Cliff Richard - Cliff with Strings - My Kinda Life LP [kolor winyl] -> Cliff Richard - Cliff with Strings - My Kinda Life LP
Lepsza wersja: Cliff Richard - My Kinda Life [LP]
Kurła, nigdy więcej napraw komputera z AI. Zaawansowana inteligencja, guano a nie zaawansowana inteligencja. Jak tak to wygląda to mogę spać spokojnie.
#pcmasterrace #gownowpis
@Dalian gadanie z ejajem to jest taki dziwny... koncept? Problem? Taa, problem to jest dobre określenie. Jeśli faktycznie się na czymś nie znasz i szukasz, żeby ejaj cię poprowadził jak za rękę, to ci będzie takie pierdoły opowiadał, tak ściemniał i tak sam sobie zaprzeczał, że w końcu stwierdzisz, że tylko przepaliłeś masę kasy na gówno, z którego nic nie ma, bo jak nic nie wiedziałeś, tak dalej nic nie wiesz. A jak już faktycznie masz porządną wiedzę w temacie... no to już ją masz i na cholerę tracić czas na pytanie się tego halucynującego bota czegoś co już wiesz. I masa ludzi, którzy zaczynają go używać łapią się na tę pułapkę i wierzą mu bezgranicznie. A potem masz co masz- u mnie w robocie w devce doskonale widać kto nagle zaczął tego używać- nikt nic nie musi mówić, po prostu widać co za śmietnik do PRek nagle zaczyna lądować.
Nawiązując do wczorajszego posta o pożarze mojego komputera https://www.hejto.pl/wpis/kto-dzisiaj-czyscil-wentylatory-w-obudowie-komputera-sprezonym-powietrzem-no-ja-
Otóż limit farta musiałem wyczerpać już na cały miesiąc, bo nawet po stanięciu podzespołów w płomieniach serwisant dzisiaj zadzwonił, że wygląda na to, że wszystko działa (ʘ‿ʘ) Wymienił jeszcze pasty na grafice i procesorze, dał komputer na stress testy i elegancko sobie właśnie piszę z pogorzelca xD
@MostlyRenegade Tak, z tym że kod producenta tam wpisany jest Czarny Dutch (Qwerty) : 920-003736. Więc nie wiadomo czy się sprawdzi, jak już wyczerpałem proste metody to spróbuję takiej wersji.
@fewtoast właśnie, ciekawe czym się różnią. Na stronie logitecha, po przełączeniu się na US pokazuje kod produktu 920-003051.
Może na jakim amazonie, czy innym ebayu?
Także ten. Max Payne to jeden z tych tytułów, które za dzieciaka powodowały srogie wypieki na twarzy. Bullet time, historia, oprawa wizualna. Tak, to była gra jedna z tych, które świetnie wspominam. Ale po tych wszystkich latach przyszłą w końcu pora na zagranie w trzecią odsłonę. Wyszła w 2012, pamiętam hejt na tę grę jak widzieli screeny z hawajską koszulą w Brazylii. No cóż, gra jak to R* droga, więc poczekałem, aż zapomniałem. Przez całe zasrane social club i inne tego typu rzeczy było ciężej jak chodzi o wersję średnio legalną. Ale w końcu człowiek zarabia i sobie przypomniał. No to tak.
Recenzja właściwa:
Max to stary alkus, który leci na kontrakt, dobre #b2b to podstawa. Dalej chleje ale za to broni bogatych ludzi. Ale że to średnio bezpieczne rejony to idzie mu że tak powiem średnio. Fabuła ma sens, mi się podobała. Ale co mi nie podeszło to strasznie dużo dziur logicznych. Z miejsca gdzie przed sekundą wylazło X bandziorów wchodzi bez broni i naraz oni celują i musisz oddawać broń… (WTF?), żeby to było raz… tu jakiś gaz, a walka z ostatnim bossem może trudna nie jest ale upierdliwa. Wyjdziesz za rejon… bum… no ludzie złołoci… jak ja nie nawiedzę takiego bieda skryptu, byle by tylko utrzymać gracza w ryzach.
Graficznie spoko, choć te przerywniki jak ktoś cie śmiertelnie trafi, broń celuje w d⁎⁎e a ty trafiasz przeciwnika… ludzie! Kto to widział. No i po tylu latach na PC miałem dalej masę glitchów. Okna w których siedzieli ci źli ale tekstury się postanowiły nie pokazać no i były to czarne kratki. Także, strzelanie na czuja.
Ogólnie gra fajna do pogrania ale wkurzała mnie mnogość błędów, ale cóż… tak to jest w wypadku portów z #konsole sola na #pcmasterrace
A ja akurat dziś trzecią cześć wspominam najlepiej, ale to też gra pełna sprzeczności i dystansu do siebie. Z jednej strony poważna fabuła, z drugiej strony głupie zachowanie Max co nawet w końcówce gry komentuje słowami w stylu że zamiast podjechać pójść od razu do prawdopodobnego celu misji jak jego towarzysz to wchodzi głównymi drzwiami i przebija się przez hordy bandytów. Sam to nawet skwitował "I'm dumb move guy". Gra próbuje być jednocześnie poważną jak i głupią, mimo wszystko do tej lubię czasem wracać.
Jakoś 2-3 lata temu przy okazji śmierci Jamesa McCaffreya (aktora podkładającego głos w drugiej i trzeciej części) oglądałem na YT film z historią serii. Dowiedziałem się jak mocno finansowo R* popłynął na drugiej i trzeciej części. Nie wiedziałem że R* kupił prawa do marki zaraz po premierze pierwszej części, ale sfinansowali produkcje drugiej części jeszcze pod skrzydłami Remedy. Tam też się dowiedziałem że trzecia cześć po premierze była mocno krytykowana za bycie zbyt poważną. Pierwsze dwie części to była mieszanka poważnej, mrocznej historii z wieloma komicznymi akcentami. Scenarzyści trzeciej części pozbyli się tego drugiego elementu. Dlatego dziś powszechna jest opinia że to dobra gra, ale słaby Max Payne.
@brain to że na 2 popłyneli finansowo to nie miałem pojęcia. Na 3 części było to w sumie o wiele bardziej widoczne, ponieważ sporo hejtu się wylało na grę zanim wyszła. Wszystko przez te hawajską koszule
Ogólnie teraz zapewne nie odpalę, już żadnej ze starszych części bo niech zostaną one sobie spokojnie w mojej pamięci jako te genialne tytuły (w szczególności 1).
@Tomekku Kurde mi się podobała trójka chyba nawet bardziej od dwójki xD
Grałem w to dawno i pewnie teraz by już tak nie żarło, ale no wspominam dobrze. Błędów rzeczywiście trochę było, ale do przełknięcia a na fabułę to jakoś za bardzo nie zwracałem uwagi bo gameplay dalej był elo
No cóż, gra jak to R* droga, więc poczekałem, aż zapomniałem. Przez całe zasrane social club i inne tego typu rzeczy było ciężej jak chodzi o wersję średnio legalną. Ale w końcu człowiek zarabia i sobie przypomniał.
u mnie to samo - żeby było weselej to kupiłem 4 lata temu, zainstalowałem, pograłem 110minut i nie wróciłem. Teraz mam to w planach, takze chyba nawet jutro zacznę i też dam znać co o tym sądze
Iść na imprezę? Spotkać się z znajomymi?
A no na przykład można siedzieć i ponownie projektować i osiągnąć upragniony wygląd opisu poziomu, który wykorzystam także w innym miejscu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
W końcu mam to, co mi się podoba a nie to co było łatwe.
Każdy biom ma swoją ikonę, która jest tematyczna dla danej sekcji poziomów czyli biomu.
Na screenie widzimy "Blood Castle" z kroplą krwi.
No i gotowe.
Wszystkie 9 biomów posiada swoją własną ikonkę.
Nazwa biomu oczywiście jedna i ta sama, bo nie miałbym czasu odwiedzać każdej z osobna.
A nazwę biomu tworzy mi kod widgetu UI, więc nie mogę go zmienić tak łatwo
Ja nie kumam o co chodzi z tymi pipewire, instalujecie na siłę gdy distro dostarcza pulseaudio (lub na odwrót) czy co, bo problemów z dźwiękiem nie doświadczyłem od około 2018r (tak, grzebałem wtedy) xd
@ZohanTSW No właśnie mi distro dostarcza PipeWire i w większości przypadków działa zupełnie bezobsługowo, ale czasem po aktualizacji jednego czy drugiego pakietu, nie dogadują się najlepiej. Chwila troubleshootingu albo oczekiwania na hotfix i jest git.
Jak te parę lat temu zaczynałem przygodę z Linuxem to też miałem półprzeźroczysty terminal. Szybko jednak zrezygnowałem bo to jest niepraktyczne fes. Powodzenia czytać logi czy szukać czegoś wzorkiem w dużej ilości tekstu.
Słuchałem sobie jakiejś losowej playlisty z muzyką z gier, kiedy nagle naszła mnie ochota, żeby pograć znowu w Hollow Knighta.
Będzie grany jak skończę z Hadesem.
@Mycha Ja teraz kupiłem na letniej wyprzedaży i gram praktycznie codziennie od tygodnia. Bałem się że może być za trudny dla mnie (bo jednak każual jestem mocno), ale mega się wciągnąłem.