#manga

15
175

1356 + 1 = 1357

Tytuł: Made in Abyss, tom 2

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

Liczba stron: 150

Ocena: 9/10


Tom 2 serii. Ciężko tutaj opisać cokolwiek bez spoilerowania, wiec mogę tylko napisać, że robi się mroczniej, ciemniej, co zestawione z lekko cukierkową otoczką otoczenia i bohaterów budzi, zapewne zamierzony, dysonans i pogłębia doświadczenie mroku.


#bookmeter #komiks #manga

2743466f-1ee1-4fce-8114-a5d36a3759c4
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

1347 + 1 = 1348


Tytuł: Made in Abyss, tom 1

Autor: Akihito Tsukushi

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Kotori

Format: książka papierowa

ISBN: 9788365722997

Liczba stron: 160

Ocena: 9/10


Polecana tutaj na tagu anime manga została mi dostarczona znienacka i w paczce z innymi, ale jako główny i docelowy produkt czytelniczy. Pomijając pojedyncze panele i to oglądane wcześniej jako anime, nie miałem do tej pory do czynienia z zeszytem mangi, szczególnie takiej, o której nie wiedziałem nic. No dobrze, wiedziałem - z zajawki na YT - że może być grubo.


Pojawiamy się w świecie, w którym w ziemi tkwi sobie kawał solidnej dziury zwanej Otchłanią. Jak to z dziurami bywa, ludzie muszą tam z czasem zacząć włazić, szczególnie, gdy można tam znaleźć rzeczy. A jeśli w środku robi się ciekawie, to część zaczyna tam włazić często, a niektórzy robią z tego cel życia, spośród nich z kolei - jak w prawdziwym życiu - wyłania się niewielka podgrupa wyjątkowych, którzy stają się wyjątkowo zafiksowani i wykazują się specyficznymi cechami, które pozwalają im osiągać więcej, wchodzić częściej, obciążać się mocniej.


Nasza bohaterka jest dziewczynką, która uczy się właśnie na takiego dziurołaza - "czeluśnika", by zgłębiać Otchłań śladami swojej matki, która... no cóż, jest z tej ostatniej kategorii, maksymalnie przystosowanych i zafiksowanych na Otchłani ludzi. Jedno przypadkowe spotkanie i jedną przesyłkę później...


Wciągnęło mnie mocno i żałowałem (i żałuję!) tylko jednego: że te zeszyciki są tak cienkie - gdyby to był napisany maczkiem tekst, to już bym i tak miał przeczytane, a skoro to są obrazki, to, nawet skupiając się na szczegółach, całość została połknięta w sumie nie wiem kiedy. Już pierwszy tom spowodował kilka trzęsień ziemi i niecierpliwe oczekiwanie na tomy kolejne.


#bookmeter #manga #komiks

3ec00373-d70e-47b2-a150-6aff1d20c36c
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek To jest jedną z mang, która dokupuję gdy pojawi się nowa część. Cześć wydanej historii jest również zekranizowana pod postacią serialu oraz filmów. Gorąco polecam ale warto mieć na uwadze, że nie jest to tytuł dla dzieci pomimo mylącej grafiki i trzeba być gotowym, że świat tam przedstawiony jest brutalny.


W sumie w wolnej chwili może przeczytam jeszcze raz to wtedy również dodam bookmeter.

Zaloguj się aby komentować

Od kilku dobrych lat ma miejsce coś co ja nazywam ugrzecznianiem i infantylizowaniem popkultury. Chodzi mianowicie o produkowanie dzieł w których unikano by kontrowersyjnych tematów i motywów by nikogo przypadkiem nie urazić lub nie zbulwersować. Stały za tym przede wszystkim korporacje którym bardzo zależało by ich produkty docierały do jak największej ilości ludzi. W efekcie jednak dzieła stawały się coraz bardziej nijakie i nudniejsze.


Drugą grupą która stoi za próbą ugrzecznienia popkultury są różnego rodzaju progresywni aktywiści i dziennikarze narzekający, a to na rzekome uprzedmiotowianie kobiet w grach, a to na zbyt niską reprezentacje danej mniejszości w danym filmie i na inne tego typu bzdury. Zwykle lewica przerzuca odpowiedzialność za to zjawisko na prywatne firmy, ale uważam, że te działają z aktywistami w pewnej koegzystencji.


Środowiska konserwatywne też mają swój udział w tym procesie. Wystarczy tu przytoczyć przykład organizacji Collective Shout która została założona przez Melindę Tankard Reist, australijską konserwatywną działaczkę polityczną, pisarkę, feministkę antyaborcyjną i działaczkę antypornograficzną. Wywierali oni chociażby nacisk na Vise/Mastercard i PayPal by ci wywarli wpływ na Steam i Itch.io. by skłonić ich usuwania pewnych gier z tych platform. Współpracowali oni z inną, konserwatywną organizacją, a dokładniej NCOSE w tym celu.


Mnie to osobiście niepokoi bo po pierwsze jest to jednak ograniczanie wolności słowa i swobody artystycznej, a po drugie takie ugrzecznienie wszystkiego przynosi więcej szkód niż pożytku. To, że w kulturze pojawiają się kontrowersyjne treści jak śmierć, seks, gwałt, morderstwo, porwanie, zdrada, oszustwo, złodziejstwo i wiele innych rzeczy oswaja ludzi z mroczną stroną życia która mimo wszystko istnieje. Sztuka powinna sublimować największe ludzkie lęki i najbardziej niepokojące pragnienia co pozwala osiągać katharsis. Teraz jest to ludziom odbierane.


#przegryw  #gry  #anime  #manga  #filmy  #antykapitalizm

fadb932e-557b-4d5e-90c6-3a1efe3d3a4b

@Al-3_x Idioci nie lubią kontrowersji, boją się ich. Bo są idiotami i ich ograniczone umysły nie ogarniają, że tylko poznanie problemu pozwoli na jego rozwiązanie. Wolą go więc zakopać jak najgłębiej. I tyczy się to dowolnej denominacji politycznej, ważne żeby była skrajna.

@Al-3_x właśnie w drugą stronę. Popkultura nie musi gloryfikować przemocy by dotrzeć do widza. Moim zdaniem zmiana na plus.

@Rimfire Nie każde dzieło potrzebuje motywu przemocy by dotrzeć do widza, ale to nie znaczy, że przemoc nie ma swojego miejsca w dziełach kultury. Skłonności do przemocy i agresji są wpisane w ludzką naturę podobnie jak popędny seksualne. Sztuka dawała temu wyraz i widać to nawet w malowidłach na ścianach jaskiń. W dzisiejszych czasach poziom stresu jest niezwykle wysoki, ale skłonności do agresji nie mogą znaleźć wyrazu w realnym życiu ze względu na prawo. Dzieła kultury o jedyna możliwość by bardziej destrukcyjne skłonności mogły znaleźć ujście. Jeśli tego też się zabroni to konsekwencje mogą być niebezpieczne.

@Al-3_x Nie zgadzam się. Jeszcze niedawno przemoc była gloryfikowana w TV, szkole, na ulicy, barach. Filmy typu "Schwarzenegger idzie i strzela do setki złoli" albo "Seagal łamie ręce piętnastu mafiozom" to były kultowe produkcje lat 90 ze względu na tą przemoc w nich występującą. Powszechne gnębienie w szkołach kiedyś nie było tak ostracyzowane jak kiedyś. Dzisiaj przesrane ma ktoś, kto gnoi kolegę dla zabawy, kiedyś to było normalizowane. Wszelkie promowanie rozstrzygania sporów poprzez bójkę czy też przedstawianie barów jako miejsca gdzie są najlepsze do choreografii filmów z Jean Claudem Van Dammem dzisiaj wydaje się naciągane.


Ta przemoc przesiąkała w społeczeństwo, była normalizowana. Obecnie jest jej coraz mniej a gdy się pojawia spotyka się z ogólnym sprzeciwem i potępieniem.

@Al-3_x Przyczepiłeś się do miałkiej treści a moim zdaniem w ogóle pominąłeś ważny fakt, w jakiej formie sprzedawane nam są ówczesne treści. Naprawdę uważasz że te strzelaniny i seks powodują że człowiek oswaja się z "mroczną stroną życia"? Myślisz że są one na tyle ralistyczne, że tryskająca krew na ekranie spowoduje że kiedy zacznie tryskać w prawdziwym życiu my będziemy chłodni jak lód bo naoglądalismy się na filmach?!

Nic z tych rzeczy.


Te treści są po to żeby wzbudzić w Tobie emocje. Po to żeby zbudowane przez scenarzystę napięcie wystrzeliło w kosmos i nagły wyrzut dopaminy kiedy to napięcie zejdzie spowodował u Ciebie przyjemne uczucie. To nie treści trzymają Cię przy ekranie. Teraz nie tworzy się tręści w których po zakończeniu, siądziesz i przeanalizujesz całą pogmatwaną sytuację ponieważ skłoniły Cię do tak głebokiej refleksji. Dostarczyciel treści nie zarabia kiedy ty siedzisz i analizujesz, więc sprzedaje Ci coś w stylu "zabili go i uciekł" bo nie jesteś tutaj dla faktu skomplikowanej fabuły - tylko dla faktu że zapewnia Ci emocjonalny rollercoster, który zatrzyma Cię w fotelu od początku do końca. Pokazują więc na przykład czyjąś śmierć po to żeby Tobą wzburzyło. Sama śmierć jest teatralna a nie rzeczywista nie uodparnia Cię na rzeczywiste doznania. Ta śmierć ma wywołać szok, zaskoczenie a nie przerażenie i paniczny strach "co robić", który ogarnię Cię kiedy staniesz twarzą w twarz przed prawdziwym konającym.


Problemem dla dostarczycieli treści jest taki że dostarczanie emocji wyeksplatowuje. Tak samo jak uodparniasz się na clickbait i wiedząc że tytuł który przeczytałeś jest podpucha, chowasz początkowe wzburzenie/zaciekawienie do kieszeni i nie klikasz. Tak samo dostarczyciele treści nie zadowolą Cię setną sceną seksu, który polega na grze cieni. Muszą więc zrobić coś co Cię zaskoczy - bo zaskoczenie to też emocja która Cię trzyma. Dochodzi więc do ciągłego przesuwania granicy tego jak przedstawiane są te sceny "mrocznej sceny życia" - zwykłe pokazanie penisa w scenie seksu kiedyś było nie do pomyślenia a teraz wzbudza... mieszane emocje. Wierz mi, że nie jest to po to żeby oddać realizm, bo ten w takich scenach nie istnieje i nie będzie istniał - nikt nie chce wywoływać odrazy która jest następstwem realizmu i sprawi że rzucisz książką albo sięgniesz po pilot (no chyba że jesteś polskim prawicowcem i musisz wyłączyć serial jak widzisz dwóch całujących się facetów).


Te sceny ewoluują bo Twój zasób emocjonalny kończy się jak węgiel w kopalni.

@Mikel

Te sceny ewoluują bo Twój zasób emocjonalny kończy się jak węgiel w kopalni.

Według mnie do pewnego stopnia "zasób emocjonalny" jak to nazwałeś się regeneruje - wystarczy sobie dawkować kontrowersyjne czy szokujące treści z umiarem.

Oczywiście każdy ma inną wrażliwość i w sztuce są treści, które mogą być dla nas za mocne - na przykład takie Requiem dla snu było dla mnie do jednorazowego obejrzenia - ale jednak doceniam jakie we mnie ten film wywołał przemyślenia.

Do tego przecież nie konsumujemy automatycznie wszystkiego co wychodzi i mamy kontrolę na jakieś treści się wystawiamy - ja wolę aby nie było zbyt wielu odgórnych regulacji ograniczających nasz wybór (chociaż akceptuję, że niektóre są potrzebne - niemniej właśnie dojście do konsensusu które to nie lada problem - zwłaszcza w ujęciu globalnym).

Zaloguj się aby komentować

Przychodze w pokoju ! Pax przgrywix prosze nie strzelac.


Kolega a kotrym rozmawiam o #fearandhunger bo wiem ze bedzie tylko ze mnie drwil i nie spoilowal mowi zebym ogarnol Berserka bo to byla inspiracja dla tworcy gry.


Jesli sledzicie erwinkowe podejscia do anime to wiecie ze sie to szybko konczy solo lvling jeden sezon a jak minie wysylali ogladac 1000odcinkowe serie o piratach to xdd pzdr, myslalem ze to nie dla mnie ale potem Puscilem Uzumaki i bylo mega, wiec tak oto pare pytan :


- co sie stalo ze srodowiskiem manga / anime po 2000 roku ze wszystko wyglada jak kolorowe disneyowskie gowno dla zoomero?


- jak sie wziasc za tego Berserka bo widze anime nie wszystko pokrywa, sa tez filmy.


- jakby chuop chcial przeczytac tak na papierze to gdzie to dorwac zeby tyle monet nie kosztowalo? Sa jakies biblioteki dla weebow?


- macie jakies polecanki anime ale zeby ta kreska byla z jajem jak w ww?


Pozdrawiam Eriwnko.


#anime #manga #glupiepytanie

ErwinoRommelo userbar

@ErwinoRommelo Nie wiem co oglądałeś, ale z mojej strony polecam (kolejność przypadkowa):


  • Neon Genesis Evangelion (obejrzyj starą serię i filmy oraz osobno "nową" Rebuild of Evangelion),

  • Perfect Blue,

  • Claymore,

  • Code Geass,

  • Higurashi no naku koro ni (oraz kolejne serie z dopiskiem Kai oraz Rei, kolejnych nie oglądałem),

  • Steins;Gate,

  • Full Metal Alchemist,

  • Trigun,

  • Ghost in the Shell,

  • Elfen Lied,

  • JoJo's Bizarre Adventure,

  • Spice and Wolf,

  • Clannad (oba "sezony"),

  • Chobits


Co do samego oglądania to ja sobie ogarniam to czego nie ma dostępnego na jakichś streamingach z nyaa.si, a co do patrzenia na noty czy np. jaki sezon jest pierwszy to MAL / myanimelist.net

@ErwinoRommelo Zgadzam się z komentarzami odnośnie sposobu oglądania Berserka.

Jeżeli to Twój klimat to polecałem już kiedyś na tagu jedną z inspiracji Twórcy Berserka czyli Devilman Crybaby i odnowiona wersja w pełni dostępna na Netflix opowiadająca pełną historię w dziesięciu odcinkach.


https://www.hejto.pl/wpis/dawno-sie-nie-udzielalem-na-tagu-ale-dzisiaj-chcialbym-krotko-napisac-o-tytule-j


Odnośnie mangi to czasem czytam fragmenty zanim kupię serię online po angielsku i łatwo znaleźć praktycznie każdy tytuł.

@nbzwdsdzbcps obadam, kumpel mowil ze znajde wszystko na necie ale nie za bardzo lubie czytac na ekranie, meczy mi to oczy, ale zobacze bo juz troche tego berserka wyszlo a nawet z 2giej reki to troche drogo wychodzi

Zaloguj się aby komentować

775 + 1 = 776


Tytuł: Tomie

Autor: Junji Ito

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: VIZ Media

Format: książka papierowa

ISBN: 978-1-4215-9056-1

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 15/50+ (5 książek, 4 komiksy, 2 klasyki, 4 klubowe)


Spośród komiksów Itō, które czytałem (Gyo, Uzumaki, Tomie), ten podobał mi się najbardziej. Itō stworzył tu prawdziwy horror — każda opowieść budzi niepokój, tak jak powinna. W przeciwieństwie do Gyo, nie popadamy w absurd, a całość utrzymana jest w odpowiednim, mrocznym tonie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #komiksy #manga #czytamponocach

ec6d4607-5b33-4477-8818-567ae6617cd5

Zaloguj się aby komentować

716 + 1 = 717


Tytuł: NANA

Autor: Ai Yazawa

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Viz Media

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 13/50+ (4 książki, 3 komiksy, 2 klasyki, 4 klubowe)


Dawno temu oglądałem anime, ale nie skończyłem. Postanowiłem więc wrócić do tej historii – tym razem od początku, z mangą – i dać jeszcze jedną szansę Nanom: Komatsu (Hachi) i Osaki.


Co mi się podobało:

Postacie – każda z nich jest wyrazista, z mocno zarysowaną osobowością. Nawet postacie drugoplanowe mają swoje unikalne cechy i problemy.

Początek historii – moment, w którym drogi Hachi i Nany się przecinają, ich wspólne mieszkanie, kiełkująca przyjaźń… to wszystko wciąga od razu. Szczególnie podobała mi się dynamika między nimi – zupełnie różne charaktery, które pięknie się dopełniają.

Wielowymiarowe spojrzenie na miłość – Ren i Nana, Hachi i Takumi, Reira i Takumi, Yasu i Nana… Każda z tych relacji jest inna, ma swój ciężar emocjonalny i pokazuje różne oblicza miłości – tej namiętnej, bolesnej, platonicznej, przyjacielskiej, niedojrzałej i tej dojrzałej.


Co mi zgrzytało:

Kreska – styl Yazawy ma swój urok, lecz przy większej liczbie postaci łatwo się pogubić. Niektóre wyglądają zbyt podobnie i trzeba się nieźle skupić, żeby połapać się, kto jest kim.

Zagmatwana fabuła – z czasem relacje między bohaterami stają się tak złożone i emocjonalnie poplątane, że łatwo stracić orientację co się dzieje.

Hachi jako postać – z początku jest to impulsywna i romantyczna dziewczyna, która ma niezdrowe relacje z mężczyznami. Niestety… nie przechodzi większej przemiany, a szkoda, bo był w tym duży potencjał.

Zakończenie – nie daje satysfakcji. Czułem, jakby historia została po prostu przerwana, a nie domknięta. Dużo wątków pozostaje niedopowiedzianych.


„NANA” to mieszanka emocji, świetnie wykreowanych postaci i dramatycznych relacji. Ale też historia, która z czasem traci rytm i nie do końca spełnia obietnice, jakie daje na początku. Mam bardzo mieszane uczucia.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #manga #czytamponocach

04bb11d2-fca5-405e-bc70-3213bdad99aa

@l__p Też cenię „NANĘ” właśnie za to, że postacie miały swoje wady, decyzje, które trudno zrozumieć, ale dzięki temu wydawały się prawdziwe. Mimo że manga i anime pozostały niedokończone (anime nawet bardziej) to zostawiły we mnie silne emocje. Kreska rzeczywiście była staroświecka w obu ale i tak to jest tytuł z jakim warto się zapoznać.

Zaloguj się aby komentować

Lubicie rolki? Ja nieszczególnie. A gdyby tak w te rolki wpierdolić silnik? To macie Air-Gear


Air Gear opowiada o grupie jarających się Air Trecksami (A-T w skrócie), czyli właśnie rolkami z silnikami. Cytując z filmwebu:

Główny bohater to 13-letni Minami Itsuki, czyli ?IkkI?. Jest on przywódcą wschodniej strony Gunz. Chłopak przegrywa z innym gangiem Storm Ridersów, którzy używają Air Track, czyli nowej generacji rolek z miniaturowymi silniczkami, dzięki, którymi można nawet ?latać?. Ikki mieszka razem z Riką, Rongo, Mikan i Ume z rodziny Noyamano. Pewnego dnia odkrywa, że wszystkie dziewczyny jeżdżą na rolkach, lecz cały czas ukrywały to przed min. Zabiera jedną parę i sam zaczyna jeździć.


Jak się okazuje później - część A-T jest specjalna w stopniu znacznym. Tego niestety w anime już nie zaznamy, bo seria ma 25 odcinków + 3 odcinki OVA. Manga jest znacznie dłuższa i rozwija elementy "specjalne nadnaturalne" zachodząc aż o absurd. Ale jest za to wizualnie piękna.


A anime ma fenomenalny opening.

Ocena na MALu - 7.48

Moja ocena - 6

Opening: https://www.youtube.com/watch?v=4ZYozk9gm0w

#anime #animedyskusja #manga

ef4ea84e-3d07-406d-b8ec-006172298145
6bbf7157-4845-41b1-95f2-3e0570c6c8ed
99669047-e59b-4e8e-bf44-44ed99105131
94401cad-2622-4899-908d-c2e42cd7060d
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Przyszedłem się przywitać w rodzinie książkoholików. Zakupiłem czytnik ebook, zakładam konto na lubimyczytac i lecimy z tematem ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Chciałem od razu podziękować za każdy komentarz, który umieściliście w moim innym wątku, gdzie poprosiłem o polecenie książek "must read", na pewno z czasem będę się posiłkować tą listą.


Mam od razu pytanie - znacie dobre źródło #manga po polsku? Kupiłem czytnik z kolorowym wyświetlaczem właśnie z myślą o niej oraz o komiksach. Pozdro!


#ksiazki #czytajzhejto #ebook #czytniki #chwalesie #pocketbook

01eb1a95-4ca3-4296-bff3-9220b8ad1717

Zaloguj się aby komentować

@Villdeo Właśnie Twoja piękna biblioteczka została sprofanowana jakimś śmiesznym stempelkiem (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Zaloguj się aby komentować

@nbzwdsdzbcps nadal czekam na The time I got reincarnated as yo momma's dildo


Ale biorąc pod uwagę trendy w isekaiach i ich tytułach to będzie raczej The time I got reincarnated as yo momma's dildo in the same dimention and fell in love with the bollte of lube, god damn it!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gdy uda Ci się przewrócić pierwszego naleśnika. Chętnie bym zobaczył to anime gdyby tylko manga została zekranizowana.


Jedną z ciekawostek o tej postaci z mangi jest to, że jest swego rodzaju maskotką portalu 4chan i ich logo pochodzi od włosów Yotsuby.


#anime #manga #memyanime #yotsuba #ciekawostki

0f58d215-00a4-4486-9487-28b7cfede103
69a4be6b-8aa3-46ea-92c0-0db170a1be55
effaca98-a00a-45c2-8b13-746f40918dde

Raz zrobiłem japońskie naleśniki. Tylko raz i nigdy więcej. Przewracanie tego dziadostwa na patelni do kara boska. Szczęśliwie znam miejsce gdzie takie sprzedają 😀

Zaloguj się aby komentować

Przeczytałem dzisiaj sporo rozdziałów mangi The Fable i trafiłem na moją kolejną ulubioną scenę gdzie główny bohater przedstawia rysunki nad którymi spędził całą noc.

#anime #manga #memyanime #thefable

ce4b34e6-55c3-46fc-bcd7-90015e68e2ff
24726aa9-4664-4195-9858-4e3b08bea15e

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś ktoś mi polecił krótką komedię o wybitnie głupiej licealistce, darciu ryja, biciu kobiet i jedzeniu bananów. Mówiłem, że obejrzę to zobaczyłem ale nie spodziewałem się, że to jedno zdanie spojleruje całe anime.


#anime #manga #memyanime #banany #ahogirl

541abe10-5a05-4153-ad59-27c3f145f329

@Rozpierpapierduchacz Tak właśnie myślałem, że Tobie ten tytuł na pewno by się spodobał z powodu swojej lekko absurdalnej warstwy komediowej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gojo Satoru mimo wszystko okazał się być swego rodzaju fenomenem kulturowym i pamięć o nim może przetrwać dłużej niż pamieć o samej mandze która końcowo okazała się mieć rozczarowujące zakończenie no chyba, że Gege jednak zrobi to JJK 2.0.


#anime #manga #jujutsukaisen

27ff0ff1-c6db-42d5-b7fb-5ca21d4d3138

Zaloguj się aby komentować