#poezja

8
1333

Dzień dobry wieczór,


Ponieważ zrządzeniem niebios nastąpił remis wyżej podpisanej oraz @George_Stark , w duecie zapraszamy Czcigodnych do wspólnego rymowania:


Temat: trzy grosze

Rymy: droga - laurka – podłoga - barbórka


Powodzenia i miłej zabawy!


#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Długa, kamienista, górska droga

Przy której leżała za trzy grosze laurka

Ładna jak świeżo cyklinowania podłoga

Którą można zrobić bo przyszła Barbórka

Pełna znoju i wyzwań jest moja droga,

Łzy i pot to mego życia laurka.

Do szczęścia wystarczy mi tylko podłoga,

Nie kusi mnie sława ani Barbórka.

Zaloguj się aby komentować

Nagle dziwnie się wyciszyłem

Gardlo sobie całe uszkodziłem

Krzyki jednak nie pomogły

Między słowami wolałem pomocy

Parówkami krzyk został stlumiony

Zapytaj o coś zanim za krzyki skończę z banem

Zapytaj zamiast smieszkowac jak wszyscy

Albo juz nie pytaj bo ważniejsze inne sprawy

Parowki skradzione oraz księdza ruchanie gejowskie

Niedługo skończę jak wikary

No może nie będę miał w tyłku księdza paly

#poezja #sztukawlasna #wiersz

kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersz #gownowpis


W d⁎⁎ie mam już to pisanie

Przecież mówisz mi że to jest zle

Sam już tak myślę

Nie wiem wiesz?

Mam już dosyć tych trolli.

Mam już dosyć tych oszczerstw

Dosyć tych monologów

Nie czuje ze ktoś tu rozumie mnie

Każdy tutaj gówno o mnie wie

Mam już dosyć tych wpisów

Mam dosyć komentowania

Tego że muszę tkwić w tym, być tu

To nie jestem ja

Nie tego chce

Ciągle chce więcej, więcej

Jestem pod każdym wpisem

K⁎⁎wa mac, nie tego chce.

kopytakonia userbar

Może mniej spamo-komentarzy a bardziej twórczo?

Widzę, że jesteś twórczo niewyżyty, trochę naleciałości z bagienka też mozna zauważyć. Mimo wszystko widać, że masz energię i chęci na robienie czegoś więcej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Oto #diriposta w zabawie #nasonety ze specjalną dedykacją dla @Kr0n :


Bycie nastolatkiem jest do kitu


Kompletnie nie rozumiem tego: dlaczego

Zupełnie się tego nie spodziewając

I niewiele nadziei posiadając

Spotkałem człowieka tak wspaniałego


Moi rodzice się tu pokłócili

Różne paskudne cechy jej przydając

Głównie wady paskudne jej przypisując

I każde wbiło mi po szpili


Ja musiałbym być co najmniej święty

Żeby zrozumieć ich dziwne powody

Każde wstydziło się dać mi swobodę


Ja jutro przyjmę imidż punkrockowy

A rodzice zobaczą mnie na święta


#rodzicielstwo #poezja #tworczoscwlasna

31d262fb-0fba-45a9-abcd-6cb87d2905f8

Zaloguj się aby komentować

Dziś wygrany nie dowozi

Rozgrzanych poetów zawodzi

Rymy dzisiaj wam zapodam

Mocnych wersów za to żądam


Temat: Azja

Rymy: Karma - Kimono - Farma - Skradziono


#naczteryrymy  , czyli #poezja  i #tworczoscwlasna  w kawiarence #zafirewallem

W Chinach z psów i kotów karma

a w Japonii małe stópki i kimono

i znów w Chinach Warcrafta złota farma

za pomocą hentai niewinność mi skradziono

W azjatyckim barze podejrzana karma,

Jedyne, co japońskie - kelnerki kimono,

Źródłem tego mięsa chyba nie jest farma...

Z okolicy już wszystkie sierściuchy skradziono.

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#zafirewallem


kruk w moim śnie ma Twoje oczy


schodzę po krętych schodach

odziana w granatową pelerynę

właśnie wtedy się zjawia

aksamitny najczarniejszy z czarnych

przysiada na przedramieniu

wiem że mnie pilnuje

w tysiącu lustrzanych odbić

wirują czarne skrzydła


szukam cię w moim śnie

mam zranione serce

biegnąc za głosem gwiżdżącego chłopca

w sali kolumnowej odnajduję sztalugi

to do nich się uśmiecham

wiesz jak mnie przywołać


blik odbity w lustrze doda nam rumieńców

przeczesuję palcami twoje krucze włosy

uwiecznisz ten moment gdy przybiegnę bosa

gubiąc pelerynę


ponad nami kokpit podwodnego statku

to żaden przypadek

ani wynurzenie

kiedy mnie obejmiesz

wpadnie więcej światła


kobieta na obrazie ma różowe usta

dotyka opuszkiem świeżo scałowane


.


Obraz wygenerowany przez AI

c84fcd10-23b4-4413-bfdb-0f66482ead25

Zaloguj się aby komentować

Uszanowanko, to znowu ja i moja #diriposta  w bitwie #nasonety. Tym razem nikt mnie nie namówił, nikt nie chciał, nikt nie prosił, ale za to nikt nie potrzebował. Miłej lektury


Walcz, jakby właśnie kończył się świat


Uzależnienia trudno jest przezwyciężyć

Niczym wieśniak walczący na południcę

Próbujesz walczyć jak organizm trawiący kukurydzę

To jak podróż dookoła świata będąc autostopowiczem


Jesteś dla siebie ostry jak żyletka Wilkinson

Oczekujesz, że będziesz skuteczny jak Ronaldo

Narażasz się na coraz większe niebezpieczeństwo

By tylko to cholerne uzależnienie jakoś przeszło


Nie poddawaj się, to Twój wewnętrzny manifest

Spraw, abyś uzależnienie trzymał jak rękojeść

I sprytnie posługiwał się nią jak brzytwą cyrulicy


Twoje opowieść dopiero się zaczyna, skończ to gdybanie

Te cyfrowe rozpraszacze, te pułapki wielkomiejskie

Tylko zabierają uwagę, zatamuj wyciek niczym hydraulicy


#zafirewallem #poezja

Ja mam dziś dzień chwalenia wersów, a na co dzień to i tak jestem miłośnikiem cytatów, więc tylko napiszę, że najbardziej podoba mi się to:


To jak podróż dookoła świata będąc autostopowiczem

Zaloguj się aby komentować

Stary chciał jechać na ryby

Matka się drze: "Żonę szanuj!

Dzisiaj na łobiod grzyby.

Swoich koleżków zbanuj!"

Zaloguj się aby komentować

[z Czechowicza]


bzyczące chmury skrzydeł na wietrze

jak płatki sadzy późnym latem

zanim opadły liście jeszcze

nad szarych bloków płaskim dachem


wirują w tańcu tak dokładnie,

że pióra im się nie stykają -

jak kiedy w pustą twarz upadnie

spojrzenie w porannym tramwaju


bliskie, a jednak niedostępne

zwrócone w całkiem inną stronę

i z nieodkrytym dla nas sensem

na zawsze w chwili utracone


kłębi się ciemna ptaków zamieć

od dna uliczek odskakuje

świergot ich w cichy wpada lament

podwórka wypełniając bure


i czuję drobnych komór łopot

krew pompujących w lekkie ciała

kiedy mijają z obu boków

w wygładzających kamień falach


#poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

wierszyk na koniec lata


[***]


jak cicho tymotka wygina na wietrze

kłos szorstki, gdy pełne motyli powietrze

nad łąką przepływa i cisza zdradliwa

krzyżaki ponagla, aby przędły jeszcze


zielone jabłonie w karbunkułach całe

kwaśne pocałunki na usta wytrwałe

złożą z czasem słodycz, kiedy pierwsze chłody

na sad się położą za lata upałem


i niebo, błękitem karcące Tycjana,

otwarte na ptaki, których kłótnie z rana

uchylają okna, kiedy ciemność nocna

psim truchtem po domu zostaje przegnana


w takiej trwać wieczności, pod wilgotną gazą

twojej dłoni leżeć o chmur kształtach marząc

w liści szum się wtopić, w cichy deszcz co kropi

na chodnik, pająki i gliniany wazon


od jeziora mgły już, bo się wieczór zbliża

i wszystko zamilkło, kiedy słońca lizak

zsuwa się za trawy, jakby był ciekawy

wód podziemnych, z których się ciemność rozpływa


chodźmy w ciemność razem, nieskończoną przestrzeń

w snu falach drgającą, gdzie jest wspólne miejsce

wszystkich dni minionych, gdzie muska zasłony

motyl uniesiony lipcowym powietrzem


#poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

idę, powietrze mgliste, coś wyczuwam

patrze, a tam chłop chłopa w d⁎⁎e posuwa

jeden chce, drugi nie, śmietnik sie buja

fakt jest taki, że op to bedał ssij mi c#&a


moje lepsze

Zaloguj się aby komentować

[miłość]


nie opowiadaj mi snów,

cienie nie kryją znaczenia

sens się układa ze słów,

obraz zbyt łatwo się zmienia


o sobie nie mów mi nic

pamięć zawodzi zbyt łatwo

fałszywy portret - z stu lic

wystawiasz jedno na światło


po prostu cierpliwie milcz

ja też nie słowa nie powiem

ostrożnie w ciszy się zbliż

prawda się gubi w rozmowie


lecz nie dotykaj mnie już

z bliskości wstaje cierpienie

twarz mokrą w dwie dłonie złóż

jak w deszczu polne kamienie


#poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Pięknie, świetny utwór. Bardzo podobają mi się te trochę smutne obserwacje. "Prawda się gubi w rozmowie" - to, to, to.

Zaloguj się aby komentować

@Piechur

"Lalka", autor - Bolesław nie Prus a Pruk

Co to za chochlik, kto to puścił w druk?

Trzeba takiego wywalić na bruk

....choć za dekadę to będzie biały kruk

Zaloguj się aby komentować

No nic, trzynastka okazała się dla mnie pechowa, ale ja nie nawalam. Tak więc to mnie przyszło czynić dziś honory. Czynię je więc z namaszczeniem, ale żeby z chęcią, to jednak nie.


Rymy: kawalerce – noże – widelce – położę

Temat: aktualizacja oprogramowania


Bawcie się wspaniale, a wygrywającego proszę o wykazanie się jutro odpowiedzialnością! Jeśli nie chcecie wygrać, piszcie słabe wiersze – to jest przecież proste!


***


#naczteryrymy

#zafirewallem

#poezja

#tworczoscwlasna


***


Zasady i o co chodzi:


- Musimy ułożyć cztery wersy, lub ich wielokrotność jeśli ktoś ma taką ochotę,

- Op zadaje cztery słowa, które mają być użyte dokładnie w tej kolejności, na końcu kazdego wersu,

- Op zadaje również temat zadania a rymowanka powinna, przynajmniej luźno, nawiązywać do niego,

- Zwycięzcą jest osoba, która kolejnego dnia do godziny 20 zdobędzie najwięcej piorunów.

- !!!Wygrany w nagrodę wymyśla nowe zadanie, czyli temat oraz rymy i publikuje do godz. 21 nowy wpis!!!

- Wpisy lądują w społeczności Kawiarnia "za Firewallem", bo jak nie, to trzeba prosić Owcę o pomoc

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Niniejszym przedstawiam pierwszy sonet kolektywny, przeklęty pomiot @George_Stark oraz mój, stworzony z miłości do eksperymentów i nienawiści do samych siebie.


Do napisania tego potworka została wykorzystana forma kanapkowa: ja pisałem pierwszy i ostatni wers, Pan Jurek drugi i przedostatni, potem znowu ja itd. Jest to wspólna #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety

----------


40+


Choć nie zmienia się nic - badać trzeba rzyć.

Ból przy kolonoskopii, gdy kolizja z krzyżem.

Lekarz zaskoczony mówi "Panie, gówno widzę!"

Fakt – dziś rano nie srałem. I trochę się wstydzę.


Przed ucieczką powstrzymuje pielęgniarski nelson,

rozszerzony zwieracz – minę mam nietęgą,

lecz właśnie z rurką w tyłku pokażę swe męstwo.

Już po wszystkim, było kiepsko, ale już mi przeszło.


Co ci mogę radzić? Do lekarza biec

i kolonoskopię z palcem w d⁎⁎ie można znieść.

Jeśli chcesz uniknąć raka odbytnicy


idź do proktologa, obejrzy cię rzetelnie,

a badanie fundują środki europejskie.

Bo ty wiesz co się liczy - badanie okrężnicy!


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

4db002a9-434b-43e7-8273-e34052706943

Dziękuję za wspaniałą zabawę. Jeśli jednak ten wytwór wygra, zrzekam się wszelkich praw do niego. No chyba że będą z tego jakieś pieniądze, to wtedy nie.

@Piechur @George_Stark super pomysł na wspólny sonet i wykonanie jeszcze lepsze! Jebuem i to srogo xd W szczególności spodobał mi się pierwszy i ostatni wers a także pielęgniarski nelson i pokazanie męstwa z rurką w tyłku

@Piechur @George_Stark Piękne, choć miałem w ubiegły piątek i powiem tak: To nie jest śmieszne nic a nic!!


Do 40+ mi jeszcze sporo brakuje, ale potwierdzam, badajcie się ludziska

Zaloguj się aby komentować

To jeszcze rzecz historyczno-erotyczno-obyczajowa:


***


O ognistych skutkach płomiennej namiętności


Daj ać, ja pobruszę, a ty idź się gzić!

Myślisz, latawico, że tego nie widzę,

jak na siano do stodoły chadzasz ze sołtysem?

Za jakie to grzechy żonę mam kurwicę?!


Że pomięte na sobie ciągle nosisz giezło?

Że pół wsi przez ciebie jak pielgrzymka przeszło?

Powiedz, czy Helenka to jest moje dziecko?

Urodę ma nie naszą, a jakąś niemiecką.


Że mi rogi sprawiasz, wie już cała wieś

co innego we wianie mogłabyś mi wnieść

jak już przed ślubem daleka byłaś od dziewicy?


Ale i ty coś w zamian dostaniesz ode mnie

a prezent umocowanie będzie miał papieskie

Inkwizycji zgłoszę! Stos dla czarownicy!


***


#nasonety

#zafirewallem

#poezja

#tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Był kiedyś taki kierunek w sztuce, co się turpizm nazywał. – „Czemu by i w nim swoich sił nie spróbować?” – pomyślałem. A oto i efekt:


***


Epitafium własne


Cóż jest piękniejszego niż tak sobie gnić?

Chłodno mi się robi, kiedy to kostnicę

oczami mej martwej wyobraźni widzę.

Czy koniecznie trzeba grób mój wieńczyć krzyżem?


Na ziemi zakończyłem mą wędrówkę ziemską:

w lesie się rozkładało moje martwe cielsko

a tu przyszedł do mnie dzisiaj leśnik ścieżką

no i przerwać musiał moją drzemkę wieczną.


A niechby i nadszedł jakiś lis czy pies,

mech mógłby mnie obróść albo bluszcz opleść,

ale nie, cholera! Pieprzeni leśnicy!


I służby sprowadził na tę mą pustelnię,

i zamiast spokoju sceny mam dantejskie.

Dajcie wy mi spokój! Nie chcę do kostnicy!


***


#nasonety

#zafirewallem

#poezja

#tworczoscwlasna

@George_Stark i od razu mi się skojarzyło z tym

( ͡° ͜ʖ ͡°) :


Czy porzucone ciało rozniosą ptaki, czy pożrą je Morskie psy, jeśli będzie im może oddane na pastwę, jakież to ma znaczenie dla duszy, skoro ona tu już nie przebywa? Ale nawet i wtedy, kiedy między ludźmi przebywa, nie lęka się żadnych gróźb na czas pośmiertny ze strony tych, którym mało jest, że się ich obawia aż po samą śmierć. Nie przestraszą mnie — mówi — ani haki, ani ohydne dla patrzących się rozszarpywanie wyrzuconego gwoli pohańbienia trupa. Nikogo o ostatnią powinność nie proszę, nikomu szczątków moich nie polecam. Sama natura postarała się już o to, by nikt nie został bez pogrzebu. Kogo wyrzuciło na poniewierkę czyjeś okrucieństwo, tego pochowa upływ czasu.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

To klasykiem tera:


Nie mam nogi - pożarli ją moi współtowarzysze

Jeszcze ich mlaskanie słyszę

Wyszliśmy w góry jeszcze za dni ciepłych

Dopadła nas zima zaskoczonych

Zjedliśmy wszystko co zjeść się dało

Nic nie zostało

Widoki na przyszłość są raczej nieciekawe

Zachciało się nam iść na wyprawę


Hej hej hej, hej hej hej

Inni mają jeszcze gorzej

Hej hej hej, hej hej hej

Inni mają jeszcze gorzej


Zawieja nie ustąpi, jest wręcz coraz większa

Co rusz nasza sytuacja gorsza

Tak losować będziemy kto kogo zje

Czekając, aż ratunek nadejdzie

Los padł na mnie, wtedy się opamiętałem

Zaoponowałem

Towarzysze napierali, w końcu za wygraną dali

Usiedli osowiali

Minął dzień i drugi. My krańcowo bezsilni

Nie mają siły na mnie być źli

W końcu nie wytrzymali i nocy pewnej

Doczołgali do mnie się bliżej

Wyszła na jaw prawda, którą chciałem ukryć

Tej hańby nie da się zmyć

Przestałem o nich myśleć, taką naturę mam

Po prawdzie, swoją nogę zjadłem sam

Zaloguj się aby komentować

Czasy się zmieniają. Kiedyś były gitary i długie włosy, było sex, drugs & rock’n’roll, a później nadeszły szerokie spodnie i łyse łby. Podążając, choć lekko chyba spóźniony, za zmieniającymi się trendami ogłaszam oto mój hip-hopowy manifest:


***


Sleep, coffie, & hip-hop


By się przebudzić kawę muszę pić!

Pieprzę jajecznicę! Herbatą się brzydzę!

Spacer w okolicę? Ja nie jestem gidem!

Człowiek cierpi bidę, kiedy z buta idzie.


Yerba mate, dziecko? Z Paragwaju zielsko?

Raczej będzie ciężko by przez gardło przeszło.

Kumple? Prochy wzięto. To niebezpieczeństwo.

Ja tam widzę cienko nosem budzić cielsko.


MK, Jacobs, Tchibo, albo Nescafe.

gorzkością mi gardło, nos zapachem pieść!

Robusty albo arabiki fani. My, kawoholicy.


Kto kawę pierdzielnie tego nigdy więcej

popołudnia ciężkie nie zamęczą sennie.

I to był explicit.

--------------- My, kawoholicy!


***


#nasonety

#zafirewallem

#poezja

#tworczoscwlasna

@Piechur A jaki masz ten pomysł?


A tak serio, to jak napiszesz to ja postaram się napisać na ten sam temat, zobaczymy jak wyjdzie.


Chyba że masz ochotę na eksperyment i spróbujemy obaj, niezależnie od siebie napisać na ten sam temat i umówimy się, że opublikujemy jak już oba będą gotowe. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Zaloguj się aby komentować