Nowy trzeci oficer postanowil sprawdzic poziom oleju w kompresorze do butli powietrznych kiedy byl rozgrzany, wiec ooleju prawie nie bylo to dolal…. No i przelal. A ze olejowanie jest jakos polaczone z filtrem powietrze to obawialismy sie, ze za⁎⁎⁎al system i nie ladowalismy butli.
Znalazlem wiec taki set i przetestowalem kompresor. Wyglada, ze tym razem mu sie udalo ;)
Raport tygodniowy cen paliw w Polsce (20–26.07.2026)
Za nami bardzo dynamiczny tydzień na rynku paliw. Największe zmiany dotyczyły oleju napędowego oraz LPG. Diesel przez większość tygodnia systematycznie drożał, natomiast autogaz po kilku dniach wyraźnych obniżek zakończył tydzień z najniższą średnią ceną.
cejruski (zdrajca, który chciał zrzec się polskiego obywatelstwa) na antenie rubelkliki twierdzi, że morawiecki przed pisem był "nikim" XD
morawieckiemu można zarzucić wiele, ale doskonale widać na jaki poziom wchodzi obecna propaganda, gdy byłego dyrektora dużego banku "chłystkiem" nazywa ktoś, kto zbudował karierę na pokazywaniu śmierdzących gir w TV
@festiwal_otwartego_parasola to teraz pomyślcie, jakie zwarcie styków muszą mieć w "Republice" - jednego dnia podczas przesłuchania Mateuszka w sprawie wyborów kopertowych organizuje się pikietę "murem za Mazowieckim", a drugiego dnia dezawuuje się tą samą osobę. Potem ma człowiek dylemat: pluć na "Republikę", bo plują na Morawieckiego, czy pluć na nią ot tak, dla zasady....
@festiwal_otwartego_parasola Niech da (ale nie da) to do myślenia kretynom. Jak komuchy postępują ze swoimi, którzy śmią śmieć mieć odrębne zdanie. 20 lat temu wszyscy nazywali (słusznie) leppera skończonym tępakiem i bandytą za zmuszania działaczy samej brony do podpisywania lojalek. Voila! 20 lat minęło, ówczesny kryminał dzisiejszym standardem.
Moja pierwsza wyprawa do stolicy naszego pięknego kraju, miała miejsce jak miałem lat kilka - czyli pewnie gdzieś za Jaruzelskiego. Dla chłopca z ufajdanej gnojem i eternitem Polski B, to było coś! Szerokie ulice, tramwaje, dużo ludzi i każdy taki ważny, gdzieś idzie pośpiesznym krokiem, pomniki i tak wiele, wiele samochodów! Podczas wizyty w zoo na własne oczy można było zobaczyć słonia lub niedźwiedzia polarnego - obrazy znane wyłącznie z książek.
Ale najbardziej spektakularnym wydarzeniem dla takie smyka było zupełnie co innego. Do dziś pamiętam jak mi dosłownie eksplodował mózg, kiedy zobaczyłem przed sobą schody ruchome na dworcu centralnym. Poczułem się wtedy, że obcuję z technologią przyszłości. Oto człowiek ujarzmił męczącą potrzebę wspinania się po betonowych stopniach i elementem dnia codziennego stało się coś, czego mój umysł do tej pory nie dopuszczał do siebie nawet w najbardziej fantazyjnych snach. Stajesz w miejscu, a świat wokół przesuwa się sam, by przeteleportować cię kawałek dalej. Pozwolili mi się przejechać ze dwa razy, przy czym podczas kolejnego kursu już starałem się robić znudzoną minę, że niby to w moim przypadku już jakaś rutyna i nie robi to na mnie wielkiego wrażenia, choć serce z podniecenia nadal waliło jak oszalałe.
Jako szkrab, prawdopodobnie mógłbym cały wyjazd spędzić na tym dworcu, jeżdżąc w kółko góra i dół, a tu trzeba było iść pod jakąś głupią kolumnę albo do jakiejś łazienki, bo ktoś uznał, że to jest ciekawsze niż namacalne science-fiction w czystej postaci.
@Spleen mam podobne wspomnienia z lat 90tych, jak ojciec mnie brał na wycieczki do powiatowego ZUSu, żebym zobaczył windę xD (miasto powiatowe, na stary podział wojewódzkie)
Pierwsze ruchome w Polsce były we Wrocławiu w Renomie, do dziś pamiętam jak się tam chodziło, jakby mieli zaraz jakieś filmowe statuetki rozdawać, taki był luksus
Z takich heheszków historycznych to wciąż mnie bawi historia japońskiego żołnierza Nobuo Kiuchi, który został jeńcem wojennym sowietów i zesłali go do obozu na Ukrainie. Chłop opisywał codziennie życie w obozie a do tego tworzył ilustracje.
I powiem tak, spodziewałem się wszystkiego, ale nie tego, że chłop będzie miał słabość do rosyjskich strażniczek xD
Strażniczkę, która pilnowała porządku w ich baraku nazywał "Auntie-officer". Ciocia oficer xD Był pod wrażeniem jakie pyskate i twarde są Rosjanki i jeszcze zwracał uwagę na panią doktor, która prężyła duży biust ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeszcze zanotował, że panie doktor gdy badały ich nago to potem słodkim głosem kazały iść im spać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
A wisienką na torce jest informacja o Natalii, która płakała gdy Japończycy odjeżdżali. Niby nic ale widać, że jej brzuszek jest całkiem duży. Oj chyba, któryś z nich zostawił tu pamiątkę ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Tak bardziej serio to całkiem ciekawy ten mini-pamiętnik. Chłop to narysował zaraz po powrocie do kraju więc można wierzyć, że wszystko rysował na świeżo z pamięci. Są też inne tematy jak ciężka praca, głód, spotkanie z Niemcami, tłok, więcej głodu, mycie się przy -20 stopniach
@Piechur Pamiętam, że wszyscy wtedy czekali, aż zacznie się w końcu proces za plagiat z piosenką "Don't worry be happy" Bobbiego McFerrina. Ale tak się nie stało . Bobby się nie upomniał i obie piosenki sobie funkcjonują. Ale McFerrin był pierwszy
Bo to, co zaczęło się przelewaniem myśli na „papier”, gdy siedziałem w poczekalni czekając na badania, nie potrafiąc poradzić sobie z emocjami to z jakiegoś powodu zaprowadziło mnie do jazdy 380 km, by spotkać się z ludźmi, z którymi nigdy się nie widziałem, a co dopiero zamieniłem ani słowa. Jak do tego, czy brać lokalną śliwowicę na następne spotkanie xd.
Doskonale wiem, że do tego czasu życie może mi się wywrócić kilka razy.
Możliwe, że dalej będę pisał „referaty”, bo robię to dla siebie. Dziwnie jednak będzie to robić, mając na uwadze, że wisi tu moja mordka i mogę spotykać ludzi, którzy jednak przeczytali, co tu napisałem.
Wcześniej zdecydowanie ważniejsze było wylać to, co było w głowie. Nie chciałem truć d⁎⁎y rodzeństwu ani znajomym. Choć kumpela dała mi wsparcie.
Nie chciałem też wrzucać tego w ChatGPT pomiędzy spotkaniami. Może dlatego, żeby ktoś to zobaczył choć na sekundę i zapomniał po chwili. Jak również móc usłyszeć kilka gorzkich słów, gdy trzeba. A czy bym je zapamiętał i wcielił w życie?
Niestety rzadko. Mam z tym problem
I dobrze było nie czuć przygnębienia dłużej niż dwa dni. Może to jest ta droga
Mogę co prawda przejść na inne poletko i na przykład wstawiać EDM, który mi się podoba, albo wstawiać rzeczy zajebane z reddita czy czegoś.
Klęski niespodziewane ciążą więcej. Niezwykłość przydaje im wagi, a każdy ze śmiertelnych, jeśli coś wprawia go w zdumienie, odczuwa ból tym dotkliwszy. Dlatego też nie powinno być u nas nic niespodziewanego. Winniśmy z góry przygotować się w duchu na wszystko i myśleć nie o tym, co zdarza się zazwyczaj, lecz o tym, co zdarzyć się może. Bo czyż jest coś takiego, czego by zawistny los, gdy zechce, nie mógł odjąć nawet największej pomyślności?
Skąd w Polsce w starszym pokoleniu takie przywiązanie do partii i traktowanie ich niczym klubów sportowych? xD Przecież partia to narzędzie do dojenia obywateli i sprawowania rządów. Trzeba podchodzić do tych ludzi z dystansem i przede wszystkim wymagać.
Młodzi mają to generalnie dużo bardziej w d⁎⁎ie. Nie chodzą na partyjne spędy, nie toczą na taką skalę wojenek w komentarzach na Facebooku, polityka nie jest elementem ich życia prywatnego. Częściej nawet osoby młode osoby bardzo zainteresowane polityką wojują ze sobą, ale w imię poglądów, a nie partii. Ewentualnie podział prawica-lewica, ale nie np Konfederacja/Razem. I tu mówię o "młodych", czyli ludziach nie wiem, 25-35, a jak weźmiemy jeszcze tych 18-24 to oni w ogóle mają w piździe srogo.
Weźcie tam zobaczcie tych "Silnych Razem", albo po przeciwnej stronie tych fanatyków z miesięcznic smoleńskich czy innych manifestacji, najczęściej stare dziady w wieku emerytalnym, opcjonalnie jacyś sfrustrowani ludzie chwilę po 50 co im w życiu się posypało i nie mają gdzie wyładować złych emocji xD
Nie mówię, że u młodych to nie występuje, ale występuje X razy o mniejszym natężeniu. Młodsi też dużo mniejszą uwagę przykuwają do nieomylnych autorytetów. Za obrazę majestatu Tuska czy Kaczyńskiego stary dziad czy baba by cię chcieli na stosie spalić. Ja mam kolegów, co głosowali na Mentzena/Konfę w sumie tlyko z racji swoich poglądów, ale wprost cisnęli z niego bekę, że banan, autystyk, zdarta płyta i tak dalej xD
Może po prostu młode pokolenie walczy w internecie nie na ulicach. Albo jest też zupełnie nie przystosowane do życia w społeczeństwie, przez co można nimi zarządzać jak bydlem które i tak się nie zbuntuje.
Daniele Sciolla to włoski producent muzyki elektronicznej z Dronero, tworzący hipnotyczne kompozycje oparte na analogowej syntezie, repetycji i eksperymentach z brzmieniem.
Label: Self-Released / Daniele Sciolla
Album: Carezze
Wykonawca: Daniele Sciolla
Utwór: Carezze
Kraj wydania (label): Włochy
Kraj pochodzenia: Włochy
Wydany: 28.04.2016
Gatunek: Electronic
Styl: Experimental, Dream Pop, Synth