#poezja

8
1337

Mój wytwór #diriposta do XVII bitwy #nasonety . Został on zainspirowany tym przez co musiała przez nas ostatnio przechodzić nasza koleżanka @KatieWee . To nasza wina, że przez naszą kawiarenkę szerzy się:


Demoralizacja 


Dzień był zwyczajny, w sumie nawet senny.

Pani miała uczyć dzieci abecadło.

Aż wpadła na pomysł bystry no i celny: 

"Nauczę ich rymować do słowa jebadło!"


"Tę dziecięcą niewinność w nich naruszę!"

"Lecz Boże! Skąd te pomysły mam debilne!?"

"Wierszokletów z kawiarenki wnet zaduszę

na śmierć! A ciała ich zeżrą procesy gnilne!"


Bo z kawiarenki z każdym wyrazem, 

które zmieniały się w wiersze pozorne.

A niektóre wydawały się wręcz wytworne.


To zatruwały umysł, jak Niemcy Żydów gazem.

Po nich myśli zaczynały być bardzo kręte:

Fekaliami, ćpaniem, erotyzmem przesiąknięte.


#zafirewallem #tworczoscwlasna #poezja

Zaloguj się aby komentować

Pod kościołem w Sandomierzu niezła była draka

Ksiądz Mateusz na rowerze jadąc złapał flaka

Wtem z kościoła organista wybrzmiał znaną barkę

Aż z plebanii gospodyni z okna pieprzła tarkę

Jadę na rowerze, bo to warto mieć styl.


Fika raka, mada faka, ale Draka,

W doomie odkryłem super flaka,

Strzelam w nich przez barkę,

Przerobiło ich jak przez tarkę


Dałem z siebie fshystko

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#zafirewallem


05.51 migawki i śnieżenia


a co, jeśli arterie się już dawno wyczerpały? to pewne.

rozlane drzewa nie przyjmą na siebie nic więcej,

żadnych dodatkowych rozgałęzień ani ujemnych ładunków.


teraz dłonie wyłącznie wzdłuż ud.

wdech i znowu wdech. żeby rześkim wypełnić płuca -

aż po pień - zapamiętać powietrze nie inne niż górskie.


za siódmą tamą już tylko swobodny dryf,

słone wody okalające ciało,

fala która przepływa i unosi,

odejmując cały ten ciężar oczu i niemych ust,

głów zabitych gwoździami aż po szyje

ciągle tkwiące w imadłach.


na wyciągnięcie ręki jeszcze połyskujące łańcuchy i dźwięczące klucze,

klatka po klatce prujące powłoki nieskazitelnej bieli.


za kruczą plamą - śnieżący, pierzasty kleks

rozmazujący połacie, aż pojedynczym ptasim stemplom brakuje

nieporuszonych miejsc.


.


Autor obrazu: Łukasz Dziedzic


https://www.youtube.com/watch?v=pUZeSYsU0Uk&source_ve_path=MTc4NDI0

e32642f6-7a31-4785-b4b4-49e173bc5db7

Zaloguj się aby komentować

Wybiła już parę minut temu dwudziesta, zatem #naczteryrymy


Komisja w składzie @DiscoKhan @Piechur @Pomidor__ oznajmiają co ustalili.


rymy: Chustka - Lany- Trzustka - Pany


temat: zakałapućkanie


Życzymy udanej zabawy!


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Lekko zakałapućkany


Na scenę wyszedl, w jego ręku chustka

Stąpa ciężko, basem trąbi pan ulany

Nadyma już nasz chórmistrz ustka

Lecz ze sceny spada lekko naćpany

Zaloguj się aby komentować

Zaproponowałam szkolnym dzieciakom, żeby wzięły udział w konkursie na haiku organizowanym przez japońską fundację JAL. W Polsce konkurs organizuje krakowskie muzeum Manggha.

W tym roku tematem była rodzina. I o ile młodsze dzieci pisały pełne radości teksty, to z wierszy tych starszych wyłania się niezbyt wesoły obraz rodziny:


Dom pełen ludzi

mur, cisza, obojętność

Rodzina online

*

Ja jestem deszczem

moja mama to susza

nie co dzień razem

*

W sercu jak deszcz

jak iluzja miłości

Prawie ich nie znam

*

Kwiatowy ogród

rozrzucona po kątach

głaszcze smartfony


#ksiazki #poezja #rodzicielstwo #rodzina #szkola

2f664610-e999-4f55-a196-e4762fb29302

Zaloguj się aby komentować

Wybiła dwudziesta! A to #naczteryrymy czas!


Dzisiejszą edycję spopnsoruje duet @UmytaPacha oraz powyżej podpisana - ja.


Temat: w Egipcie


rymy: walonki - niesie - ogonki - magnesie


Życzymy udanej zabawy!


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Czapka uszanka, kufajka, walonki

Taki obraz Jakuba po wsi się niesie

Do bimbru wrzucał od jabłek ogonki

A Egipt zobaczył po wypiciu i na magnesie

Zaloguj się aby komentować

@KatieWee coś tam pisała w niedawnym wpisie o szerzeniu edukacji poetycznej wśród młodzieży i mi się przypomniała historia z lat dziecięcych gdzie w sumie wraz z towarzystwem wykazaliśmy się znacznym kunsztem w tej materii i tą historią w rymowej formie chciałbym się z wami podzielić


Wersja audio:

https://on.soundcloud.com/Zdx3L


PTAKI PRZYRODY


Historia ta operta jest na faktach

Zbędna tutaj jaka poczwarz marna

Działo się to dosyć dawno

Gdy ptactwo słabło i marło


Dzwonek rył się w ucho me środkowe

Znak: pauzy koniec, lekcje klasowe

Naraz wszyscymy uczym się przyrki

Jeden Seba tylko dojadał swe frytki

Nie mieliśmy jeszcze pojęcia

Że nienormalne dziś zajęcia

Gdy ta wieść się wzięła rozniosła

Nastała wnet atmosfera radosna

Zadanie dziś będzie nietypowe:

Ulotkę w grupach stworzyć

Która radzi jak mamy żyć

Gdy ptaki mają objawy grypowe


W ostatnich ławkach poruszenie

Już w głowach pomysłów zatrzęsienie

W czterech żeśmy się wnet dobrali

I do propagandy chłopcy się zabrali


Tylko żaden z nas nie ma papieru

Tym bardziej i nie znajdziem fornieru

Kryzys jednak zażegnany

Bez pomocy taty oraz mamy

Biel kartki razi w oczy

Trema lekka irytująco kroczy

Naraz czuję wielki przypływ weny

Wznoszą się ostrzegawcze treny!


UWAGA!

UMYJ PTAKA!


Napis taki ulotkę zaczął zdobić

Któren moją myśl zdoła pobić?

Chwil jednak wiele nie upłynęło

Nowe czary w atrament zaklęło


PTASIA GRYPA

BĘDZIE STYPA


Uśmiechy jeszcze szersze

Się na twarzach u nas pojawiły

Oraz myśli jeszcze śmielsze

W mózgownicach się objawiły


NIE ŁAP GÓWNA

BĘDZIE TRUMNA


Ach, skurcze brzucha jak bolesne!

Dobrze, że szkoła darmowa

Nie przepadnie nam żadne czesne!

Atmosfera iście krotochwilowa


Lecz facetka - stwór złośliwy

Głupi, okrutny oraz mściwy

Zwęszył naszą zbytnią radość

Pokazując charakteru małość

Przecież to niewinne żarty!

Zjeżdżaj flądro, kup se narty!

Ta zaś jaka się zrobiła naburmuszona

Taka głupia i jaka z tego faktu obrażona

Krzyczy, wrzeszczy, brzydko się zachowuje

Kultury nie przestrzega jak zwyczaj nakazuje

Jaka pycha, jaki gniew i jaka buta

Jaka morda jest jej złością struta

Jakże tak, co one w ogóle tutaj plecie?

Czym się przejmować, jużeśmy prawie w lecie

Grozi nam facetka od przyrki

Że skończymy niby u dyrki

Ach, te cyrki...


Weź tu niby dogódź temu babsku

Najpierw chce pamiętliwe hasła

Później odwrotna myśl ją chyba naszła

Wysiłek zmyło jak zamki z piasku

Nic z tego prócz splendoru blasku


**---++---

**


Weraja audio ma na końcu dwa większe błędy ale już mi się nie chciało od nowa nagrywać kolejny raz także na sam koniec macie ostrzeżenie, żeby nie było że nie ostrzegałem.


Historia - poza flądrowaniem nauczycielki, jest oparta na faktach. Może byłem niewychowany i moi kumple też ale bez przesady. Tylko rymów bylo więcej na ulotce ale poza tymi najlepszymi to odpłynęły one w odmęty niepamięci, pewnie nawet średnie nie były xd


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze


być może to przebłysk,

zrodzona w barwach zieleni słoneczna nadzieja

na szczęśliwe zakończenie tej nitki,

wiara, że dziarsko uda się pokonać

własny nie lada przyczepny cień,

który nie odstępuje na krok


zakłamując, prowadzi jak po sznurku,

gdy w rzeczywistości

każdy najmniejszy wychył w lewo, czy w prawo,

to niezdecydowanie, wewnętrzna nierównowaga,

którą można tylko przypłacić,

kończąc mignięciem wprost nie do wyłapania,

jak jedno z świetlnych rozszczepień

z miriady księżycowych odbić

pośród mieniących się oczek stawu

porośniętego rzęsą


malujesz rozkołysane i cała jestem

w tej lunatyczno-księżycowej opowieści

o balansowaniu na bieliźnianym sznurku


prę dziarsko przed siebie jak świetlne dziecię

z nieco zadartym pinokiowym noskiem,

podskórnie czując trwogę,

gdy przez roślinną tkankę tętniące prześwituje serce,

w tej chwili niemalże połknięte,

kiedy trzeba bezgranicznie ufać własnym krokom,

próbując stawiać odważnie stopę za stopą


a przecież tak niełatwo szukać

kolejnych zaczepień i właściwych podparć,

gdy jakiś szept ustawicznie podpowiada,

że myśl o lataniu najczęściej rozbija się

w samych głowach


malujesz nieuchwytne,

a ja wędruję po rozszczepionym sznurku,

wysoko, nad kluczem ptaków, gdzieś

gdzie być może już tylko dmuchawce, latawce, wiatr


czy umiesz wyłapać mnie w porę,

szczęśliwą podając rękę?


.


Autor obrazu: Sisey - "kiedyś ta droga skończyć się musi".

d7c57905-3ea6-4be2-bfbb-f9c6297c54bd

Zaloguj się aby komentować

Kowal na Kowalu


Dwóch zakochanych w sobie, dla siebie cennych

Wielkie, piękne uczucie do sobie opadło

I tak bez ustalania jakichkolwiek zmiennych

Postanowili założyć urocze stadło.


Czy ustami koralowymi ciebie kuszę?

Takie to sobie słówka rzucali przymilne

Dla ciebie wyjadę het - do tego się zmuszę!

Tak! Ich anielskie uczucie było stabilne.


W majestatyczne Tatry wybrali się razem.

Tam to podzieliły ich kwestie sporne - 

czy iść na Krupówki czy w partie gór spokojne?


Na Morskie Oko wybrali się z górołazem.

Trafili w miejsce przed turystami zamknięte.

Zły krok! Spadając w to szepczą słowa zaklęte.


Tak, to parafraza wiersza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej Historia o Kowalach, o którym dzisiaj rozmawialiśmy:)


To poezja #zafirewallem czyli rodzaj #poezja czy innej #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

W Światowym Dniu Poezji miałam akurat zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze w klasach ósmych, więc skorzystałam z okazji i napisaliśmy trochę wierszy z gatunku #naczteryrymy


Za zgodą dzieciaków wrzucam najlepsze (według grupy i według mnie, bo nie wszyscy chcieli czytać na głos):


Kot-płot-truskawka-ślizgawka, temat: las


Zza lasu wychodzi czarny kot

Między drzewami płot

Za nim jest truskawka

W przełyku jest jak ślizgawka


był w mrocznym lesie kot

dookoła lasu był płot

przed nim była śliczna truskawka

ale spadła i zjechała używając ziemi jak ślizgawka


gałka-chałka-dwóję-maluję, temat: przyjaźń


przyjaźń jak lodów gałka

życie jak chałka

a ja mam dwóje

niech życie mi przyszłość maluje


noc-koc-biały-mały, temat: angielski


W Londynie w ciemną noc

otulony w ciepły koc

siedzi se Brytyjczyk biały

na głowie melonik mały


W noc

Idę pod koc

Mój ekran biały

Wynik z angielskiego mały


Angielski to przedmiotowa noc

Otulona w stary koc

E-mail nie napisany, widać papier biały

Słowa się załamały


#poezja #szkola #dzieci

35954aca-78de-4140-9091-753c93a9aff0

@KatieWee


miałam kłopot ze wszystkimi skojarzeniami do ćpania i kupy


A erosomaństwo to co?!


Chociaż te wersy:


Za nim jest truskawka

W przełyku jest jak ślizgawka


mogą sugerować, że młodzież odkryła coś, o czym ja i moi rówieśnicy nie wiedzieliśmy. Bo u nas, w sprawie spraw okołoprzyłykaniowych to raczej uważało się, że pomaga ananas.


***


A tak serio, to świetna inicjatywa. Gratuluję, proszę Pani!

Zaloguj się aby komentować

Wczorajsze #naczteryrymy mam wygrane

choć żona ciągle męczy się z kranem.


W związku z tym dziś bawicie się tak:


rymy: kołysała – grzywa – skała – pływa

a temat: różowe klapki.


Zachęcam również osoby postronne do wzięcia udziału w zabawie. Oto skrócone zasady:


Układamy cztery wersy, lub wielokrotność jeśli ktoś ma ochotę.

Każdy wers musi kończyć słowem zadanym przez OPa dokładnie w tej kolejności, która jest we wpisie.

Rymowanka powinna, przynajmniej luźno, nawiązywać do tematu zadanego przez OPa.

W nagrodę, kolejnego dnia zwycięzca wymyśla rymy oraz temat i w miarę możliwości publikuje wpis między godz 20 a 21.


Pełen opis zasad znajduje się o TUTAJ.


Dobrej zabawy!


#zafirewallem #tworczoscwlasna no i może pojawić się też #poezja

@George_Stark 

Gruba baba stąpała i się tak kołysała,

Że jej twarz oplotła jej własną grzywa.

Się w basen wjebała, na dno poszła jak skała,

Ślad po niej zaginął, jeno klapek se pływa.

Wakacje Seby


Już wódeczka Sebę wykołysała

lecz cóż on widzi, to fali grzywa

ależ to byłby skok, może tamta skała

no i siup, po Sebku tylko klapek pływa

Do snu już niemal go uKołysała

Już na bok zsunęła się grzywa...

Zasnął jak kamień, śpi twardo jak skała

A z pyska na myśl o klapku ślina spływa


Zdjęcie poglądowe

9e1fe214-6173-4b8f-8c83-4a050c5ab25c

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Pewnie już po ptokach, ale w robocie kocioł, w domu jeszcze gorzej, więc dopiero teraz wrzucam swój stworzony w rekordowym dla mnie czasie 30 minut sonet #diriposta na nowy utwór di proposta w nietypowej dissowej bitwie #nasonety .

----------


Diss na hejt0 3


Hejto gwarantuje mi do newsów dostęp

Dzięki propagandzie w antypatie rosnę

Nie lubię nikogo, wszystkich biłbym łomem

W kraju tym, co robi za gorszą Sodomę


Wciąż jestem wkurwiony, nie nadrabiam miną

Modów tu obarczę za to wszystko winą

Spam, trolling, narwaństwo niech ustaną w końcu

Od tych gównowpisów zwariuję po prostu


Jakościowych treści ubywa pomału

A twórcom się kończą zapasy zapału

Mem ma sto piorunów, bo jest z Brazzers łysy

Lecz własnej twórczości nie grzmocą dandysy


Admini zlewają swoich donatorów

"Miast bugi naprawiać - dam rangom kolorów!"

Pytasz, czy pomogę wyjść z tego impasu?

Zarobiony jestem! Nie mam na to czasu!


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

#poezja #wiersz #religia


Wiersz Michała Hellera, chyba mało znany (z tego co wiem, to jedyny, jaki opublikował), bo nigdy wcześniej na niego nie trafiłem, a pochodzi podobno z 1974 (ukazał się wtedy w miesięczniku "Znak").


Modlitwa o unitarną teorię pola


Modlę się do Ciebie

Boże

równaniem Einsteina

ścisłością myśli

i pięknem symboli

krzywizną czasoprzestrzeni

i tensorem pędu

i z tym wszystkim

co jest w tym równaniu

zapisane

a czego dotychczas nie wiemy


Modlę się do Ciebie

Boże

o jeszcze piękniejsze równanie

takie które by Ciebie

zupełnie

zasłaniało

które by wyjaśniało

świat

samym światem

a prawa przyrody

innymi prawami


Stwórco

daj nam zrozumieć

gdy wypełniamy Tobą

luki naszej wiedzy

nie jesteśmy bliżej

lecz dalej

że Ty jesteś we wszystkim

a nie tam

gdzie nic nie ma

że tylko

myśl obejmująca

wszystko

może dotknąć Ciebie


Proszę

by danym mi było kiedyś

modlić się do Ciebie

tym najpiękniejszym

równaniem.

Zaloguj się aby komentować

W temacie tej wspaniałej, acz nietagowanej zabawy od kolegi @em-te jeszcze takie mi się napisało:


Woda z kreską


Nad zlewem, opodal płynu

leciała woda strużyną

bo kran, miast wstrzymać jej bieg

na darmo puszczał ją w ściek.


Posłano wpierw po strażaka:

– Nie dla nas robota taka!

My kranów nie naprawiamy!

My z drzew koty ściągamy!


Wezwano więc marynarza:

– Nie co dzień mi się to zdarza

by kran naprawić proszono!

Ja wodę znam, ale słoną!


Ściągnięto później pływaka:

– Płytka ta woda jest jakaś.

Pracować możecie ze mną,

kiedy w basenie jest pełno.


W końcu księdza wezwano:

– Mocą przez Kościół nadaną

jedyne co zrobić mogę

to wam poświęcić tę wodę.


A gdy się wszyscy poddali

przyszła nas wtedy ocalić

młodsza siostra, Weronika:

– Wezwijcie hydraulika?


Hydraulik, ksywa: Bolec

czy też Kolec albo Stolec.

Tata mówi: – Słuchaj, Bolek

kasa żadną gra tu rolę!

Ja zapłacę ile trzeba,

tylko niech się nie rozlewa!


Bolec wziął ten kran w swe dłonie,

w dłoniach mu robota płonie

coś popatrzył, krzyczy: – O nie!

Ależ macie syf w syfonie!

Nucić zaczął on symfonię…

… wreszcie mówi: – No to koniec!


Mama była coś marudna

bo woda leciała brudna.

Tata był zadowolony

bo leciał to Łolkier Dżony.


***


I to chyba dość na dziś.


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Kolega @em-te rzucił fantastyczny pomysł, który ogromnie mi się spodobał i znalazłem mnóstwo przyjemności bawiąc się w tę "poezję zaangażowaną" (i dalej się wspaniale bawię, bo to jeszcze nie koniec pomysłów!), ale opublikował go poza naszą społecznością kawiarenki. Powiadomienia ostatnio działają jak działają, więc nie do wszystkich mogło to dotrzeć, w związku z czym efekty dalszej swojej twórczości w tym temacie zostawię tutaj jako ten osobny wpis. Jeśli taka zabawa spodoba się Wam tak jak mnie się podoba, to możemy sobie wymyślić jakiś tag, zasady pojawią się pewnie same w trakcie i będziemy mieć kolejną zabawę. Jeśli się nie spodoba, to opublikuję pewnie co najmniej jeszcze jeden wierszyk w tym temacie cieknącego kranu, bo mnie się ta zabawa niesamowicie podoba!


***


Nad Zlewem


A nad Zlewem w dzień naprawy

takie się porusza sprawy:

– Może wreszcie pan przestanie?

Tak pan cieknie, panie Kranie?

– Cóż się dziwić, ma Gąbeczko,

gdy mam problem z Uszczelką?

Rzecze na to Płyn Do Naczyń:

– To z Kurkami problem raczej!


– Niech to szlag! –

rzekł pan Durszlak.


Kurki już się rozkręciły:

– Czemu pan taki niemiły?

Czemu pan tak na nas szczeka?

Płyn się rozlał, bo miał pH.

Gąbka wrzeszczy: – Nie ma rady!

Płyn ma pH i zasady!

Lecz to ja, gdy on się uprze,

Muszę radzić sobie z tłuszczem!


– Niech to szlag! –

rzekł pan Durszlak.


Gąbka, gdy wyszorowała

na Suszarkę się udała:

– Ależ wszystko mam wyżęte!

Choć do Płynu czuję miętę…

Płyn się na to spienił aż:

– Mogę trysnąć ci na twarz.

Wtrącił na to się pan Zlew:

– Spróbujcie tu zrobić chlew!…


– Niech to szlag! –

rzekł pan Durszlak.


Odezwała się Suszarka:

– Spójrz na Ścierkę, ta ma farta!

Wisi sobie tam na Drzwiczkach

i ją głaszcze Rękawiczka!

A Ściereczka rzecze smutnie:

– Moi drodzy, po co kłótnie?

Po co wasza głupia walka?

Wnet zastąpi nas Zmywarka!


– Niech to szlag! –

rzekł pan Durszlak.


***


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Nie bardzo mi te dissy pasują, więc sobie odpuściłem. Ale że rymów natłok pojawił mi się kiedy analizowałem tekst di proposta, to postanowiłem pobawić się w jakiś taki karabin słowny i ułożyłem co następuje. Niekoniecznie chodziło mi o treść, ale żeby to się dobrze czytało. I mnie czyta się dobrze. Oto przed Wami to co mi tam wyszło:


Pierwszy raz Agatki


Agatka. Śliczna dziewczynka, niczym malinka – krzywa jej minka: łyknęła winka!

To winko, pod straż oddane nikomu, do głowy jej uderzyło z potęgą gromu: – O! W to mi graj!

Przez chwilę poczuła na ziemi raj: – Skoro tak działa, to więcej dawaj!

Lecz gdy szklaneczek wypiła już siedem, to wtedy w jakąś wkopała się biedę: – Wszystko wiruje! Aj, aj, aj, aj!

Wstąpiła w nią, biedną, jakaś wariatka: zbluzgała bratka, zerwała kwiatka, aż w końcu, nasza ta aparatka, na co dzień jednak nie bita w ciemię, z hukiem dość głośnym runęła na ziemię.


Czy to sumienie, czy też cierpienie,

głowy bolenie, żołądka skurczenie?

A może po prostu przed karą drżenie, kiedy rodzice w tej oto scenie

się pojawili. Wytłumaczenie? Czy jakąś jej można dać na to radę, gdy na podłodze wylądowało wypite winko z w pół przetrawionym od mamy obiadem?


A mama już z tatą w pokoju staje! Agatka wstaje. – Strułaś się, złotko, mym dewolajem? – pyta ją mama, bo tak się jej zdaje.

Ni tłumaczenia ani też żale z ust córki żadne nie padły tam wcale bo grawitacji porwały ją fale i znów pozycja horizontale.

– Poczekaj mamo, już zaraz wstanę – Agatki słowa wybełkotane u mamy gniewu wzbudziły parę: – Agatka pijana! Dacie wy wiarę?!


Mama już w szale, Agatka się maże,

a tylko tata do swoich wrażeń

z młodości z uśmiechem wraca i córki nie łaje:

– „Sam przecież kiedyś tak zaczynałem”.


***


No, to jest tekst di risposta, który stworzyłem sobie w ramach zabawy w zabawie #nasonety , która odbywa się w najwspanialszej (bo istniejącej wyłącznie w wyobraźni) kawiarence #zafirewallem .


#poezja #tworczoscwlasna

@splash545 Dziękuję. Z pozycji verticale jednak.


@UmytaPacha No ja już nic nie poradzę na to, że wszędzie się erosomaństwa spodziewasz.


@Piechur Dziękuję również. Aż musiałem sprawdzić co to ten gatling. No i przez Ciebie czegoś się dowiedziałem.

Zaloguj się aby komentować

#naczteryrymy #poezja


OK. Jest co prawda opcja, że ktoś kogo mam w zablokowanych miał więcej piorunów, ale co tam. Najwyżej konto usunę

Wygrałżem, więc podaję rymy:


wołanie - niczego - spotkanie - dobrego


i temat:


bezsensowna śmierć


Tak. Właśnie taki temat. Bez emotki.


Oczekuję wzruszeń i poruszeń (tu już się nie mogłem powstrzymać)

Może ucieszy Cię śmierci wołanie

Ale do szczęścia nie trzeba niczego.

Zanim wybiegniesz jej na spotkanie

Zrób tylko coś dobrego.

To dobry chłopak był


Już słychać przodków wołanie

Jamal nie zrobił przecież niczego!

tak się kończy z władzą spotkanie

dla dzielnicy będzie z tego coś dobrego

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kurczę, znowu przypadł mi ten zaszczyt — chyba muszę nieco zwolnić. Wybaczcie opóźnienie, ale cóż, życie Jednak żeby nie było, że od wierszy jest odpoczynek:


Rymy: echem-pośpiechem, zazdrości-piękności

Temat: poniedziałkowy śnieżny poranek


Zapraszam


#naczteryrymy , czyli #poezja i #tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem

Roznosi się wieść gminna echem

O tym z jakim to wielkim pośpiechem

Uciekał fagas, efekt to męża zazdrości

Śnieg się bielił, a kurczyły się piękności

Zaloguj się aby komentować