#nasonety

15
1317

Święta już minęły, zbliża się Sylwester. A Sylwester, to wiadomo: eksplozje i wybuchy. Boją się ich psy, boją się ich i klawisze. A już szczególnie boją się ich psy i klawisze w żeńskim zakładzie karnym w Grudziądzu:


***


Tęsknota za Wisłą


W grodzie, w którym rzeka stanowi mogiłę

(choć płynie tamtędy przeciw rozsądności),

mąż się na swą żonę tak kiedyś rozzłościł,

że zakończyć zechciał małżeńskie chwile.


By rozwiązać sprawę sposobów miał tyle:

mógłby wziąć z nią rozwód – byłby koniec troski,

albo ją utopić – rzecz w stylu grudziądzkim;

on był jednak macho, więc zawierzył sile


i pamiątkę po dziadku wyjął ze stodoły,

to kaliber gruby, nie żadne pierdoły:

Stielhandgranate – porządny. Niemiecki.


I wybuchło. I żonę cisnęło do rzeczki.

Wiśle wszystko jedno – ciało skryła lustrem.


Mężowi w Szczecinie Odra teraz pluszcze.


***


#nasonety

#zafirewallem


***


@splash545! Ale żeś rymy powymyślał! Aż trudno tak to nawet ja nigdy nie zrobiłem!


Poza tym to coś Ci się ta miejska legenda wykoślawiła chyba (albo Cię okłamali, w końcu to Grudziądz, więc wszystko możliwe – i tak dobrze, że Cię tam nie utopili!), ale na szczęście zrobiłem risercz i dotarłem do, że się tak wyrażę, źródeł.


No i proszę mnie zdyskwalifikować jakby co, ale nie mogłem przecież tego „pluszcze” nie wykorzystać.

Zaloguj się aby komentować

Pora rozpocząć kolejną edycję #nasonety , a która to już jest? Nie mam pojęcia. edit. 57 edycja, już wiem.

Bez zbędnego kombinowania wybrałem coś od mojego ulubionego klepacza sonetów Leopolda Staffa.


GRA W PIŁKĘ


W grodzie, gdzie drzew szczyty złoci słońca schyłek

Różowiąc nienaganny, czysty błękit włoski,

Dziewczęta w białych szatach, wśród śmiechów beztroski,

Rozbawione rzucają krągłe śnieżki piłek.-


Białe kule szybują bez wahań i myłek,

A letni wiatr, dziewczęcych kształtów rzeźbiarz boski,

Grę ciał ujawnia, którym, jak nimfom z pogłoski

Zamierzchłych bajek znanym, obcy jest wysiłek.


Zda się, że marmurowych dryjad lud wesoły

Ożył nagle, rzuciwszy kamienne cokoły,

I wskrzesił na chwil kilka cudowny sen grecki.


A lubieżny, zbudzony z snu sylen zdradziecki

Oklaskuje je, skryty w poplątane bluszcze,

Gdzie fontanna, spadając, jak oklaski pluszcze...


#zafirewallem #diproposta

Zaloguj się aby komentować

Witam, Pora podsumowań, a wstyczka od @entropy_ mi padła więc kuje to na piechotę,


w kolejności wrzucania pod tagiem diriposta w #nasonety pojawiły się


@splash545 - Mary Jane - 11 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/wrzucam-od-razu-zebym-znow-nie-zapomnial-diriposta-nasonety-mary-jane-nie-sadzil


@George_Stark - Krótka historia równie krótkiej miłości - 10 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/podchodzac-jak-to-mamy-w-naszej-kawiarni-zafirewallem-w-zwyczaju-do-zasad-z-peln


@George_Stark - Panu Andrzejowi Poniedzielskiemu (z pewną jednak zazdrością)- 17 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/wydaje-mi-sie-ze-kiedys-juz-o-tym-wspominalem-polzartem-byc-moze-ale-tylko-pol-z


@RogerThat - Miłość Tematem - 15 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/milosc-tematem-sroda-wody-czas-nie-mylic-z-ta-okazja-swieta-bede-kochac-ja-nawet


@moll - trzy gwiazdki - 20 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/nie-potrafie-dlugo-patrzec-z-mina-zacieta-na-ciebie-milosc-mi-nie-pozwoli-by-swi


@fonfi - Prawdziwa Miłość - 11 Piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/zdazylem-face-with-rolling-eyes-prawdziwa-milosc-nie-dla-mnie-milosc-w-epitety-u


oraz rzutem na taśmę


@RogerThat - Proszę, tak - 11 piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/prosze-tak-deg-za-szybko-za-glosno-za-duzo-niech-mnie-skreca-jesli-jakas-sila-mn


Co następuje, jako stronniczy zwolennik legalizacji, ogłaszam że tą edycje wygrywa @splash545

Przesyłam wyrazy współczucia.

Nagranie na dniach - lektor stracił głos.


p.s. dziś tak późno bo po 17 położyłem się na drzemke, nie był to zbyt dobry pomysł XD


#kawiarenka #zafirewallem #podsumowanienasonety

Cybulion userbar

@splash545

Zatem drogi Panie Splash,

Gdy wygraną w ręku masz,

Pokonawszy konkurencję,

Przyjmij nasze kondolencje.

Zaloguj się aby komentować

Proszę, tak ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


Za szybko, za głośno, za dużo, niech mnie skręcą

Jeśli jakaś siła mnie zatrzyma, nie pozwoli

1000 lat zajmie, nim się wojska przeszkoli

Które mnie powstrzymają przed tą duszą ponętną


Niby wszystkie miejsca w kolejce dawno już zajęto

Niby dusza ta jest lepsza niż hera koka molly

No ale jak będzie trzeba - Roger prz⁎⁎⁎⁎⁎doli

Od tej owczej pięknej duszy już mnie nie przepędzą


Będziem hasać po tych łąkach wiosną oraz w lecie

Będziem patrzeć jak się objawia jako boże dziecie

Będziem patrzeć jak każdy wróg w konwulsjach ginie kwiczy


Albo piekło albo niebo - na pewno nie czyściec

Tylko miłość albo miłość i ich owoców kiście

Aż się nawet zatwardziały najbardziej poryczy


#nasonety #zafirewallem #diriposta trochę #pdk

Zaloguj się aby komentować

Zdążyłem?


Prawdziwa miłość


Nie dla mnie miłość w epitety ujęta,

Mnie puste słowo nie zadowala,

Bo gdy nas życia proza zniewala,

Prawdziwa miłość jest w rutynie zaklęta.


W twej głowie wtulonej w moją rękę zgiętą,

Nad ranem, gdy z łóżka nie chce się gramolić,

W tej zupie co zawsze za mało w niej soli,

Z łyżeczką śmietany na środku ciapniętą.


We wspólnym milczeniu na spacerze w lecie,

Memów oglądaniu razem na tablecie,

Nawet w sposobie jak się ze mną handryczysz.


W spojrzeniach, grymasach i w każdym geście -

Tam, autentyczną miłość znajdziecie, byleście

dali jej tak bezgłośnie krzyczeć…


#nasonety #diriposta #zafirewallem

@fonfi Zazwyczaj z miłosnymi twórczościami mi nie po drodze, często zahaczają w mojej ocenie o cringe, ale ten mi się podoba, dobra robota!

Zaloguj się aby komentować

***


Nie potrafię długo patrzeć z miną zaciętą

Na Ciebie; miłość mi nie pozwoli,

By świat się kręcił wokół gniewu i uporu woli.

Żal bardziej niż siebie, patrzeć na Twą minę smętną,


Która zakłada mi na serce swej władzy pęto.

I tak się ulatnia - złość ze mnie - powoli,

Aż spojrzeć spokojniej na wszystko pozwoli,

Ten war wzburzenia, zniknę to…


Nam niepotrzebne swarów stulecie,

Nić zrozumienia wnet to rozplecie,

Co teraz pasją z wewnątrz tak krzyczy.


Lecz nie pretensją, pędzącą potoczyście,

A szmerem wdechów i wydechów, naprzemiennie, parzyście,

Pozbędziemy się ostatków, tlących się, goryczy.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Miłość tematem


Środa, wódy czas, nie mylić z tą okazją świętą

Będę kochać ją nawet, jesli mi nie pozwoli

Miłości platonicznej nikt mi nie zabroni

A jej odmowa wówczas nawet kurcze zachętą...


Kojarzy mi się ze wszystkim. Patrzę, kiełby pęto

Myślę tylko o niej i mej zmiennej niedoli

Chyba ją poproszę, a niech mnie przeszkoli

Żebym nie rezygnował, nawet gdy mnie dziabnięto


Kolcem niepewności. Bo to tylko gniecie

I tak źle i tak niedobrze, jak na jakiejś diecie

A moje serce wówczas wciąż tam ckni i krzyczy


Miał być sonet o miłości, a jak zwykle liście

Opadają, butwieją, a przecież wiem, że byście

Poczytali coś miłego miast wpisów z więziennej pryczy.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Wydaje mi się, że kiedyś już o tym wspominałem, półżartem być może (ale tylko pół!), że kiedy byłem mały, to chciałem być Andrzejem Poniedzielskim. I, mam takie podejrzenia, że w jakiejś części – być może w połowie? – nawet mi się to udało. Zastanawiam się tylko dlaczego jest to ta mniej satysfakcjonująca mnie połowa.


***


Panu Andrzejowi Poniedzielskiemu

(z pewną jednak zazdrością)


Z tą dynamiką od Mistrza przejętą

na siebie (choć trochę pomimo woli)

w duchu epoki (gdzieś paleolit)

wiersz recytuję. Staram się prędko.


Ale na scenie nogi mi miekną,

od tremy jeszcze żołądek mnie boli,

struny głosowe nie chcą mi stroić...

Więc schodzę ze sceny. Eee – macham ręką.


I tak skończyło przygodę dziecię

w tym artystycznym, kuszącym świecie,

choć czasem bywa – coś jeszcze w nim krzyczy:


tak wiele przecież wy dwaj dzieliście!

W tym samym mieście się kształciliście!

Cóż – mówię – jeśli w innej dzielnicy.


#nasonety

#zafirewallem

#diriposta

Zaloguj się aby komentować

Podchodząc, jak to mamy w naszej kawiarni #zafirewallem w zwyczaju, do zasad z pełnym i całkowicie im należnym szacunkiem, napisałem kolejny sonet w konkursie #nasonety . Tym razem jednak napisałem ten sonet całkowicie na temat, bo to sonet o miłości jest, tak jak, zgodnie z zasadami, o miłości ten sonet miał być.


I tylko się zastanawiam czy to jest już turpizm, czy jeszcze nie jest?


***


Krótka historia równie krótkiej miłości


Zaczyna palcami, a kończy się piętą,

jest w typie egipskim , a ty ten typ wolisz.

No więc się sposobisz: i włosy ogolisz,

i sam sandał wzujesz. Z skarpetą ściągniętą.


Najpierw długi spacer: ścieżką polną, krętą

szliście w tych sandałach wśród maków, kąkoli.

Ach! Dźwięk jej podeszwy! – jak gdyby gumolit?

Więc się w dół spojrzałeś. A tam: miłość! Piękno!


A cóż tam za zapach! Ale to nie kwiecie

tak ci tam pachniało, to aromat przecież

inny się rozchodził od oblubienicy.


Lecz długo się sobą nie nacieszyliście

bo wtedy na randkę na basen poszliście,

a klapków nie wzięliście. Dostała grzybicy.


EDIT:


#diriposta


I jeszcze mi teraz, już po publikacji, więc nie będę zmieniał tam wyżej, a tylko tutaj dopiszę, przyszedł do głowy alternatywny tytuł, być może lepszy nawet, a brzmi on Miłość podologiczna

Zaloguj się aby komentować

Każde miasto ma jakieś swoje własne legendy i podania przechowane w zbiorowej pamięci jego mieszkańców i ustnie przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dlaczegóż więc i Grudziądz, choć miastem jest, jakim jest, trzeba to jednak przyznać, nie miał by również mieć i swoich własnych? Kontynuując więc mój bieżący cykl tematyczny chciałem Państwa zaznajomić z pewnym podaniem ludowym, przekazywanym w tym Grudziądzu z pokolenia na pokolenie (to tak zwana historia mówiona, jak opowiadają jedni, albo, jak mówią inni, historia opowiadana) bo być może jesteście Państwo ciekawi jak się tam to wszystko zaczęło. A mówią, że było to tam kiedyś właśnie tak:


***


Co ma wisieć nie utonie?


W mieście położonym nad rzeką przeklętą

(nad tą co się wije wedle własnej woli)

była i przestępczość, i był alkoholizm.

By to wszystko zwalczyć – uchwałę podjęto.


Tak więc nad tą rzeką budowę zaczęto,

parę tylko godzin: szubienica stoi,

a miast wiechy na niej, co budowy stroi,

linę tam na koniec w pętlę zaciągnięto.


I czekają pod nią przestępcy, obwiesie,

słowem jednym rzekłszy: wszechgrudziądzkie kwiecie.

A kolejka dłuuuga do tej szubienicy!


O budowniczowie! Coś pomyliliście!

Lina się urwała! Ciało w wodę bryźnie!

I skazany tonie, a nie, jak miał: wisi.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark Z każdym wytworem, nie wiedzieć czemu, nabieram coraz większej ochoty na wycieczkę do Grudziądza

Zaloguj się aby komentować

Wrzucam od razu, żebym znów nie zapomniał #diriposta #nasonety


Mary Jane 


Nie sądziłem, że miłość ta tak mnie opęta

Wciąż będzie trwać ze mną przez lata niedoli 

Me cierpienia zagłuszy i żyć mi pozwoli

Za to duszę mą, wolę i sprawczość tak spęta


Zarzuciła na losy me straszne swe pęto 

Zatraciłem się przez nią, w tym resztki mej woli 

Nawet nie wiem kiedy, działo się to powoli

Dla niej głowę straciłem, całkiem ją odcięto


Wpierw z nią się tak czułem jak po dobrej fecie

Nie myślałem, że prawie to z planszy mnie zmiecie 

Bo niech inni się martwią, mnie to nie dotyczy 


A później nie było wcale tak wykurwiście

Jak w licznych utworach to przedstawialiście

Lecz się w końcu zerwałem z tej suki smyczy


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Witam.


Przypadł mi ten smutny obowiazek wrzucenia #diproposta dla LVI #nasonety w #kawiarenka #zafirewallem (tego chciałaś piękna sikoreczko?).


Postanowiłem co nastepuje iż edycja ma być miłosna. Zero seksu. Tylko romantyczne pojecie miłości.


Nad proposta myslalem pare minut, nie zwyklem czytac literatury pieknej, a wystawiajac wycinek z fredry narazilbym co niektorych na latajace futerko po calej kawiarence wiec podpytałem pewnej mądrej głowy. Nie przedłużając.


Sonet 123


Patrząc w jej ziemską piękność z Nieba wziętą,

I wdzięk ten, który cały świat niewoli,

O którym dumać cieszy mię i boli.

Bowiem przyśnioną zda się być ponętą —

Widzę, jak łzami blaski gwiazd odjęto

Jej oczom, słońcu zazdrosnemu gwoli —

I skargi słyszę, których smutnej doli

Przyroda cala tkliwe sprawia święto.

Gdyż tam żal, miłość, mądrość, wraz się splecie

W tak dziwną zgodę, jaką w pozaświecie

Wśród sfer harmonii duch usłyszeć życzy.

Więc też i niebo milczy uroczyście,

Bo nawet w gajach nie zadrżały liście —

Tyle w powietrzu stało się słodyczy! —


Francesco Petrarca - Sonety do Laury w tłumaczeniu Felicjana Faleńskiego.


Wyniki ogłoszę w 27 dniu tegoż miesiąca roku cięzkiego dwa tysiace dwudziestego czwartego.


Ah. Wybrany sonet zostanie opatrzony nagraniem przez mojego lektora, a jeśli sonet pozwoli to mam jeszcze w zanadrzu głos damski. Z Farszem Mordeczki.

Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem, czy kogokolwiek jeszcze wena ma zamiar ponieść, więc póki chwila czasu, #podsumowanienasonety !


Ponieważ nie wpadła na lepszy pomysł niż najwyższa liczba piorunów, ALE mamy cudny remis pomiędzy @Wrzoo i @Cybulion , pozwolę sobie na subiektywny wybór i zwycięzcą edycji zostaje @Cybulion ! Gratulacje!


Sonet o zimie Anny Piwkowskiej obrodził w następujące riposty:


Po przeglądzie- @George_Stark - 12 piorunów

Promocja miasta - @George_Stark - 12 piorunów

U mnie na szychta gode sie polinglish- @RogerThat - 11 piorunów

Филологам писать рекомендуется с правильным ударением- @Wrzoo - 16 piorunów

'jeden pocałunek' - @Cybulion - 16 piorunów

Po tej drugiej stronie przeglądu- @fonfi - 11 piorunów

Maskarada - @fonfi - 14 piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/tym-razem-bez-zadnych-nawiazan-powiazan-zaczepek-podczepek-swoj-wlasny-ale-za-to (nie chce dodać hiperłącza, to dorzucam tak!)


Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę i życzę Wesołych Świąt


#nasonety #zafirewallem

@Cybulion gratulacje łamane na wyrazy współczucia.

A Pani @Wrzoo to chyba faktycznie jakiś los na loterii... Sklecić coś takiego to jest dopiero wyczyn! Szkoda, że nie umiem w te krzaczki, ale nawet w innych językach, które jakoś tam umiem chyba bym się nie odważył rymować. Czapki z głów.

Dziekuje społeczności za docenienie i wszystkim po kolei @RogerThat @George_Stark @fonfi @moll za kondolencje.

Chwilowo nie jestem w stanie wykrzesac czegokolwiek z bani wiec jesli pani @Wrzoo by mogla objac korone - z checia ją oddam. Jeśli nie to ok 20 spodziewajcie sie zadania.

Zaloguj się aby komentować

Tym razem, bez żadnych nawiązań, powiązań, zaczepek, podczepek - swój osobisty.

Ale za to z dedykacją dla wszystkich zebranych tutaj lirycznych ekshibicjonistów.


Maskarada


Jak dumni jesteśmy z tych naszych płodów

lirycznych. Licznych. Poklasku utopia...

Lecz w wersach i słowach, co smak mają miodu

jest kłamstwa parada. Prawdy atrofia...


Poetą się mienisz, a jesteś draniem!

Niech rymów piękno nikogo nie zwodzi.

Bo z nas - każdy jeden - niczym z nut kłamie,

A od krytyki - "licentią" się grodzi.


Ten Milijon podmiotów co nas wypełnia,

Kaganiec kontroli zerwać zupełnie 

pragnie. By umizgiwać się. I wdzięczyć.


W najlepsze trwać musi ta maskarada,

Bo imperatyw każdego to barda

By swoje kompleksy - na scenie leczyć...


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Jak już pewnie byliście Państwo łaskawi zauważyć lubię sobie czasem napisać coś w odpowiedzi, czy też w nawiązaniu do czyjegoś wytworu. Generalnie "jara" mnie idea takiego rymowanego "dialogu". Czy to jest odpowiedź, czy nawiązanie do poruszonego przez kogoś tematu, czy też rozwinięcie lub czasami po prostu mniej lub bardziej dowcipna zaczepka.


Dlatego Panie @George_Stark jak tylko przeczytałem "Po przeglądzie" to tak sobie pomyślałem, że ten podmiot liryczny to do kogoś przecież na ten przegląd się udał. Z kimś rozmawiał. Co sobie myślał ten rozmówca? I różne takie...


W każdym razie przepraszam za poniższe i grzecznie idę już pisać swój własny, niezależny wytwór


Po tej drugiej stronie przeglądu


A tak - pamiętam - bo dużo miał wrzodów,

Pamiętam również jak człapał po stopniach,

Pamiętam, że znieść się nie dało smrodu, 

Pamiętam - cały w czerwonych był w ropniach.


Nie całkiem sprawną nieborak miał pamięć,

Nie mówiąc już o osteoporozie,

A w głowie musiał mieć mętlik i zamęt,

"Programów" świeżych tu żądał w psychozie.


Uczucia płynami chciał uzupełnić

(aż strach było pytać co on tam pędzi)

Niestety - przypadek to beznadziejny,


Więc rzekłem szczerze, że sprawa z nim twarda,

A by opinii gdzieś mojej nie zszargał -

Placebo dałem... Kto z państwa kolejny?!


#zafirewallem #diriposta #nasonety

Zaloguj się aby komentować

i na mnie przyszła kolej w tej edycji #nasonety

oto #diriposta koślawa i nie prosta, bo pisania pod wpływem silnych emocji.


'jeden pocałunek'


Przy Tobie błądzę jak w chmurze smogu,

dbasz o to bym przenigdy już nie posępniał,

by moje serce nie było bryłą lodu,

napawam się w twych spokojnych oddechach,


choć raz oddech w pocałunek zamień,

niech usta zatańczą na twojej brodzie,

niech ten jeden choćby - zapadnie w pamięć,

i nigdy przenigdy, nie zostaw mnie na lodzie,


ta cisza twe spojrzenia uzupełni,

poczuć jeszcze raz spojrzenie pełne,

pragnień i westchnień - nie będe przeczył,


i wzrok mój utkwił na twych wargach,

nie będę w twe życie tak o wtargał,

kiedyś się musze z tego uleczyć...


#kawiarenka

Cybulion userbar

Zaloguj się aby komentować

Sobota wieczór, to może uda mi się cichcem przemknąć. @RogerThat mnie mocno zainspirował, by w końcu spróbować napisać #diriposta w #nasonety po rosyjsku.


Филологам писать рекомендуется с правильным ударением


Дай стихи писать полиглоту

Которому сон мир украл

Пусть отдаст душу народу

Быть их частью ведь мечтал


Потушит траурный пламень

И желание об исходе

Нет времени слез отереть

Высохнут, пока вы чтете


Эвтерпо, просим, прибегни!

Торгни творчества струны 

Напомни ему, ведь забыл


Что даже в простейших стихах

найдет то, что потерял:

Что словом душу свою улечит


#zafirewallem #tworczoscwlasna #kawiarenka

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

O, to ma odpowiedź ma na sonet di proposta, prawda, bardzo proszę, 2 wersy, 3 wersy, i 5 wersów się znajdzie, i 10 wersów dla łaskawego/j Pana/i, i 14 wersów też wypocę.


U mnie na szychta gode sie polinglish


At the weekends I have some napady głodu

You never gonna see it, coz sączy się jak z ropnia

Some day in the past przyłapałem kobietę w połogu

I envied that kid, I felt jakbym dostał kopniak


I'm waiting for monday, weź go z weekendem zamień

At work gonna rest, zapomnę o głodzie

Gonna lock it up, zakryje go zamieć

And very very happy, po śniegu pobrodzę


Gonna sink into blanket, z miłej owczej wełny

And behind blue eyes schowam owe łez pełne

So no freaking bully mnie ciulas nie zamęczył


At the very next weekend, gdy znów głód się wytarga

Will go to the bar under name "Petarda"

So I can again ten mój głód wyleczyć.


#diriposta #zafirewallem #tworczoscwlasna #nasonety #feels


PAMIĘTAM O SPOŁECZNOŚCI

Zaloguj się aby komentować

Skoro pan Adam Mickiewicz miał swój cykl sonetów krymskich, no to i ja chyba też swój cykl sonetów mogę mieć, prawda? Tyle, że ja to akurat nie o Krymie…


***


Promocja miasta


W XIII wieku zaczęli od grodu,

a tu dziś, proszę: miasto-utopia!

W oparach silnego, gnilnego smrodu

Grudziądz się brzegiem Wisły rozciąga.


Specjalność strażaków tam: nurkowanie.

I odławiają zwłoki w tej wodzie,

a później na pokład i: – Hej! Kapitanie!

Przez Wisłę, jak przez Styks, niosą je łodzie.


Prezydent zaś miasta, by budżet wypełnić,

turystów chciał ściągnąć, pomysł kolejny,

tym razem jednak – nie całkiem od rzeczy.


Więc taką reklamę by można im nagrać:

chcesz pozbyć się męża? Teściowej? Szwagra?

To złap za kołnierz, wypierdol do rzeki!


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark 😍proszę nie przestawaj! Zbierzemy na koniec to wszystko w tomik „Topielce z Grudziądza - studium sonetowane”. Idę założyć zbiórkę na pierwszy nakład bo kolejne, mam pewność, same się z Literackiego Nobla sfinansują 😁

Zaloguj się aby komentować

Najbardziej lubię wytwory spontaniczne. Takie, które przychodzą do głowy niemal same, zaraz po przeczytaniu wiersza di proposta i wystarczy je tylko trochę przypudrować, jakieś tam końcówki im tu i ówdzie podciąć, gdzie indziej konturówką podkreślić to i owo i tyle. I gotowe. One, te wytwory spontaniczne, nie są może techniczne idealne, ale czy o to, o tę techniczną idealność, w tym wszystkim chodzi?


Takim właśnie wytworem spontanicznym zgłaszam swój akces do LV edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem , licząc jednak na to, że w tej edycji wierszy będzie wysyp, bo wygrywać to bym jej jednak nie chciał.


Dziękuję.


A oto i wytwór spontaniczny wzmiankowany wyżej:


***


Po przeglądzie


Pamiętam siebie, pamiętam za młodu,

pamiętam chłopca zanim zmarkotniał,

pamiętam jeszcze w pełnym go zdrowiu.

Pamiętam. A lepsza byłaby kopia.


Moduły wymontuj mu teraz i zamień,

te które uległy już osteoporozie.

I może weź odśwież mu oprogramowanie?

Żeby psychiczne odzyskać mógł zdrowie.


I płyny też weź mu uzupełnij:

i wiarę, i miłość, i trochę nadziei –

żeby pod górkę nie musiał się męczyć…


I mówisz, że sprawa, by zgryźć ją, zbyt twarda?

Że wina to jest na części embarga?

Cóż. Wspomnieniami będzie się leczyć.

Zaloguj się aby komentować