A teraz już abstrahując od mojego ostatniego kulinarnego eksperymentu, który wyszedł całkiem nieźle...
Kuchnia polska opiera się głównie na krowach, ptakach, a jeżeli chodzi o owoce to głównie jabłka albo gruszki. I mnie to zaczyna teraz dziwić. Dlaczego nikt nie wpadł na pomysł żeby do rosołu na niedzielę do⁎⁎⁎ać któregoś z tych dwóch owoców ?
Zupa z jabłkami to jest totalny sztos. Z gruszkami - pewnie jeszcze lepszy.
To trochę szalone, ordynarne i abstrakcyjne. Ale z drugiej strony dlaczego ta sama zupa czy danie ma tak samo wyglądać co tydzień ?
Bo to nie metry definiują kim jesteś i jak przepychacz się przez ten świat. Powolne bycie i monotonia codzienności są alegorią urodzenia się. A każdodzienne obowiązki i małe i wielkie przyjemności i te doświadczenia z nowym smakiem, nowym widokiem i nową myślą są analogiem parcia ku temu lepszemu Tobie oraz możliwości wykrzyczenia w pierwszym oddechu owego początku "OTO JA" oraz trochę skromniejszego "Ecce homo". To piękne móc być smutnym i nawet znudzonym... Pięknie jest być sobą. Po prostu być.
Ostatni składnik jak już się nam jabłka i parówki zagotują - zupka chińska. Trzymamy jeszcze że dwie minuty na płomieniu, potem zdejmujemy i trzymamy jeszcze pod kloszem ze 2-3 minuty żeby się kefir nie zsiadł. Ale to chyba nie muszę tego tłumaczyć.
@npnptcn Reasumując... Lekko podgotowałem jabłka, aż zawrzała woda. Dojebałem parówki krakowskie całe opakowanie. Dolałem 0,5 wody. Czekalem aż dalej zawrzy. I zaraz wrzucam zupkę chińska knorra ser w ziołach.
Dla wszystkich kulinarnych ekspertów i amatorów - z góry uprzedzam, że nie wiem co robię. Czasem wychodzi.
Hej, jestem tu nowa i nie wiem czy to legalne tutaj publikować swoje prace?
Zaczęłam robić jakieś takie, takie - metodą wosku traconego - szczerze to nie znam rynku zupełnie, nie wiem czy to podoba się tylko mi (i mamie rzecz jasna), lub żyje w jakimś wyimaginowanym świecie, w którym takie prace mają rację bytu. Może mają - nie wiem ಠ_ಠ
Chciałabym dowiedzieć się od bardziej doświadczonych w tej materii jak ciężko jest się przebić z takim wytworem(?)
Czy targi to jedyne miejsce gdzie się realnie da pokazać szerszej publiczności? Obawiam się Instagrama 😅 coś próbuje od niedawna i tam ale... poważnie bez insta się nie da?
Pozdrawiam uniżenie
#bizuteria #handmade #jubilerstwo
@Vacua No tak, z tym srebrem bym nie pomyślała nawet że tak jest.
Na razie w srebro się nie pcham, już i tak mam tego sporo. Czekam na tumblera do kamieni (może już jutro będzie - hurra), co pozwoli mi na własną obróbkę bursztynu i innych kamieni do pożądanego wykończenia (czyli np. półmat a nie świecące jak psu jajca).
@Vacua Ja mogę powiedzieć bardziej od strony promocji i budowania marki, bo na tym się znam, a na biżuterii nic a nic.
W tego rodzaju pracy nie jest ważne czy to się podoba, czy nie podoba, bo znając życie jak się dobrze poszuka, to robią coś podobnego chińczyki na masową skalę, albo udają, że robią (też azjaci) produkt premium, reklamą jak z telezakupów Mango.
Otóż aby się przebić - powinnaś się oswoić z kamerą. Nie chodzi o ciebie, twoją twarz, czy cokolwiek, ale żeby nagrać jakieś przebitki z procesu tworzenia. Żeby uwiarygodnić się jako rzemieślnik/artysta.
Bo to zmienia bardzo, bardzo dużo. Najlepiej widać to na rynku noży, gdzie ludzie są w stanie zapłacić tysiące dolarów, żeby mieć nie tylko ręcznie tworzony, ale też powiedzmy filmik z tworzenia i dowód, że ktoś nad tym pracował ręcznie i fizycznie.
Rękodzieło powraca do mody, ale niestety - trzeba albo mieć już wyrobioną markę, albo udowadniać, że się to faktycznie tworzy. Zbyt wielu jest scamerów, którzy opublikują nawet twoje zdjęcia i wyślą plastikowe zabawki.
Takie czasy. Aczkolwiek jeśli się otrzaskasz z prezentacją i pokażesz coś tam z tworzenia, to można wyrobić sobie solidną markę i kupujących. Zwłaszcza, że to nie tylko na Polskę, ale na cały świat i ludzi zamożnych chcących jakiś bajer ręcznie robiony jest od groma.
Niemniej musisz "budować" to, bo tak po prostu - zginiesz w chińskim szmelcu.
@npnptcn Wierz mi, że w biżuterii to widać i jak ktoś robi tanie podróby to widać że to jest tania podróba. Jak ten upośledzony wypchany lew ze Szwecji. Ludzie widzą jakość, która jest premium. Ja rozpoznaję na jeden rzut oka. Plastik, imitacje, masową produkcję. Jedna fota i już bez patrzenia na cenę wiem, że będzie conajmniej trzycyfrowa.
@npnptcn Bardzo dziękuję za ten komentarz. Obawiałam się tego, że nie ma innej drogi niż właśnie nagrywanie materiałów z produkcji no ale fakt - jak mam zbudować markę to muszę być wiarygodna, a to w tym kontekście zdaje się jedyny sposób. Cóż jak mus to mus 🥲
Mam też coraz większą świadomość (chociaż mam nadzieję, że się mylę), że sam produkt, nawet gdyby był na bardzo wysokim poziomie nie do końca jest w stanie obronić się sam (zakładając, że jest już wiarygodny) i w zasadzie to ludzie kupują bardziej emocje, jakie za tym idą niż sam produkt. Jak obserwowałam różne reklamy podobnych wyrobów (np na FB) to zaskakująco często widać różnicę w reakcjach między pierścionkiem położonym na beżowym obrusie + kwiatek, a takim gdzie jest czarne tło i panuje cięższa atmosfera... ale produkt jest zasadniczo bardzo podobny, tyle że przy jednym nie ma praktycznie odzewu.
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.
Matthew 17:1-9
At that time: Jesus took with him Peter and James and John his brother, and led them up a high mountain by themselves. And he was transfigured before them, and his face shone like the sun, and his clothes became white as light. And behold, there appeared to them Moses and Elijah, talking with him. And Peter said to Jesus, ‘Lord, it is good that we are here. If you wish, I will make three tents here, one for you and one for Moses and one for Elijah.’ He was still speaking when, behold, a bright cloud overshadowed them, and a voice from the cloud said, ‘This is my beloved Son, with whom I am well pleased; listen to him.’ When the disciples heard this, they fell on their faces and were terrified. But Jesus came and touched them, saying, ‘Rise, and have no fear.’ And when they lifted up their eyes, they saw no one, but Jesus only. And as they were coming down the mountain, Jesus commanded them, ‘Tell no one the vision, until the Son of Man is raised from the dead.’
Średniej wielkości, zbliżone do dużych. Okrągło-stożkowate, często nieregularne. Podstawowy Średniej wielkości, jasne przetchlinki. Łodyga długa i smukła, osadzona w zagłębieniu w kształcie lejka. Kielich otwarty, średnio duży, osadzony w żłobkowanym zagłębieniu. https://pomiferous.com/applebyname/banziger-id-490
Skórka
kolor zielonkawo-żółty, na którym widoczny jest winny czerwony nalot pokrywający około połowy jabłka po stronie wystawionej na słońce.