Dobrze pszepaństwa najmilszego. Porobiłem se jaja, poświntuszyłem se trochę, no to powinienem być spełniony. A tu tera jeszcze coś takiego bardziej serio mi się ułożyło. Samo! Więc proszę:


***


Resuscytacja krążeniowo-oddechowa


I wtedy czas się nagle zatrzymał,

jakby w zegarku pękła sprężyna,

drgać jakby przestały kwarcowe cząstki,

otwór w klepsydrze się zrobił zbyt wąski;


materia się wtedy zaczęła rozpraszać,

kpiąc sobie nagle z fizyki zasad,

jakby nie było nigdy Newtona;


i wtedy poczułem, że jest coś ponad,

że warto było przestrzegać przykazań,

i ogarnęła mnie niemal ekstaza;


i to wrażenie: jak gdym spadał,

i świat się skleił, i czas biegł nadal,

i klęczał nade mną w czerwieni chłopak.

Ktoś go pochwalił: "Dobra robota".


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować