Ktoś powiedział, że patriotyzm to ostatnie schronienie łajdaków: ludzie bez zasad moralnych owijają się zwykle sztandarem, a bękarty powołują się zawsze na czystość swojej rasy. Narodowa tożsamość to jedyne bogactwo biedaków, a poczucie tożsamości oparte jest na nienawiści- na nienawiści wobec tych, którzy są inni. Należy podsycać nienawiść, jest cnotą obywatelską. Wróg to przyjaciel ludów.
Potrzeba zawsze kogoś, kogo się nienawidzi, aby dzięki temu uzasadnić własną nędzę. Nienawiść to prawdziwie pierwotna pasja, anomalie stanowi miłość. Dlatego zabito Chrystusa sprzeciwiał się naturze. Nie kocha się kogoś przez całe życie; to nadzieja niemożliwa do spełnienia, rodzą się z niej cudzołóstwo, matkobójstwo, zdrada przyjaciół... Można natomiast kogoś przez całe życie nienawidzić, pod warunkiem że zawsze jest, że stale naszą nienawiść podsyca. Nienawiść rozgrzewa serce.
@AdelbertVonBimberstein duma narodowa to najniższy rodzaj dumy. Jak już nie masz być z czego dumny w swoim życiu to jesteś dumny ze swojej narodowości. Coś na co kompletnie nie miałeś wpływu.
Budzisz się w kapsule hibernacyjnej na statku kosmicznym i nie wiesz skąd się tu wziąłeś. Z czasem jednak zaczynasz odkrywać, że jesteś zdolny wyliczyć ze wzorów swoje położenie w kosmosie, więc chyba nie jesteś pierwszym z brzegu debilem.
Oto rozpoczęcie ciekawej historii o nietuzinkowej przyjaźni w otoczonym pustką bezkresie próżnej przestrzen... ej jednak chyba ta przestrzeń nie jest wcale taka pusta, bo jak się okazuje, dość obficie jest wypełniona astrofagami. Czym one są? Dowiesz się oglądając film.
Ja to w ogóle jestem miłośnikiem historii Andy-ego Weir-a. A ta fascynacja zaczęła się dawno temu, zanim jeszcze stał się bardzo sławny - po przeczytaniu opowiadania Jajko - bardzo polecam, da się to znaleźć w necie. Jak tylko się dowiedziałem, że będzie kolejna ekranizacja jego prozy, bardzo się ucieszyłem.
Czy efekt końcowy sprostał moim oczekiwaniom? Jak najbardziej! Świetna rozrywka, jakiej bardzo wszystkim trzeba. Nie jest to przygnębiające hard s-f, nie jest to klaustrofobiczny horror, a bardzo zgrabna przygodówka - czuć w tym podobieństwo do Marsjanina, Interstellar czy nawet do Cast Away, bo samotność w tym filmie odgrywa dużą rolę.
Są fajne, bardzo oryginalne motywy - zarówno wiszącego w powietrzu zagrożenia, ale także takiej fascynującej tajemniczości - bo wraz z bohaterem odkrywamy o co tutaj w tym wszystkim chodzi.
Dwa momenty utknęły mi w pamięci przede wszystkim. Pierwszy to piosenka karaoke. Ależ dobrali słowa, no po prostu wzruszenie na maksa. W ogóle lubię, jak w filmie pojawia się piosenka, a jak jest tak mistrzowsko wkomponowana, to już w ogóle sztos. Drugim motywem, było to jak w retrospekcji przekonali bohatera do misji. Nie będę tu spoilerował, ale przyznaję, że to było dobre!
W ogóle ładne są kolory, ładne ujęcia i główny bohater też ładny 😋
Na minus to zdecydowanie długość filmu. Jak już sofa zaczynała gnieść w dupsko, myślałem, że zbliżamy się powoli do końca i jak sprawdziłem, okazało się, że jeszcze nawet połowa filmu nie minęła, to aż poczułem skręt kiszek, że jeszcze tyle siedzenia.
Co do ostatniego stwierdzenia, to ja już nauczony doświadczeniem oglądam tak długie filmy jako dwie części dzień po dniu. Generalnie przyjemny i pozytywny film. Co do karaoke i przekonania głównego bohatera do misji to pełna zgoda. Też moje dwa ulubione momenty w filmie.
@mtriciak33 nigdy, przenigdy nie wyjmuje nic ze środka ani nie dotykam wnętrza. Może bym raz zrobił odstępstwo jakbym zobaczył kilka szekli lub złoto w sztabkach bo mam nos kamienicznika ale jakieś tam zasady trzeba mieć XD
@Ten_koles_od_bialego_psa te paczki już dawno opłaciło ubezpieczenie, wzięcie ich teraz uważam nie czyni szkody, a nawet chroni surowce naturalne od rozkładu, brałbym hah
Moze ja powinienem zostac jakims testerem lotniskowych prysznicow? Taki prysznicowy ksiazulo.
W senator lounge troche nieodosyt. Dobre kosmetyki, ladnie i oczywiscie czysto, ale nie ma zadnych dodatkow typu zestaw do mycia zebow, czy inne kapcie i szlafrok. Totalne minimum.
Byłeś na anraktydzie? Byłbyś Polakiem który brał prysznic na lotniskach wszystkich kontynentów a to by było imponujące i kto wie, może bys się znalazł w kąciku ludzi pozytywnie zakręconych Macieja Orłosia?
Porzucone Volvo, 4 kapcie, otwarte ale tak wali środek że aż miałem odruch wymiotny. Auto na 90% też po Bolt/Uber. Deska rozdupcona pod jakieś akcesoryjne uchwyty metalowe których resztki dyndają smętnie. Stopień zużycia pół-skór przekroczył resus a w Volvo to ciężko było zarżnąć te fotele. Wszystko w środku wytarte jakby się cygani bawili w nagie zapasy w czeskiej saunie po całym aucie próbując włosy z pleców o elementy wszelakie wycierać.
@Ten_koles_od_bialego_psa szczerze? Też ten wrost tak źle nie wygląda. Jasne- co pod maską się dzieje to inna sprawa jak to jest po przewozach, ale tak wizualnie to nie jest źle. A że stoi na kostkach, to podwozie też jeszcze powinno istnieć
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Zdjęcia nie oddają wszystkiego, widać że była lakierowana, siedzenie przód oraz pasażera spękane od siadania, lampy przód pożółkłe wypalone od UV, na uszczelkach mech z każdej strony w aucie stęchlizna.