Zaloguj się aby komentować
Cóż. Miałem ciśnienie na próbę czegoś nowego i wyszło to. Jak wiecie, ja najczęściej nie rysuję bez obrysów, bo to do tego to trzeba mieć dobrego skilla, co widać po grafice tej edycji - że go nie mam. Tu spróbowałem pierwszy raz zarysować szczegóły za pomocą mniej kontrastujących linii.
Jako, że #kacikmelomana nie miał swojej grafiki, to pomyślałem, że coś skrobnę przy okazji. Zostawiłem też miejsce dla @LeniwaPanda , żebyś mógł sobie uzupełniać na szybko temat obecnej edycji. O ile w ogóle ci się spodoba takie coś. xD
#dziwenrysuje #perypetiedziwena #tworczoscwlasna
Poza konkursem, bo i tak jako organizator nie liczę się w zawodach.


Zaloguj się aby komentować
639 + 1 = 640
Tytuł: Czas Pogardy
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: SuperNOWA
Format: audiobook
Ocena: 8/10
Nie ukrywam, że ta część podobała mi się mniej niż poprzedni tom. Są tu momenty wyraźnie lepsze pod pewnymi względami, ale też takie, które zwyczajnie frustrują. Lubię prostą zależność: im więcej w historii Geralta, tym bardziej wciąga mnie opowieść. I nie chodzi tylko o akcję.
„Problemem” jest chyba samo miejsce akcji. Kaer Morhen i podróż z Yarpenem były dla mnie ciekawsze niż lokacje z „Czasu pogardy”, co wpływa na odbiór całości. Do tego dochodzi sposób narracji, który nie zawsze mi odpowiada. Część wydarzeń poznajemy przez sceny z udziałem przypadkowych postaci, które najpewniej już nie wrócą. Rozmowy żołnierzy o rozkazach, okraszone drobnymi, niewiele wnoszącymi szczegółami, szybko zaczęły mnie męczyć, zwłaszcza gdy takich sekwencji pojawia się kilka z rzędu. Trudno się angażować w historie ludzi, którzy są tylko tłem. Wyjątkiem była scena z Tissaią de Vries i może ten fragment z królową elfów, który faktycznie coś wnosił. Rozumiem sens tych zabiegów, ale nie przekonuje mnie ich forma. Wolałbym, żeby ktoś pokroju Jaskra spiął to narracyjnie, zamiast takiego skakania między obozami i postaciami. Motyw mantikory działał, bo odnosił się bezpośrednio do Geralta i był jednorazowy.
Podobnie mam z opisami działań zbrojnych. Nawet znając mapę świata i realia, trudno się w tym połapać bez ciągłego sprawdzania szczegółów na telefonie. Jest tego dużo i momentami wydaje się to przesadzone. Zwłaszcza że oglądamy to z perspektywy przypadkowych ludzi w scenach, o których wspomniałem wyżej. Rozumiem taki zabieg, ale po prostu mi się nie podobał. Pewnie kwestia gustu.
Mimo tych zastrzeżeń to nadal bardzo... Wiedźmin. Klimat, postaci i tempo historii trzymają poziom. Wydarzenia na Thanedd to jedne z najlepszych i najbrutalniejszych scen akcji, jakimi do tego tomu uraczył mnie Sapkowski, może poza krótkimi epizodami z Riencem wcześniej. Yennefer trochę zyskuje, głównie przez relację z Geraltem i swoją "słodką tajemnicę". Motyw traumy Ciri jest poprowadzony przekonująco, a stan psychiczny Geralta zapowiada ciekawe rzeczy. Lubię takie momenty, gdy bohater musi się podnieść z naprawdę głębokiego dołka. Czuję też, że Vilgefortz będzie "dobrym" antagonistą. Ma to coś.
Zastanawiam się nad Szczurami, bo czuję, że jest ryzyko, że będą mnie irytować, ale mogą też okazać się ciekawym elementem historii. Szkoda tylko, że ich los nie jest już dla mnie tajemnicą, bo widziałem już gdzieś pewną scenę z Bonhartem.
Okładka to trochę moja głupawka. Nie miałem co robić z rękami podczas nudnych dni w robocie, to stworzyłem takie coś. Jest tag do blokowania, bo planuję ukończyć całą serię i nie omieszkam sobie pobazgrać w trakcie. Tym razem chciałem coś nowego, dlatego zacząłem rysować Dziki Gon, jak pojawił się w historii, ale potem się okazało, że tyle go w tej książce, co kot napłakał i średnio pasuje. Dlatego jest w osobnym wpisie. xD
Tak, przekleiłem ten segment z poprzedniej recenzji. xD
> #dziwensieodchamia <
#bookmeter #ksiazki #wiedzmin #audiobook #dziwenrysuje #perypetiedziwena

Zaloguj się aby komentować
Hm. XD
Uznałem, że przy recenzjach zostanę przy innych postaciach, bo tego Gonu to na ten moment tyle, co kot napłakał w książkach. No ale zmarnować się nie mogło. XD
#perypetiedziwena #czerstwyhumor #wiedzmin #dziwenrysuje @ErwinoRommelo

Zaloguj się aby komentować
628 + 1 = 629
Tytuł: Krew Elfów
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: SuperNOWA
Format: audiobook
Ocena: 10/10
Po opisie walki z Riencem trudno byłoby wystawić tej książce niższą ocenę, niż 10, zwłaszcza że jestem fanem tych wszystkich postaci i tego świata. Sapkowski umiał w opisy walk. Widzicie? Do tej pory ciary, a skończyłem tamten fragment rano. XD
Jedyne do czego mógłbym próbować się przyczepić to te głosy wewnętrzne bohaterów, ale to jest krytyka mocno na wyrost. Czasami czułem, że wolałbym nie znać myśli danej postaci. Zwłaszcza Triss na początku. Wolałbym, żeby to fabuła zmusiła ją do wyznań, choć rozumiem taki zabieg. Tak jak na początku Merigold mnie irytowała i czuć, że jej intencje śmierdzą (no wiem, że tak, bo skończyłem Wiedźmina 2), tak jest przynajmniej jeden moment w którym trudno jej nie współczuć. Niby taki lekki opis, że w pewnej sytuacji nie miała włosów, a wyobrażenie zrobiło robotę.
Gdybym miał się skupić na tym, co mi się podobało, to bym wam pewnie całą książkę przekopiował, co nie ma sensu. Ale taką sceną która najbardziej mi się spodobała, była ta, gdy Geralt tłumaczy Ciri, dlaczego nie powinni się mieszać, przybliżając historię Aelirenn i jej walki.
Być neutralnym to nie znaczy być obojętnym i nieczułym. Nie trzeba zabijać w sobie uczuć. Wystarczy zabić w sobie nienawiść.
Ogólnie cała ta wyprawa z Yarpenem miała sporo fajnych momentów. Niby nic wielkiego się nie dzieje, a człowiek nie traci zainteresowania, bo ma przed sobą dylematy moralne i z pozoru proste historie i przemyślenia. Z pozoru. A no i zakończenie tej historii było świetne. Nikt tak dobrze nie opisuje "skurwysyństwa", jak Sapkowski.
Tak, jak wspomniałem, ja jestem pozytywnie uprzedzony. Uwielbiam ten świat za to, jak wiarygodny pod pewnymi względami się wydaje. Bez pięknych słów i udawania. Gdzie potworem może być absolutnie każdy. No i uwielbiam Geralta, Ciri i Jaskra. Innych też, choć Yennefer to tak średnio bym powiedział. Dobrze napisana postać, ale polubić trudno.
Cytat niżej jest trochę dla mnie. Sporo krytyki wylało się na CDPR za to, że główną bohaterką będzie Ciri, dlatego postanowiłem prewencyjnie zbierać sobie takie fragmenty, żeby nie musieć tego potem szukać daleko. XD
– Tak zwany Znak Aard, Ciri, to bardzo proste zaklęcie z grupy czarów psychokinetycznych, polegające na pchnięciu energii w żądanym kierunku. Siła pchnięcia zależy od koncentracji woli rzucającego i wydanej mocy. Może być znaczna. Wiedźmini zaadaptowali to zaklęcie, korzystając z faktu, że nie wymaga ono znajomości magicznej formuły – wystarcza koncentracja i gest. Dlatego nazwali to Znakiem. Skąd wzięli nazwę, nie wiem, być może ze Starszej Mowy, słowo “ard” znaczy, jak wiesz, “góra”, “górny” lub “najwyższy”. Jeżeli tak, to nazwa jest bardzo myląca, bo trudno o łatwiejszy czar psychokinetyczny. My, rzecz jasna, nie będziemy marnować czasu i energii na coś tak prymitywnego, jak wiedźmiński Znak. Będziemy ćwiczyć prawdziwą psychokinezę. Przećwiczymy to… O, na tym koszu, który leży pod jabłonią. Skoncentruj się.
Czyli o tym jak łatwo jest się nauczyć używać znaków. Otóż łatwo.
Okładka to trochę moja głupawka. Nie miałem co robić z rękami podczas nudnych dni w robocie, to stworzyłem takie coś, bo te domyślne okładki Audioteki są tragiczne. Jest tag do blokowania, bo planuję ukończyć całą serię i nie omieszkam sobie pobazgrać w trakcie. xD
Tak, przekleiłem ten segment z poprzedniej recenzji. xD
> #dziwensieodchamia <
#bookmeter #ksiazki #wiedzmin #audiobook #dziwenrysuje #perypetiedziwena

Zaloguj się aby komentować
Czas powołać nową instytucję ds nadzoru nad ptaszynami.
Gniazdowy @Dziwen czuwa i radzi!
Czasami coś narysuje
I na Hejto pośmieszkuje.
#perypetiedziwena #heheszki


Zaloguj się aby komentować
626 + 1 = 627
Tytuł: Miecz Przeznaczenia
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: SuperNOWA
Format: audiobook
Ocena: 9/10
Dla mnie zbiór Miecz Przeznaczenia, to ten punkt, gdzie zaczyna się wiedźmińskie samo gęste. Tak, jak w przypadku Ostatniego Życzenia byłem w stanie wybrać najlepsze opowiadania, tutaj nie potrafię. Wszystkie mają w sobie coś fantastycznego, choć nie wszystkie są szczęśliwe.
Najbardziej zaskakujące było chyba opowiadanie "Wieczny ogień". To jaki tam powstaje chaos, jest po prostu piękne i chyba nie spotkałem się jeszcze z takimi scenami w innych tytułach, niezależnie od medium.
Gdyby ktoś mi zaczął wykręcać ręce, póki nie zdecyduję, które opowiadanie podobało mi się najbardziej i o ile jakaś zakapturzona postać by mnie nie uratowała, chyba wybrałbym "Coś więcej". Ta seria prawdziwych scen wymieszanych z halucynacjami była świetna. Zwłaszcza pewien obelisk, przy którym byłem przekonany, że imię pewnej rudowłosej kobiety było halucynacją, a tu proszę. Trochę ten temat rozwinę w recenzji Krwi Elfów. Chyba, bo nie wiem, czy taki detal można uznać za spoiler, zobaczymy.
A no i zakończenie w "Trochę poświęcenia" było mocne. Totalnie się tego nie spodziewałem. Wiadomo, świat wiedźmina jest brutalny, ale to... Ci, co przeczytali, wiedzą pewnie co mam na myśli.
Aaaaa i bym zapomniał. Pierwsze spotkanie Geralta z Ciri też mnie ujęło. Nie wiem czemu, ale lekko prychłem po tekście: "Wiesz Ciri, jak człowiekowi utną głowę, to można od tego umrzeć." Ich rozmowy to było to. xD
Okładka to trochę moja głupawka. Nie miałem co robić z rękami podczas nudnych dni w robocie, to stworzyłem takie coś, bo te domyślne okładki Audioteki są tragiczne. Jest tag do blokowania, bo planuję ukończyć całą serię i nie omieszkam sobie pobazgrać w trakcie. xD
Tak, przekleiłem ten segment z poprzedniej recenzji. xD
> #dziwensieodchamia <
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #wiedzmin #audiobook #dziwenrysuje #perypetiedziwena

Zaloguj się aby komentować
625 + 1 = 626
Tytuł: Ostatnie Życzenie
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: SuperNOWA
Format: audiobook
Ocena: 7.5/10
Nie jest to moje pierwsze podejście do Wiedźmina, ale muszę się przyznać, że mimo przejścia gier po kilka razy, w przypadku książek zawsze kończyłem w okolicy połowy "Ostatniego Życzenia". Nie dlatego, że to słabe opowieści, a raczej ze względu na własną ułomność lat młodzieńczych. Teraz to zmieniam, a przynajmniej się staram korzystać, mając sporo czasu w pracy.
W przypadku tego zbioru opowiadań mam pewien problem z oceną, bo większość już znałem i to w miarę dobrze. To siłą rzeczy u mnie prywatnie trochę ujmuje tego efektu świeżości. No ale jest klimat i to całkiem dobry start serii. To, co bardzo mi się podoba w tych pierwszych dwóch książkach, jest podzielenie ich na osobne opowieści. Trochę to daje takie wrażenie misji w grach i motywuje do kończenia ich jednym ciągiem. Wiadomo, to są opowiadania z fantastyki, więc taka forma była wymuszona. I dobrze.
W kwestii ulubionych opowiadań chyba najlepsze dla mnie to Mniejsze Zło i Wiedźmin, choć każde ma coś w sobie.
Świat wykreowany przez Sapkowskiego ma to coś i ten zbiór dał dobre ku temu podwaliny.
Swoją drogą ten audiobook, jaki wydała SuperNOWA to absolutna klasa światowa. W skali do 10, u mnie ma jakieś 15. xD
Okładka to trochę moja głupawka. Nie miałem co robić z rękami podczas nudnych dni w robocie, to stworzyłem takie coś, bo te domyślne okładki Audioteki są tragiczne. Jest tag do blokowania, bo planuję ukończyć całą serię i nie omieszkam sobie pobazgrać w trakcie. xD
> #dziwensieodchamia <
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #wiedzmin #audiobook #dziwenrysuje #perypetiedziwena

Zaloguj się aby komentować
BONUSOWE #perypetiedziwena których sponsorami zostali... O kurde. Administratorzy? Serio, tu pisze @ebe i @kris . Hm. O @entropy_ też jest z jakiegoś powodu. Dziwne... Ale zapraszam! XD
#czerstwyhumor #hejtomeme #hejto #heheszki



Zaloguj się aby komentować
#perypetiedziwena i tym razem mocno #hejto i #hejtomeme . #czerstwyhumor też. Jak zwykle. @entropy_ i jak tam? Jak się trzymasz? XD



Zaloguj się aby komentować
#dziendobry #perypetiedziwena
( ͡°( ͡°( ͡°( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) ͡°) ͡°) ͡°)

Zaloguj się aby komentować
#perypetiedziwena #grantorino
@bojowonastawionaowca @Rozpierpapierduchacz ಠ_ಠ

Zaloguj się aby komentować
Trochę #perypetiedziwena i mocno #narysunki , bo miało być jajco. To jest. xD

Zaloguj się aby komentować
#dziendobry #perypetiedziwena ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#heheszki #memy

Zaloguj się aby komentować
Jak zwykle #perypetiedziwena z niczym niepowiązane. Z pewnością nie z #hejtozeszyt , @Rozpierpapierduchacz i @Umypaszka , a @ErwinoRommelo to już w ogóle. Zapraszam. XD
#hejtomeme #czerstwyhumor

Zaloguj się aby komentować
#justhejtothings #perypetiemanata #hejtozeszyt #perypetiedziwena

Zaloguj się aby komentować
Grafika niepowiązana. Z niczym. @Rozpierpapierduchacz niech te #perypetiedziwena będą ci lubrykantem, jak ten z paczki nie starczy. XDD
#heheszki #hejtomeme #czerstwyhumor

Zaloguj się aby komentować
Zbyt podobni żeby spać spokojnie.
Wołam @Dziwen zupełnie bez powodu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stolas
Na postać trafiłem przy okazji wspaniałej kreskówki Helluva Boss, polecam, 10/10.
#perypetiedziwena #justhejtothings #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Kurna tak, wiedziałem że o czymś zapomniałem. Narysowałem i se leżało. XD
#pytanie #hejto #hejtomeme #czerstwyhumor #perypetiedziwena @Rozpierpapierduchacz
Zainspirowane przez mema dodanego w Redakcji Czerstwego przez @Statyczny_Stefek xD

Zaloguj się aby komentować
@MsHyde może być coś takiego? Nie mój styl, ale pomyślałem, że spróbuję. xD
Ogólnie trochę oczu kąpiel kontent, ale co mi tam. xD
---------------
#narysunki <
#heheszki #hejtomeme #perypetiedziwena @pingWIN @Rozpierpapierduchacz a reszta niech się szuka. xD

Zaloguj się aby komentować