To @vredo podczas wewnetrznego sledztwa czologowego o to kto puscil tego smierdzacego baka, korzysta ze swojego prawa do zachowanai milczenia, co nie @Umypaszka
Ja to nie widzę sensu kupowania i palenia tych zniczy. Codziennie produkujemy masę śmieci dla żywych a jeszcze sporo dla martwych jakby im to robiło jakąś różnicę. Na każdym grobie mogłby być tylko 1 duży znicz z uniwersalnym wkładem i zmiana tylko jak się wypali.
Do tego zamiast wielkiej płyty trawka i tylko pionowa płyta z napisami z miejscem na znicz i kwiaty.
@Enzo Rzecz w tym, że to się rzuca w oczy raz w roku. Nie rzuca się w oczy, że przeciętna rodzina wypełnia worek 60l albo podobny śmieci codziennie. Te kilka/kilkanaście litrów więcej rocznie z powodu tego święta to niezauważalna różnica. Jednak rzeczywiste zmniejszenie ilości śmieci to byłby po pierwsze wysiłek, a po drugie koszty, nie da się w tej sprawie nic zmienić bez nakładania podatków na opakowania jednorazowe. Napoje to jedno, a ile nabiału jest w opakowaniach jednorazowych. To by się dało przeorganizować na opakowania szklane wielorazowego użytku bez znaczącego zwiększenia kosztów tych produktów, no ale ten wysiłek.
@Enzo ja to bym światlowodował groby, kazdy by miał przyłącze i mozna by zapalić je zdalnie przez opłacenie w aplikacji admina cmentarza. Admin liczył by czas i wysyłal rachuneczek, lub prepaid na kilka dni przed. Przez 30 lat wyszło by taniej niż obecna forma rozświetlania nagrobków.
@Enzo A ja uważam odwrotnie. To nasza polska tradycja mieć takie nagrobki i palić na nich znicze na 1.11. Jak komuś pasuje 1 znicz i wymieniać wkłady to tak robi, jak ktoś woli 20 zniczy i co chwile wymieniać na nowe, to jest to jego wybór.
Podobnie z pochówkiem, trumna i duży nagrobek albo urna i mała tablica. Jak komu pasuje.
Znicze są ze szkła głównie, a szkło podlega recyklingowi. Nie widzę tu żadnego problemu.
Kiedys na portalu z którego większość z nas przybyła ktoś zorganizowal jakiś konkurs dla muzyków i bralem w tym udzial, a że to było jakoś w okresie #halloween i jest dynia w tle to wrzucam dla jaj filmik z chyba 2019 jak coś tam improwizuje na #gitara
Za parę dni miną 4 miesiące od wydania mojego albumu muzycznego ... Czas na małą aktualizację, co tam się u mnie dzieje
Nie tracę czasu i pracuję intensywnie nad kolejną płytą, trochę w myśl wyrażenia "iść za ciosem". Idzie mi dużo sprawniej niż przy okazji pierwszego albumu, ponieważ wtedy 10 numerów tworzyłem 6 miesięcy, dzisiaj mam już 8 utworów, w niecałe 4 miesiące, które były bardzo intensywne ze względu na to, co się działo po premierze albumu, a więc sumarycznie i czasu na tworzenie było dużo mniej. Nabieram pewności siebie, w głowie rodzą się nowe horyzonty i połączenia dźwięków, które nie znalazły się na pierwszej albumie. Póki co jestem bardzo, bardzo zadowolony z materiału, jaki mam i w przeciwieństwie do poprzedniego albumu nie znajduję "słabego ogniwa", które rozważałbym już na tym etapie, jako coś co nie jest warte by znalazło się na albumie.
Podjąłem też ważną decyzję i na 90% wydam ten album z tytułami domyślnie w języku polskim, ale z tłumaczeniem na angielski - odwrotnie do pierwszego albumu. Dzisiaj skończyłem tworzyć intro, zawierające opowieść mówioną przeze mnie w języku ojczystym. Mój naczelny beta-słuchacz (w sumie to na tym etapie powinien być już słuchaczem alfa ) może Wam uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć, jak wyszło!
I żeby nie zostawić Was z niczym, mam dla Was fragment jednego z utworów, które znajdą się na nowym albumie, który opublikowałem jakiś czas temu na swoich socjalach (nie wiem kto tam co ma, więc wstawiam wszystkie opcje):
Dawne przebrania na Halloween - z albumu Haunted Air: A Collection of Anonymous Hallowe'en Photographs from America c. 1875-1955 Ossiana Browna. Więcej zdjęć można obejrzeć tutaj