#historia #przemyslenia #powstaniewarszawskie #warszawa
Zbliża się kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Tak na marginesie wszystkich obchodów. Dyskusji czy ten zryw był słuszny czy nie. Wszystkich tych "PamiętaMY" itd. zastanawiam się zawsze, czy to poszło w dobrą stronę? Powstanie było na pewno w opinii jego uczestników potrzebne, na pewno jest ważną lekcją historii, na pewno powinno być ważne dla nas, jako Polaków. Tylko czy nie zabrnęło to w stronę pop historii? Chodzi mi głównie o te wszystkie koszulki, kubki, naklejki na samochód z kotwicą itd. Nawet Muzeum Powstania Warszawskiego wypuściło kiedyś bodajrze piórniki i ołówki z motywem muralu nawiązującego do Powstania. Cała tragedia, jaką ostatecznie zakończyło się i przyniosło Warszawie Powstanie jest sprowadzana do napisu na murze, darcia mordy na meczach i breloczka przy kluczach. Nie mówię, ze zawsze, mówię że między innymi.














