Czy stek wolowy, który od zeszlej nocy (wyjąłem go z zamrażalnika z zamiarem rozmrożenia w lodówce i zapomniałem go tam włożyć- umyslowy pustostan) do teraz leżał na kuchennym blacie, nadaje się waszym zdaniem do jedzenia, czy raczej powieniem go wyrzucić lub nakarmić nim lisy?
@Marshalist lepsze jest ponoć rozmrażanie wolniejsze.
Ale moim skromnym zmianę smaku wywołuje przede wszystkim zamrażanie mięsa. Jakieś zniszczenia struktury komórek nie pozostają bez wpływu na smak i teksturę jedzenia.
Troszkę ponad miesiąc temu zabutelkowałem mojego brewkita California Blonde, wydaje mi się, że dodawałem prawidłową ilość cukru - 5g/butelkę. Teraz po otworzeniu pierwszych 3 butelek okazuje się, że nie mają prawie w ogóle gazu, po przelaniu do kufla zero piany. Smak jest super, nie czuć drożdży itd. Ale NIE MA gazu - coś jak piwo otwarte dzień wcześniej i przechowane w lodówce...
Czy jest jakiś trick dzięki któremu mógłbym je uratować/nagazować? Trochę szkoda mi wylewać 40 butelek dobrego piwka
@szukammamy Co za szalona rada, jak dosypiesz, kolejną porcje cukru a drożdże w końcu ruszą to będziesz miał sylwestra w piwnicy czy gdzie tam trzymasz. Postaw butelki w temp. pokojowej i poczekaj kilka dni. Jak nie ruszą to możesz uwodnić saszetkę drożdży i dać po kilka kropli do każdej butelki jakaś pipetą.
Jestem dumny że w USA, kolebce popkultury gdzie mieszają się wszystkie kultury świata, nasza kiełbasa wybiła się na tyle żeby zbudować własną markę pod naszą swojską nazwą. Podobnie jest z pierogami, które nie są zbiorczo nazywane "dumplings", tak jak rozmaite wynalazki z kuchni azjatyckiej (a mają tego dużo) i inne, a właśnie pierogami. Nie wiem czemu ale zawsze napełnia mnie to dumą z naszej kuchni.
W komentarzu filmiki z pomyłki Shaqa który myślał że "sausage" to pierogi i video z edukacji olbrzyma. Szkoda że nie pokazali jeszcze jak miał nimi zapchaną całą buźkę, jeszcze potem w programie, bo tak mu smakowały.
@CzosnkowySmok O tym nie wiedziałem. To dobrze że pączki są odróżniane. Amerykańskie pączki ewoluowały w "niepączki" na przestrzeni dziejów, podobnie jak chleb. Z tym że pączki są w miarę dobre, amerykański chleb nie istnieje, największe gówno jakie jest.
@Gitler To współczuję, ja takich problemów nigdy nie miałem. Po chlaniu ewentualnie mnie trochę d⁎⁎a boli, ale to muszę na prawdę ostro popić wódki albo czegoś takiego.
Zastanawiam się nad jedną rzeczą. Nastawiłem piwo 8 dni temu. W instrukcji jest napisane żeby po 4-8dniach JAK SKOŃCZY się fermentacja - zabutelkować. Problem w tym, że minęło 8 dni ale brzeczka dalej bombelkuje. Temperatura otoczenia i brzeczki to 20C przez cały okres ważenia piwa. No i teraz nie wiem czy butelkować czy jednak czekać aż skończy puszczać bąki z rurki fermentacyjnej. Nie chcę żeby się coś popsuło.
JA PI⁎⁎⁎⁎LE JAK MNIE WKURWIAJĄ TAKIE CIOTY, NO K⁎⁎WA. O JAKI JA JESTEM WIELCE HARDKOROWY SMAKOSZ NAJPIKANTNIEJSZE NA SWIECIE OO JAKA DOBRA OSTRA, PODKREŚLAM OSTRA MUSZTARDA. ALBO "OO KUPIE SOBIE CZIPSY, ALE NIE JAKIEŚ SMACZNE, MUSZA BYĆ PIKANTNE, JESTEM LEPSZY BO JEM PIKANTNE A WY CO NADAL PAPRYCZKA CZY CEBULKA? JA WPIERDALAM WASABI, SMAKUJE JAK OCET Z PIEPRZEM ALE WPIERDALAM, NIEBO W GĘBIE, GDYBY BYŁO CIUT OSTRZEJSZE TO WYJEBAŁBYM STAREGO WE WSZYSTKIE DZIURY TAKI BYŁBYM PODNIECONY, ZROBIŁBYM JESZCZE TEMAT ŻE PIKANTNE I OGIEŃ I PIEKŁO. ROZUMIEM NADAĆ WYRAZISTOŚCI, ALE ZABIJAĆ CAŁY SMAK POTRAWY DLA WĄTPLIWEJ PRZYJEMNOŚCI PIECZENIA JAPY? KSZTUSISZ SIE, POCISZ I LECI CI Z NOSA. MOŻNA O PORÓWNAĆ Z ROZKOSZĄ PODCZAS DŁAWIENIA SIĘ C⁎⁎⁎EM. PRAWDZIWE JEBANE SZOŁ ZACZYNA SIĘ KIEDY TAKI TWARDZIEL MOŻE SIĘ WYKAZAĆ, JAKAŚ PIZZERIA CZY U SIEBIE W KUCHNI. CO TAM MATI ZAMÓWMY PIZZE, DLA MNIE MEGADIABLOPIZDAMEXICANOOSTRA Z DODATKOWYMI PAPRYCZKAMI, HEHE COŚ NIE OSTRA, JA TO NIE WIEM JAK WY MOŻECIE JEŚĆ TAKIE MDŁE xD CO TAM CHCESZ SPRÓBOWAĆ SEBA? TYLKO MASZ POPIJ MLEKIE BO SIĘ WODO NIE POPIJA XD A TERAZ ZW NA MOMENCIK BO MUSZE SIE WYSRAĆ MOIM MEGA PIEKĄCYM STOLCEM, AHH NIE MA TO JAK BRUTALNE PIECZENIE ODBYTU I WALENIE KONIA DO CHRZANU.
@stoopido @Terrano Bo teraz gotuje się z sezonowych, lokalnych produktów i zwraca się na to co raz większą uwagę.Otwiera się dużo biznesów gdzie minimalizuje się marnotrastwo i odchodzi od produktów zwierzęcych aby podtrzymac zrównoważone środowisko. To jest duży trend na zachodzie i zwraca się na to uwagę. Co raz więcej ludzi zaczyna patrzeć co jedzą, od kogo i na walory zdrowotne. Warto się nad tym zastanowić w szczególności jeśli chodzi o lokalny produkt zamiast importowanego.
Ostatnio zrobiłem wytrawne ciasto z czerwonej soczewicy i chciałbym podzielić się z wami tym przepisem. Potrawa przypadnie do gustu także osobom, które raczej nie przepadają za soczewicą. W formie wypieczonej smakuje nieco inaczej. Samo przygotowanie dania jest proste, a dodatki typu bazylia, ser, oliwki, czarnuszka można dowolnie modyfikować.
Można już składać zamówienia w przedsprzedaży na moją nową książkę!
Opisywana publikacja jest jedyną na rynku polskim publikacją, która w tak szeroki sposób przedstawia problematykę przypraw, ich historii, przetwórstwa, wykorzystania w dawnej medycynie i innych aspektach życia człowieka. Każdy rozdział jest poświęcony jednej przyprawie i jest zbudowany z następujących części: 1) Nazewnictwo (etymologia nazwy gatunkowej, nazwy lokalne, nazewnictwo w dawnej Polsce i dawnej farmacji); 2) Opis rośliny, gatunki macierzyste (skrócony opis botaniczny rośliny, występowanie, odmiany/gatunki macierzyste, podobne rośliny i przyprawy); 3) Botanika ekonomiczna (sposób hodowli i propagacji, historyczne i współczesne metody przetwórstwa); 4) Etnofarmakologia (receptury na leki stosowane w dawnej farmacji, wykorzystujące opisywaną przyprawę, użycie przypraw w tradycyjnych systemach leczniczych i systemach religijnych); 5) Sztuka kulinarna (przepisy na mieszanki przyprawowe i ich historia, wykorzystanie przypraw w kulinariach, zarówno współczesnych, jak i dawnych).
Autor wytypował do tej publikacji przyprawy dobrze znane i szeroko stosowane (pieprz czarny, cynamon, goździki, kardamon zielony, ziele angielskie, szafran), a z drugiej opisał te, które dopiero zyskują na popularności (pieprz voatsiperifery, czarny kardamon, fasola tonka), bądź miały duże znaczenie w przeszłości, a współcześnie są niemal zapomniane (pieprz długi, ajowan).
Cała publikacja jest bogato udokumentowana, zarówno poprzez odniesienia do źródeł (rękopisy, starodruki, współczesne publikacje i opracowania), jak i dzięki zamieszczeniu tematycznych ilustracji.