Wczoraj mój młody, który ma 3,5 roku zaprosił niewiele starszą dziewczynkę sąsiadów do naszego ogródka. W niecałe 10 minut zjedli cały agrest z krzaczka. Z jednej strony to była super scena a z drugiej cholera ani jednego nie zdążyłem spróbować xD.
Także moi drodzy, jeżeli macie nawet te 20-30 metrów ogródka to zamiast tuj i trawy posadźcie kilka krzewów owocowych np. agrest, porzeczkę i borówkę. A jeśli nie, to są nawet takie odmiany co urosną w donicy na balkonie. Dzieciaki będą miały z tego radochę.
Moja pierwsza styczność z Sandersonem, polecanym mi wielokrotnie przez różne osoby (pierwsza była moja fizjoterapeutka, ale ona czyta chyba z 2 książki dziennie więc poleca pół biblioteki xD).
Mam problem z długimi książkami, nie wpisują się w moją naturę, i gdy widzę że zostało mi jeszcze 500 stron to jest szansa że w ogóle odpuszczę niż że złapę za nią, a pan Sanderson to pisze po 1100, więc nic dziwnego że go unikałem.
Niemniej, byłem zainteresowany jego postacią, bo podobno bardzo dobrze rozbija zawód pisarza na składowe, robi wykłady światotwórcze, o warsztacie pisarskim, o konstrukcji postaci, czy o kreowaniu magii. I w trakcie czytania o nim usłyszałem że jego najlepiej napisaną książką jest... Studwunastro stronnicowa Dusza Ceszarza. W to mi graj!
Czy serio jest najlepsza to wam nie odpowiem, przecież tylko ją czytałem, ale mogę opisać czy jest ogólnie 'dobra'.
Krótko: jest xd
Świetnie zaplanowana, spójna, przemyślana, satysfakcjonująca, i kompletna. Czyta się świetnie, i zostaje w pamięci.
Opowiada ona o kobiecie skazanej za zuchwałą kradzież z cesarskiego pałacu, która specjalizuje się w magii Fałszerstwa, czyli podmieniania historii przeróżnych obiektów tak żeby były inną wersją siebie. Może na przykład odkryć że krzesło na którym siedzi pochodzi było robione z odpadków po królewskim łożu, i nadpisać jego historię delikatnie w taki sposób że ono też zostało zrobione w sposób majestatyczny i królewski. I bam, jeśli krzesło kupi te historyjke, oto mamy pod d⁎⁎ą tron. Fajny system, i fajnie opisany.
I ta złodziejka dostaje tytułowe zadanie: ma sfałszować nie krzesło, lecz Duszę Cesarza. A czasu ma na to niewiele.
Rozdziały mają w nazwie informacje który dokładnie dzień opisują, więc osadzenie sceny w osi czasu jest bardzo proste i wygodne.
W piątek losowanie także zapraszam do zabawy w marzenia!
Dziś proponuje 920 000 polskich nowych złotych(a niech stracę co mi tam) A jak mało grzmotów będzie to znacznie więcej
Aby wziąć udział w zabawie należy dać pioruna i komentarz o treści - beee
konta spamerskie/bot które wrzucają treści z jednego lub kilku tych samych źródeł nie mogą brać udział w zabawie
Użyszkodnik biorący udział w zabawie nie może posiadać aktywnego konta na wykop.pl
Minimalny wiek użytkownika biorącego udział to 18 lat.
Pioruny liczą się do godziny 21:00 danego losowania
wypłata będzie dokonana gry wygram minimum 50% z całej puli
gdyby pula do podziału pomiędzy użytkowników miała przekroczyć 50% wygranej to poszczególna kwota dla każdego użytkownika zostanie zmniejszona tak by nie przekroczyć tych 50%
w przypadku wygranej obie strony zobowiązuje się do zachowania poufności danych
Wypłata nastąpi do miesiąca czasu po otrzymaniu wygranej. Czas ten może się wydłużyć gdyby zaszły czynniki na które nie mam wpływu.
Minimalna wygrana po której nastąpi wypłata środków to 6 milionów złotych
Moja partnerka odziedziczyła po rodzicach dom w stanie surowym (jak na zdjęciu), stojący na niewielkiej działce ok. 750 m². Mimo że od wielu lat nie jest wykończony, był regularnie doglądany przez jej ojca. Dach jest szczelny, budynek jest zadbany i nic nie zarosło.
Nieruchomość znajduje się w obrębie miasta powiatowego, około 45 minut jazdy od stacji metra w Warszawie.
Od kilku lat mieszkamy w Wielkiej Brytanii, ale coraz bardziej czujemy zmęczenie emigracją i zaczynamy zastanawiać się nad przyszłością. Sam nie wiem, która droga byłaby najrozsądniejsza.
Rozważamy kilka opcji:
- sprzedać nieruchomość, zamknąć ten rozdział i związać przyszłość z emigracją,
- wykończyć dom i za kilka lat wrócić do Polski,
- przebudować go (jeśli byłoby to możliwe) na bliźniak lub dwa niezależne lokale i przeznaczyć na wynajem,
- zostawić go w obecnym stanie jeszcze przez kilka lat i wrócić do tematu później.
A może widzicie jeszcze jakieś rozwiązanie, którego nie biorę pod uwagę?
Chętnie poznam Wasze doświadczenia i argumenty, zarówno za pozostaniem na emigracji, jak i za powrotem do Polski.
@madhouze Jestem na etapie budowy własnego domu więc wypowiem się z tej perspektywy.
Fundamenty, ściany i dach to tylko część kosztów ALE naprawdę ogrom pracy i załatwiania. Gdy masz już gotowy "szkielet", doprowadzone media, załatwione papiery to jest to ogromne ułatwienie względem startu od zera. Weź jednak pod uwagę potrzebę doprowadzenia tej budowy do obecnych standardów:
Fundamenty raczej będą wymagały odkopania, wykonania/odnowienia hydroizolacji i ocieplenia.
Pokrycie dachu do wymiany (tam jest eternit?) - włączając w to membranę/papę bo po tylu latach na pewno szlag ją trafił.
Doprowadzenie mediów już do samego domu też wymaga weryfikacji - po tylu latach na słońcu i mrozie elementy z plastiku mogą być w fatalnym stanie
Ja bym kontynuował budowę ale to dosyć ciężka decyzja. Najlepiej chyba wziąć jakiegoś fachowca architekta/kierownika budowy/ogarniętego budowlańca i zapłacić mu za przygotowanie zestawienia potrzebnych prac (i kosztorysów) do doprowadzenia tej budowy do stanu deweloperskiego.
Pamiętaj też, że po trzech latach braku aktywności na budowie, wygasa pozwolenie na budowę więc to też trzeba odnowić (można to zlecić architektowi).
@maly_ludek_lego Dodam jeszcze od siebie całe 2 dekady alkoholizmu w kadrze, kluby prowadzone jak Januszexy, kibiców którzy ze stadionów zasiedli przed TV - przez co kulturę piłkarską mamy bardzo słabą. Ale od jakichś 5-10 lat powoli widać postęp, więc powinno być lepiej też na kadrze :)
Jedba z najwcześniejszych gruszek w mojej kolekcji, słodka i masłowa konsystencja
Jak to znawcy mówią "dobry materiał na zacier"
Faktycznie rację mają bo są słodkie i powinno być ich bardzo dużo na drzewie bo na jednej lichej galazce miałem ich siedem a co dopiero gdybym miał całe drzewo tej odmiany.
Mam jeszcze odmianę Małgorzatka która jest w podobnym terminie ale to w tym roku szczepiona i może za dwa trzy lata da jakiś owoc
@TyGrySSek Moim zdaniem test robiony dla wyświetleń. Testuje mydelniczkę która w DE kosztuje 11k euro i jest współczesnym seicento w jego cenie, a wszystko wykazuje jako jakieś niewymowne wady. ¯\_(ツ)_/¯