#manga

15
172

@maly_ludek_lego Mangi autora pierwowzoru mi się bardzo ciężko czytało, dopóki na nie nie trafiłem nie wiedziałem, że można wywołać uczucie niepokoju poprzez komiks. Zwłaszcza ta z tymi dziurami w skale. Jak tylko wyjdą wszystkie odc to chętnie obejrzę ale pewnie będę żałować.

85a53946-465e-420d-a7a1-89e52a618e04
d1697722-dfea-4e9f-9d8e-c5c63612737b

@maly_ludek_lego Właśnie przed chwilą skończyłem pierwszy odc, genialny xD. Oddaje dobrze klimat mangi. Szkoda, że tylko 4 odc i jeszcze trzeba na nie czekać...

Zaloguj się aby komentować

Kilka dodatkowych słów o Jujutsu Kaisen


Jujutsu Kaisen to jednak nie tylko sama manga, ale i anime, liczne fanarty, memy i sama społeczność fanów dzieła Gege. Nie zacząłbym czytać mangi gdyby nie świetnie zrealizowany, pierwszy sezon anime. Głupio się teraz do tego przyznawać, ale naprawdę zakochałem się początkowo w tym tytule. Szczególnie sporą sympatią darzyłem postać Gojo i na wykopie wstawiłem sporo znalezionych fanartów z nim. Później gdy czytałem już mangę i historia stawała się coraz gorsza to wciąż czerpałem radość z memów i interakcji z innymi fanami. Nie będę więc ukrywać, że JJK jest dla mnie tytułem dość wyjątkowym. Dlatego też czuje naprawdę duże rozczarowanie z tego jak się to wszystko zakończyło. Ciesze się jednak, że mimo wszystko mam ten rozdział życia za sobą.


#anime #manga #animedyskusja #jujutsukaisen

67f005e0-2599-4456-bd96-c0756cb669fb

Zaloguj się aby komentować

Kilka słów o Jujutsu Kaisen


Wydaje mi się, że seria zasługuje na jakieś ostateczne podsumowanie. Z pewnością ta manga miała ogromny potencjał, który ostatecznie nie został wykorzystany. Jujutsu Kaisen było reklamowane jako najlepszy shounen nowej generacji, który miał łamać schematy i stawiać bardziej na realistyczną i mroczną fabułę. Jak też pisałem, autor skutecznie potrafił łączyć elementy akcji i horroru. Przez długi czas fabuła faktycznie potrafiła zaskakiwać. Autor też zdawał się od czasu do czasu zahaczać o głębsze wątki. Nadal uważam, że manga ta świetnie nadaje do analizy z perspektywy filozofii nietzscheańskiej i psychoanalizy jungowskiej. Są też liczne odniesienia do buddyzmu.


Czemu więc ta seria zawiodła? Z pewnością sporym problemem jest brak głębiej zarysowanych relacji. Autor bardziej skupia się na pisaniu pojedynków gdy kwestie wspólnego spędzania czasu między bohaterami i budowaniu przez nich więzi schodzą na dalszy plan. Nie znaczy to, że relacje miedzy postaciami nie występują lecz są one pokazane w dość powierzchowny sposób. Same postacie też często nie przechodzą większego rozwoju fabularnego. Szczególnie dotyczy to Megumiego który przecież jest jednym z najważniejszych bohaterów. Jeśli chodzi o samą historie to autor lubi popadać w pewien schemat. Najpierw robi coś fabularnie szokującego co mocno zaskakuje czytelnika. Jednak nie umie on tego sensownie rozwinąć i końcowo często nic z takich wydarzeń nie wynika. Czytelnik dostaje moment szoku dla samego szoku. W innych przypadkach buduje aurę tajemnicy by wzbudzić w czytelnikowi oczekiwanie, że wkrótce wydarzyć się coś wielkiego tylko po to by się ostatecznie rozczarował.


Najgorsze jest oczywiście to, że samo zakończenie pozostawia bardzo wiele wątków fabularnych zwyczajnie nierozwiązanych. Do tego tonalnie zupełnie nie pasuje do całości. Jujutsu Kaisen z mrocznej mangi przeistoczyło się dosłownie w Disney Kaisen. Określenie potencjalna manga pasuje więc tu idealnie. Mimo wszystko skłamałbym gdybym powiedział, że będę wspominał JJK wyłącznie w negatywny sposób. Ciągle mam w pamięci te elementy które mi się podobały. Szczególnie pierwszą połowę tej historii uważam za naprawdę dobrą. Będę też miał w pamięci moją ulubioną postać czyli Gojo. Jujutsu Kaisen więc może i nie spełniło moich oczekiwać, ale i tak było zabawnie zapoznać się z tym dziełem. Jednak jeśli Gege stworzy kolejną mangę to będę już co do niej dużo bardziej ostrożny.


#anime  #animedyskusja  #manga  #jujutsukaisen

505fc6d6-0308-404e-8c3c-3bf4d02bab87

Zaloguj się aby komentować

Pamiętam jak obejrzałem pierwszy sezon tego animca. Wtedy faktycznie miałem poczucie, że ta seria to coś wyjątkowego i ma faktyczną szanse na bycie najlepszym shounenem nowej generacji. Bardzo szybko spodobało mi się łączenie motywu akcji z horrorem. Łatwo też przyszło mi polubienie głównych bohaterów. No i zakochałem się w Gojo. Później jednak pokochałem Jujutsu Kaisen za bycie bardziej mroczniejszym i realistycznym niż inne znane mi shouneny. Seria miała moich oczach ogromny potencjał, który został naprawdę zmarnowany. Jednak pomimo mojego rozczarowania to wciąż będę miał z nią zarówno miłe jak i gorsze wspomnienia. Na pewno będę odczuwał za nią pewną nostalgie.


https://www.youtube.com/watch?v=6riDJMI-Y8U


#anime #manga #muzyka #jujutsukaisen

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem jak to się dzieje. Kilka dni temu naszła mnie myśl, że parę lat temu oglądałem takie ciekawe anime o ludziach i robotach, ale tytułu nie pamiętam więc nie obejrzę go ponownie. Teraz przewijając shorty trafiam na to i laska opowiada o jakiejś mandze. Słucham i słucham i pasuje to do tego anime o którym myślałem parę dni temu. Wpisuje tytuł w google, sprawdzam kilka linków no i to to XD. Magia.


https://www.youtube.com/shorts/eDa7t9shs6w


#anime #manga #google

Zaloguj się aby komentować

The Guy She Was Interested in Wasn't a Guy at All (2023-dalej)

Moja Ocena: 9

Ocena MAL: 8.38

Rozdziały w momencie publikacji: 101 wydawane co tydzień na twitterze

Autorka: Sumiko Arai (historia i ilustracje)

Wydawnicto PL: Waneko


Chwilę mnie nie było przez pracę i wyjazdy ale wracam z mniej lub bardziej regularnymi wrzutkami.


Wpis z wyjaśnieniem "co, jak i czemu?": https://www.hejto.pl/wpis/lubie-pisac-choc-nie-umiem-ogladam-sporo-jak-na-osoby-ktore-znam-i-czytam-mang-2


Oh Boi, co to jest za manga, ale krótko i bez znaczących spoilerów. Aya jest modelową popularną uczennicą liceum, jej jedyną "wadą" jest zainteresowanie zachodnią muzyką (nazwę to ogólnie) rockową. Pewnego dnia wybiera się do sklepu muzycznego gdzie podczas wybierania płyt trafia na "chłopaka" który strasznie się jej spodobał, a do tego interesuje go ta sama muzyka! Wraca tam więc regularnie by spędzić z "nim" trochę czasu i dzielić się muzyką, czym oczywiście dzieli się z koleżankami z klasy. Tym "chłopakiem" jest jej nieśmiała koleżanka z klasy Mitsuki (to nie spoiler, tytuł sam nam to zdradza), a sklep należy do wujka, który ją wychowuje. W szkole nieśmiała i niewyróżniająca się po powrocie do domu ubiera się wygodniej przez co dochodzi do początkowego nieporozumienia. Czy uczucie Ayi zmieni się gdy pozna prawdę? A to polecam przeczytać bo historia jest na prawdę dobra.

Co jednak zalecam to sięgnięcie po wydania zbiorcze, sama czytam tak jak wychodzi tj. co tydzień 4 strony ale strasznie to szybko mija, a z moim tempem czytania (a potrafię kilkutomową mangę skończyć w jeden dzień) nie jest to tak przyjemne odczucie, jak dostanę w swoje łapki angielskie wydanie zbiorcze to na pewno w całości przeczytam jeszcze raz.

Jest to klasyczna para popularna-nieśmiała ale nie ujmuje to niczego samej historii, bohaterki są ciekawe, a i swoją ważną rolę w opowieści odgrywają też wujek Joe i Kanna jego była partnerka, a aktualnie przyjaciółka. Czyta się to szybko, przyjemnie i prosi o więcej.


Ilustracje są przepiękne, a wybór tego neonowo zielonego doskonale pasuje i komplementuje ilustracje. Postaci mają szczegółowe detale i łatwo zapadają w pamięć.


Ocena: 9

Skala Yuri: 3

TAK WIEM, jak ktoś czyta to do niczego jeszcze nie doszło ale proszę was, tylko trzęsienie ziemi może coś zmienić. Aya jasno określa swoje zamiary do Mitsuki, a te dziewczyny są ku sobie jak pszczoła do kwiatka. Co do oceny, jestem na bieżąco więc zdanie mam wyrobione i uważam, że 8 to za mało, 10 jeszcze za dużo ale blisko.


#anime #animedyskusja #maxineintoyuri #manga

3bd763a2-aeb6-4297-a758-4e932c071f5a

Zaloguj się aby komentować

Potencjalna manga znana też jako Jujutsu Kaisen ma się skończyć za trzy tygodnie. Zostały jakieś trzy rozdziały do wydania. Ogólnie czuje rozczarowanie co do tego jak ta fabuła się końcowo potoczyła, ale ciesze się, że będę mieć tą historie już za sobą. Z pewnością tytuł ten pozostanie w mojej pamięci, ale niekoniecznie będę go wspominać pozytywnie, a raczej z mieszanymi uczuciami.


#anime #manga

496e672f-04a6-41ba-9774-6aa79881a9ee

Zaloguj się aby komentować

772 + 1 = 773


Tytuł: Fullmetal Alchemist

Autor: Hiromu Arakawa

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Viz Media

ISBN: 978-1-59116-920-8

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 42/52 (31 książek / 11 komiksów)


Kto czyta mangę, szczególnie Shōneny, ten na pewno słyszał o FMA. Jest to opowieść, która wciąga w świat alchemii, gdzie dwóch braci stara się odzyskać swoje “utracone” ciała i poszukuje kamienia filozoficznego. Zrobią wszystko, zapłacą każdą cenę, aby osiągnąć swój cel. Jednak w ciągu trwania swojej podróży stają przed ogromnymi i niełatwymi dylematami.


Autorka nie bawi się w cukierkową opowieść:

- ludobójstwo i tyrania wojskowa ✅

- dylematy moralne ✅

- problemy etyczne ✅


Wszystko to znajdziemy w mandze. A jakie pytania filozoficzne porusza autorka? Najważniejsze moim zdaniem to:

- jak jest wartość ludzkiego życia? Czy da się je skwantyfikować?

- do czego doprowadza nas zemsta i nienawiść?

- co czyni nas ludźmi?


Polecam!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach #manga #fullmetalalchemist

1a98551d-ae34-464d-99f0-be61b203f373

Zaloguj się aby komentować

738 + 1 = 739


Tytuł: The Promised Neverland

Autor: Kaiu Shirai, Posuka Demizu

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Viz LLC

ISBN: 978-1-974741-41-0

Liczba stron: 3840

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 40/52 (30 książek / 10 komiksów)


Jestem srogo zawiedziony tą pozycją. Autorzy obdarli mnie z obietnicy, jaką mi złożyli na początku historii.


Z pozytywów:

- piękne rysunki;

- ciekawy koncept świata;

- super bohaterowie, uplasowanie Emmy na protagonistkę było świetnym rozwiązaniem.


Z minusów:

- Emma, jej optymizm i śpiewka na jedno kopyto przez cały czas;

- ilość bohaterów pobocznych, przez co zlewają się oni w jedną masę;

- pójście przez autora na łatwiznę; wszystkie trudności bohaterów są rozwiązane narracyjnie w najgorszy możliwy sposób;

- przejście po łebkach i tylko liźnięcie problemów moralnych bohaterów;

- brak realnych konsekwencji podejmowanych akcji;

- przeskok czasowy, przez co została zatracona piękna możliwość na rozbudowę bohaterów;


Ogólnie polecam jedynie pierwszą część tej mangi (do rozdziału ~52). Resztę można sobie darować.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytamponocach #manga

08eac349-98a3-4301-a8bc-024394db9738

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kojrzycie takie anime jak One-Punch Man?

Ostatnio mi Netflix wypluł że jest drugi sezon i w sumie z ciekawości chciałem sprawdzić czy manga jeszcze idzie czy jest już zakończone i qrwa patrzcie jak to jest narysowane.


Wygląda jakby to robił typ od Puchałke i Dolana xD


#manga

06e2320b-9561-4c4c-9016-6a121fceaa04

@hellgihad to jest one punch man one, będący protoplastą dla uniwersum i defakto internetowym komiksem.

Anime jest na podstawie remaku ilustrowanego przez Yusuke Murate.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

507 + 1 = 508


Tytuł: Naruto

Autor: Masashi Kishimoto

Kategoria: komiks

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 34/52 (26 książek / 8 komiksów)


72 tomy, 700 rozdziałów i prawie 14 tysięcy stron. Czy było warto? Nie. 🥹


Naruto znam od dawna. Ok 2006 roku zacząłem oglądać Anime jednakże na pierwszej części poprzestałem i nigdy nie zacząłem Shippuden. Na studiach mój współlokator był fanem i co tydzień czytał nowy rozdział, więc cos tam wiedziałem jak historia dalej się potoczyła. Przed moim urlopem w marcu tego roku poszukałem na YT jednego fragmentu z anime o Kakashim i tak zostałem przez algorytmy zasypany Naruto. Tak bardzo, że postanowiłem przeczytać całą mangę. Na początku chciałem czytać z 2 rozdziały dziennie, ale tak mnie wciągnęło, ze w przeciągu 3 tygodni przeczytałem 27 tomów (część pierwsza odpowiadająca anime Naruto, części druga i trzecia to Shippuden). I mogłem tutaj dać sobie spokój, bo kolejne części to równia pochyła.


‼️ Spoiler alert ‼️

To co moim zdaniem zabiło te serie, to wprowadzenie wskrzeszenia, przechodzenie złoli na stronę Naruto, zrównanie siły wszystkich bohaterów pobocznych w końcowej części mangi, unikanie uśmiercania postaci.


I tak największy złoczyńca pierwszej części Orochimaru zostaje potulnym barankiem na sam koniec i pomaga w walce z Tobim xD


Nagano, który chciał pokoju na całym świecie poprzez zadanie wszystkim ludziom takiego samego bólu, po krótkiej rozmowie z Naruto poświęca się i wskrzesza wszystkich których zabił w całej wiosce xD


Tobi, najsprytniejszy i największy złoczyńca postanawia z dup pomóc Naruto. Ba nawet na chwilę wraca z zaświatów by pomóc Kakashiemu xD


Świat w Naruto jest brutalny, dużo ludzi ginie, ale tylko w poprzednich wojnach. Kakashi i cała wioska zostają wskrzeszeni przez Nagato. Gara przez babcię. Tsunade rozerwana na pół? Nic nie szkodzi xD ktoś ją uleczy i będzie śmigać jak nowa. Eh…


Tak narzekam, ale manga ma w sobie kilka dobrych momentów i bohaterów. Rock Lee, Kakashi, Jiraiya, czy Itachi. Lee jest prawdziwym underdogiem w tej historii i szkoda, że został wyleczony po walce z Gaarą i praktycznie porzucony w historii (jak większość pobocznych postaci z części pierwszej). Jiraiya klasa sama w sobie, a jego śmierć wywarła duży wpływ na Naruto. Kakashi i Itachi byli OP i mieli najlepsze backstory w całej mandze. Ach szkoda, że Masashi tak to zjebał 😪 ale jak przez 15 lat co tydzień musisz wypuścić nowy rozdział, to co się dziwić 😪


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #manga #naruto #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

663e1ecf-ad02-4f0b-9377-609e2b23237a

Dodam jeszcze, że autor w ogóle nie radzi sobie z relacjami damsko-meskimi. Jedyne co dobrze wypada, to więź Naruto z jego nauczycielami.


Widać też, że totalnie nie miał pomysłu na całość konspiracji, że dużo zdarzeń po prostu nie miało sensu.


Np. Itachi zabił całą swoją rodzinę. I klan. Po co?

Jeden z najważniejszych punktów fabularnych nigdy nie został sensownie wyjaśniony. Z naciskiem na sensownie (bo mu kazali to kiepskie wyjaśnienie).

@Dzemik_Skrytozerca wyjaśnienie działań Itachiego było sensowne. Wioska była dla niego ważniejsza niż klan i przede wszystkim chciał uratować Sasuke. Ponadto chcial chronić honor swojego klanu. Ważnym punktem był też Danzo i jego ultimatum, ale to taki mały szczegół.

@l__p


Nadal to do mnie nie trafia. Jakby rodzina Sasuke i jego klan było taka banda patoli, to Sasuke też by nie miał ochoty się mścić na Itachim. Posiadanie rodziny tworzy silne wiezy, a tu nagle pyk. Nie dość, że zabójstwo powierzają jednej osobie, nie dość, że mu się to udaje, to jeszcze gość działa jak maszyna... ale kurde, jednej osobie darowuje.


No i zupełnie przypadkiem chwilę później dołącza do Akatsuki i działa na szkodę wioski.


Nie łączy się to w jedną całość.

A to nie było tak że wybił cały klan bo bardziej wierzył w idee wioski, a uchicha chcieli zrobić przewrót, kiepsko się asymilowali i ogólnie z nimi zawsze były problemy?

@Porsze


Dobra, macie mniejszość etniczna. Macie z nią kłopoty. Bierzecie największy talent z tej ekipy i powierzacie mu wymordowanie wszystkich, w tym i własnej rodziny.


A gość wywiązuje się że zlecenia idealnie, tylko raz mu się żelazna konsekwencja omsknela.


No i jeszcze jedno - co gość dostaje z tego? Kopa w dupę, i przystaje do Akatsuki, gdzie za chwilę zaczyna działać na szkodę umiłowanej wioski.


Logiczne? Ani troche.

Zaloguj się aby komentować