@ZohanTSW Posiadanie zwierzaka jest dla wielu ludzi mniej wymagająca alternatywą dla dziecka, pozwala to niejako "zaspokoić" i uciszyć instynkt opieki. Niektórych dorosłych ludzi jak zobaczysz w jaki sposób traktują swoje psy to aż ciary żenady przechodzą. I to są raczej progresywni poglądowo ludzie.
Mam natomiast wątpliwości czy posiadacze "psieck", gdyby im taką możliwość odebrać, mieliby zamiast tego normalnego potomka. Wydaje mi się, że to nie jest zastępstwo, tylko plaster na ranę - dzieci i tak by nie mieli, a lepiej im się żyje ze sobą.
Równie dobrze można by wyciągać wnioski, że ludzie zamożni i wykształceni (statystycznie częściej mający poglądy lewicowe) są bardziej świadomi potrzeb dziecka i częściej uznają się za niewyekwipowanych do opieki nad nim. A konserwatyzm jest bardziej rozpowszechniony wśród ludzi mniej zamożnych, mniej wykształconych i mieszkańców wsi, a tacy nie kalkulują, im się dziecko "zdarza" i trzeba z nim żyć. Jest korelacja? No jest. Mogłem sobie wymyślić teoryjkę z zadka? No mogłem. A jest prawdziwa? A to już chuj wie.