Rzeźba ukazująca stojącego lwa; wykonana z wapienia. Rzymski obiekt datowany jest na okres cesarski; odkryty w północnej Italii. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Aius Locutius to tajemnicze bóstwo niewiadomego pochodzenia i wyglądu. W mitologii rzymskiej występuje tylko jeden raz i to w postaci głosu.
Znaczenie imienia Aius Locutius można przełożyć dosłownie jako: Rzeczący/Mówiący. Z imieniem boga są powiązane łacińskie słówka: aio i loquor– mówić/rzec.
Historia zaczyna się w 391 roku p.n.e. przy ulicy Via Nova w Rzymie. Nocą w tych okolicach przechadzał się obywatel rzymski o imieniu Ceditus. W czasie spaceru usłyszał głos. Tajemniczy głos wzywał go, by ten ostrzegł Rzymian przed nadchodzącym atakiem Galów. Ceditus spełnił tę prośbę, lecz nikt nie potraktował jego słów poważnie. Przestrogi nie posłuchano i w konsekwencji nastąpił najazd Galów na Rzym w 390 r. p.n.e. Atak odparto, lecz miasto doznało wielu zniszczeń. Po ataku Rzymianie przypomnieli sobie całe wcześniejsze wydarzenie. Dyktator Marek Furiusz Kamillus i senat ofiarowali bogu ołtarz przy Via Nova u podnóża Palatynu, w miejscu, gdzie bóstwo odezwało się po raz pierwszy i ostatni. Tym gestem chcieli wyrazić skruchę za nie wysłuchanie boskiej przepowiedni.
Opowieść o Aiusie Locutiusie jest mitem tajemniczym, nie tylko posiadającym motyw tragicznego sprawdzenia się przepowiedni. Aius Locutius jako bóg bardzo się różni od innych rzymskich, italskich bogów. O jego wyglądzie nic nie wiadomo, jego “byt” jest zdefiniowany tylko głosem. Mimo to, ujawnienie się boga było czymś niezwykłym, niecodziennym. Rzymscy bogowie w porównaniu do bogów greckich nie objawiają się ludziom. Swoją wolę przekazywali wyłącznie za pośrednictwem różnych znaków oraz za pomocą wyroczni. Tym wyjątkiem staje się Aius Locutius, bóstwo usłane na zawsze tajemnicą.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Synezjusz z Cyreny neoplatoński filozof, biskup Ptolemaidy w Cyrenajce, Ojciec Kościoła oraz retor. Postać dziś znana już chyba wyłącznie wąskiemu gronu specjalistów i miłośników historii starożytnej, mimo że pozostawił po sobie liczną spuściznę literacką. Uczeń słynnej Hypatii z Aleksandrii. Przyjrzyjmy się bliżej tej niezwykłej, a niestety dziś już zapomnianej postaci okresu późnej starożytności.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ukraińscy artylerzyści ustanowili światowy rekord zasięgu ognia konwencjonalnej artylerii polowej, trafiając w cel z odległości 70 km. Strzał oddano z polskiej armatohaubicy Krab, wykorzystując pocisk Vulcano.
Jak działają te pociski? Rakiety interkontynentalne to wiem ze maja swoje paliwo. A taki z kraba? Bo jak mniemam nie przeleci 70 km tylko na mocy samego odrzutu przy strzale
Rzymski fresk z Willi Misteriów w Pompejach, ukazujący gryfa. Scena przedstawia członka ludu Arimaspów, który podkrada złoto gryfowi. Obiekt datowany na połowę I wieku p.n.e. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Arimaspowie byli to jednoocy ludzie, o których wspomina Herodot w swoich „Dziejach”. Mieszkali oni na wschód od Morza Czarnego i na północ od Scytii. Jak widać na malowidle gryf niezadowolony atakuje złodzieja.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Przespałem się dwa dni z myślą o wstąpieniu do WOT i zdecydowałem, że tego nie zrobię. Dlaczego? Ano głównie dlatego, że czuję się niesprawiedliwie traktowany w Polsce jak mężczyzna (pracuję 5 lat dłużej od kobiet, więc czemu mam za nie ginąć), no i nie chcę się świecić w systemie jako mięso armatnie szybkiej utylizacji w razie konfliktu. Obserwuję uważnie, jak Ukraina traktuje swoje męskie mięso armatnie i nie chcę skończyć jak oni. Jak część osób słusznie wskazywała, Polskie państwo nie jest warte zaufania #wot #wojsko #przemyslenia
@DerMirker panstwo to my. Nie jakis twor na mapie, nie prezydent, premier, czy nazwa kraju. Za aspiracje rzadzacych nie ma co ginac. Zycie to najcenniejsze co mamy. W razie czego trzeba sie pakowac i spierdalac a nie myslec czy walczyc za to zeby to syn polityka mogl bezpiecznie spierdolic i ulozyc sobie zycie z jakas piekna panna, za ktora to Ty poszedles sie bic i ginac. Jak sie uda to wrocisz z wojny nie majac nic. Jak sie uda troche mniej to wrocisz jako kaleka. Jak sie nie uda to zginiesz w jakims smierdzacym okopie. We wszystkich mozliwosciach i tak jestes przegrany.
Rzymska rzeźba głowy kobiety, zapewne bogini Junony Sospity (zbawczyni). Jej atrybutami była kozia skóra z rogami, która znajdowała się na głowie rzeźby. Zachowana głowa była częścią większej kompozycji. Obiekt jest datowany na I wiek p.n.e. i wykonany jest z marmuru. Artefakt znajduje się w Ny Carlsberg Glyptotek w Kopenhadze (Dania); odkryto zapewne w Tusculum (Włochy).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
RUSZA PIERWSZE W WOJSKU POLSKIM DOBOWE ĆWICZENIE POLIGONOWE PEŁNEGO PROCESU EWAKUACJI Z POLA WALKI. Organizatorem jest
@1WBPanc
i medycy bojowi Fundacji “W międzyczasie”. Przez 24 godziny będziemy ćwiczyć proces ewakuacji z okopów, z uwzględnieniem pojazdów będących na etacie jednostki. Po ewakuacji nad poszkodowanymi będzie pracował personel medyczny, prowadząc stabilizację pacjentów w zaimprowizowanym do tego celu punkcie stabilizacyjnym. Od decyzji żołnierzy i medyków będzie zależało jak duże straty pododdział poniesie. Nie zabraknie dronów zarówno wspierających jak i polujących na naszych medyków. Wszystko w oparciu o doświadczenia naszych medyków z okopów Ukrainy.