Czy stek wolowy, który od zeszlej nocy (wyjąłem go z zamrażalnika z zamiarem rozmrożenia w lodówce i zapomniałem go tam włożyć- umyslowy pustostan) do teraz leżał na kuchennym blacie, nadaje się waszym zdaniem do jedzenia, czy raczej powieniem go wyrzucić lub nakarmić nim lisy?


#jedzenie #kulinaria #stopytando

c868f1fc-f179-410e-b933-4498e5086cca

Komentarze (10)

@Marshalist na luziku możesz zajadać. Nadal jest za zimy, żeby doszło do rozwoju flory bakteryjnej a muchy jeszcze nie żerują, zresztą zawinięty.

@SiostraNieZdradziDziewczy ok, jeśli mam być szczery to nie martwiłem się o zatrucie sie nim (post wrzuciłem dla hecy:)

ALE juz zupelnie powaznie-czy tego rodzaju "rozmrożenie" może mieć negatywny wpływ na pozniejszy smak

czy konsystencje...?

@Marshalist lepsze jest ponoć rozmrażanie wolniejsze.


Ale moim skromnym zmianę smaku wywołuje przede wszystkim zamrażanie mięsa. Jakieś zniszczenia struktury komórek nie pozostają bez wpływu na smak i teksturę jedzenia.

Zaloguj się aby komentować