#przemyslenia

7
1559

Jedyne co dobrze zrobił covid to e-wizyty u lekarza.


Jestem przeziębiony i nie muszę ruszać tyłka do przychodni, siedzieć z innymi "smarkaczami" tylko telefon, mówisz co i jak, że tydzień wolnego żeby się wyleczyć, ok proszę, dziękuję.

75zl szybka wizyta.

#chorowanie #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Kurde blaszka, to już 6 miesięcy odkąd postanowiłem zamieszkać w Polsce po ponad 10 latach emigracji w #uk Chciałem jeszcze raz w życiu dobrowolnie kupić bilet w jedną stronę. Jeszcze raz znaleźć się w miejscu, w którym nikogo nie znam. Jeszcze raz przeżyć dziką radość z 'rozpoczynania' życia na nowo. Dla sportu, dla duszy, dla przygody, bo uważam, że nie ma lepszych lekcji niż te, które odbywają się, gdy docieramy gdzieś z tym biletem i uświadamiamy sobie, że tu jest nowy start i teraz wszystko jest na naszej głowie. To znaczy ta decyzja. No więc walnąłem wszystko, wyjechałem z uk w Sierpniu zeszłego roku. Miesiąc w Polsce, kupno kombiaka w klekocie i wyjazd bałkany, o czym pisłem pod #timetoescape jako drobną wspominke tych miesięcy. Do Gruzji nie dojechałem. Czułem, że chce do Polski. Toruń wybrałem przez to że jest dobrze zlokalizowany. Nic o tym miejscu nie wiedziałem. Nikogo nie znałem.


Pan Buk to jest jednak gość i pomocnik (tak wierze w hehe Pana na Chmurce) bo przyjazd do Polski poszedł tak, jak lubie najbardziej - z pierdolnięciem.


Moją obawą było to, że będę się dwoił i troił, a w pierwszy rok nic mi nie będzie wychodziło. Czyt, znalezienie nowej ekipy znajomych, założenie firmy w nowej dziedzinie, poznanie kogoś... Ja to lubie taki ambitny plan, ale życie życiem - jesteśmy tylko ludźmi i nie zawsze takie rzeczy są nam dane w jednej chwili. Czasami są potknięcia, czasami błędy, czasami czeka na nas po prostu coś innego.

Zawsze w życiu potrafiłem sobie poradzić, ale pycha kroczy przed upadkiem. W końcu nie mam już 25 lat, a 32. Wciąż mało, ale hej bohaterze. Slow down.


A uja takiego slow down! Zaczynam bo lubie, bo mogę, bo jest adrenalinka, że przehandluje najlepsze lata życia za wieczne zmiany planu, bo taka moja natura.


No więc 21.04 dotarłem na Starówkę. Najbardziej polskie miejace w Polsce poza Wawelem. Gdzie zacząć polską przygodę, jak nie tu?


Dotarłem nie wiedząc, co chcę, czego oczekuje od nowego życia. Ale wiedza jest przereklamowana. Przecież jest jeszcze serce - ono nie potrzebuje słów, rozumowania, wyjaśniania, przeliczania. Ono mnie przywiodło tutaj, na te średniowieczne ulice do kultury mi znanej, jednak na swój sposób obcej. Jestem na wakacjach we Włoszech, czy u mamy nad morzem? Mieszkam tu? Po co? Idz na spacer. Wszystko się wymyśli, wyczuje, znajdzie. Ponoć piękne motyle przylatują do zadbanych ogrodów, a Twoim narzędziem pielęgnacji jest spokój. (Hehe #stoicyzm )


Powiem Ci - motyle istnieją, tylko trzeba bezgranicznie uwierzyć, że nas widzą. Zostaw ten podbierak. Nie goń!


Jest piąta rano, wschodzi słońce. Jeden motyl leży właśnie obok mnie. Motyl, z którym planuję życie i który już został nazwany przyszłą matką moich dzieci. Pierwsza taka kobieta w moim życiu. Grała na perkusji. Odwrotnie. Bez pałeczek. Z "parkietu", bo prawdziwy perkusista akurat wyszedł na chwile. A potem się uśmiechnęła do mnie a ja do niej. Wyszliśmy na spacer i chodziliśmy do wschodu słońca po tej dziwnej Starówce. Dwa tygodnie później poznała moją mamę, a ja jej rodziców którym kłamałem, że znamy się długo. Nie będę racjonalizował i myślał - to dla niewiarków! Czuję to idę - przecież tak sobie obiecałem, że tak będę żył.


Kolejne piękne motyle przyleciały chwilę później. Firma jest zarejestrowana, pomysły powstały, już zarabiamy, szukamy biura. Eh, symbolicznie z widokiem na starówkę. W sumie to bez żadnej inwestycji. Zaraz, w piękny Październikowy poranek widzę się ze wspólnikiem na śniadanie i kawkę i opracowanie planu na tydzień. Ciśniemy aż zabraknie tchu. 'Oh a zaufanie? Nie wiesz kto to jest!!! Znacie się tak krótko'

No to prawda, ale oglądałem Młodych Gniewnych - daj ludziom najwyższą ocenę od początku i pozwól to utrzymać. To dajemy sobie od początku. I tak, życiowe decyzje podejmuje na podstawie cytatów z filmów.


Na dni wolne nie mam już wolnych terminów - Halloween, Wszystkich Świętych, w Styczniu narty. Są ludzie - motyle. Przylecieli, proponują, dają coś od siebie. Wiodę normalne życie pełne uśmiechniętych twarzy, jakbym żył tu sto lat. Na starówce czasem ktoś pozdrowi, zagada i polecimy w swoje strony. Chyba tego chciałem, hm?


Czasami wydaje mi się, że jak się spojrzy w lustro i powie z pełnym przekonaniem, że będzie dobrze to można się spodziewać małego poruszenia.


Napisałem ten post w ramach codziennego praktykowania wdzięczności. Dziś nie do szuflady, a na Hejto. A co!


Smacznej Kawusi i dzięki za dotarcie tutaj. Udanego dnia!


Aha i kup sobie od czasu do czasu bilet w jedną stronę and see what happens.


Zdjęcie z któregoś poranka sprzed kilku miesięcy.


#przemyslenia

3819ba61-ab90-40d1-9dfb-498db1d3443e

O kurcze podziwiam. Nie stać by mnie było mentalnie na coś takiego ja 'bilet w jedną stronę', nie przepadam za poznawaniem ludzi, jest to jakieś trudne dla mnie przeżycie, jak dzieje się to przez kogoś to jakoś tak naturalnie, ale żeby zagajać itp. to nie ma szans.


Ale mega miło się czyta takie posty, życzę powodzenia i niech motyle Cie niosą

Mieszkałem w Toruniu 2.5 roku. Zbrzydło mi to miasto ze względu na mentalność ludzi których tam poznałem


Różnica między nami była zbyt wielka


Samo miasto uwielbiam, a i mam parę znajomości które pomimo niemal 10 lat nadal utrzymuję i mimo to nadal się potrafimy grupą spotkać

Zaloguj się aby komentować

Co koledzy i koleżanki sądzą o pracy w niedzielę? Pamiętam jak niektórzy kwiczeli że sklepy w niedzielę muszą być zamknięte bo kobity z biedronek i lidlów mają siedzieć z dziećmi. Ale ktoś zapomniał o innych zawodach z którymi nie spotykamy się na codzien. Tak się składa że właściwie od 6 lat pracuje w prawie każdy weekend, może 4-5 razy do roku mam wolne w sobotę i niedzielę. Jakoś z tym żyje i się przyzwyczaiłem, niektórzy moi znajomi mówią nie teksty w stylu "że nigdy by w weekend nie poszli do pracy ani ja nocne zmiany". Jednocześnie w sobotę melanż a w niedziele kac co w sumie sprawia że weekendu nie ma no i 300 zł zostawione na barze w klubie. No cóż każdy robi jak uważa. A wy co sądzicie o ludziach pracujących w niedzielę? Szanujecie czy wyśmiewanie? Sami byście chcieli?

#pracbaza #przemyslenia ps. Odkąd pracuje w obecnym systemie nie wiem co to jest #niedzielawieczur

Xd

537fb496-38d4-4497-99c2-07f0670c52be

Zakaz handlu w niedzielę nie był po nic innego jak tylko w celu uzyskania przychylności kościoła i wąsaczy z solidarności. Inne wyjaśnienia to pisowska propaganda.

@AmAd Pozdrawiam fellow robotnika. Życie społeczne ograniczone, ale co zrobić. Podoba mi się w obecnej pracy elastyczność brania urlopu i odbierania dni świątecznych kiedy mi pasuje przynajmniej. Akurat dziś wolne, bo 4 niedziela wypadła, ale wczoraj byłem. xD

Jak na projekcie czasem jest taka potrzeba to robimy cały weekend. Ale są to pojedyncze przypadki. Szanuje swoją i czyjąś pracę w sobotę/niedzielę bo robią dla tych co w tym czasie mają wolne

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem co robic, w ktora strone isc, jaki cel obrac. Jest dobra praca, mieszkanie, oszczednosci, zdrowie. Nie wiem jak to spozytkowac i co robic... Probowalem juz chyba wszystkiego i nic.

#przemyslenia #rozkminy

@kwasnica3000 obowiązkowo:

Siłownia, sport

Ćwiczenia stoickie

Liczenie jedzenia

Zero narkotyków

Czytanie książek

Podróże

Zakaz grania w gry, oglądania meczy czy jakich kolwiek rozrywek

Zwiększanie zarobków, mnożenie majątku

Zaloguj się aby komentować

Jest wiele rozkmin na temat "młodego, dynamicznego zespołu" i dlaczego pracodawcy zatrudniają młodych. Wielu patrzy na to przez pryzmat kosztów. I macie rację, ale nie tylko.


W mojej firmie pracuje chłopak, który ma 37 lat. I od dłuższego czasu zaniedbuje swoje rzeczy. Ma to samo stanowisko co ja, a muszę po nim przejmować tematy. I gdzie jest clue? Chłop jest żonaty, ma dwójkę dzieci. Nie dogaduje się w małżeństwie, często w czasie pracy ogarnia tematy domowe (odbiera dzieci, zawozi je gdzieś), pracuje w większości zdalnie i nie angażuje się mocno.


Przeciwnie ja - po wielu zawirowaniach w poprzedniej pracy, mam w końcu coś, czego chciałem, jestem niecałe 10 lat młodszy. Po rozstaniu po wieloletnim związku, z czystą kartą. I u mnie jest tak, że ja się angażuje na 101 % i widzę dla sieibe duże profity związane z tą pracą (przede wszystkim kontakty, relacje i nauka zarządzania całym procesem sprzedaży właściwie samodzielnie), bo kiedyś chcę mieć coś swojego.


Jest temat, żeby zatrudnić nową osobę na to stanowisko. Jak myślicie, jaka była moja pierwsza myśl? A no chłopak/dziewczyna lat max 24, który/a ma ambicję i dużo motywacji do zdobycia doświadczenia i nauki. Typowo zatrudnić osobę, która po pierwsze nie będzie dużym kosztem w razie niewypału, a po drugie jej pensja może rosnąć wraz z jej własnym rozwojem. I tu potrzeba kogoś, kto w pracy będzie widział większą wartość niż samo wykonywanie obowiązków, ale czerpanie z niej tego, co może przydać ci się w twoim dalszym życiu zawodowym i prywatnym (prosty przykład: nasz klient zrobił koledze usługi remontowo-budowlane ze zniżką 10 tysięcy, nasz jeden były pracownik sam rozwinął własną firmę, niekonkurencyjną dla nas).


Dodam, że sytuacja na tyle klarowna, że opłaca się nawet zatrudnić tę osobę i powiedzieć "działaj, rób, popracujesz 2-3 lata, nie będziemy już jak się rozwiniesz spełniać twoich oczekiwań, będziesz chciał iść krok do przodu, to podajemy sobie rękę i droga wolna, trzymamy za Ciebie kciuki i liczymy, że nasze drogi zawodowo się kiedyś przetną w innym charakterze".


Ogólnie sam pracowałem w ten sposób jako student i muszę powiedzieć, że to sytuacja win-win, jeśli pracodawca ma dobre podejście i ty wiesz, czego od życia oczekujesz.


Dodam, że pracuję w niedużej firmie, bo korpo to raczej się nie tyczy.


#pracbaza #rozwojosobisty #przemyslenia #takaprawda #pieniadze #korposwiat #gownowpis

Spotkałeś na zawodowej drodze kogoś, kto nie ogarnia swojej roboty, a może jej nie ogarniać, bo sobie pracuje zdalnie.

Ja spotkałem dużo bardzo młodych ludzi, którzy na zdalnej siedzą na Netfliksie, albo grają w gry, niektórzy też śpią, bo grają w nocy.


Stanowisko, które opisujesz faktycznie wydaje się dobre dla młodej osoby z ambicjami, ale daleko byłbym od stwierdzenia, że lepiej jest zatrudniać młodych w ogóle.

Zgodzę się tylko, że jak się ma zasoby, to często lepiej się sprawdza wziąć młodego i nauczyć jak robicie, niż starego co umie, bo jego zwykle dużo trudniej przystosować do przyjętych standardów.

"która po pierwsze nie będzie dużym kosztem w razie niewypału, a po drugie jej pensja może rosnąć wraz z jej własnym rozwojem."


Rozmażyłeś się Ale jeden wniosek jest poprawny, chcesz się rozwijać dostać większe pieniądze, 2-3 lata i następna jak już musi być etat.

@Lopez_

ja się angażuje na 101 % i widzę dla sieibe duże profity związane z tą pracą (przede wszystkim kontakty, relacje i nauka zarządzania całym procesem sprzedaży właściwie samodzielnie), bo kiedyś chcę mieć coś swojego.

Spokojnie, to mija

Zaloguj się aby komentować

Mama mi całe życie powtarzała, że ludziom sympatycznym i ładnym łatwiej w życiu. I zawsze mówiłem, że to totalne bzdury. A teraz jeżdżę spotykać się z firmami (handel b2b), to zawsze widzę, że baby kupują emocjami. A tak się zdarza, że czasami kobieta jest menadżerem/kierownikiem, więc osobą współdecyzyjną. W mojej dość krótkiej przygodzie w nowej firmie miałem co najmniej kilka sytuacji, gdzie owe kobiety były ze mną w jednym szeregu do przekonania zarządu do wyboru naszej oferty.


Jestem dość krytyczny wobec siebie, choć jakieś komplementy na temat swojego wyglądu udało mi się usłyszeć od płci przeciwnej. Dziś siedzę na spotkaniu z jedną menadżerką (na oko 33-34 lata). Przez telefon taka dość neutralna, a nawet sroga. Przychodzę, wyjmuję laptopa, gadam, jestem wesoły


No i typiara patrzy nam nie cały czas, zaczyna się uśmiechać, potem już cały czas siedzi z bananem na ryju, robi gimnastykę brwi. Pakuję laptopa i mówię, że zapomniałem pokazać jednej rzeczy, ale nie chcę zabierać jej czasu, na co ona "A ja mam dużo czasu" XD Wychodzę, mówię kiedy spodziewać się oferty, a ona, że już idzie pogadać do szefa.


W sumie zawsze uważałem, że po prostu jestem odbierany jako sympatyczny. Tyle, że po takim przykładzie jak dziś to nie wiem. Od klientek dostaję maile "Bardzo się cieszę, że będziemy razem współpracować" (ze 4 takie maile przez 3 miesiące), od chłopów generalnie praktycznie wcale. Są bardziej analityczni, trudniej ich kupić, zaufanie nie równa się od razu dużej sympatii, co najwyżej pozytywnej ocenie mojej osoby.


Ogólnie mam 185 cm, jestem dobrze zbudowany (4x na siłowni w tygodniu), z ryja nie jestem jakiś brzydki, na spotkanie zawsze ładnie się ubiorę i jestem bardzo dobrym mówcą i zawsze wiem, kiedy mogę skrócić dystans i zażartować, z babami zawsze też warto wplątywać jakieś anegdotki z życia prywatnego, ale cały czas uważałem, że to się nie liczy na spotkaniach w pracy, bo nikt na to nie zwraca uwagi i ocenia tylko to, z czym przychodzisz + to jaki jesteś jako człowiek.


Do sedna: To co one w końcu mnie kupują jako chłopa czy jako merytorycznego i sympatycznego przedstawiciela firmy?


#logikarozowychpaskow #pracbaza #zycie #gownowpis #przemyslenia #blackpill #redpill

>bardziej analityczni, trudniej ich kupić, zaufanie nie równa się od razu dużej sympatii


dziwisz się?

chłopa każdy rozlicza co do grosza gdy podejmie kiepskie biznesowo decyzje ( ̄︿ ̄ °)


ale ty chyba nie o aspekcie roboty samej w sobie piszesz ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


edyp: dziwią cię próby koślawych flircików? xD

bo mogą, bo mają w biurze dużo czasu, bo będzie o czym siać ploty, bo ten z takiej firmy to wiecie i tak dalej

Zaloguj się aby komentować

Żeby dotacje socjalne na dzieci powodowały u nas poprawę demografii musiałyby być wypłacane progresywnie. Czyli np. na pierwsze dziecko 400 zł a na drugie 1200 zł. To by była oszczędność dla państwa względem tego co jest teraz a liczba urodzeń pewnie by się poprawiła.


#polityka #przemyslenia

@Enzo

500, ani 800 dzietności nie zwiększyło..

Większość znajomych nie decyduje się na kolejne dzieci bo nie ma dla nich miejsca, a nie chce ich wychowywać jak w latach 80-90 czyli mieszkając w 3 pokolenia i 10 osób na trzech pokojach w mieszkaniu 55m2.


Ja również z tego względu czekałem i dopiero po zakupie domu staramy się na drugie i żaden socjal mnie do tego nie skłania, a wręcz wolałbym odliczenia od podatku czy inne korzyści dla pracujących rodziców.


Jeśli ktoś się waha bo mu brakuje 500zł na utrzymanie dziecka no to mogę powiedzieć jedynie tyle, że dziecko kosztuje dużo więcej, tak z trzy razy więcej miesięcznie:

Centrum im. Adama Smitha szacuje, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce w roku 2024 (do osiągnięcia osiemnastego roku życia i według stanu na koniec poprzedniego roku) wyniósł 346 tys. złotych (1602 zł miesięcznie), a dwójki dzieci wyniósł 579 tys. złotych.

Rok wcześniej koszty te wyniosły odpowiednio 309 tys. i 513 tys, a po uwzględnieniu i zweryfikowaniu danych na początku br. wynoszą dla roku 2023 316 tys. i 518 tys. zł.

Większość pisze że nic by to nie dało a ja powiem że jak by nic to nie dało to przynajmniej byłby mniejszy koszt społeczny tego programu bo we wszystkich rodzinach gdzie jest 1 dziecko państwo wydawałoby o 400 zł mniej a jak by dało to by poprawiła się demografia. Czy to nie jest win-win?

Zaloguj się aby komentować

Kiedy zostało ci kilka godzin do samolotu i tak sobie siedzisz na dzikiej plaży w #sardynia i myślisz, żeby to wszystko rzucić w cholerę, ale poniżej dociera do ciebie, że bez tego złodzieja prywaciarza to co najwyżej bezdomnym możesz zostać

#przemyslenia

fdbc3ab1-c8ab-4c89-9779-f8f2d9e8980b

@michalnaszlaku a wiesz, ze można znaleźć podobnego prywaciaza, w podobnych warunkach? Pozdro z Korsyki;p

Zaloguj się aby komentować

Miałem wczoraj warsztaty z jogi, były też praktyki oddechowe, sporo rozmów, trochę filozofii. Spędziłem bardzo miły babski wieczór. Spodziewałem, że będę najmłodszy, oraz jedynym chłopakiem, a niektóre panie kojarzyłem z jogi, jednak czułem spięcie i niepokój bo pierwszy raz byłem na czymś takim. Co na duży plus to nie byłem traktowany gorzej, do czego jestem przyzwyczajony wszędzie gdzie pójdę czy tutaj.


Rozłożyliśmy maty i siedzieliśmy w kółku, napiliśmy się kakałka i najpierw były pogaduchy.( Według tego co panie mówiły to krótkie) Za bardzo nie mam nic do powiedzenia to głównie słuchałem.


Motywami przewodnimi było:

- odpuszczanie

- wybaczanie

- brak oczekiwań


U mnie odpuszczanie jest naturalne bo same porażki ponoszę i więcej mi się nie chce. Chociaż tutaj bardziej chodziło o to, aby nie tkwić w złych relacjach, gdzie się nie dogadujemy, nie ma satysfykacji. Nigdy w związku nie będę to głównie słuchałem historii innych.


Na wybaczaniu się popłakałem, zdziwiłem się, że potrafię przy innych a nie tylko gdy sam jestem.


Braku oczekiwań ciągle nie kumam, nie potrafię tak całkowicie się wyłączyć i ich nie mieć.


Pewnie wszystko co było omawiane, było okraszone praktykami stoickim, ale nie znam się na tym to ich nie wymienię.


Potem już była praktyka jogi, sesja oddechowa.


Ogólnie bardzo miło wieczór spędziłem, jeszcze jak będzie okazja to przejdę się na coś takiego.


#przemyslenia #joga

5a62e294-9719-4e61-b29b-64791d50857b

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj byłem w Suntago. Poza basenami jest jeszcze strefa saun i łaźni. Do niektórych wchodzi się nago, do niektórych nie. Jest też taki basen, gdzie ludzie wchodzą i siedzą nago + jeden taki większy z rynnami i fontanną, gdzie się opłukujesz na stojąco.


No i powiem wam tak, generalnie byłem z ziomkami i dla mnie ultra niekomforotwa sytuacja xD Wbijasz na łaźnię parową, jest bardzo ciepło. Jest kilka pomieszczeń, ale wszystkie bez zasłonki/drzwi i nagle wbijają normalnie młode d⁎⁎y 20-25 lat nago i się rozgląają gdzie mogą wbić, gdzie jest wolne miejsce.


Byłem też w zwykłej saunie na jakimś pokazie i tam było tak ku⁎⁎⁎⁎ko gorąco, że niektóre laski normalnie ręcznik z biustu ściągały i górę miały odkrytą.


No i ja, jeszcze w miarę młody (28 lat) singiel, trochę miesięcy bez seksu (bo nie robię tego z byle kim, a ponad pół roku temu się rozstałem po długim związku i trochę mi zajęło dojście do siebie), regularnie w treningu, no i tak się złożyło, że trochę sciśnieniowany się zrobiłem, bo sporo fajnych dup było.


W saunie, gdzie byliśmy nago, posiedziałęm 3-4 minuty i wyjebałem, tam gdzie się spłukiwałem, to tylko się spłukać, ale generalnie nawet w saunie przykryty ręcznikiem, wszędzie modliłem się tylko o to, by mój towarzysz nie został postawiony do pionu XDD


#heheszki #gownowpis #sauna #przemyslenia #logikaniebieskichpaskow #seks

@Lopez_ najgorsze w tym wszystkim jest to, że można trafić na stare grube brzydkie baby z obwisłymi cycami :/


Nie ma reguły :/


że niektóre laski normalnie ręcznik z biustu ściągały i górę miały odkrytą


Była pamięciówa później ? XD

Zaloguj się aby komentować

https://m.youtube.com/watch?v=CkSrWb8YpTs&t=3s


Bardzo mi sie podobal ten odcinek, ludzie strasznie jada po Wilczaku w komentarzach ale chyba kompleksy wychodza. Chlop jest soba, ma wyrobione swoje zdanie, Swoj gust, jest inteligentny no ale PAN MARUDA. MUSISZ BYC POZYTYWNY, NIE MOZESZ WYRAZAC NEGATYWNEJ OPINII. Swoja droga mam wraze, ze ludzie ktorzy tak mowia to najwiecej narzekaja xd


#przemyslenia #takaprawda #patologia

Zaloguj się aby komentować

K⁎⁎wa, nigdy nie sądziłem, że dopadnie mnie coś takiego jak samotność xD Wiele lat w związku robi swoje, a do tego doszło mi rozczarowanie miłosne w ostatnim czasie i autentycznie mam zwałę siedząc z samym sobą. Przez ostatnie miesiące czułem się dobrze, ponieważ lubiłem pochillować sam ze sobą. Miałem mega intensywne lato, pełne imprez, wypadów i atrakcji, więc często w tygodniu zajeżdżałem sobie na fajkę na górkę (widoczek na całe miasto, fajna sprawa), otwierałem colę zero i sobie siedziałem w aucie przy otwartych drzwiach i ciepłym powietrzu lub dzwoniłem pogadać z siostrą (mieszka 100km ode mnie). Z jednej strony las, z drugiej widok na miasto, mogłem tak siedzieć godzinę i się relaksować. Tym bardziej, że od piątku do niedzieli atrakcji po samą szyję i ciągle mnie gdzieś kumple wyciągali. No a teraz jest zimno i o te plany ciężej, raz w tygodniu coś robimy.


Teraz mnie dopadła choroba, odpadły 4 treningi w tygodniu, pogoda inna i człowiek czuje się od razu gorzej. Najnormalniej w świecie nie ma do kogo ryja odezwać, pogadać o głupotach, zostać wspartym na duchu, spędzić z kimś chwilę czasu. Jednak chłop bez baby jak bez ręki, co gorsza kiedy jesteś silnie zauroczony w tej jednej, z którą nie masz na co liczyć.


Najgorszą cechą jest brak cierpliwości. Mam plany na życie, część wdroży się właściwie sama (potrzeba czasu), część potrzebuje wielomiesięcznej pracy nad czymś (co nawet już zacząłem), ale gorzej mi w okresie przejściowym.


Chciałbym mieć własną działalność (będę to ogarniać z kolegami), więcej zarabiać i nawiązywać kontakty(zaraz będą prowizje, więc to już powoli się dzieje, kontakty regularnie nawiązuje w mojej pracy), mieć własne mieszkanie (to też będę kiedyś mieć, bo mamy rodzinna kamieniczkę), kobietę i założyć rodzinę (a tu już problem).


Wszystko do osiągnięcia jako cel długoterminowy. Tylko problem jest teraz, że ja chciałbym to na już. Mam 28 lat. Żyję 3-4 lata do przodu, zawsze tak było, może to jest powodem tego, że rzadko się czułem dobrze, bo nie korzystałem z życia tu i teraz, tylko żyłem planami, a jak się zrealizowały, to wtedy planowałem coś na nowo do przodu.


Najgorsze też, że tej przyszłości się boje, że nie pójdzie po mojej myśli, że przegram i się nie podniosę, choć zawsze walczę.


#zycie #zycieismierc #gownowpis #przemyslenia #pieniadze #zwiazki #randkujzhejto #rozwojosobisty #psychologia

>K⁎⁎wa, nigdy nie sądziłem, że dopadnie mnie coś takiego jak samotność


patrząc na wpisy które ostatnio produkowałeś hurtowo to mnie to absolutnie nie dziwi

@Lopez_ nie wiem chlopie mi sie zycie posypalo i poukladalo pratycznie w 2 miesiace xD okazuje sie ze wystarczy nie byc brzydkim a ustawia sie kolejka i mozna wybierac to wybralem xD


jak bym jednak stwierdzil teraz ze to nie to, to weekendy mial bym zajete na randki przez nastepne pol roku xD i nie wydal bym na nie nawet 10 zlotych xD

Zaloguj się aby komentować

Fani Buddy serio wierzą, że Tusk kazał osobiście zamknąć ich idola, bo pomagał bardziej niż rząd i trzeba go było usunąć xDD


Jestem ciekaw jak to będzie w tym kraju wyglądać za jakieś 15-20 lat, kiedy coraz to nowe pokolenia wychowane na patostreamach i socialach będą wchodzić w dorosłość i jakiś internetowy celebryta ogłosi start w wyborach prezydenckich. Miej nas Panie w opiece.


Polska jest ewenementem, jeśli chodzi o patostreaming. W naszym kraju gale FAME MMA generują nawet 500 tysięcy sprzedaży pakietów PPV, co jest mniej więcej wynikiem sprzedaży średniej gali UFC (!) w Stanach Zjednoczonych. Mówimy tu o potężnej marce globalnej. Do tego należy doliczyć YouTuberów zarabiających grube miliony na swoich kanałach, a także instagramerów i ich rzeszę fanów. Oczywiście internetowi celebryci to nie moda w Polsce, ale przyszła do nas z zachodu, tyle że u nas za największe gwiazdy uchodzą największe, ordynarne patusy xD


Nie, ten trend nie zaniknie, bo on się pogłębia. Korporacje też czują pieniądz, bo osoby z tego patologicznego środowiska pojawiają się coraz częściej w dużych mediach, piszą o nich artykuły, występują w reklamach, zawierają współpracę z dużymi markami. A im młodsze pokolenie, tym bardziej w to wkręcone i niestety, tej "pierwszej fali" z biegiem lat się aż tak dużo nie zmieniło, bo część osób z tego nie wyrasta nawet po 20 roku życia.


Mam nadzieję, że prędzej czy później rząd (ten, następny lub ten, który będzie rządzić za +10 lat), weźmie to całe środowisko za mordę i położy kres promocji patologii i demoralizowania młodzieży, bo ten kraj zginie. Czasem się zastanawiam, czy ten cały cyrk to nie jest finansowany przez różne służby, żeby nas po prostu ogłupić i potem sterować.


#polityka #famemma #patostreamy #budda #bekazpodludzi #przemyslenia #polska

Jeśli jest obok was ktoś kto was kocha, lub kogoś kogo wy kochacie. Nie daje wam wyboru. Macie im to okazać.


Pioruny tu nie działają.


Macie zrobić coś dobrego, już! Wystarczy nakarmić kota, przytulić kogoś. Nigdy nie zapominajcie o tym, jak będzie gdy zabraknie to co zrobicie? Będziecie wierzgać, ot co.

I dlatego warto walczyć o to co tu jest.


#przemyslenia

Macie zrobić coś dobrego, już!

@wiatraczeg dzięki Tomeczku za motywację. Zastosowałem się i muszę przyznać, że dawno nie zrobiłem tak dobrej dwójki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Macie jakąś grupę społeczną, której szczególnie nie lubicie? Pomińmy temat ekstremalnej patoli typu patostreamerzy itd.


Ode mnie - fani motoryzacji/samochodziarze (polskie standardy). Czyli ci wszyscy spod znaku "ZAP IERDA LAĆ", goście od tuningowanych fur, kręcenia bączków na parkingu, wycia z rur wydechowych itd. Po pierwsze straszny cringe i jakaś naleciałość sebizmu osiedlowego, który był powszechny w latach 1995-2005 (tyle, że wtedy to były Seby w ciuchach adidasa, które pokradli w Niemczech i pozłacanych ketach, a teraz jakieś banany z bogatych domów), po drugie potencjalni zabójcy na polskich drogach.


#przemyslenia #gownowpis #motoryzacja #bekazpodludzi #heheszki #pytanie

@Lopez_ Taryfiarze- złotówy w kamizelkach bomberkach. No chuje muje dzikie węże na drodze. Gość nagle po heblach bo mu klient zza siedzenia pokaże "o tu pan się zatrzyma", losowe manewry zawracania i wyprzedzania na przejściu dla pieszych. Stanie godzinami w oczekiwaniu na klienta na zakazie postoju i zatrzymywania, a spróbuj choć na minutę zatrzymać się na postoju dla taryfiarza żeby odebrać telefon to pierwszy z morda leci że to zarezerwowane miejsce. Jedna z najbardziej roszczeniowych grup społecznych a jednocześnie najmniej potrzebna.


https://radioszczecin.pl/1,350658,mieszkancy-skarza-sie-na-taksowkarzy-przy-dworcu&s=1&si=1&sp=1


https://youtu.be/zBZImLV0Iu0?si=hdBFG4_JtVsozU-h

e32d7f96-99ae-4233-aed9-f0c1ebc8aba9

@Lopez_ fani "osiedlowego rapu" i domorosli pseudo gangsta raperzy. Wychowałem się na polskim rapie, ale w przeciwienstwie do duzej czesci moich kolegow nigdy nie przepadałem takim hemp gru czy innymi, gangsta kozakami pierdolacymi jacy to oni nie są gangsta i nawijającym o ciężkim życiu na osiedlu i szacunku na dzielni. Jestem z miasteczka ok. 40k ludności i część moich na szczęście byłych kolegów bawi się w to. K⁎⁎wa jak słyszę tę ich teksty i to jak zachowują się, jakby mieszkali na jakimś Brooklynie, podczas gdy w rzeczywistości w tym mieście po 22 00 95% ludzi siedzi już w domach przed tv i najgorsze co może Cię spotkać to mandat za picie piwa to aż chce się zapaść pod ziemię. Kilka razy zrobiłem błąd i włączyłem sobie te ich teledyski jak wrzucili na fb. Teraz jak któryś coś wrzuca od razu jest blokowany żeby tego typu shit mi się nie wyświetlał

Zaloguj się aby komentować

tak sb myślę że lato to najmniej klimatyczna pora roku. zimą wiadomo boze narodzenie, wiosną wielkanoc, jesienią halloween i wgl jesieniary się budzą do życia. A latem co jest fajnego? #przemyslenia #wiosna #lato #jesien #zima

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze przeziębienie od chyba dwóch-trzech lat i już tęsknię za latem XD Siedzę w robocie, o 11 mam spotkanie online z klientem i kapie mi z nosa, wzrok mam mętny, gardło mnie boli. Pracuję sam i siedzę w biurze sam, więc na l4 nie idę, bo nie mam nawet gorączki. Na piątek muszę być wykurowany, bo mam jechać do Suntago.


Wspominam sobie jak śmigałem rowerkiem latem na wyprawy z moim ziomkiem i już mnie deprecha łapie jak widzę co jest za oknem. Mój świat to pola, łąki, lasy, jeziora, świeże powietrze i wiejskie trasy rowerowe, a teraz nasza kula ziemska mi to okrutnie odebrała na następne 7-8 miesięcy.


Najbardziej dobijające jest to, że to typowa pogoda na siedzenie w domu, czego generalnie nienawidzę. Dla mnie idealny dzień to taki, w którym rano wychodzę z domu i wpadam tylko zjeść i się przebrać, aż do późnego wieczora. A w weekendy teraz to tylko albo wyjeżdżać gdzieś i wydawać kasę na atrakcję, albo żłopać browary w barze


Mam jedną książkę do przeczytania, muszę się za nią zabrać, zostało mi z 60-70 %, nie ruszałem jej od pół roku. Drugą chyba kupię sobie w formie audiobooka. Dla dyslektyka ściana tekstu to męczarnia, mylą mi się linijki (tak samo jak nie potrafię policzyć dużej ilości zer 00000000 bez liczenia palcem), jak nie czytam ciągiem całości bez przerwy, to potem drama Spróbuję z tym audiobookiem, ostatnio zrobiłem się bardziej słuchowcem niż wzrokowcem.


Coraz bardziej ciągnie mnie do książek z zakresu psychologii: perswazja, manipulacja, wywieranie wpływu, psychoanaliza etc. Chyba pochłonę co najmniej 4-5 książek do wiosny. Mega fajny temat.


#gownowpis #przemyslenia #latonapierdalaj #jesien #zdrowie

@Lopez_ łącze się w bólu i kapiącym nosie. Też sobie zdycham i już brakuje mi lata… Najgorsze jest to, że zaraziłem się chyba od kogoś, bo cały czas się dobrze ubierałem xd

Zaloguj się aby komentować

Z takich swoich życzeń to chciałbym mieć kilkadziesiąt godzin wolnego czasu by w końcu móc przejść całego Gothica 3.


#gownowpis #przemyslenia #gry

e5950c28-8f1a-42bb-ac55-e66368bb7136
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Zacząłem oglądać Pingwina ostatnio i muszę przyznać, że to naprawdę dobrze zapowiadający się serial. Lubie kino gangsterskie i mam wrażenie, że mam tu do czynienia z perełką. Jeśli serial będzie dobry do samego końca to może nawet zrobię dłuższą recenzje więc jest to swego rodzaju zapowiedź tego.


#seriale #przemyslenia #netflix

558f9ed5-b4fa-4770-a7e9-773a026ff87e

Dla mnie to na razie jakieś popierdółki a nie kino gangsterskie. Bardziej jakieś Liceum na Fali. Kapitan gangu (czyli średni szczebel w hierarchii) zaprzyjaźnia się z młodym patusem, który chciał mu auto okraść. Co to ma być? Pingwin i przyjaciele?


Aktorsko i scenograficznie serial stoi na dobrym poziomie ale póki co to jak serial dla młodzieży wygląda poza kilkoma krwawymi scenami. Pewnie się zaostrzy w następnym sezonie ale póki co tego Pingwina nie kupuję.


Aha no i to Max a Netflix 😉

Zaloguj się aby komentować

Masz 19 lat.

Ostatni rok szkolny. Zdobywasz kolejne uprawnienia i czekasz na egzaminy zawodowe mające być formalnością, bo od dawna pracujesz i robisz to to lubisz. Co od dziecka zastępowało interesowało cię bardziej niż kreskówki a później lego.

Nigdy się nie nudzisz, zawsze masz jakieś rozwijajace zajęcie. Własne projekty. Aktywność fizyczna. Rower. Narty.

Jesteś okazem zdrowia, prawie nie łapią cię infekcje, poza jakimiś przelotnymi.


Ból barku. Może nadwyrężony.

Nie przechodzi. Może zapalenie.


Po badaniach nie wracasz do domu.

Twoim domem staje się oddział hematoonkologii.


Ostra białaczka szpikowa.

Slabe rokowania i bardzo długie leczenie.


Plan na spokojne, proste i szczęśliwe życie rozpada się w momencie.


Opcje leczenia, skutki uboczne... Jako osoba dorosła, musisz podjąć bardzo trudne decyzje.


Nie chce mi się nawet myśleć co dzieje się w głowie młodego chłopaka.


Ta sytuacja przypomniała mi że (może to frazesy, ale:)

- cieszcie się i doceniajcie to co macie

- róbcie to co lubicie

- planujcie długofalowo ale żyjcie dzisiaj, nie czekajcie.

- nie lekceważcie żadnych objawów, a czasami poświęćcie czas na profilaktyczne badania.


Nie jest to post mający na celu wciąganie społeczności w finansowe zbiórki, ale chciałbym zwrócić uwagę na https://www.dkms.pl/ - żeby każdy chociaż poświęcił chwilę i przeczytał jak wygląda bycie dawcą szpilu lub komórek macierzystych.


Może warto się zarejestrować?

Szansa na dopasowanie do obcej osoby nie jest duża, ale możne nie tyle odmienić co dać komuś drugie życie.


#zzyciawziete #truestory #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować