Ale mnie feels dopadł. Puściłem sobie playliste z gta 3 i leciała właśnie stacja K JAH wróćiło wspomnienie jak ledwie żywy z gorączką prawie 40 stopni grałem w GTA 3 mając może 11 lat, bo do szkoly nie poszedłem i tak jeździłem po zamglonym Portland słuchjąc tego na półbani xD
#gry #retrogaming #gta #komputery #grykomputerowe #feels #kiedystobylo https://www.youtube.com/watch?v=NUOeHoLCisw
#pamiecram #heheszki #ciekawostki #komputery Jak by ktoś chciał tanio kupić pamięci ram to w Pakistanie sprzedają skupują na kilogramy nie od sztuki. https://www.youtube.com/watch?v=UGVvNzZemkI
@Alawar Wyżażanie kości pamięci, jednego z najbardziej zaawansowanych narzędzi stworzonych przez człowieka, przy pomocy krowich placków. Spotkanie nowoczesności z tradycją .
Kurde, to by było nawet fajne, gdyby nie multum rzeczy, których nie robimy w krajach zywilizowanych, bo wiemy, że zabijają. Najpięknijszy był wyciąg tlenku azotu kończący się tak nieco za szybko.
Wydajność procesu mają na jakiś 50% najwyżej. Plus końcowy produkt może podchodzić pod 98% ale dalej jest brudny, jak cholera.
25 lat temu: "Wikipedia to nie jest źródło! Nie możesz ufać we wszystko co przeczytasz w internecie!"
Dziś: "Zapytałem czata i mi powiedział że się mylisz. O, widziałeś ten filmik jak bobas z małpką śpiewają alleluja?"
Odpalając tytuł "ze stajni" PlayWay nie spodziewałem się gry wybitnej. I się nie zawiodłem
Nie mam pojęcia, skąd tam "przytłaczająco pozytywne" recenzje - serio. Może dlatego, że gra nie wygląda aż na takiego crapa, jak późniejsze "symulatory" i nie ma tragicznych błędów czy niedociągnięć?
Nie wiem. Jak dla mnie gra jest nudna. Bierzesz zlecenie, coś tam malujesz, sprzątasz, kupujesz wyposażenie. I tak w kółko. Za wykonywanie czynności dostajemy punkty, które powodują, że malujemy szybciej, wyburzamy szybciej, sprzątamy szybciej itd.
Jak zrobimy kilka zleceń, to możemy kupić jakiś dom, na szybko go wyremontować, wstawić meble i sugerować się podpowiedziamy ewentualnych nabywców albo nie A potem kli i sprzedany z zyskiem. I tak w kółko, coraz droższe domy, kupujemy, sprzedajemy. Nic nowego się nie pojawia.
Według mnie znakiem, że gra sie szybko nudzi, jest lista osiągnięć. Jak wejdziemy w zakładkę "osiągnięcia globalne", to widzimy, że pierwsze ma ponad 90% graczy (ukończenie pierwszego zlecenia, czyli jakieś 10 minut gry), a kolejne zdobyło tylko 31% graczy. Czyli tylko 1/3 ludzi zagrała na tyle długo, żeby zdobyć coś poza pierwszym zleceniem
Grafika bez szaleństw i bez jakichś fajerwerków. Mechaniki gry nawet ciekawe, bo np. montując prysznic czy pralkę, musisz wszystko dokręcić, włożyć na swoje miejsce, zamocować itd.
Muzyczka w tle nie przeszkadza.
Jakbym miał komuś polecać grę o budowaniu i remontowaniu, to poleciłbym tureckie ContractVille - może graficznie nie powala, ale jest więcej rzeczy do robienia, ciekawsze zadania, mechaniki itd.
@Bigos Dokładnie to. W nowszych produkcjach dodają jakąś szczątkową fabułę, jakiś rozwój widać, a tutaj po 10 minutach widzisz, że niczego nowego nie będzie.
Gier z serii XCOM jest cała masa - jedne świetne, inne znowu trzeba obchodzić szerokim łukiem. A jaka jest "Chimera Squad"?
Niezła. I do tego 3D Z jednej strony czerpie to, co dobre z tytułów klasycznych, czyli rozgrywkę turową, ulepszanie arsenału i agentów, kombinowanie ze składem drużyny itd, a z drugiej strony dodaje nowoczesny wygląd, "zarządzanie" spokojem w mieście, jakieś aktywności poboczne, do tego nawet ciekawą fabułę.
W zeszłym tysiącleciu zagrywałem się jeszcze nie na PC pierwszym XCOM'em. Tym tytułem nie jestem aż tak zachwycony jak klasyką, ale przechodzenie kolejnych misji daje frajdę, zwłaszcza jak trzeba ją powtarzać po kilka razy z różnym składem, bronią itd, żeby w końcu załatwić "złoli".
Grafika przyjemna, dźwięki nie przeszkadzają. Fajna zabawa dla fanów serii, ale i dla fanów turówek.
Jestem brejnotem... Szwagierka dzwoni, że łolaboga królik pogryzł kabel od netu i czy wymienię. Przyjechałem, patrzę no jest pogryzione niedaleko kompa. To demontuje listwy przy ścianie, żeby go wymienić. Kabel idzie przez 3 pokoje, to go w środkowym pokoju przeciąłem żeby łatwiej było demontować.
Dochodzę do pokoju z routerem i chwalę szwagierkę, że fajnie, że kabel odłączyła, bo nie muszę szukać który to.
-Ale ja nic nie odłączyłam...
0.o
Pojechałem po multimetr do domu. Sprawdziłem kabel który był pogryziony (od wtyczki do miejsca mojego przecięcia). K⁎⁎wa, kabel był ok. Pogryziona była tylko zewnętrzna osłona.
Router stoi na parapecie za narożnikiem. Prawdopodobnie poduszka (jasiek) spadając za narożnik wypięła kabel, który miał zjebane ten wihajster co go w porcie blokuję.
Teraz puszczam nowy kabel.
#komputery #zalesie
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta słaba nie jest to fakt, ale to jakieś £250 za nówkę kartę (po sprzedaniu 3080). Zdaję sobie sprawę, że za rok to będzie £350, albo i więcej....
@boogie no ale ponawiam pytanie: po co? brakuje Ci wydajności w grach/programach?
sam złapałem się na myśli o wymianie gpu, bo 7800 xt mam już prawie 3 lata, ale potem zacząłem o tym myśleć i nie znalazłem argumentów "za" wymianą. gram w 2k, a i tak większość gier trzyma te ~60 fpsów na wysokich. nie mówiąc o starszych grach. spokojnie mogę przeczekać jeszcze z rok albo dwa.
@boogie Według benchmarków to zyskasz jakieś 7% klatek. Za ~900zł to trochę mało jak na moje. Plus dochodzi zasilanie 12VHPWR które delikatnie mówiąc dobrej prasy nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Plus dochodzi zasilanie 12VHPWR które delikatnie mówiąc dobrej prasy nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°)
No właśnie nie, 5070 to już jest 12v-2x6, a nie 12vHPWR. 12v-2x6 ma zaadresowane problemy poprzednika.
12V-2x6 jest bezpieczniejsze od starego 12VHPWR, bo ma zmienioną konstrukcję pinów: styki zasilające łączą się wcześniej, a krótsze piny sense utrudniają uruchomienie pełnej mocy, gdy wtyczka nie jest całkowicie wsunięta.Dzięki temu częściowo niedopięty kabel ma mniejszą szansę pracować pod dużym obciążeniem, co było główną przyczyną przegrzewania i topienia złączy.
Nadal trzeba jednak używać dobrej, zgodnej wiązki i wpiąć ją do końca bez ostrego zagięcia przy karcie, bo nawet 12V-2x6 przenosi bardzo duży prąd.
@Legendary_Weaponsmith Na większości dystrybucji można sobie to ogarnąć łatwo ale imo nie ma większego sensu. To ma więcej wad niż zalet i tylko utrudnia wiele rzeczy. A chroni głównie przed wąską grupą ataków które wymagają fizycznego dostępu do sprzętu i większość ludzi nie musi się tym przejmować.
Srzelanka, ale nietypowa, bo czas w grze biegnie wtedy, kiedy się poruszasz. W sumie, kiedy się nie poruszasz, to też biegnie, ale bardzo, bardzo powoli.
Trzeba planować każdy swój ruch, każdy unik, każde obrócenie się, schylenie po brón, rzut butelką itd.
Niektórych poziomów trzeba się nauczyć prawie na pamięć, żeby wiedzieć, kiedy ktoś się pojawi i jakiego kierunku. Ale przejście każdego poziomu sprawia frajdę.
Mamy do tego jakąś fabułę. Szczątkową ale cos tam sie dzieje pomiędzy poziomami
Grafika. Można powiedzieć - narodowa. Biel i czerwień, wszystko do bólu uproszczone, ale świetnie to wygląda. No i DOS + NC #gimbynieznajo
Dźwięki spoko, piosenka przy napisach końcowych - bardzo dobra.
Pamiętam, że niedługo po premierze próbowałem w to zagrać i stwierdziłem, że gra jest za trudna, Pierwszy poziom mnie pokonywał. A teraz albo zmądrzałem albo miałem inne nastawienie, bo grę przelazłem w kilka godzin.
Teraz, po zakończeniu, odblokowały się nowe tryby, poziomy, wyzwania, więc jest co robić, ale czy mi sie będzie chciało - nie wiem.
Niemniej - polecam jako ciekawy, polski projekt.
ps: zauważyłem, że mam to też w wersji VR. Trzeba będzie zobaczyć, jak to tam się prezentuje, ale gra wydaje się stworzona idealnie pod okulary.
Rozglądam się pomału za monitorem do domu. Będzie w 80% służył do pracy (modelowanie 3D), reszta to rozrywka - youtube, filmy/seriale, gra na starej konsoli, hobbystyczna obróbka zdjęć.
W pracy mam aktualnie zestaw dwóch monitorów 27" 1440p, jednak w domu przy biurku a) jest mi to niepotrzebne b) nie mam tyle miejsca. Biurko stoi przy ścianie, wymiary 125x60cm. Z tego względu zacząłem przeglądać oferty monitorów 32" (format 16:9). Zależy mi na jakości obrazu (poprawna gama kolorów, mile widziany 10bit i rozdzielczość 4K - przyszłościowo), odświeżanie min. 120Hz, oraz w miarę rozsądnej cenie. Co do matrycy - obecnie w domu mam leciwe 24" 1080p Benq na AMVA i jestem całkiem zadowolony. Do moich zastosowań IPS raczej odpada (przez słaby kontrast), stąd moje zainteresowanie monitorami VA. W międzyczasie zacząłem też czytać o OLED, jednak wychodzi że do pracy nie jest ona najlepsza (statyczny obraz - wypalanie, ciężka w utrzymaniu w czystości, problem z czcionkami).
Stąd moje pytanie - czy mielibyście jakieś sprawdzone typy monitorów do polecenia, bądź wskazówki na co konkretnie jeszcze zwrócić uwagę?
Wylistowałem sobie takie monitory jako przykładowe:
@Sweet_acc_pr0sa dawno się wyleczyłem z tego podejścia - miałem jeden z pionie do kodu, niby fajnie, ale okazało się koniec końców że jeden duży jest lepszy niż dwa.
Co do OLED to najnowsze generacje już nie mają problemu z wyświetlaniem fontów, z czyszczeniem ro nie wiem jaki mógłby być problem.
Wypalanie jest coraz mniejszym problemem, choć istnieje i będzie istnieć zawsze, taka charakterystyka wszystkiego, gdzie indywidualne piksele świecą. Mimo tego mam 1. generację QD-OLED i nie żałuję, za chwilę stukną 4 lata i jedyne "wypalenie" to ledwo widoczny tylko na szarym tle prostokąt 16:9 od oglądania seriali i YT. Gram na nim, oglądam, od roku też pracuję.
@Jim_Morrison to musi być konkretny szary i to na gładko na większym obszarze, bodajże 5-20% jasności. w każdym razie to na monitorze 1. generacji QD-OLED męczonym codziennie po kilka godzin, nie wiem o ile lepiej radzą sobie obecne generacje
Półeczka: DLA TYCH, KTÓRZY SZUKAJĄ SWOJEGO MIEJSCA
Każdy kiedyś pomyślał: "A jakby rzucić to wszystko, wyjechać na Alaskę i powozić psim zaprzęgiem?"
W tej grze ma szansę zobaczyć jak to jest.
Gra typu survival, ale bez miliona czynników. Po prostu jedziemy psim zaprzęgiem i musimy przeżyć w niebezpiecznym, zimnym środowisku.
Musimy polować, dbać o psy, o siebie, zdobyć podpałkę, jakąś amunicję, odpoczywać. Takie tam codzienne obowiązki.
Cały wyścig składa się z mini etapów, po każdym decydujemy w którą stronę jechać. Po drodze spotykają nas różne wydarzenia - czasami dobre, czasami niekoniecznie dobre.
I w zasadzie tyle. I aż tyle.
Gra odprężająca, jedziemy sobie, oglądamy widoczki, nie ma nerwówki. Grafika taka trochę low-poly, ale pasuje do klimatu (coś jak w "Firewatch"). Muzyczka gdzieś tam plumka w tle.
Widzę, że kosztuje teraz tychę i to jest dobra cena, bo 90 zł to na pewno nie jest warta.