#ogladajzhejto

13
848

60 + 1 = 61


Tytuł: Spirited Away: W krainie Bogów

Rok produkcji: 2001

Kategoria: Anime

Reżyseria: Hayao Miyazaki

Czas trwania: 2h 5m

Ocena: 8/10


Przepiękne anime, warto obejrzenia choćby dla podziwiania kunsztu artystów pracujących nad tą animacją.


Jednocześnie żałuję, że nie jestem w stanie w pełni docenić „Spirited Away: W krainie Bogów”, ponieważ niezbyt dobrze znam japońską kulturę i mitologię, przez co pewnie pominąłem wiele odniesień do różnych postaci przewijających się na ekranie. Stąd nie mam też zbyt wiele do napisania.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #anime #fantasy #ogladajzhejto

81182c58-2eb1-4d96-9bb5-602c75f6ca87

@cyberpunkowy_neuromantyk Studio Ghibli i Miyazaki na zawsze zostaną w moim serduszku. Odniesień do Japońskiego folkloru i samego shinto jest wiele (sam pewnie nie ogarnąłem wszystkich). Mi w filmach Miyazakiego podoba się szczególnie tradycyjna japońska struktura narracyjna (kishotenketsu) i sposób przedstawienia postaci kobiecych.

@cyberpunkowy_neuromantyk Z tego czego sam jestem świadomy tytuł oznacza zjawisko nagłego i tajemniczego zniknięcia ludzi (uważano, że zostali porwani przez duchy, a bohaterka doświadcza właśnie takiego zjawiska). Poza tym łaźnia w japońskiej kulturze to również symbol oczyszczenia duchowego, a nie sama czynność higieniczna. Dobrze tutaj też widać japońskie podejście do klienta w miejscu pracy w trakcie części scen.

Podoba mi się postać Boga bez twarzy gdzie jego twarz przypomina teatralne maski, które mają inny wyraz ze względu na oświetlenie i kąt obserwowania. To sprawia, że postać ta jest ukazana jako ktoś kto odbija swoje otoczenie i widzimy jak zachowuje się otoczony przez chciwców, a jak w otoczeniu bohaterki.

Scena z rodzicami zamieniającymi się w świnie to bodajże z buddyzmu gdzie chciwość sprawia, że odradzasz się jako zwierze. Dawno już nie widziałem tego filmu ale to są główne motywy jakich sam jestem świadomy.

TLDR
Film to wyraz narzekania autora na współczesną Japonię, która zapomina o swoich korzeniach i szacunku do natury.

Zaloguj się aby komentować

55 + 1 = 56


Tytuł: Simona Kossak

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Adrian Panek

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 5/10


Nie znam zbyt dobrze postaci Simony Kossak - jedynie z paru opowieści z drugiej ręki oraz z rozmów z osobą, która interesuje się biolożką. I nie uważam, żeby film wykorzystujący jej imię i nazwisko pomógł mi ją lepiej poznać.


Jest trochę o jej relacji z toksyczną matką, jest trochę o jej relacjach z nie do końca odpowiednimi mężczyznami, jest trochę o jej relacji z naturą, trochę o dziedzictwie Kossaków - dużo tych „trochę” i odniosłem wrażenie, że żaden z wątków nie został należycie rozwinięty, przedstawiony.


Tak to całkiem w porządku film. Niektóre ujęcia były ładne, ale wszystko jakieś takie bez szału. To na pewno nie jest film, który zapadnie w moją pamięć.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

9bcc82a8-5b24-4833-87f0-abe71daae757

czytałem jej ksiązki i widziałem zwiastun filmu. W moim odczuciu patrząc na trailer to wyszło słabo i nie mam ochoty oglądać, wręcz coś mnie od filmu odrzuciło po obejrzeniu zwiastuna, a ksiązki łykałem jak młody pelikan. wydaje mi się, ze za dużo w filmie maczało palców ekooszołomów, którzy chcieli z Simony zrobić cos na swoje podobieństwo. No nic może kiedyś obejrzę i bede miał pełniejszy obraz, choc po tym wpisie nie czuje sie zachecony do obejrzenia filmu, w przeciwieństwie do jej książek, które bardzo lubię.

Zaloguj się aby komentować

48 + 1 = 49

Tytuł: Zgiń kochanie

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Psychologiczny

Reżyseria: Lynne Ramsay

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 3/10


Jennifer Lawrence wciela się w Grace, kobietę która przechodzi ciężką depresję poporodową. Akompaniuje jej Robert Pattinson w roli jej zagubionego przez chorobę żony partnera.

Chciałbym opisać jakoś fabułę, ale ten film jej nie ma. Nie ma tu rozwoju depresji, nie ma pokazanego jej wpływu na główną bohaterkę, na jej bliskich, nie ma jakiegoś rozwiązania. Tu już nie chodzi o to że film jest niechronologiczy, to częsty zabieg przy filmach pokazujących historie z problemami psychicznymi, ale nawet kiedy sceny, miejsca, wydarzenia się mieszkają da się świetnie zachować fabułę co wielokrotnie udowodnił Tarantino, Richie, czy ostatnio Smarzowski w "Domu dobrym". Tu się to nie udało, a może nie miało się udać.

Poszedłem na ten film, bo temat depresji poporodowej jest mi bliski, uważam go za turbo ważny i nadal zbyt mało poruszany. Ale ten film w niczym nie pomoże. Jest na siłę wypchany symboliką, praktycznie wylewa się ona z każdego wątku. Gdyby ją usunąć to film nic by nie stracił, ale zamknąłby się w sześćdziesięciu minutach. Według Lynne Ramsay depresja poporodowa to losowe uderzanie głową w ściany, bycie bez przerwy napalonym i chodzenie na spacery i w sumie nie wiemy skąd, czemu, jak. Lawrence starała się jakoś pokazać rozpad osobowości, który często towarzyszy kobietom wpadającym w depresję poporodową, serio po niej to widać że starała się jak mogła, ale scenariusz i reżyseria skutecznie jej w tym przeszkodziły. Oprócz przeintelektualizowanych symboli w filmie mamy jeszcze stereotypy, a jakże. Pattinson gra tu swoją pierwszą rolę gdzie można nie zauważyć że po Jude Law jest drugim najprzystojniejszym mężczyzną na świecie (nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym). Pattinson zagrał człowieka absolutnie żałosnego. Kogoś kto nie widzi problemów i potrzeb żony, kto przestaje widzieć w niej kobietę a zaczyna jedynie matkę swojego dziecka, kto stawia tylko na siebie i swój punkt widzenia, a przy tym wszystkim jest chorobliwie nieporadny. W większości scen wygląda jakby miał wybuchnąć z zagubienia, usiąść i się rozpłakać czekając aż przyjdzie mama i przytuli.

Film ma dwa plusy. Pierwszym jest pokazanie że w depresji poporodowej często nie chodzi o dziecko. Tu dziecko było postacią nawet nie czwartoplanową, było dużo dalej. Czasem można było nawet zapomnieć że ono jest. Bałem się trochę że film będzie straszeniem płaczem, karmieniem, przewijaniem itp., ale tego tu nie ma. Drugim plusem jest budowanie nastroju dźwiękiem. Ten film jest głośny, momenty kulminacyjne są bardzo głośne i jest to drażniące, wywołuje dyskomfort. Tu szczekanie psa, tu kapanie wody, tu skrzypienie huśtawki, tu głośne jedzenie - to się kumuluje i świetnie współgra z tym jak czuje się główna bohaterka. Z drugiej strony, kiedy jest cisza, to widać też równowagę u głównej bohaterki. To wyszło świetnie.

Także podsumowując - świetna rola Lawrence, dobra gra dźwiękiem. Taki film do puszczenia na jakimś festiwalu aby widownia mogła w przerwie między jednym a drugim filmem poudawać że pochyla się nad ważnym problemem i wejść na kolejny film, a potem zapomnieć że go w ogóle widziała.


#filmmeter #filmy #film #ogladajzhejto

c3e0e137-e5c8-434d-a342-c2efa6ad4eaf

Zaloguj się aby komentować

46 + 1 = 47

Tytuł: Droga

Rok produkcji: 2009

Kategoria: Dramat / Psychologiczny / Thriller

Reżyseria: John Hillcoat

Czas trwania: 1h 44m

Ocena: 9/10

Film, który wtłacza w fotel. W taki sposób można go opisać i aż byłem zaskoczony, że nikt go tu nie opisywał. Może dlatego, że ciężko go znaleźć w necie (jakby co - pw). Opowiada nam o tytułowej drodze na południe, tj. tułaczce nienazwanego ojca i syna. Łączy ich bardzo mocna więź przetrwania szaro-burym, post-apokaliptycznym świecie przypominającym Bytom przez 8 miesięcy w roku. I mimo iż można odnieść takie wrażenie patrząc na skalę zrujnowanych budynków i wszędobylską biedę oraz patologię, rzecz się dzieje w USA.

Film skupia się przede wszystkich na ich relacji, trudach, daje szczyptę uśmieszku, ale przede wszystkim zadaje pytania o człowieczeństwo w kryzysowych sytuacjach. Ukazuje ich przygody w owej tułaczce, gdzie liczą że na południu dotrą do miejsca, w którym jest bezpiecznie i będą mieli jedzenia pod dostatkiem. Nie ma fajerwerków, nie ma zombie ani nic takiego. Po prostu walka o przetrwanie z interesującym zakończeniem.

Film charakteryzuje bardzo mroczny, ciężki klimat i naprawdę skłania do wielu rozmyślań. Jedyne do czego mogę się przyczepić to 3 rzeczy:

  1. Chłopak drze pi... ryjca. Nawet jak powinien być cicho, to ciągle gada i wydaje odgłosy. Nie jest to małe dziecko i powinien już to rozumieć.

  2. Brakuje mi wyjaśnienia takiego stanu rzeczy post-apokaliptycznego świata. Co to spowodowało, od jak dawna trwa?

  3. Te szare kolory to aż miejscami do przesady, rozumiem że jest to efekt tak jak pomarańcz w Meksyku, ale jednak miejscami było to aż prześwietlone.

Niemniej mimo to bardzo, bardzo polecam. Dawno żaden film mnie tak nie zaskoczył. Gdyby nie te 3 rzeczy, a nawet dwie (bez dwójki) to film miałby dziesiątkę. A jak dotąd na kilkaset filmów tylko Zielonej Mili, Ojcu Chrzestnemu, Przełęczy Ocalonych oraz Królestwo Niebieskiemu takie dałem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

c2339e82-8d6d-4cdc-8174-e0f8a57219cb

Uwaga spoiler!


No nie wiem, tam było więcej takich rzeczy, z tego co pamiętam to była scena z jakimiś ludźmi zombie trzymanymi w piwnicy i kilka podobnych ukłonów w stronę amerykańskiego widza. Dla mnie w filmach postapo najbardziej przerażający jest realizm, pokazanie jak świat może faktycznie wyglądać. Natomiast tutaj momentami ten ciężki mroczny klimat przypomina horror klasy B.


A szkoda, bo takimi zagrywkami wycelowanymi w przyciągnięcie amerykańskich fanów zombie zepsuli naprawdę fajny film. Przynajmniej tak to pamiętam, może obejrzę ponownie...

@voy.Wu Spojler: w książce i w filmie to nie byli zombie a ludzie. McCarthy chciał pokazać "Żywą spiżarnie". Tak jak krety obgryzają dżdżownicom końcówki by nie uciekały tak nawet w książce był opis człowieka z obciętymi nogami aż do bioder i przypalonymi kikutami.
@Atexor parę razy ten film był tutaj przytaczany. Idea szarości wzięła się z tego że zatrzymała się cała wegetacja, stąd młody przy scenie pod wodospadem krzyczy "Kolory!".

Właśnie sobie uświadamiam jak bardzo mnie ten film i książka wgniotły mimo tego że widziałem to z 15 lat temu.


Edit:
W książce jest jeszcze scena z noworodkiem, jedyne co mogę powiedzieć że "Ludzkość zjada własną przyszłość". Podobno nawet nagrali ten fragment ale reżyser uznał to za zbyt drastyczne.

@m_h Tak, też mnie zaskoczyła ta scena. Razem z małym bunkrem to była miła odskocznia. A z noworodkiem nie znałem, ale domyślam się... Z tą wegetacją też mialem rozminę, bo było widać zimę, a wiele drzew czy krzewów miało jakieś stare liście itp. Ta apokalipsa trwała parę lat, więc powinny się one rozłożyć :P. No i dziwne, że wszystko przestało rosnąć a powietrze jest zdatne do oddychania. Dlatego brakuje mi jakiegoś wyjaśnienia.


Co do przytaczania filmu to ostatnio ktoś go wspomniał na jakimś tagu VHS cos tam, ale #filmmeter go nie pokazał. Sam uzupełniłem parametry.


@voy.Wu - kolega wyżej wyjaśnił. To ludzie, jeden pamiętam w ogóle bez kończyny. Żywy inwentarza trzymany w ciemnicy dla kanibali, a w łazience były resztki z ich oporządzania. Przecież nikt by zombie nie jadł.

Mam na liście do obejrzenia. Książka bardzo utkwiła mi w pamięci.

Ciekawostka: jest fanowska teoria, mówiąca, że przyczyną apokalipsy był wybuch superwulkanu. Ma to sens a jak ja uslyszałem to nawet jeszcze bardziej "poczułem" ten świat. I jeszcze bardziej uderzył mnie opis świata z martwymi roślinami.

@dyskretna_transformata_fuhrera to w sumie miałoby sens, już takie wywołały male epoki lodowcowe i mniej światła. No i te trzęsienia ziemi (wtórne?). Po takim Yellowstone pewnie byłoby ich sporo. Tylko opadu tego syfu z nieba brakuje.

Zaloguj się aby komentować

45 + 1 = 46

Tytuł: Charlie i fabryka czekolady

Rok produkcji: 2005

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: Tim Burton

Ocena: 7/10


Był już dzisiaj oryginał, więc czas na remake. Styl - czysty Burton, nie da się pomylić tego z niczym innym. Wizualnie i fabularnie jest lepszy od oryginału (oczywiście inne czasy i możliwości). Choć mam mieszane uczucia, czy to wciąż jest film familijny. Z pewnością nie jest za to tak nachalnie moralizatorski.

Do seansu zachęciła mnie informacja, że główną rolę gra Johnny Deep. I nie wiem, czy nie jest on czasem jedną z największych wad tego filmu. Wykreował postać, która mi się kojarzy z... Michaelem Jacksonem? A nie wiem, czy o to chodziło. Zdecydowanie wolę tego psychopatę z oryginału. I umpalumpów również, z tą ich powtarzającą się piosenką i ciekawymi układami. Choć ten również ma swoje, nieliczne, momenty (zwłaszcza koncert w telewizji - mistrzostwo). Gdyby wrzucić te elementy z oryginału do tej wersji, to mogłaby być petarda.
[w tej wersji przynajmniej zobaczyliśmy pozostałe dzieci, jak opuszczają fabrykę - ciekawe, ale w sumie w tamtej wersji nie zobaczyliśmy ich później wcale - jeszcze ciekawsze]

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

a2b9fb2d-2231-4be6-8b22-0c750bd23584

Zaloguj się aby komentować

43 + 1 = 44

Tytuł: Willy Wonka i fabryka czekolady

Rok produkcji: 1971

Kategoria: Familijny / Fantasy

Reżyseria: Mel Stuart

Ocena: 7/10

Oprócz mema do filmu jest sporo nawiązań, zwłaszcza w kulturze amerykańskiej, więc postanowiłem w końcu obejrzeć. Pierwszy raz się zastanawiałem jaki rodzaj tripa by pasował do tego filmu. Bo narkotyki na pewno by pomogły. Wonka to niezły psychol - szkoda, że zrobili z tego film z morałem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

fd9f06f3-6028-467a-9164-d50e13f785b0

Zaloguj się aby komentować

41 + 1 = 42

Tytuł: Czwartkowy Klub Zbrodni

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia kryminalna

Reżyseria: Chris Columbus

Czas trwania: 2h

Ocena: 4/10


Grupa emerytów mieszkają w domu spokojnej starości co czwartek spotyka się, by rozwiązywać zagadki kryminalne. Wskutek chciwości lokalnego biznesmena sami lądują w środku kryminalnej intrygi, którą próbują rozwiązać zanim zrobi to policja.


Strasznie sztuczny dla mnie to był film. Świat jak z żurnala, mało brudu i "elementu" społecznego. Do tego sama intryga kryminalna też średnia. Filmu nie ratuje plejada wybitnych aktorów.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #komedia #kryminalne

f5bd7e75-f3ef-4880-8cd1-9b809758ac68
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

33 + 1 = 34

Tytuł: Pomoc domowa

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Paul Feig

Czas trwania: 2h 11min

Ocena: 8/10

Trudny film do opisania, poprzez łatwość do zaspojlerowania.

Niech będzie więc: dziewczyna obejmuje posadę w roli pomocy domowej u pewnego małżeństwa. Obydwie strony mają swoje sekrety xD

Książki nie czytałem, czego po seansie trochę żałuję, bo pewnie by mi podeszła, a tak to trochę bez sensu do niej siadać. Film w każdym razie polecam, bardzo mi się spodobał. Ocena może ciut nad wyrost, ale z kolei 7 byłoby małym niedociągnięciem.

PS. Jak zawsze "spóźniliśmy się" na film aby uniknąć reklam, dzisiaj jedyne 11 minut... i przeżyliśmy szok, bo film się właśnie zaczynał. 11 minut w Cinema City, wieczorem, w dzień wolny od pracy - niebywałe.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app #filmmeter #Filmy #ogladajzhejto

bf2d0044-ad0f-4831-85e6-633cc1dba04d

Zaloguj się aby komentować

31 + 1 = 32


Tytuł: Avatar: Ogień i popiół

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Ocena: 8/10


Ładny, z głupkowatą i nieciekawą fabułą, ale jednak ładny. Efekty 3D nienachalne - nie wiem, czy to kwestia ekranu (seans odbył się w kinie studyjnym) czy taka była decyzja twórców. Pod koniec prawie już nie mogłem wysiedzieć, ale to w końcu ponad trzy godziny oglądania.


W swojej kategorii, czyli czystej rozrywki, solidne 8/10. Jakby zadbano o lepszą fabułę, to mógłbym pomyśleć o wyższej ocenie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #avatar #sciencefiction

a60bc34d-ef3b-4518-bd8c-4548251457b1

@kodyak


Filmy trzeba oceniać w osobnych kategoriach. Na „Avatarach” bawiłem się znacznie lepiej niż na dowolnym filmie od Marvela i nie oczekuję od tej serii niczego innego oprócz „ładnych ruchomych obrazków”.

@cyberpunkowy_neuromantyk no ale to nie możesz oceniać ze to 8/10. Generujesz w taki sposób scam


Po porstu twoje oceny totalnie nie obchodzą nikogo skoro subiektywnie sobie oceniasz bo ładnie wyglądało.

Zaloguj się aby komentować

30 + 1 = 31

Tytuł: Wyspa psów

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Animacja / Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Wes Anderson

Czas trwania: 1h 41m

Ocena: 8/10


Opowieść o dwunastoletnim japońskim chłopcu imieniem Atari, którego wychowuje skorumpowany burmistrz wielkiego miasta Megasaki. Gdy na mocy specjalnego dekretu wszystkie psy domowe wygnane zostają na ogromne wysypisko odpadów, Atari leci na miniaturowej machinie powietrznej na „wyspę śmieci”, by odnaleźć swego ukochanego psa. Na miejscu gromadzi wokół siebie grupę czworonożnych przyjaciół i wraz z nimi wyrusza na wielką wyprawę, która zadecyduje o losach i przyszłości całej Prefektury

Specyficzny styl filmów Wesa Andersona nie jest dla każdego, ja również nie jestem fanem jego twórczości, ale tę animację bardzo fajnie się oglądało.

Animacja jest przyjemna dla oka, fabuła nie skomplikowana, dubbing (angielski) jest świetny, ale końcówka trochę zepsuła całokształt.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

dedb37a1-731b-4f64-a2d0-cc4d0df22a04

Zaloguj się aby komentować

28 + 1 = 29

Tytuł: Sny o pociągach

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Clint Bentley

Czas trwania: 1h 43min

Ocena: 8/10

Pierwszy film jaki obejrzałem w 2026 roku to Sny o pociągach. Spodobał mi się głównie przez spokojne tempo akcji i sposób, w jaki pokazano przemijanie. Bardzo na plus były widoczki i leśny klimat, które budowały fajną, naturalną atmosferę. Całość dawała takie powolne, relaksujące doświadczenie — bez pośpiechu, bardziej do odczuwania niż do analizowania. Niekiedy smutny, ale ostatecznie chillujący film godny polecenia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

eeffa58a-a1ef-424c-9a8d-f748a0ed87bd
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

21 + 1 = 22

Tytuł: Buena Vista Social Club Rok produkcji: 1999 Kategoria: Dokumentalny / Muzyczny Reżyseria: Wim Wenders Czas trwania: 1h 41m Ocena: 6/10

Wim Wenders wybrał sie do Kuby nakręcić dokument o grupie muzycznej łączące najlepszych muzyków z tego kraju. Sama muzyka jest 10/10, szkoda tylko że tak mało dokumentu zostało wykrzesane z członków grupy. Zdjęcia Kuby ładne, oglądanie ziomka grającego solo z gitarą za plecami robi wrażenie, ale kiedy staje sie dokumentem, ogranicza sie tylko do gadających głów mówiących "nazywam sie X, urodziłem sie w Y gdzie nauczyłem sie od dziecka grać na Z" przez 90% czasu. Za mało. Następnym razem wystarczy odpalić album na spotify

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

5bb728f6-d621-4890-a08d-bc74fbd3243c

Zaloguj się aby komentować

19 + 1 = 20


Tytuł: Anakonda

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Tom Gormican

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 6/10


Najnowsza "Anakonda" to przygodowa komedia, w której kilku przyjaciół wyrusza do Amazonii, aby nakręcić nową, niskobudżetową wersję ich ulubionego filmu z dzieciństwa. Kilka znanych pysków, całkiem zgrabna reżyseria, parę śmiesznych scen i w sumie to tyle. Nie zapamiętam tego filmu na długo, ale w kategorii lekka komedia na wieczór, całkiem się ratuje. Obecnie w kinach i tak są 3 ciekawe filmy na krzyż.


#filmmeter #Filmy #ogladajzhejto

c6bb6e5d-9a89-43e6-925b-578d2e82f78c

Zaloguj się aby komentować

15 + 1 = 16

Tytuł: Żywy czy martwy: Film z serii "Na noże"

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia / Kryminał

Reżyseria: Rian Johnson

Czas trwania: 2h 24m

Ocena: 5/10


Na plebanii w stanie Nowy Jork w tajemniczych okolicznościach, w czasie wielkopiątkowej mszy ginie kapłan, który słynął z trudnego charakteru i skrajnych poglądów. Na miejscu pojawia się światowej sławy detektyw Benoit Blanc by ustalić sprawcę. Czy jest to młody wikary z którym proboszcz był w konflikcie? Czy któryś z parafian którym denat groził? A może ktoś z zewnątrz? Sprawa wydaje się wyjątkowo dziwna, a kolejne wydarzenia jeszcze gmatwają sytuację.


Trzeci film z cyklu "Na noże". I niestety w mojej ocenie najsłabszy. Mimo dobrego aktorstwa fabuła wydaje się przekombinowana, do tego brakuje tutaj też świeżości i ilości zwrotów akcji co wcześniej. Stąd ocena taka a nie inna.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #kryminal #komedia

940d9ebf-3cc4-4256-8cfb-0531d1c832c1
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

14 + 1 = 15


Tytuł: Bulion i inne namiętności

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Melodramat

Reżyseria: Anh Hung Tran

Czas trwania: 2h 25m

Ocena: 10/10


Absolutnie przecudowny film, bardzo ciepły, z pięknymi, powolnymi ujęciami, z subtelną erotyką. Zakochałem się w nim i nie będę tego ukrywał - nawet przez chwilę nie nudziłem się, oglądając przygotowania kolejnych potraw. Z tych scen bił taki spokój, mimo że wiele się działo, a działania bohaterów były bardzo harmonijne - czuć było chemię pomiędzy aktorami odgrywającymi główne role, jakby rzeczywiście pracowali ze sobą codziennie przez dwadzieścia lat.


Jedyną rzeczą, która mi się nie spodobała, że to nie jest „komfortowy” film. Żałuję, że całość nie została utrzymana w ciepłych tonach. W pewnym momencie wkrada się lodowaty powiew wiatru, który odbiera trochę przyjemności ze śledzenia historii.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #gotowanie

803b5a5f-a452-41d8-95d9-d243d6501fc1

Zaloguj się aby komentować

9 + 1 = 10


Tytuł: Taxi (New York Taxi)

Rok produkcji: 2004

Kategoria: Akcja/Komedia

Reżyseria: Tim Story

Obsada: Queen Latifah, Jimmy Fallon, Henry Simmons, Jennifer Esposito, Gisele Bündchen

Czas trwania: 1h 37min

Ocena: 7/10


Oczywiście znam też oryginalne Taxi, ale do tego wracam częściej Niektórzy mogą mówić, że jest to słaba podróbka, mnie tam się podoba i jest miejscami zabawne, i nie tak żenujące jak niektóre produkcje. Jimmy Fallon świetnie zagrał, tak samo Jennifer Esposito i na swój sposób Gisele Bündchen. Gdybym miał zamienić czyjąś główną rolę to Queen Latifah, bo nigdy nie rozumiałem jej fenomenu. Sceny z Fordem Crown Victorią i beemką dobrze wykonane. Dodatkowo gdybym miał się przyczepić to tylko do drobnych szczegółów (które nadal nie są najistotniejsze w komedii). Scena kiedy Jennifer Esposito jest przeszukiwana przez Gisele Bündchen pewnie będę pamiętał do końca życia nie jest ona wulgarna ani naga, po prostu robi robotę


#filmy #filmmeter #ogladajzhejto

5a60435f-db56-4d0f-bddf-662654a6a4be

Myślałem, że "Taxi Driver" dobry cytat z tamtad "All the animals come out at night: whores, skunk pussies, buggers, queens, fairies, dopers, junkies... sick, venal. Someday, a real rain will come and wash all this scum off the streets. And go all over" 😉

Zaloguj się aby komentować

@DEATH_INTJ a nie masz auta? No jakoś mi się nie chce wierzyć że specjalnie radio z niego wymontowałeś. Ja tam oszczędzę więcej posiadając radio i TV, ale mając je zwyczajnie niezarejestrowane

Zaloguj się aby komentować

1 + 1 = 2

Tytuł: Stranger Things - sezon 5

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Horror / Sci-Fi

Reżyseria: Matt Duffer, Ross Duffer

Czas trwania: 8x ok. 78 min

Ocena: 4/10

Finałowy sezon głośnego serialu Netflixa, opowiadającego o miasteczku w Hawkins w którym zaczyna się dziać tytułowe "Dziwniejsze Rzeczy"

UWAGA SPOILER

Grupa nastolatków musi stawić czoła rosnącemu w siłę Vecnie i żołnierzom wujka Sama, tak by ocalić swoje miasteczko i małą społeczność przed wlewającym się do niej złem. Dodatkowo odkrywają prawdziwą naturę tego, co jest "po stronie". W tym czasie Vecna porywa dzieci z Hawkins by zdobyć moc, która pozwoli zaatakować świat.

KONIEC SPOILERA

Ostatni sezon pozostawił spory niedosyt. Przede wszystkim był zbyt rozciągnięty, odcinki są sztucznie napompowane, a tę samą treść w mojej ocenie można by spokojnie przedstawić w standardowych godzinnych odcinkach. Do tego krindżowa scena z Willem oraz za długi epilog. Samo zakończenie zbyt cukierkowe i zachowawcze, szczególnie widząc "plot armor" niektórych postaci.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #strangerthings

fa262d68-5572-49b3-8cbe-f217eff328f5
bori userbar

@bori zacząłem oglądać pierwszy epizod i nie skończyłem, takie to meh było. Zabili chociaż kogoś z głównej obsady, czy jak zwykle jakiś randomów wprowadzonych w tym sezonie?

Zaloguj się aby komentować

1059 + 1 = 1060


Tytuł: Władca Pierścieni: Dwie wieże

Rok produkcji: 2002

Kategoria: Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Peter Jackson

Czas trwania: 3h 55m

Ocena: 10/10


Gdy dziewczyna powiedziała mi, żebym włączył „Dwie Wieże”, poczułem się jak na tym memie poniżej. x)


Pamiętam, jak poszedłem do kina na nocny maraton wersji rozszerzonych całej trylogii. W teorii wydawało się to świetnym pomysłem - wszystkie filmy na jednym posiedzeniu, jeszcze na dużym ekranie. Nie przewidziałem tylko, że zasnę właśnie na drugiej części i przegapię to, na czym zależało mi najbardziej, czyli obronie Helmowego Jaru.


Zgadnijcie, co się dzisiaj wydarzyło.


Oczywiście, że zasnąłem podczas seansu i przegapiłem obronę Helmowego Jaru. xD


Czuję się jak stary dziad. xD


Sam film wspaniały. Jeden z czterech, które obejrzałem w życiu i którym przyznałem najwyższą ocenę.


Dobrze, że nie wyszedł w 2011 roku.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto #filmy #fantasy

377cf46b-5ca7-4245-9db4-76d07fa4391a

Zaloguj się aby komentować

1053 + 1 = 1054


Tytuł: Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia

Rok produkcji: 2001

Kategoria: Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Peter Jackson

Czas trwania: 2h 59m

Ocena: 9/10


Oczywiście w wersji rozszerzonej.


Ocena o jedno oczko mniej, ponieważ ta część zawsze podobała mi się najmniej z trylogii, jednakże wciąż uważam to za świetne kino. Uwielbiam leniwy początek w Shire, który jest tak komfortowy, że sam z chęcią bym zamieszkał w takiej okolicy i wiódł podobne życie.


Trudno mi być obiektywnym, ponieważ „Władca Pierścieni” podoba mi się tak bardzo, że przymykam oko na jakiekolwiek wady.


Przy okazji naszły mnie przemyślenia, że kurczę, minęło prawie dwadzieścia pięć lat od premiery pierwszej części, i do tej pory nie zobaczyłem żadnego innego filmu czy serialu fantasy, który zrobiłby na mnie tak duże wrażenie. Najbliżej było „Grze o tron”. Pomyślałem też o netfliksowym „Wiedźminie” - technologia posunęła się naprzód, Netflix pewnie też nie żałował budżetu na swoją produkcję, a jak porównam te dwa dzieła, to w „Wiedźminie” nie czuć dopracowania, nie czuć „duszy”.


Poniekąd rozumiem, że po co się starać, skoro ludzie i tak pewnie obejrzą, a jak będziemy przyzwyczajać ich do kiepskiej jakości, to przestaną być aż tak wybredni i bez narzekania będą oglądać coraz to gorsze dzieła, ponieważ innych po prostu nie będzie. Nie podoba mi się to, ponieważ sam w swojej twórczości staram się rozwijać, żeby tworzyć lepsze rzeczy od poprzednich i czułbym się źle z odwaleniem fuszerki (patrzę na ciebie, Wegner). Tak więc nie rozumiem, że przy obecnych możliwościach wciąż trudno dorównać starusieńkiemu już „Władcy Pierścieni”.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #fantasy #fantastyka #lotr

80b8fe3d-d280-4282-a4d9-5afe4f187d13

Mnie zaskakuje to jak, zmieniają się moje ulubione postaci z biegiem lat. Za dzieciaka szalałam za zwinnym Legolasem. Aktualnie mój ulubiony to Sam i Gimli :)

Zaloguj się aby komentować