#podroze

43
4816

Zaloguj się aby komentować

Przypadkowa Litwa c.d.

Miała być jeszcze Łotwa, ale prognozy nie napawają optymizmem.

Dziś oblecieliśmy Kłajpedę i Kowno. Teraz analiza pogody i może dojdzie jeszcze Wilno, albo zjazd do PL i dokończyć w okolicach Augustowa.

Kamper idzie jak zły, także trzeba wykorzystać urlop do ostatniego dnia.


#podroze #litwa #kamper

62f6367b-cfa2-40d4-85aa-b8413cfb14b3

@Ciuplowski śmieszna jest ta autostrada do Kłajpedy, trochę jak Gierkówka przed remontem, tylko bez świateł xD


Łotwy bym żałował, taniej, bardziej pusto i drogi przyjemniejsze, o ile na szutry nie polecisz.

Zaloguj się aby komentować

Puszcza Kampinoska - możecie polecić jakąś ładną trasę, bez błota, z dużą ilością starych drzew najlepiej? Do pochwalenia się gościom zza granicy. Kiedyś tam często spacerowałam, ale nie pamiętam konkretnych tras. No i sporo mogło się pozmieniać od tamtego czasu. #warszawa #podroze #przyroda

Ja lubię spacery od strony Leoncina, auto zostawiam pod batorówką i też tam się pożywiam. Niedaleko jest urocza, opuszczona leśniczówka. Bardziej standardowe trasy, które pokazują zróżnicowanie terenu to pętla od Palmir - raczej w kierunku Warszawy, choć w drugim kier też jest Ok

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak się mówi dopóki nie zacznie się porównywać. Wtedy okazuje się, że przy rodzinie 2+2 nie sposób znaleźć wycieczek w ciepłe kraje w cenie polskiego wybrzeża.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wyspa Sobieszewska, wyjście nr 19 dzisiaj. Ewenement latem - bezludna plaża*


*bezludna, bo tak pizdzilo z północnego zachodu, że najwytrwalsi pochowali się między wydmami i lasem i tam się smażyli 😎

de73dfaa-a6e1-4e3f-a44b-eb9c93e51ba1

Zaloguj się aby komentować

Czy cała Polska powiatowa składa się z remontów dróg z niepotrzebnym ruchem wahadłowym? Nawet jak chłopaki łatali JEDNĄ dziurę to postawili wahadło na 500 metrów i 10 minut czekania. Jakieś dopłaty były do sygnalizatorów?


#podroze #polska

Albo stawiasz sygnalizator albo potrzebujesz 2 dupków z uprawnieniami do prowadzenia ruchu. Zgadnij co jest tansze ;) Kwestia sterowania ruchu zalezy od szerokosci zajecia pasa drogowego. W swojej za⁎⁎⁎⁎stej karierze zawodowej robilem projekty tymczasowej organizacji ruchu to wiem. Najbardziej po⁎⁎⁎⁎ne sa drogi wojewodzkie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W sobotę wieczorem przyszedł mi do głowy pomysł na aktywne spędzenie tegorocznego urlopu.


Z grubsza plan jest taki, że jadę na początku sierpnia z rowerem pociągiem do Krakowa i stamtąd wracam już na kołach do Gdańska przez całą Polskę


Pierwszy dzień na spokojnie, będę ok 12 w Krakowie, więc mam zamiar zaliczyć tylko Ojcowski Park Narodowy i udać się na nocleg.


Drugi dzień to planowo Szlak Orlich Gniazd, jakieś 100 km bo będzie sporo zwiedzania.


No i dalej mam trochę pustkę, droga w kierunku Włocławka ale co tam zahaczyć po drodze ? A może odbić całkowicie w innym kierunku ?


Końcówka za to w miarę jasna, Grudziądz, Kwidzyn, Sztum, Malbork.


Także bardzo zamkowa trasa wychodzi Na obrazku na razie bardzo wstępna trasa. Będę wdzięczny za podzielenie się radami co do samego bikepackingu jak i miejscówkami do odwiedzenia. Dobrej jakości trasami i gdzie się lepiej nie pchać z rowerem


#rower #podroze

c9ccfeb8-6033-4c3c-93a1-f53d18808869

@Gilgamesh jak już jedziesz przez centrum Polski to myślę, że warto zahaczyć o Łódź, przejechać się piotrkowską zobaczyć manufe. Po wyjeździe z Łodzi można skierować się do geograficznego środka Polski w Piątku, następnie podjechać do Łęczycy przestraszyć diabła Borutę i do starusieńkoej katedry w Tumie. Koło Łodzi są miejscowości Wódka i Moskwa więc można zrobić śmieszne fotki ze znakami

a26ed139-ba64-4ca8-bf59-70698b164269

Co prawda on jeździ raczej po szosie, ale obczaj Pyndalarza na YT, mój ulubiony strimer ultra-rowerowy. W sumie on częściowo wciągnął mnie w jakieś dłuższe wyjazdy. Możliwe, że znajdziesz coś dla siebie, bo jeździ z Górnego Śląska.

Zaloguj się aby komentować

W sobotę wreszcie wybrałam się na krótką wycieczkę w góry. Konkretnie do ruin zamku Bolczów. Wiem, że to nie jest jakiś odosobniony przypadek, bo takich zamków jest dużo, ale i tak ciekawe jest jak w ogóle udało się zbudować na górze na odludziu taką konstrukcję. Niedaleko było też parę wysokich skałek, z przynajmniej dwiema ekipami wspinaczy. Sama weszłam na jedną, która była łatwiejsza. Nie miałam żadnego sprzętu by porywać się na ambitniejsze.

Szkoda, że zdjęcia w ogóle nie oddają tego jak tam było ładnie.

#podroze #gory #zamki

3a9f3bcf-a137-471d-bf91-18bf000cd06b
2a5019dd-cfd8-41b1-8815-fa172d821b9d
8221aa7f-7f61-4316-b617-501eb0145b4f
3dc06d38-5791-40d2-8cb9-da730a43cc04

Zaloguj się aby komentować

Hejto potrzebna wasza kreatywna pomoc!


Za 3 tyg przyjezdza do mnie znajomy z Australii i chce mu pokazac Polske z najlepszej strony!

W zwiazku z czym chcialabym zebyscie mi dali znac co najfajniejszego zobaczyliscie u nas w kraju?

Bedziemy sie szalajac glownie po Malopolsce, Gornym i Dolnym Slasku i Opolszczyznie, ale nie wykluczam dalszej wycieczki. Bedzie tutaj miesiac wiec mam czas zeby go zabrac w sumie gdziekolwiek.


Dawajcie wszystko jak leci co w waszym mniemaniu jest kompletna Polska petarda wlacznie z muzeami, eventami, festiwalami czy najlepszymi knajpami.


Poki co w planie mam:


  1. Uroczysko Festiwal

  2. Zamek w Mosznej i Krzyzotopor

  3. Tatry i oscypki, wiadomo xD (tu chetnie wezme sugestie gdzie najlepiej pojechac w Polskie Tatry bo ja to glownie w Nowym Targu bywam, wiec kladki i punkty widokowe urywajace szczeke tez mile widziane)

  4. Zwiedzanie Krakowa, Wroclawia, Opola i aglomeracji slaskiej

  5. Muzeum Beksinskiego w Sanoku

  6. Restauracja Ogien (ta, outdoorowa co co tydzien ma innego szefa kuchni)

  7. Restauracja Prohibicja na Slasku (bez rolady z gumiklyjzami z Polski go nie wypuszcze xD)

  8. Kopalnia Soli w Wieliczce


Dawajcie mi tu cieplutkie i pyszniutkie pomysly!

#zwiedzajzhejto #podroze

@hatti-vatti na Dolnym Śląsku warto skoczyć w okolice Wałbrzycha - Zamek Książ, Stara Kopalnia, pijalnia wody w Szczawnie Zdroju, może nawet kompleks Riese. Na upartego do zrobienia w jeden dzień

@hatti-vatti Powiedz mu ze oprócz ewentualnych zjebanych psów zjebanych właścicieli nic co żyje nie będzie próbowało zjeść a przynajmniej zabić i już powinien być przeszczęśliwy.


Gx

Zaloguj się aby komentować

Pułtusk to miasto słynące z najdłuższego brukowanego rynku w Europie. Oprócz tego znajduje się tam zamek, piękna kolegiata i wiele innych ciekawych miejsc i zabytków.


Zapraszam na bloga


Co zobaczyć w Pułtusku?


  • Najdłuższy brukowany rynek w Europie i otaczającą go zabudowę

  • Ratusz z gotycko-renesansową wieżą, w której mieści się muzeum.

  • Zamek Biskupi, w którym obecnie mieści się hotel

  • Bazylikę kolegiacką Zwiastowania NMP z XV wieku

  • Basztę będącą pozostałością murów obronnych

  • Kościół NMP z przełomu XV i XVI wieku, w którym obecnie mieści się archiwum


W samym Pułtusku dwukrotnie gościł Napoleon, a miasto zostało upamiętnione na paryskim Łuku Triumfalnym.


-------------------------------------------

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje

Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej 


#antekpodrozuje #polska #mazowieckie #piultusk #podroze #podrozujzhejto #wakacje #turystyka #atrakcjeturystyczne #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #architektura #zainteresowania

5a22536c-67b0-48bf-bbad-1f8a04d520bc
2eccd699-1781-47d2-b329-38466aed3d8d
ee715220-cf05-4a69-95a9-ee8944aa1771
dc4b9c31-7088-486c-9485-c3f1b56c2962
9589d3ab-494b-4f89-a52a-5264c66a58e2

@antekwpodrozy Parkujemy na rynku koło bazyliki, polecam freski w nawie bocznej, z bazyliki idziemy na środek rynku do muzeum, potem na kawę z widokiem na rzekę do domu Polonii i wersję krótką zwiedzania miasta można uznać za zakończoną.

Jak ktoś lubi to jest jeszcze kilka kościołów, w końcu miasto biskupów płockich

A tak naprawdę to fajne miasto dla ludzi którzy lubią spacerować wzdłuż wody albo nawet zamieszkać niedaleko wody, ja mieszkałem na tyle blisko że łyżwy zakładałem w domu i sto metrów później tylko zdejmowałem ochraniacze


Gx

Zaloguj się aby komentować

Wróciłem właśnie z Serbii i było w pytę. Jak dojdę do siebie, to napiszę artykuł z paroma zdjęciami, bo na razie czuję się jak po uczciwym wiejskim trzydniowym weselu. Zmęczony, znaczy.


#podroze #ciekawostki #zainteresowania #serbia #balkany i nie wiem, co jeszcze.

@t0mek to chyba ja jestem niewyspany, bo zobaczyłem tag "balkony" i zacząłem googlować, czym są serbskie balkony xD To ja też idę odpocząć lepiej, choć na Bałkanach nie byłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)


PS artykuł jak najbardziej chętnie przeczytam

Zaloguj się aby komentować

Henryk Sienkiewicz odwiedził Nowy Jork. Nasz wieszcz narodowy nie był jednak zachwycony Ameryką


Młodego Sienkiewicza zszokowały kontrasty: bogactwo i niedbalstwo, gigantomania i brak smaku. Nie przypadły mu do gustu marna kuchnia i „prowokacyjnie” zachowujące się kobiety. Z westernowej Ameryki wywiózł jednak pomysł na swój własny historyczny „eastern”.


Henryk Sienkiewicz odwiedził Nowy Jork w marcu 1876 roku. Spędził tam tylko kilka dni, ponieważ amerykańska metropolia nie była właściwym celem jego podróży. Pierwotny pomysł miał inny. Trzydziestoletni wówczas Sienkiewicz wraz z grupą znajomych artystów, wśród których znajdowała się słynna aktorka Helena Modrzejewska, chcieli udać się do Kalifornii i założyć tam farmę. Utopijną komunę na wzór wspólnot postulowanych przez francuskiego filozofa Charlesa Fouriera. Niewiele z tego wyszło. Jednak podróż przez Amerykę Północną zaowocowała prasowymi korespondencjami, które przyniosły Sienkiewiczowi sławę.


To, co pisał o Nowym Jorku, może nas dziś zadziwić. „Miasto, które na pierwszy rzut oka z morza zarysowywało się tak majestatycznie i wdzięcznie, widziane z bliska nie zachwyciło mnie wcale. Pobrzeże portu brudne, między drewnianymi budynkami nie masz bruków; wszędzie leżą kupy śmieci; doki drewniane połyskujące brudną wodą, ludność zaś, jak zwykle ludność portowa, wygląda jakby przed chwilą urwała się od szubienicy” – opisał swoje pierwsze wrażenie.


Sienkiewicz zamieszkał w hotelu Central na Broadwayu. Na słynnej ulicy „wystawy sklepowe biły łuną gazowego światła, czarna i biała ludność tłoczyła się na chodnikach, szeregi latarni ginęły w oddaleniu”. Sienkiewicz całkiem dobrze poczuł się w „w białym marmurowym przedsionku hotelu, ubranym w kwiaty, dywany, jaśniejącym tysiącami świateł”. Szybko jednak uznał, że w tym przepychu brak smaku. Zdziwiło go także, że oprócz gości hotelowych w ogromnych salach „mnóstwo osób z miasta zbiera się wieczorem (…) dla czytania gazet, spotkania się ze znajomymi, palenia lub żucia tytuniu, wreszcie dla pokołysania się na jednym z biegunowych krzeseł, których tu mnóstwo”.


Dostało się też hotelowej kuchni. „Według zwyczajów amerykańskich, przed każdym z gości stawiają tu mnóstwo porcelanowych miseczek ze wszelkiego rodzaju jadłem od razu. Masz przed sobą od razu zupę, mięsiwa, ryby, jaja, pudingi, pomidory, kartofle, lody, poziomki, jabłka, migdały, kawę, słowem niezliczoną ilość dań w małych dozach. Zaczynaj skąd chcesz, jedz co chcesz, nikt tu na to nie patrzy. Murzyn stoi nad tobą jak kat nad dobrą duszą i ustawicznie dolewa ci wody z lodem w szklankę, skoro ją tylko wypijesz, odpowiadając niezmiennym: Yes, sir! na wszystkie twoje żądania“ – narzekał Sienkiewicz.


Polak uznał, że Amerykanom nie chodzi o to, by zjeść smacznie i zdrowo, lecz jak najprędzej i wrócić do interesów. „Skutkiem tego systemu w jedzeniu, wszystko tu jada się zimne, skrzepłe, zdębiałe, nawet w najlepszych restauracjach. Kuchnia amerykańska jest najniegodziwszą kuchnią na świecie” – ocenił pisarz.


Samo miasto Sienkiewicza ogromnie rozczarowało. Nie znalazł tam pomników historii i monumentów, jak na Starym Kontynencie. W czasie, gdy odwiedził Nowy Jork, nie było tam jeszcze imponujących wieżowców, nie stanął jeszcze nawet Most Brooklyński (1870–1883).


Central Park wydał mu się nijaki. Wielkie muzea i galerie dopiero się tworzyły. Giełdową ulicę Wall Street porównał do domu wariatów: „Spokojnego widza strach przejmuje na widok tego, co się tu dzieje! Gwar tu, wrzask i wrzawa taka, jakby za chwilę miało przyjść do bitwy”.


Nie widział w Amerykanach narodu w sensie europejskim. Widoczna energia mieszkańców nie rekompensowała Sienkiewiczowi zauważonych braków. „W New Yorku masz tylko kupców. Handel, handel i handel, business i business, oto, co widzisz od rana do wieczora, o czym ustawicznie słyszysz i czytasz” – utyskiwał. Jego daniem metropolia „imponuje ci ogromem, ruchliwością, przemysłową cywilizacją, ale nuży cię jednostronnością społecznego życia nie wytwarzającego nic więcej prócz pieniędzy”.


A chociaż Sienkiewicz przyjechał z Kongresówki – spod zaboru rosyjskiego, który był zacofany w stosunku do Zachodu – przerażało go nowojorskie niedbalstwo. „Na chodnikach przed lustrzanymi szybami sklepów, leżą kupy śmieci. Miasto zabłocone, brudne, źle wybrukowane; miejscami stoją małe kałuże czarnego błota, które nie może spłynąć przez zatkane ścieki ku morzu. Mnóstwo papierków, szczątków z gazet, podeptanych skórek z jabłek i pomarańcz” – wymieniał zbulwersowany.


„Między pysznymi powozami, omnibusami, jeżdżą wozy ładowne ogromnymi pakami towarów lub przechadzają się świnie, nie wiadomo do kogo należące, z powystrzępianymi przez psy uszami. Świń tu mnóstwo“. W tym miejscu swej relacji Sienkiewicz powołał się na podobną refleksję słynnego angielskiego pisarza Charlesa Dickensa, który odwiedził Nowy Jork 35 lat przed nim. Nie był więc Sienkiewicz w swej opinii odosobniony, ani oryginalny. Kto wie, może nawet był z lekka uprzedzony? Warto też zauważyć, że zdaniem literaturoznawców Sienkiewicz lubił relacje podkolorować, dodać trochę od siebie.


A jako że miał nad Wisłą opinię kobieciarza, nie mógł też pominąć tematu dam, które widywał za Atlantykiem. Zauważył, że „Amerykanki stroją się więcej jak wszystkie kobiety na świecie”. Skrytykował jednak, że brak im gustu. Na dodatek zaskoczyło go, że mieszkanki Nowego Jorku są „nadzwyczajnie śmiałe, wyzywające i kokietki do tego stopnia, że słusznie można rzec, iż role tu zostały zmienione, i stroną prowokującą jest kobieta“.


Po powrocie do kraju sensacyjne opowieści o Ameryce – a relacje z Nowego Jorku były dopiero ich początkiem – przyciągnęły do Sienkiewicza wiele słuchaczek i czytelniczek. Swoje wrażenia zza oceanu opisał najpierw w prasie (w „Gazecie Polskiej”), a potem zebrał w „Listach z podróży do Ameryki”.


Nie był to jednak koniec amerykańskiego doświadczenia pisarza. Zaowocowało ono czymś jeszcze. „Dorobek literacki Sienkiewicza po powrocie z wyprawy na drugi kontynent nie zamyka się na tekstach powiązanych z tą podróżą lub z kwestiami amerykańskimi. Sienkiewicz wzmacnia w nich już istniejący mit Ameryki jako ziemi obiecanej, ale wzbogaca go o akcenty nowe, silnie naznaczone indywidualizmem. Ponieważ rodzi się też w niej jako człowiek pióra – tu kiełkują w nim pomysły na wielką powieść o polskich Kresach, rodzaj easternu, a Kozacy – jako ludzie pogranicza, żyjący z naturą i z wojny nasuwają daleką analogię z Indianami” – ocenia badaczka dr hab. Jolanta Sztachelska w eseju „Co Sienkiewicz przywiózł z Ameryki? Wokół podróży z 1876 roku”.


Już niedługo po powrocie zza Atlantyku Sienkiewicz zasiądzie do pisania noweli „Niewola tatarska”, a w 1883 roku zacznie publikować w odcinkach „Ogniem i mieczem”, dając początek Trylogii.


Za: https://www.national-geographic.pl/historia/henry-sienkiewicz-odwiedzil-nowy-jork-nasz-wieszcz-narodowy-nie-byl-zachwycony-ameryka/

#historia #usa #sienkiewicz #podroze

AlvaroSoler userbar

wygląda jakby przed chwilą urwała się od szubienicy

@AlvaroSoler Prawa autorskie wygasły, więć zabieram ten tekst celem użycia wtórnego wobec niektórych gagatków. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Walić Sienkiewicza kłamcę i sarmackiego dziada przez którego musieliśmy czytać w szkole te jego pseudohistoryczne i kłamliwe wysrywy

Zaloguj się aby komentować

Hipotetyczna sytuacja, przyjeżdża do was znajomy z USA, słyszał about polish Vodka i pirogi, chcecie mu zaprezentować nasz kraj z najlepszej strony kulinarnej. Na jaką potrawę zabierzecie go do restauracji, jaką vodke polecicie? Z czym będą pierogi? Z czym będą poczki? Jakich słodyczy polecicie mu spróbować?


#podroze #polska #kuchnia #vodka

950ee391-041b-4b55-a3b0-c3e9c5c11055

na pierwsze : Żur (a nie żurek, bo się ślonzoki poobrażają)

na drugie: Schabowy smażony z kostką na smalcu/Dewolaj + ziemniaki + zasmażana kapusta/inna wedle uznania.

a pod kieliszek : Gołąbki/Zrazik/Strogonow + deska przekąsek (kiszone papryka sery pomidorki oliwki wedliny ) śledzik

Barszczyk z krokietem.


Nie pije już z półtora roku więc vodeczki nie będę polecał. Ale co do temperaturki to jak mawiał klasyk : a vodeczka bedzie zimna i gesta jak sok z ......

Zaloguj się aby komentować