#plaza

1
65

Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy dzień 2.


Pobierowo - Kołobrzeg 60km


Pobudka wcześnie, bo już o 4:45 – mewy skutecznie pełnią funkcję budzika, przekrzykując siebie nawzajem. Noc nie była najspokojniejsza – raz obudził mnie dźwięk pękającej gałęzi, innym razem komar lądujący prosto na policzku. Drugi dzień marszu zawsze jest najtrudniejszy – ciało jeszcze zmęczone, a psychika nie pomaga, szepcząc: „zostań, poleż jeszcze chwilę”.


Po szybkim śniadaniu – fasolka po bretońsku i ciepła herbata – zbieram swoje rzeczy i ruszam w stronę zejścia na plażę. Poranek żyje własnym rytmem – mijam biegaczy, spacerowiczów z psami, a także osoby z wykrywaczami metali krążące w poszukiwaniu "skarbów" ukrytych w piasku.


Szlak prowadzi przez znane punkty wybrzeża: masywny hotel Gołębiewski w Pobierowie, replikę krzyża z Giewontu w Pustkowie, ruiny kościoła w Trzęsaczu, a dalej latarnię morską w Niechorzu. Na śniadanie zatrzymuję się na szakszukę – solidna, sycąca porcja, która daje energię na dalszy marsz.


Przed zejściem na plażę przypominam sobie o kremie z filtrem – słońce zaczyna już grzać mocniej, a dzień zapowiada się upalnie. Na piasku w Pogorzelicy spotykam mężczyznę, który, pokazując kierunek mojej trasy, woła: „Na Hel idź! Na Hel!” – obaj zaczynamy się śmiać.


Przez kolejne kilometry nie spotykam nikogo. Tylko ja, morze, szum fal i piasek skrzypiący pod butami. Ten fragment dnia daje przestrzeń na oddech i złapanie rytmu.


Do Mrzeżyna docieram w samo południe – w największym upale. To dobry moment na odpoczynek i obiad: placek po węgiersku – duży i konkretny. Siadam, regeneruję się i cieszę się cieniem.


Powrót na plażę to zupełnie inna rzeczywistość. Plaża zamienia się w labirynt parawanów, a w tle słychać nawoływania: „Popcorn! Wata cukrowa! Kukurydza!”. Wrażenie zatłoczenia kontrastuje z wcześniejszym spokojem. Przedzieram się przez tłumy, kilka kilometrów dalej mijam plażę nudystów, a potem znów robi się luźniej.


Po kilku kolejnych kilometrach wchodzę do Kołobrzegu. Robię przerwę na pierogi w stołówce i szybkie zakupy. Marsz przez miasto daje się we znaki – asfalt, chodniki, hałas – wszystko dłuży się znacznie bardziej niż marsz po piasku. Docieram na deptak, a potem wzdłuż plaży zmierzam do wybranego miejsca na nocleg – tym razem planuję rozwiesić hamak i odpocząć, ile się da bo do świtu już niedaleko.


#podroze #plaza #morzebaltyckie #baltyk #hamak

1bd8e6f4-5264-4f65-ba37-372ea339773a
621f7817-3691-49d8-9eec-0ee99060cc06
bdce9024-42d3-47fd-bfe7-bc63138fce42
f2c87a9e-aa6d-4f9a-8ab8-0db5df5138f4

Zaloguj się aby komentować

Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy dzień 1.


Godzina 9:25 – rozpoczynam wędrówkę od zejścia na plażę przy Podziemnym Mieście Wolin. Załadowany plecak waży około 10 kilogramów, więc nie jest źle . W głowie mam prostą zasadę orientacji: morze po lewej stronie oznacza, że idę we właściwym kierunku.


Pogoda od rana nie rozpieszcza – lekka mżawka, temperatura około 18 stopni, a do tego mocny wiatr w plecy. Z czasem deszcz się nasila, co sprawia, że pierwsze kilometry są dość wymagające. Mimo to trzymam dobre tempo.


W Międzyzdrojach, pomimo deszczu, deptak pełen jest ludzi. Robię sobie dłuższą przerwę na posiłek – śniadanie i obiad w jednym. Wybieram makaron bolognese i żurek, co okazuje się zaskakująco sycącym zestawem.


Dalszy odcinek prowadzi wąską plażą – miejscami zaledwie 3 metry szerokości między klifem a linią wody. Po około pół godzinie marszu deszcz w końcu ustaje. Pojawia się ciepły wiatr, a ja zdejmuję kurtkę – od tego momentu idę już w spodenkach i koszulce.


Plaża zaczyna się poszerzać, robi się znów piaszczysta i przyjemna do marszu. W okolicach Wisełki spotykam parę starszych turystów, którzy proszą mnie o zrobienie kilku zdjęć. W ramach podziękowania częstują mnie ciastkiem – miły akcent na trasie.


W Międzywodziu, wysoko w klifie, zauważam stanowisko lęgowe jaskółki brzegówki – miejsce wyjątkowe i pełne życia. Im bliżej centrum miejscowości, tym więcej ludzi i parawanów na plaży.


Po południu docieram do Dziwnowa. Schodzę na chwilę do miasta, by zjeść obiadokolację to jest pomidorową i pierogi, zastanowić się, gdzie spędzić noc. Po powrocie na plażę zmienia się kierunek wiatru – teraz wieje mi prosto w twarz, dość silnie, co mocno utrudnia dalszy marsz. Wolałem wcześniejszy wiatr ten niemiecki, zachodni.


Po przejściu 42 kilometrów kończę przy miejscowości Pobierowo. Rozbijam hamak i dziś pewnie bez marudzenia szybko usnę.

#podroze #morzebaltyckie #plaza

13cd3c10-acda-42f4-8605-f4c39abcc3ac
c64b0c71-63af-4d7e-9cf1-72f26f173276
fb9211a4-6d66-40bb-87e0-564d1a8042e7
c26266a0-66fb-4796-8854-ea1dcd3215a6

@Z_buta_za_horyzont Super pomysł na spędzanie wakacji! Podczas studiów mieliśmy z kumplami taki wyjazd, gdzie przeszliśmy plażą ze Świnoujścia aż do Gdańska. Super jest taka podróż wśród monotonii plaży i przyrody. Do dziś miło to wspominam.

Zaloguj się aby komentować

Jeszcze chwila i ruszam pieszo plażą blisko 200 kilometrów w okolice Jarosławca. Nie mam zarezerwowanych noclegów ale posiadam hamak, śpiwór i mocne nogi. Oby tylko w nocy nie padało .


#podroze #plaza #morzebaltyckie #wakacje

bf863f6b-03cf-4b2b-b541-6c5544f6db91

Zaloguj się aby komentować

Siedzę sobie na plaży i się zastanawiam, co kieruje rodzicami którzy puszczają dzieci NAGO. Teraz obok w wodzie dziewczynka na oko 8lat, kompletnie naga biega po plaży. No raj dla pedofili


Na zdjęciu jej niema


#plaza #gorzkiezale

04997381-1733-4d6e-8233-6a2295797f5a

A dlaczego po ulicach chodzi tyle kobiet z odsłoniętymi włosami? No raj dla muzułmanów-zboczeńców.


Postrzeganie rzeczy pod kątem seksualności jest rzeczą kulturową i dla niektórych w nagim dziecku, czy nawet dorosłym w nieseksualnym kontekście nie ma nic seksualnego.

A ja się zgadzam, to nie jest w porządku. Nagość to nagość, niezależnie od wieku. A zgodnie z naszym prawem i obyczajem, nie można pokazywać się nagim w miejscu publicznym.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ło kurcza ale ktoś detale dopieścił.


Ciekawe jak wyglądało w czasach świetności imperium którego jest dziełem


#plaza #piasek #zamki #rzezba

7996d29b-1fd6-4575-91d4-1dead6ad55e5
236841c4-fd10-485f-bb8e-2bf7ce6106e2

Zaloguj się aby komentować

Jako że dziś niedziela to #humorpopsuty

My już spakowani, szybkie śniadanie, jeszcze jeden spacer po #plaza (chociaż są dzikie tłumy, brzydzę się takim „morzem”) i żeganamy #gdansk


Zdjęcie niepowiązane :)

f82cc8c9-6131-47b4-90d4-5b01b1f61ca8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@A_a ciekawa mapka z kilku powodow:


  • dlaczego całe wyspy brytyjskie sa na niebiesko, skoro tylko Anglicy mówią inaczej?

  • domyslam się, ze pochodzenie germanskiego 'strand' to od 'rand' czyli brzeg

  • brakuje mi etymologii dla reszty europy

Zaloguj się aby komentować

Słabe te plaże ostatnio, prócz tony kapsli ledwo parę groszy, śledzie i takie dwie ciekawostki. Jak zobaczyłem kolczyk to serduszko zabiło mocniej, niestety badziew.

#poszukiwacze #wykrywaczmetalu #gdansk #plaza

4b21eb43-71ec-45bc-86a4-a64ce1bebad5

Zaloguj się aby komentować

Wziąłem syna i mówię


- Młody, chodź kopsniemy się na #plaza zobaczymy czy Perseidy i #zorza widać.

- eee nie chce mi się, późno i zimno

- dawaj nie marudź, jedziemy


[One hour later.jpg]


Tate, to był najlepszy wieczór ever!

Picrel. Z ręki komórko robione, więc bez szału. #trojmiasto

9be48fb8-2080-45a5-86c2-95245113e004

@yoowki

Do tej pory, za każdym razem gdy był dobry warun zorzowy, to było pochmurno, albo byłem gdzieś na południu kraju. Więc w końcu się udało, po 7 latach życia w Trójmieście, w końcu zobaczyć zorzę na własne oczy

@cododiaska dziś nawet była widoczna w Bieszczadach. A już miałem iść spać, bo rano do roboty na 6 ale co tam pojechałem za miasto. Warto bylo

d0020a26-8e5c-4674-8f14-470b5b32094e

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj powtórka, słabo, plaża już częściowo przechodzona a czas ograniczony. Patrząc na to jak wczoraj sam leżałem na tej plaży a ludzi było zatrzęsienie liczyłem na więcej. Ucieszył pierścionek, szkoda że nie srebro.#poszukiwacze #wykrywaczmetalu #plaza #gdansk

26acbccc-e243-4335-9a38-a090ab1ccf9c

Na browca z biedry masz 😁 jak liczysz na zwrócenie się sprzętu to troszkę pochodzisz 😁 chyba że jakaś obrączka złota wpadnie

Zaloguj się aby komentować

Korzystając z możliwości wybrałem się dzisiaj pierwszy raz na plażę z wykrywaczem. Dwie i pół godziny, masa kapsli, parę monet itd Inny poszukiwacz trafił przy mnie srebrny pierścionek, szczęściarz, ominąłem to miejsce idąc w pierwszą stronę. Jutro z pewnością powtórka.

#poszukiwacze #wykrywaczmetalu #gdansk #plaza

ed963b1d-9bf9-4453-9a4d-ab490a3643fe
dbc30546-0417-4613-a4bd-db9a16767284

@ipoqi widzę kolega szaleje z wykrywaczem od majfrenda. Długo go masz? Sprawdza się? Mój czeka na urlop i będę okoliczne plaże przy jeziorach przeszukiwał :)

@swrscyk sprawdza się, jak na sprzęt za 450 zł, nie mogę złego słowa powiedzieć, naprawdę mogę polecić jak ktoś nie chce dużo wydawać na start. 450 zł dałem za ten na zdjęciu, na wszelki wypadek wziąłem zaraz drugi za 300, leży nierozpakowany

@ipoqi wykrywacz masz trochę do d... ale każdy kupuje co mu potrzebne i na ile. Minimum to kanar, ja z Tesoro latałem a tam pięknie masz zrobioną dyskryminację i lepsze zasięgi więc pewnie to też trochę zmienia.

@ipoqi słabo. Ja polecam iść o 5 rano przed tym jak maszyny przejadą plażę. Jak w turystycznym miejscu nie wygrzebiesz 200pln w godzinę to zła plaża.

@ipoqi no to może zaraz po maszynach? Nic tak nie znajdziesz bo one dość mocno trzepią plażę. Nie wiem gdzie jesteś ale coraz więcej tego jest więc bym się raczej przeszedł wieczorem lub przed tym jak śmieci usuwają

Kiedyś ćwiczyłem sobie na plaży niedaleko stałego spotu klubu morsa i często słyszałem jak mówili że na takiej plaży trójmieskiej to można się ładnie dorobić na poturystycznych znajdźkach

@blamad ja rzadko na plażę jeździłem (a jak już to na taką, gdzie stonka gęsto leżała) ale spokojnie można kilka stówek naklepac dziennie w sezonie o ile nie trafi ci się coś ciekawszego bo też się zdarza.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@entropy_ 

A z oddali dało się usłyszeć: "looody, piwoooo, świeże ryyybyyy. Jedna foka chorowała. Zjadła rybę  wyzdrowiała,"

@entropy_ W którym miejscu zrobione to zdjęcie? Byłem w Mikoszewie w piątek, po prawej stronie ujścia Wisły i niestety ominęły mnie takie widoki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować