#batyr jeszcze nawet pół kadencji nie jest na urzędzie, a już wywiady - rzeki, swoje biografie. Do tego jeszcze dwuznacznie sugeruje, że był ofiarą próby otrucia...
Dziwne, że w ogóle nie było mowy o tym, w czasie kampanii. Jeden z dwóch głównych kandydatów, traci przytomność, "rzyga jak w 'Egzorcyście'", a jego sztab nic nie zgłasza...
#nawrocki #urojeniaprawakoidalne #polityka
Spisek oczywiście widzi w pocałowaniu dłoni przypadkowej kobiety. Był nawet ostrzegany, żeby tego nie robić.
K⁎⁎wa, co jego wyborcy zrobili tej Polsce. Co ten #tusk odjebał pozwalając #trzaskowski miziać się do środowik #konfederacja
Koniec końców - jeszcze nie prezydent, a kandydat Nawrocki przedawkował snusa i k⁎⁎wa rzygał, osłabiony. Lepiej wymyśleć spisek niż przyznać się do braku odporności na stres. Typ sam się załatwił karą, któą rodzice dawali małolatom złapanym na paleniu - jaraj aż się zarzygasz...
Nawrocki - Batyr natomiast jeszcze opisuje symptomy jakby dostał cios w szczękę...
PS. Ten wywiad rzekę to bym jeszcze po pierwszej kadencji zrozumiał nawet ale rok po wyborach? Z dochodem ze sprzedaży pewnie będzie miał tyle wspólnego co z kawalerką p. Jerzego i szmatami "Nowrocky".
Cieszmy się z batyra póki go mamy. Następny będzie ktoś pokroju daniela magicala czy innego pasuta. Biorąc pod uwagę tempo samoupadlania się tego narodu.
@fadeimageone Dziś musiałem młodemu, inteligentnemu z wyższym wykształceniem, koledze tłumaczyć, że to fejk bo był pewny, że tak było i nawet gotową narrację do całej sytuacji miał i stwierdził:
"Ten filmik to jest po prostu "uśmiechnięta Polska" w pigułce: przeświadczenie o własnej wyższości i pogarda dla tych spoza "elity""
@fadeimageone Ja nie mam problemy z tym, że wrzucasz bo sama sytuacja żenująca w opór xd
Tylko no właśnie - sama sytuacja jest dla mnie wystarczająco żenująca, żeby krytykować, a ludzie na bazie fejkowego filmiku sobie nakręcają narrację i jak tu ma być dobrze
Ocena kampanii Trzaskowskiego przez prof. Marka Migalskiego,politologa
Ten sam kandydat, co pięć lat temu. Ten sam sztab, co pięć lat temu. I ta sama banalna kampania, co pięć lat temu. Co zatem mogło pójść nie tak? Żarty jednak na bok, poważnie potraktujmy kampanię Rafała Trzaskowskiego. Zaczęła i skończyła się fatalnie.
Najpierw zajmijmy się owym początkiem. Działacze KO gremialnie, bo stosunkiem 75% do 25%, właśnie jego wskazali jako swojego kandydata. I to był fundamentalny błąd, bo na elekcję rządzoną przez prawicową agendę, wybrali polityka liberalno-lewicowego, ikonę progresywizmu, ekologizmu, walki o prawa osób LGBT i bezpieczeństwo uchodźców z całego świata.
Wszystkiego tego nienawidzą, a przynajmniej boją się, wyborcy opozycji, a to ich jest dzisiaj (i było przed pół rokiem) więcej w Polsce.
Działacze KO mogli wskazać na Radosława Sikorskiego, który o wiele lepiej poradziłby sobie w takiej atmosferze, bo ma nieco bardziej konserwatywny profil ideowy, niż włodarz stolicy.
Mogli postąpić jeszcze sprytniej i wybrać na przykład profesora Pawła Kowala, posła KO (kiedyś w PiS), robiącego dobre wyniki (i przy okazji dobrą robotę) na…Podkarpaciu, mateczniku partii Jarosława Kaczyńskiego. Ale nie, oni woleli swojego Rafała. No to mają za swoje.
A jak zakończyła się kampania Trzaskowskiego? Kuriozalną fetą w wieczór wyborczy na jego cześć, jego żartami, że on ciągle się uczy, oklaskami i wzajemnymi gratulacjami sztabowców i polityków PO. A przecież można było uczciwie i poważnie potraktować widzów – wyrazić radość, podziękować wyborcom i wezwać do spokojnego poczekania na oficjalne wyniki.
Wybrano cyrk i celebrację rzekomego zwycięstwa, które przejdą do historii polskiego obciachu i będą ciągnąć się za ich bohaterami przez lata. Rzeczywiście, Trzaskowski (i jego ludzie) ciągle się uczą – teraz będą mieli dużo czasu na ową naukę. Radzę się z tym zadaniem nie spieszyć.
A co było między fatalnym początkiem, a ośmieszającym końcem kampanii? Szereg wtop i wpadek – od nieszczęsnej organizacji ustawki medialnej z Karolem Nawrockim w Końskich, po numer, który wywinął sztabowcom PO Zenek Martyniuk, który na początku rywalizacji o najwyższy urząd w państwie zrobił sobie filmik z Trzaskowskim, by zakończyć ją występując w filmiku, na którym popiera Nawrockiego. Ale bądźmy szczerzy – nie ma kampanii bez błędów, więc takich drobnych nie dało się uniknąć.
Jednak najważniejszym błędem Trzaskowskiego był sam Trzaskowski. Jego zalety jako prezydenta Warszawy uczyniły go niewybieralnym w skali całego kraju. Czy do trzech razy sztuka? A kto upartemu zabroni? Czyli za pięć lat ten sam kandydat, ten sam sztab i ta sama kampania? Co może pójść nie tak?
powtórzę: w POKO są wyszczekani debile. Jak ktoś był całe życie debilem, to nagle nie stanie się mędrcem. Kandydat "wielkomiejski" Trzaskowski nie miał szans na prowincji, a tej prowincji to jest jednak trochę więcej - i o nią nie zawalczył. Teraz Donek mówi, że całą naprzód, będą wielkie rzeczy - a gdzie one były do tej pory...? Staje się po prostu niewiarygodny.
@Gumaturbo poza tym że się zgadzam to gówniany artykuł więcej ironizowania niż rzeczowej argumentacji
co było między początkiem a końcem ? szereg wpadek... ale w sumie nie dało się ich uniknąć - czyli było dobrze?
największym problemem był sam Trzaskowski, którego zalety jako prezydenta Warszawy uczyniły go niewybieralnym w skali kraju - yy... to jakiś skrót myślowe? jakie zalety sprawiły niewybieralność?
złożył pozew przeciwko niezależnym naukowcom, dlaczego ? nie lubi ludzi myślących samodzielnie z wyższym wykształceniem i tytułem naukowym dlaczego ? bo jego elektorat to przegrywy NPC wie że ma wsparcie podludzi