uczuciem serce chłopca przy dnie,
Lecz zabrakło mu siły by walczyć z żywiołem.
Teraz chłopiec z rusałką na dnie rzeczki społem,
W wodorostach splątani się tulą do siebie,
A muł rzeczką niesiony zgniłe ciała grzebie.
#nasonety #diriposta #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, z tej strony @pingWIN, mamy czwartek 31 lipca 2025 roku, minęła 20:00, to dokładnie nie pamiętam które wydanie #naczteryrymy, zapraszam!
Temat: A gdyby tak
Rymy: piękna - zalotnie - tętna - samotnie
Powodzenia!
#zafirewallem
A gdybyś tak
A gdybyś tak żono moja piękna,
Nie zerkała na innych zalotnie,
Nie leżałabyś teraz bez tętna,
Na dnie Wisły zupełnie samotnie.
Ona była taka piękna
I patrzyła tak zalotnie.
Gaktem jest - nie miała tętna,
W trumnie leży znów samotnie.
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Cierpię. Cierpię, ponieważ byłem dzisiaj na kajaczku. I na kajaczku tymże umordowałem się okrutnie przez co teraz bolą mnie ręce:
bolą ramiona - to od wiosłowania
bolą odciski na dłoniach - to od wiosła ściskania
I kiedy skubałem te odciski to przypomniałem sobie poniedziałkowe rymy pana @George_Stark i rymów tych implikacje. Co z kolei zainspirowało mnie do napisania sonetu, którym się z Państwem poniżej dzielę.
Kajaczek
Dość mam książeczek, gazetek, leżaczków,
Znudziła mnie nawet rowerem jazda,
Na łono natury mnie zabierz w kajaczku!
Więc płynę z żoną po rzece Wda.
I snuje, i wije, i kręci się rzeczka,
Przez pola, przez łąki a nawet przez las,
I końca się zdaje nie mieć wycieczka,
W kajaczku z żoną po rzece Wda.
Ona szczęśliwa, w kajaczku się śmieje,
A mnie na oczy pot ciurkiem się leje,
Ją słońca promyki liżą po czole,
A ja wciąż muszę wiosłować z mozołem.
I teraz - jak George - też odcisk mam jeden,
Ale od wiosła, a nie gwałcenia siebie.
#nasonety #diriposta #zafirewallem



Taki legalista niby, a rygoru sonetowego nie zachował wcale. Pff!
Co do samego wytworu, to pochwalę powtórzenie wersu z rzeką Wda - bardzo ładnie, prawie jak nad Wdą.
No a ostatni wers skwituję w taki sposób: jedną z większych pomyłek w interpretacji literatury jest utożsamianie narratora (albo też podmiotu lirycznego) z autorem. No ale każdy ma przecież prawo swoje błędy popełniać, prawda?
Zaloguj się aby komentować
Razem z 3 innymi kolegami wygraliśmy wczorajsze piorunowanie, ale obawiam się, że skazani jesteście na mnie
Zatem czynię honory:
Temat: lipcowa pogoda
Rymy: woda - przygoda - tsunami - umami
Powodzenia i udanego wieczoru
#zafirewallem #naczteryrymy
Jak to mówią: krew nie woda -
Staśka czeka dziś przygoda!
Choć za oknem jest tsunami,
pędzi do burdlu Tak Jak u Mami.
EDIT: Aż mi jeszcze do głowy fraszka taka przyszła, no bo niby mówi się "pogoda barowa", to dlaczego nie pójść by dalej? W końcu na "p" jest nie tylko picie.
A kiedy smutna za oknem plucha,
to dobry pretekst żeby poruchać.
EDIT 2: Fraszka się rozwija dalej, w niemal pełnoprawny wiersz:
A kiedy smutna za oknem plucha,
to dobry pretekst żeby poruchać
i żeby niżowe podnieść ciśnienie
ściągnąć należy z kogoś odzienie.
Ale:
lipcowa pogoda wykańcza chłopa -
w spodniach, tak jak za oknem, opad.
W plecaku ważna jest woda
bez niej dramatem przygoda
uniknij wnerwu Wrzoo tsunami
posmakuj Muszynianki umami
Zaloguj się aby komentować
Roślinki
Ciężko mnie zobaczyć bez koneweczki
Cud, że nie używam na liściach mydła
Robię im spa, robię maseczki
Przesadzam - bo doniczka właśnie ostygła
Była wyparzana - moja morda też z deczka
Być być może powinna, gdy się odpalam
Na tematy roślinne - bo to nie przelewka
Przelewać w zimie, czy pan nie uważa?
I gorączka mnie bierze
I czerwienią się mienię
I lico mamy spocone
Z kolegami pospołem
Gdy widzimy ciebie
Grzebiącego cośtam znowu za długo przy moich cudek glebie
#nasonety #zafirewallem #diriposta
Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.
Zaloguj się aby komentować
Miałem nawet jakiś wstęp do tego wierszydła napisać, ale nie bardzo mam na niego pomysł. Niech więc wiersz będzie nagi, tak jak Adam w Raju, a te dwa zdania proszę potraktować jako listek figowy:
***
Kryzys męskości
On nie był jak te wszystkie pizdeczki,
co tyle czują, a głównie strach,
jak miękkie faje, śniegu płateczki,
on typem takiego był faceta
co to ich dzisiaj ze świecą szukać –
wszystkiemu umiał poradzić sam:
drwa umiał rąbać, silniki składać
i męskich w ogóle trzymać się ram.
Zaś przede wszystkim nie łamać się:
“chłopaki nie płaczą” – dobrze to wie,
bo kodeks męski na pamięć zna.
A gdy stopami dotykał dna,
nie przyznał się przecież, że jest w potrzebie.
Jak męski facet – skończył na drzewie.
***
#nasonety
#zafirewallem
@George_Stark Bardzo ważny dla mnie temat i bardzo się cieszę, że poruszony w formie wiersza. Męska wrażliwość to nie słabość. To właśnie największa siła prawdziwego faceta, że nie wstydzi się okazać słabości, czy uronić łzy. Bo ma w d⁎⁎ie opinię pozerskiej części tych "męskich", co właśnie koniec końców na drzewach wiszą, albo kończą w rynsztokach.
Zaloguj się aby komentować
Oczywiście, że miałem napisać coś innego i oczywiście, że nie miał być to wiersz. No ale jak już wiersz wyszedł mi spod palcy, to niechże i dalej idzie, do ludzi.
Pojawienie się na niebie poruszającej się gwiazdy zawsze coś zwiastuje. A już kiedy gwiazda nie tylko się porusza, ale nadciąga ze wschodu, to zwiastować musi coś naprawdę wyjątkowego. Tak było kiedyś nad Betlejem, było tak też i sporo później nad Moskwą:
***
Gwiazda ułanbatorska
Od Związku żadnej nie było ucieczki,
nie kochać Związku nie dało się dać,
bo Związek był silny, Związek Radziecki,
pod wodzą Wodza, to jest Stalina.
I tak świeciła czerwona gwiazdeczka,
a bratnie narody lizały się z ran,
nad biedą swoją paliłby świeczki –
tyle, że świeczek też było brak.
I coraz to gorzej robiło wciąż się
w tym robotniczo-chłopskim świecie,
i życie było ciągłym mozołem.
Aż w końcu Wiesiek, zwany Mongołem,
jak szara gwiazda się zjawił na niebie
i Stalin wtedy zrobił pod siebie.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dobrze, że wyjątkowo sprawdziłem "zwycięzcę"
Temat: Niespodzianka
Rymy: jęczy - męczy - kebaba - baba
powodzonka
#zafirewallem #naczteryrymy
Zjadłem pasztet zajęczy
jednak głód ciągle męczy
czas odpalić więc kebaba
z maczetą czeka już Alibaba
Coś pod moim łóżkiem głośno i przemożnie wije się i jęczy,
Kac to, czy jakiś niedorobiony sukub mnie męczy?
Coś gdera, że z parowy zrobi mi kebaba,
W sumie dla singla to taka typowa baba.
@Pirazy @CzosnkowySmok @Statyczny_Stefek to co Panowie, może wybierzmy po 1 rymie?
Ja mogę zacząć:
Temat: Lipcowa pogoda
1 z rymów: tsunami
Zaloguj się aby komentować
Napisałem pierwszy w życiu wiersz. Jestem ciekaw opinii
Miłość w podróży
Podróż nie pytała, dokąd prowadzi droga,
A ona była na niej – jak dar od Boga.
Przez chwilę szliśmy tą samą ścieżką,
Lecz wiedziałem, że pójdziemy osobno.
Było nam cudownie, choć tak krótko,
Serce pragnęło zatrzymać Cię na długo.
Ale wiedzieliśmy - to tylko chwila,
Która w pamięci swój ślad zostawiła.
To była miłość – za krótka, by się wypaliła,
Na tyle długa, by w sercu się skryła.
Jak kropla rosy w porannym świetle,
Błyszczy i trwa w mym sercu dyskretnie.
Życie to dłuższa chwila,
Ta miłość również taką była.
Czy była wiecznością jak Bóg,
A może iskrą, co zgasła wśród snów?
Edit: #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
@Cyber_Horns sprowokowałeś mnie
chuchasz na szybę, palcem serce
rysujesz znaki magiczne na blacie
uleciały łabędzie z serwetek
dopijasz się dopalasz powoli
jeszcze pocałunki na wargach
stygną filiżanki z herbatą
jeszcze drzwi się kołyszą
ma się te naście lat
najwyżej na palcach po życie
się sięga bezczelnie
bo jakże inaczej
o tym mówić
pisać
@lagun ej no, człowiek ma ciśnienie. Albo mu minie, albo przejdzie w postać chroniczną. Nigdy nie byłeś zakochany?
Zaloguj się aby komentować
O niemym spojrzeniu
Patrząca wprost
ścianę zobaczy,
czując jej powiew
przez siatkę rozpaczy,
rzeczywistością
na pozór zwaną.
Szczęście wagonem pędzi szalone,
piękne i szybkie, niepomylone,
myśląc - jest; jak każdy z nas
pytanie brzmi, czy to ten las?
Dom tam tkwi, a ja w nim,
chcąc nie chcąc, samotnie tkwi
bo czeka grad, każdego z nas
I przykro mi, że nic więcej zrobic nie mogę
#tworczoscwlasna #zafirewallem #glosotchlani #filozofia

Zaloguj się aby komentować