#lewandowski

2
174

Spróbujmy na to wszystko spojrzeć oczami Lewandowskiego:


Nie jesteś synem znanego piłkarza, działacza sportowego ani nikogo kto mógłby pchać Twoją karierę na pewne tory, jesteś zwykłym polskim chłopakiem, który ma marzenia, nic więcej.

Całe życie jesteś podważany, ale zapierdalasz do upadłego. Doznajesz ciężkiej kontuzji, rezygnują z Ciebie w Legii, Twój tata umiera. Tragedia, ale nie załamujesz się. Trenujesz bardzo ciężko, w końcu udaje ci się odnaleźć w pierwszej lidze, a potem, już w Lechu Poznań, podbijasz Ekstraklasę.

Jedziesz do Niemiec - tam znowu nie jest łatwo, wracają demony, ciężko ci się przebić, w telewizji robią skecze wyśmiewające Twój brak skuteczności, ale po raz kolejny zagryzasz zęby i robisz swoje.

W końcu dostajesz swoją szansę, wykorzystujesz ją, stajesz się bardzo ważną postacią najpierw w BVB, potem robisz oszałamiającą karierę w Bayernie. W międzyczasie trenowały Cię takie postaci jak Ancelotti, Guardiola, Klopp, Flick. Najwybitniejsi trenerzy w XXI w. Wszyscy jednym chórem mówią, że nigdy nie mieli do czynienia z piłkarzem który był tak zdeterminowany i tak profesjonalny oraz skrupulatny podporządkując swojej karierze absolutnie każdy aspekt swojego życia.

W międzyczasie ciągle się rozwijasz. Spudłowales kilka karnych - zaczynasz je analizować, ćwiczysz je, i wypracowujesz swój własny styl który jest na tyle skuteczny, że powstają na ten temat różne materiały, artykuły czy opracowania które mają pomóc w zrozumieniu Twojego fenomenu.


Nie umiałeś zbyt dobrze strzelać z wolnych - więc ćwiczysz do skutku, skillując się w nich na tyle, że coraz częściej zaczynasz trafiać z nich bezpośrednio do siatki.


Cały czas chłoniesz wiedzę jak gąbka, przychodzisz na treningi pierwszy i wychodzisz często ostatni.

Stajesz się z wiekiem coraz lepszym.

Strzelasz w jednym meczu 5 goli w 9 minut, bijesz w ten sposób wiele rekordów Guinessa.

Strzelasz Realowi Madryt 4 gole w 1 z meczów półfinału Ligi Mistrzów.

Na przestrzeni lat pozyskujesz kompleksową wiedzę od specjalistów z całego świata na temat metod treningowych, taktyki, przygotowania fizycznego. Wiesz o futbolu wszystko, wszystko widziałeś, we wszystkim mogłeś uczestniczyć.


Nigdy nie miałeś wrodzonego talentu, wszystko sobie sam wyszarpałeś i wywalczyłeś. 


Po czym jedziesz na zgrupowanie kadry, i musisz udawać, że aktualny trener tej kadry, jakiś wuefista (tutaj sobie sam wpisz - Probierz, Brzęczek czy Michniewicz, nie ważne) wie co zrobić abyście się nie kompromitowali. 

Nie możesz otwarcie krytykować kolegów z kadry, którzy albo mają wyjebane na Twoje rady i uwagi, bo im sam fakt bycia na zgrupowaniu już wystarczy, albo uchlewają się po pokojach jak zwierzęta, bo jak ich skrytykujesz to będziesz persona non grata zarówno w tej drużynie, jak i dla społeczeństwa które zacznie Cię atakować, że się poczułeś wielki Panie piłkarzyku i ogólnie c⁎⁎j ci do d⁎⁎y, dla Niemca i Hiszpana strzelasz a dla Polaka nie chcesz.


Widzisz już, że z tej mąki chleba nie będzie, bo tam nic k⁎⁎wa nie działa tak jak powinno - począwszy od mentalności przegrywów Twoich "kolegów" z kadry, po burdel, korupcję, nepotyzm i pijaństwo w Związku, na trenerze debilu kończąc. Ale mimo tego jeździsz na tą kadrę, bo jednak granie dla kraju zawsze było Twoim marzeniem, słuchanie hymnu przed meczem wyzwala w Tobie prawdziwe emocje.


I tak jesteś częścią tej drużyny od 17 lat, a od co najmniej kilku nie masz już złudzeń, że będzie lepiej, ale grasz, bo ta nadzieja która jest matką głupich gdzieś tam się tli, że coś zaskoczy, że ktoś Cię w końcu posłucha.


Wtedy wuefista pozbawia Cię opaski kapitana, którą nosiłeś przez 11 lat. W rozmowie telefonicznej, jak ostatni frajer - mimo, że widzieliście się kilka dni wcześniej, i mogłeś to załatwić twarzą w twarz, jak mężczyzna.


Czy ktoś naprawdę może się dziwić, że zrezygnował? albo, że przynajmniej chciał od tego kurwidołku odpocząć psychicznie?


I ok - sam też nie jest święty. Nieraz robił dziwne ruchy, nawet teraz ostatnio z tym niespodziewanym przyjazdem na pożegnanie Grosickiego - imo powinien po prostu wypoczywać z rodziną jeśli tak już postanowił i nie dać sobie wejść na głowę.

Ale trzeba mieć też świadomość, że to efekt nierealnych, niemożliwych do spełnienia oczekiwań narodu wtłaczanych mu przez lata. Jest człowiekiem, popełnia błędy. Zależy mu na dobrej opinii, bo chce żeby go dobrze zapamiętano.

W pewnym momencie dostał opaskę kapitana. Czy dobrze spełnił tą rolę? niekoniecznie. Ale doskonale pamiętam jaka była wtedy presja społeczna, aby wziął na siebie odpowiedzialność za tą kadrę. No to wziął. Został kapitanem, i starał się nim być pewnie najlepiej jak umiał.


Czy było warto nadstawiać karku?


#reprezentacja #pilkanozna #lewandowski #sport

Zaloguj się aby komentować

#pilkanozna #lewandowski


Kilka słów od Lewandowskiego na temat tego co się stało.......

Wywiad dla Wirtualnej Polski


Dariusz Faron, WP SportoweFakty: Co się wydarzyło w niedzielny wieczór z pana perspektywy?


Robert Lewandowski: Dostałem z zaskoczenia telefon od trenera Michała Probierza z informacją, że podjął decyzję o odebraniu mi opaski. W ogóle nie byłem na to przygotowany, usypiałem dzieci. Rozmowa trwała kilka minut. Nawet nie miałem czasu poinformować rodziny czy porozmawiać z kimkolwiek o tym, co się wydarzyło, bo po kilku chwilach ukazał się komunikat na stronie PZPN-u. Sposób, w jaki zostało mi to zakomunikowane, naprawdę jest dla mnie zaskakujące.


Odbiera pan to jako brak szacunku?


Nie byłem kapitanem rok czy dwa. Nosiłem opaskę jedenaście lat, a od siedemnastu gram w reprezentacji. Wydawało mi się, że takie sprawy powinno się załatwiać inaczej. Tym bardziej że jest dużo czasu do kolejnego zgrupowania. Dodatkowo jesteśmy przed ważnym meczem, a wszystko zostało przekazane przez telefon. Naprawdę nie tak to powinno wyglądać. Selekcjoner zawiódł moje zaufanie. Chcę jednak podkreślić: to nie tak, że teraz nagle obraziłem się na reprezentację. Przez lata zawsze dawałem kadrze wszystko, co mam. Reprezentacja zawsze była dla mnie najważniejsza. Jednocześnie bardzo boli mnie to, co się stało. Nie chodzi nawet o samą decyzję dotyczącą opaski, a o sposób, w jaki zostało mi to przekazane.


Co konkretnie usłyszał pan od selekcjonera? Tłumaczył powody swojej decyzji?


Powiedział, że zobaczył mój ostatni wywiad i zdecydował, że przekaże opaskę Piotrowi Zielińskiemu, żeby ułatwić mi funkcjonowanie w kadrze i zdjąć ze mnie presję (Lewandowski tłumaczył w studiu TVP Sport, że potrzebuje odpoczynku - przyp. red.). Naprawdę nie chodzi mi o samą opaskę. Wierzę w Piotrka Zielińskiego i mocno trzymam za niego kciuki.


Selekcjonerowi nie spodobało się coś, co padło z pana ust podczas wywiadu, czy tłumaczył, że skoro jest pan krytykowany z powodu decyzji o opuszczeniu meczów kadry, chce pana chronić?


Trudno mi powiedzieć, bo, jak wspomniałem, to była bardzo krótka rozmowa. Mam wrażenie, że trener ugiął się pod presją mediów. Złamał nasze ustalenia i dlatego jestem zaskoczony jego postawą.


Co ma pan na myśli, mówiąc o wspólnych ustaleniach?


Decyzja o tym, że nie przyjadę na zgrupowanie, była podjęta wspólnie z trenerem. Przed ostatnim spotkaniem ligowym z Athletic Bilbao zadzwoniłem do selekcjonera. Chciałem z nim porozmawiać i zapytać, co sądzi o tym, bym trochę odpoczął. Powiedział, że to popiera i że wręcz sam zastanawiał się, czy nie zadzwonić do mnie w tej sprawie. Planowałem jednak, że zjawię się w Chorzowie, żeby zrobić niespodziankę Kamilowi Grosickiemu. Wiedział o tym tylko trener Probierz. Mimo to wszystko przedostało się do mediów.


39 minut po informacji o odebraniu panu opaski poinformował pan w oświadczeniu, że rezygnuje pan z występów w kadrze, dopóki prowadzi ją Probierz. Utrata zaufania do trenera, o której pan mówi, to kwestia wydarzeń wokół ostatniego zgrupowania czy relacje zaczęły się psuć wcześniej?


Nie czułem wcześniej, że jest jakiś problem. W piątek widzieliśmy się z trenerem, normalnie rozmawialiśmy i w ogóle nie było tematu odebrania opaski. To, co się działo w przestrzeni publicznej w ostatnich dniach, pewnie miało wpływ na decyzję selekcjonera.


Gdyby inaczej zakomunikował panu swoją decyzję o zmianie kapitana, na przykład spotkał się z panem i dłużej porozmawiał, nie zrezygnowałby pan z kadry?


To prawdopodobny scenariusz. Mam się za osobę, z którą można znaleźć porozumienie, jeśli tylko się z nią rozmawia. Nawet jeśli mam swoje zdanie. I zawsze starałem się znaleźć najlepsze rozwiązanie dla reprezentacji. Przez wiele lat gry w kadrze byłem w stanie zaakceptować wiele rzeczy.


Pana relacje z Probierzem są już nie do odbudowania?


Nie jestem człowiekiem, który się obraża, a potem długo chowa urazę. W piłce nożnej zaufanie jest bardzo ważnym czynnikiem. Jeśli chce się osiągnąć sukces, trzeba ciągnąć wózek w tym samym kierunku. Czasami można się z kimś nie zgadzać i to jest normalne. Natomiast wydarzyły się rzeczy, o których trudno będzie zapomnieć.


Według Przeglądu Sportowego Onet po spotkaniu z Maltą miał pan ostro skrytykować grę drużyny, co – jak informowały media - nie spodobało się sztabowi i części zespołu. Jak się pan do tego odniesie?


Po meczu podszedłem do sztabu. Powiedziałem, co widzę i co moim zdaniem trzeba zmienić, żebyśmy jako drużyna lepiej funkcjonowali. Niczego nie żądałem. Po prostu czułem, że moje spostrzeżenia mogą pomóc. Przekazałem je dwóm, trzem osobom ze sztabu, w tym selekcjonerowi. Nikogo innego przy tym nie było. Wielokrotnie miałem takie rozmowy z innymi selekcjonerami. Tu też jestem zaskoczony, że sprawa przedostała się do mediów.


Czuł pan, że sztab zareagował na pana uwagi negatywnie?


Nie, wręcz przeciwnie. Usłyszałem, że dobrze, że to mówię. Że czasami członkowie sztabu czegoś nie widzą i dla nich jest to fajna informacja. Podkreśliłem, że tylko przekazuję swoje odczucia, a sztab zrobi z tym, co zechce. Sztab zareagował pozytywnie.


Nie kojarzę, by w klubach miał pan jakieś spięcia z trenerami. A w reprezentacji nie dogadywał się pan z Jerzym Brzęczkiem i Czesławem Michniewiczem. Teraz podobnie jest z Probierzem. Zapytam zaczepnie – wszyscy źli?


Nie. Nie powiedziałbym, że miałem z selekcjonerami jakiś wielkie problemy personalne. Podkreślę jeszcze raz, zawsze wypowiadałem swoje zdanie, ale uwagi dotyczyły kwestii merytorycznych i tego, co można poprawić. Zależało mi na kadrze, stąd taka postawa. Tak działało to już u trenera Adama Nawałki. Nigdy nie mówiłem przy tym, że tak ma być i już. Zresztą w klubach przez lata funkcjonowałem podobnie. Jurgen Klopp, Pep Guardiola czy Hansi Flick brali mnie nieraz na rozmowy i po prostu analizowaliśmy, co można poprawić. Jeśli chcesz się rozwijać, to normalna praktyka.


Media informują, że drużyna przyjęła decyzję o odebraniu panu opaski ze zrozumieniem. A część wręcz z aprobatą. Jak pan to skomentuje?


Wczoraj rozmawiałem z kilkoma reprezentantami. Zadzwonili do mnie na gorąco. Byli zszokowani. I pytali, czy nie zmienię decyzji. Wręcz mówili, że być może kiedy się z tym wszystkim prześpię, spojrzę na to inaczej. Było im przykro. Fajnie, że wykonali taki gest.


Nie czuł pan, że jest jakiś problem w szatni i że pana postawa nie podoba się niektórym kadrowiczom?


Nie. Oczywiście mamy grupę 25 osób. Nie oszukujmy się, nie działa to tak, że wszyscy są ze sobą bardzo blisko. Natomiast nigdy nie odczułem, że reprezentacja ma problem z tym, że otwarcie mówię, co myślę. Teraz pojawi się dużo spekulacji i domysłów, różnych teorii. Można się tego było spodziewać.


Nie uważa pan, że kwestię pana przyjazdu na zgrupowanie można było rozwiązać inaczej? Po informacjach, że nie zagra pan z Mołdawią i Finlandią, ale zjawi się w Chorzowie, by pożegnać Kamila Grosickiego, zrobiło się spore zamieszanie.


Przede wszystkim chciałem uniknąć tego zamieszania. Myślałem o tym, by pojawić się w hotelu kadry tak, by nikt mnie nie zauważył. Albo od razu przyjechać na stadion. Trener powiedział, żebym był w hotelu. Kiedy wyciekło, że przylatuję, trudno było załatwić to kameralnie. Z mojej perspektywy selekcjoner cały czas miał ode mnie informacje, jak to wygląda. Chciałem, by miał pełną kontrolę i mógł podejmować decyzje najlepsze dla drużyny.


Mówi pan o tym, co się stało po informacji o pana przylocie. Ale wcześniej Kamil Grosicki wręcz otwarcie stwierdził w wywiadzie dla Meczyków, że jest zawiedziony pana nieobecnością na jego pożegnaniu.


Zawsze wspierałem Kamila, wielokrotnie pomagałem mu w trudnych sytuacjach. Czy to w reprezentacji, czy poza nią. Dobrze się znamy. Nie mam do niego pretensji, że się tak wypowiedział. Podszedł do sprawy trochę emocjonalnie. Gdyby wiedział o moim przyjeździe, pewnie by tak nie zareagował.


Wyobraża pan sobie, że nie zagra już nigdy w reprezentacji Polski?


Chcę usiąść i spokojnie o tym wszystkim pomyśleć. Trzeba złapać oddech. Wtedy będzie można powiedzieć więcej o swoich przemyśleniach i o tym, co dalej. Dziś jest żal i złość. Zawsze bardzo zależało mi na reprezentacji narodowej. Pod tym względem nic się nie zmieniło.


Rozmawiał Dariusz Faron, WP SportoweFakty


info


https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/1192990/robert-lewandowski-mam-zal-takie-sprawy-zalatwia-sie-inaczej?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=fbwiadomosci&utm_term=post&utm_content=sportowefakty&fbclid=IwY2xjawKzzH9leHRuA2FlbQIxMQABHo4bkQrsmZVj3-vyQx-j0iPIKRUZ2UN5dFBP5N8J2KnnwVX81Tud1Thz1NAg_aem_wnQ3TPH0G2Wtylka3iRxCg

@Gumaturbo widać ewidentnie, że Probierz to mętny gość z wybujałym ego. Chciał pokazać kto tu rządzi. Zgadzam się z Lewandowskim, że takich decyzji w drużynie nie komunikuje się przez telefon. To brak jakiegokolwiek szacunku do zawodnika.

Robert jak zwykle spokojnie i z klasą. Skoro nie przyjechałby na Finlandię, to i tak z opaską kapitana wyszedłby Zielu, a z Robertem o zmianie można było pogadać i przekazać mu decyzję osobiście, przy nastepnym spotkaniu. Ale w tym PZPNie mają samych takich tchórzy, którzy komunikują takie rzeczy przez telefon, najchętniej to by w ogóle SMSa wysłali, a wyszczekani są tylko wobec młodych dziennikarzy. Grosik jaki był taki był, ale przynajmniej coś nadrabiał zapierdalaniem. Teraz im same takie matoły jak Puchacz od symulownia kontuzji zostaną.

Nasza cała kadra to taka zbieranina oryginałów.Oprocz kilku zawodników którzy grają cały czas, reszta grzeje ławę w klubach😁.Ale przecież trenerowi to nie przeszkadza......Co do Lewandowskiego....Probierz źle postąpił,informując telefonicznie Lewego o zmianie kapitana.Co jak co ale Lewandowski dużo kadrze dał a takie postępowanie trenera świadczy o całkowitym lekceważeniu zawodnika.Ale taki wstrząs przyda się kadrze,może to będzie początek jakiś zmian i reform bo to co tam się odpierdala to nawet dla zwykłego polskiego kibica to za dużo.

Zaloguj się aby komentować

Jak Lewy odszedł to teraz kolej na Probierza.Potem Kulesza i reszta leśnych dziadków z pzpn.....niech tego już nikt nie zatrzymuje!!!!!

Zaznaczę jak wyglądało finansowanie tego cyrku (PZPN) w 2023, bo to mi AI wypluło, a szkoda mi czasu na szukanie 2024:

- budżet 395 mln zł

- sponsoring Orlenu 49 mln zł (z premią za wyniki)

- prawa do transmisji w TVP 90 mln zł

- dotacje z ministerstwa 53 mln zł


Zaorać i posiać rdest, to będzie z tego jakiś pożytek

Zaloguj się aby komentować

#sport #lewandowski #pilkanozna

Prawda jest taka że Lewandowski przez lata ciągnął polską reprezentację do góry. A polska reprezentacja ciągnęła go w dół. To właśnie przez tych patałachów nie dostał Złotej piłki.


Ciekawe kogo zapamięta historia. Trenera bez sukcesów i beton PZPN czy najlepszego strzelca bramek dla reprezentacji w historii.

f5ce6820-62ff-4d39-9ec6-9df2e91a26e3

Lewy gral a takimi trenerami i n’a takim poziomie ze jakas lysa menda z ekstrakalsy powinna skleic pizde i zaczac przemowienie od witamy szanownego robercika moze pierozka ze szpinakiem?

Może by tak dać lewemu stanowisko selekcjonera, skoro on wielka gwiazda, ma prowadzić drużynę a kolejny już trener siedzieć cicho bo nie dorasta Robertowi do pięt? Który to już jego konflikt z selekcjonerem? Czwarty? A ile było z zawodnikami? Tego nikt nie wie.

Zaloguj się aby komentować

Lewandowski - jedyny profesjonalista, który traktuje grę w reprezentacji poważnie, a nie jak zlot z kumplami żeby pograć sobie wspólnie w Fifę oraz w ping-ponga.

Jako jeden z nielicznych zawsze dowoził wyniki nie tylko w klubie, ale też w reprezentacji (najlepszy strzelec w HISTORII - 85 bramek w 158 meczach).


A "koledzy" przypierdalają się do niego, że opuszcza zgrupowanie reprezentacji w wieku 36 lat XD Oni powinni być mu wdzięczni, że tyle lat ich ciągnął za uszy do góry i mogli na jego koszt robić sobie zdjęcia na instagrama w Hotelu Gołębiewski oraz jeść kabanosy Tarczyński.


Nie zdziwiłbym się, że to dlatego się tak do niego rzucają, bo Lewandowski jako jedyny przeszkadza im w balowaniu na zgrupowaniu.


#pilkanozna #reprezentacja #lewandowski

Wkurwił mnie Ćwiąkała stwierdzając, że Lewy był kiepskim kapitanem, bo nie walił pięścią w stół.

A co miał robić? Prać brudy z szatni na Instagramie? Wytrzymał z Wują, wytrzymał Czesiem 711, ale Probierza, który nie umie odpowiedzieć na żadne sensowne pytanie już nie wytrzymał i tym pierdolnął.

A kadra zesrana, bo może nie dać rady z potężną Finlandią. Grosik odszedł, a okaże się, że go będzie brakować na ławie xD

A ja mam zupełnie inne zdanie. Po pierwsze lewy nigdy nie nadawał się na kapitana bo nie ma charyzmy, po drugie machał łapami, po trzecie widziałem urywki z zabaw na łączy nas piłka i to przemądrzały koleś z kijem w d⁎⁎ie. Jednocześnie najlepszy polski piłkarz w historii co nie musi go z automatu czynić kapitanem drużyny.

No i macie odpowiedź, Lewandowski po rozmowie telefonicznej (co już nie jest w porządku) oddzwonił i proponował, że sam zrezygnuje z opaski, żeby taki przekaz poszedł w świat. Na co Probierz, że nie i uj to jego decyzja i na prośbę Lewego się nie zgodził.

Probierz chce grać twardego trenera, no rękę nie poszedł, no to jest efekt. Lewy dostał dwa razy w twarz, raz z "zwolnieniem z funkcji" przez telefon, a to nie było profesjonalne, tego nie trzeba było robić na już i można było zrobić wcześniej jak Lewy przyleciał twarzą w twarz jeżeli już miało być na już.

A jak Lewy to przełknął i miał prośbę to drugi raz dostał w twarz. Probierz gra na wizerunek, dyscyplinę lewego. To teraz niech bronią go wyniki. Lewy się uniósł ale go rozumiem.

Zaloguj się aby komentować

Jak przegramy z Finlandią to będzie jazda po Lewandowskim,bo olał kadrę a jak wygramy to też będzie jazda po Lewandowskim,że w końcu reprezentacja zaczęła lepiej grać jak odszedł.No chłop ma przejebane😁

@Gumaturbo Jak przegramy z Finlandią to cala kadra się zblazni, bo podobno wczoraj się ucieszyli na tę informację o opasce. Jutro zobaczymy, jaki mental ma ta kadra.

@Earl_Grey_Blue Dla mnie to już jest paranoja, że napinamy się na tą Finlandię jakbyśmy z Francją o finał mistrzostw świata za tydzień grali. Oni tam podobno zamiast malować linie na biało to udeptują tylko prostokąt ze śniegu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No i git, niech spada. Wyżej sra niż d⁎⁎ę ma. A trener jak się zmieni oby go w ogóle nie powołał do reprezentacji xD


#lewandowski #pilkanozna

5b5b1512-003c-4480-925b-837208c8106e
evilonep userbar

Słuchajcie, tu nie ma co się dzielić na drobne z Lewandowskim. Bo dla kibiców jest jasne, że gościu odwalił kawał piłkarskiej roboty na polskiej i międzynarodowej arenie. I warto wsłuchiwać się w to co mówi na temat PZPN. Zresztą w tym temacie on nigdy się nie szczypał. Wielokrotnie miał swoje zdanie i odważnie zabierał głos kiedy coś wyraźnie było nie tak. Swoją drogą, to nie pierwsza wzmianka, że z PZPN dzieje się przez lata coś niepokojącego, delikatnie mówiąc. Ktoś powinien w końcu naprawdę się im przyjrzeć. Od głowy i po całą tak zwaną pożal się oddolną resztę...

Nie mi oceniać czy dobrze zrobił czy nie, ale jeśli dziś czytam, że się reszta repry cieszy z jego decyzji to znaczy, że on pomimo tylu lat jest osamotniony w walce by było lepiej.

Co by nie mówić to piłkarz w jego wieku, na tym poziomie (walczył o króla i gdyby nie kontuzja to kto wie) i wciąż sam w walce z patologią - też bym miał dość. Ileż można?

W sumie to robi miejsce młodym, kadra jest i tak mieszaniną i brak drużyny, co zgrupowanie to kilku innych przyjeżdża. Tak nie buduje się teamu.

Natomiast brzydko wyszło z tym, że zrezygnował, potem się pojawił i jeszcze mu opaskę kapitana zabierają... Choć co jak co - opaskę powinien mieć ktoś, kto ma posłuch w drużynie, a nie ktoś najlepszy sportowo. Jeśli koledzy mają go w d⁎⁎ie to nie powinien być kapitanem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W związku ze słabą formą Yukiego Tsunody, RB zarzuciło sieci na najlepszego Roberta w Polsce xD


Zaskakująco to Lewandowski a nie Kubica


#f1 #formula1 #lewandowski

7567ec23-31f6-4170-a18e-de67669a08c8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#reprezentacja #lewandowski


Robert Lewandowski nie przyjedzie na mecz z Mołdawią w czerwcu!!!!!!!!


Lewandowski wyjaśnił swoją decyzję w mediach społecznościowych: "Drodzy kibice! Biorąc pod uwagę okoliczności oraz natężenie sezonu klubowego, wspólnie z trenerem zdecydowaliśmy, że tym razem nie wezmę udziału w czerwcowym zgrupowaniu reprezentacji Polski"


Info


https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/1190433/koszmarne-wiesci-dla-probierza-lewandowski-wlasnie-to-oglosil

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No to zanosi się na niezła AFERĘ. Dużymi literami.

Taśmy na których Lewandowski nagrywał Kucharskiego są uznane za autentyczne, uznane jako dowód w sprawie i dopuszczone do publicznego odsłuchania. 28 Maja.


#wiadomoscipolska #lewandowski


https://sport.interia.pl/robert-lewandowski/news-jest-decyzja-sadu-ws-tasm-lewandowskiego-przelom-w-sprawie-z,nId,7923652

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Zielczan Najlepszy. Cieszę się niezmiernie, że przyszło mi go oglądać przy Bułgarskiej to co się później stało przeszło wszelkie wyobrażenia.


Rok 2008, "Robert trafił do nas na zasadzie transferu definitywnego ze Znicza Pruszków. Podpisaliśmy kontrakt na cztery lata - mówi dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk. - W poprzednim sezonie na boiskach drugiej ligi popisywał się świetną skutecznością i liczymy, że na boiskach ekstraklasy w barwach Lecha Poznań również potwierdzi swoją klasę. Cieszę się, że udało nam się wygrać wyścig o Lewandowskiego, bo starało się o niego wiele klubów z czołówki polskiej ekstraklasy - dodaje Pogorzelczyk."

@kubex_to_ja byle nie pierwszy sezon Nigdy nie zapomnę gnoi kibiców jak mu cisnęli i nawet jakis filmik prześmiewczy zrobiono, że w nic nie trafia. Jak wstaje z łóżka nie trafia we włącznik światła, szczoteczką do buzi itp. Możliwe, że też go to zmotywowało i zbudowało ale mimo wszystko...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jest sobie w Polsce dorosły Polak, który nigdy nie widział meczu, w którym grał #lewandowski


Tak, to ja.


Może będzie to nieco mniej dziwne, jak powiem, że nie interesuje się piłką nożną i za bardzo jej nie oglądam.


Ale akurat dziś usłyszałem w #tvpinfo ze na #tvpsport będzie mecz #fcbarcelona i można zobaczyć za darmo to sobie nawet ustawiłem alarm by mi przypomniało. Będzie okazja zobaczyć w końcu lewego, o co to całe halo.


6 minut do końca i jeszcze nie widziałem i coś czuję, że fatum nie przełamię


#mecz

@banita77 ja na ten przykład, kładę lachę na football, graczy i wszystkich fanów.

Uważam, że pieniądze jakie są pompowane w ten sport mogły by być dużo lepiej spożyte.

Wspominać o fanach obijających mordy innym fanom za złe barwy klubowe, nawet nie wspomnę, bo to prymitywizm godny jaskiniowców.

Byłem raz na meczu MAN UTD z HULL gdzie Ferguson wysszedl na murawę kopnąć piłkę parę razy.

To tyle z moich doświadczeń z footballem.

Lewandowskiego znam z memów i dalej nie rozumiem fascynacji tym sportem.

@RobertCalifornia tutaj właśnie chodzi o to że bez skrótów wystarczy 9 minut obejrzeć


też nigdy całego meczu nie widziałem, a to wyżej z dwadzieścia razy napewno

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować