Dzień 278., strona nr 560
Pewien facet pojechał w interesach do innego miasta. Rozmowy się przeciągnęły i nie zdążył na pociąg do domu. Poszedł więc do hotelu.
- Chciałbym wynająć pokój.
- Niestety, nie mamy wolnych pokoi...
- O nie, to niemożliwe... Ja bardzo proszę, niech pan coś znajdzie! Przecież nie będę nocował na peronie...
- Hm.. Wie pan, jest wolne miejsce w pokoju dwuosobowym, ale tam śpi gość, który strasznie chrapie.
- Nie ma sprawy, biorę!
- Ale nie wyśpi się pan! Ten facet tak chrapie, że wszyscy stamtąd uciekają!
- Nie szkodzi, jakoś sobie poradzę!
Następnego dnia rano biznesman opuszcza hotel.
- No i jak? - pyta zaciekawiona recepcjonistka. - Nie pospał pan?
- Jak to nie? Wyspałem się wspaniale!
- Co?! - Recepcjonistka wybałuszyła oczy. - Przecież to niemożliwe! Jak pan to zrobił?!
- Normalnie. Wszedłem do pokoju, facet chrapał. To go obudziłem i na ucho szepnąłem mu „Dobranoc, mój misiu". I do rana oka nie zmrużył...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki




















