Pete Hegseth - Sekretarz obrony USA - wygłaszał kazanie podczas środowego nabożeństwa w Pentagonie, gdzie "cytował Biblię".
Jak się okazało, to nie cytat z Biblii, a z... Pulp Fiction i kwestia wypowiedziana przez postać odegraną przez Samuela L. Jacksona przed zastrzeleniem drobnego przestępcy, który był winny pieniądze jego szefowi gangsterowi.
A tak w ogole to beka z tych wszystkich wierzacych co im mozna kazdy kit wcisnac,bo nigdy,przenigdy nawet nie przeczytali calej okladki "swietych pism".
@Banan11
To konto Irish for Trump to trollkonto, prawda? Nie da się być tak głupim aby zapomnieć, że Trump też latał na wyspę Epsteina i brał udział w "wesołych" zabawach na wyspie, prawda?
Ważną przyczyną takiego zachowania prezydenta USA - obok jego osobowości, narcystycznej, nieprzyjmującej jakiejkolwiek krytyki - są przekonania religijne jego najbliższego otoczenia. Co prawda są w nim i katolicy - między innymi wiceprezydent JD Vance i rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt - ale to zdecydowana mniejszość. Główny nurt religijny zaplecza Donalda Trumpa jest nie tylko niekatolicki, ale częściowo wręcz antykatolicki. To połączenie chrześcijańskiej religijności zielonoświątkowej z różnymi odmianami judaizmu - wskazuje ks. prof. Kobyliński
(...)
Te dwa nurty religijne w najbliższym otoczeniu Donalda Trumpa mają decydujący wpływ na jego politykę zagraniczną i zachowanie, prowadząc niekiedy do wypowiedzi antykatolickich. A jest to tym bardzo skandaliczne, że 60 proc. amerykańskich katolików w ostatnich wyborach prezydenckich oddało głos na Donalda Trumpa i to dzięki katolikom, na przykład dużej grupie wyborców Polonii amerykańskiej, Trump został prezydentem Stanów Zjednoczonych - wskazuje ks. prof. Kobyliński.
Demokraci mogli by ten aspekt wyjaśnić wyborcom. Na tej płaszczyźnie Trump mógłby konkretnie stracić w kolejnych wyborach.
Plus, już jak na dłoni widać jakie wpływy Izrael i sekty mają w USA.