@zypulka Przeszedłem ścieżkę: głupi trenażer na rolce -> smart trenażer na rolce -> smart trenażer z kasetą.
Trenażer głupi z rolką, plusy dodatnie: w pełni wystarcza do zwykłego kręcenia i robienia interwałów. Plusy ujemne: bez dedykowanej opony trochę głośny, brak pomiaru mocy utrudnia kręcenie (zwłaszcza jak się jest początkującym i nie ma się pojęcia o strefach), na dłuższą metę trochę nudno. Ciśnienie powietrza w oponie ma znaczący wpływ na zmiany oporu.
Trenażer smart z rolką, plusy dodatnie: wciąż można kręcić i robić interwały, a jednocześnie staje się to mniej nudne. Pomiar mocy pozwala łechtać sobie ego wzrostem mocy i dostarcza różnych cyferek, które można wrzucić na stravę. Plusy ujemne: dalej trochę głośny (acz bez przesady), opona się pomału ściera i lekko syfi. Po trzech miesiącach mi się zepsuł;(
Trenażer smart z kasetą, plusy dodatnie: te same co w przypadku trenażera z rolką, do tego cichszy i praca jest przyjemniejsza, mniej się huśta. Plusy ujemne - potrzebna dodatkowa kaseta i łańcuch (chyba, że komuś się chce przekładać), droższy.
A tak poza tym to drugorzędne jest to, na czym kręcisz byle robić to systematycznie. Ja zrobiłem 300w ftp na używanym trenażerze z olx za 200 zł, bo miałem chęć i motywację a w tym roku na Elite za 3k mam kłopot przekroczyć 240w bo w ogóle nie chce mi się jeździć xD