Takie małe piękne stworzonka. Kolejny raz nie grzyb, a śluzowiec. Któraś z Groniarek - może Gromadna, może Liliowa, może inna.
Z grupy FB: Grzyby-Identyfikacja
#grzyby #sluzowce



Takie małe piękne stworzonka. Kolejny raz nie grzyb, a śluzowiec. Któraś z Groniarek - może Gromadna, może Liliowa, może inna.
Z grupy FB: Grzyby-Identyfikacja
#grzyby #sluzowce



Zaloguj się aby komentować
Nie będę ukrywał, że pisząc te posty o grzybach sam się w opór rzeczy uczę, ba, zdarzało mi się opisywać gatunki, o których w ogóle usłyszałem parę dni wcześniej. Dziś kolejny z tej serii i to jaki majestatyczny. Wystarczy spojrzeć na tego ogromnego sk⁎⁎⁎⁎syna by zrozumieć że to jest coś fascynującego
Zaczęło się od tego, że dziś sobie rano pomyślałem, że każdy gatunek o jakim pisałem to zawsze była północna półkula naszej Płaskiej Ziemii. Więc wpisałem "grzyby w Afryce" w google. I wyskoczył on. Cały na biało. Przyznam, że tego się nie spodziewałem.
Termitomyces titanicus znany w swoich natywnych rejonach jako Chi-ngulu-ngulu występuje w Afryce (głównie Zambia i okolice) i jego kapelusz może mieć rozmiar nawet 1m średnicy i do tego jest grzybem jadalnym. Największym tego typu na świecie. Oficjalnie do świadomości zachodniej nauki trafił dopiero 40 lat temu, ale lokalnie ceniony od dawna. Nazwa rodzaju Termitomyces oznacza, że rośnie na kopcach termitów i żyje w symbiozie z tymi owadami, przetwarzając ich odchody. Owocniki rosną, co naturalne, głównie w porze deszczowej. Titanicus jest podobno bardzo smaczny, ponieważ ma mięsistą konsystencję i pikantny, dymny posmak. Jest bogaty w wiele ważnych składników odżywczych, dlatego stanowi pełnowartościowy posiłek.
#grzyby





@Ragnarokk najlepsza motywacja do rozwijania własnych wkręt. Niby pisanie kosztuje trochę czasu, a jednak napędza zainteresowania, jak widzisz, że ktoś to docenia.
Nie wiem czy to twoje rejony, ale jak kiedyś braknie ci tematów, to możesz ogarnąć coś o grzybach podziemnych, czyli tej sieci "komunikacyjnej" (Mycelia).
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Staram się pisać o grzybach, które akurat w danym momencie wyrastają. Więc dziś idziemy z Gęśnicą Wiosenną, dużym jadalnym grzybem, którego jednak nie do końca polecam zbierać.
Gęśnica to całkiem duży i masywny grzyb występujący w grupach, często rośnie w tzw. czarcich kręgach. Rośnie raczej na łąkach niż w lasach, w Polsce jest dość częsta. Owocniki wyrastają w okresie od kwietnia do czerwca, więc obecnie na spokojnie do znalezienia. Smakowo ponoć niektórym bardzo smakuje, dla niektórych ma zbyt intensywny smak i zapach
Dlaczego zatem nie do końca polecam zbierać? Po pierwsze jest bardzo podatna na robaki - ciężko znaleźć czyste owocniki. Po drugie jest relatywnie łatwa do pomylenia z mocno trującą Dzwonkówką Trującą, szczególnie młode owocniki. Z wiekiem różnica jest większa, bo blaszki dzwonkówki z czasem przyjmują różowy kolor. Po trzecie - jak pisałem, nie każdemu smakuje. Sam tu się nie wypowiem, nigdy nie jadłem.
#grzyby






Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Drugi post jednego dnia, ale mam wenę. Więc spytam się z mostu - czy zastanawialiście się może, czy można dotykać trujące grzyby? W końcu przecież u roślin zdarza sie dość często, że samo dotknięcie spowoduje ból - czasem nawet taki co prowadzi do obłędu (pozdrawiam niniejszym Australijczyków i ich gympie-gympie). Cóż, tu was uspokoję, grzyby są bezpieczne i tak naprawdę moglibyście używać muchomora zielonawego (sromotnikowego) jako przytulankę. Nie polecam, jest to głupie, ale nic nie powinno się stać, bo ilość toksyn jakie wówczas nawet przenikają jest homeopatyczna. Więc dotykanie grzybów, nawet bardzo trujących, jest ok. Póki nie trafi do waszych ust nic złego wam nie grozi.
Jest tutaj jedno ALE, bo jest gatunek grzyba, o którym być może tak nie można powiedzieć. Tylko że ten grzyb rośnie dość daleko stąd i nawet nie ma polskiej nazwy.
Podostroma cornu-damae (potoczna nazwa trujący koral ognisty) rośnie na dalekim wschodzie, ale obecnie widać że rozpowszechnia się w Indonezji, Nowej Gwinei i oczywiście Australii (because fuck you, Aussies, fuck you). Jest to grzyb trujący i były przypadki śmiertelne w przypadku spożycia. Ale i dotknięcie ponoć może spowodować reakcję skórną. Ponoć, bo nie ma naukowego potwierdzenia że tak się naprawdę zdarzyło. Więc reasumując - ALE jest tak wielkie jak rosja i tak wątpliwe jak jakość rosyjskiej infrastruktury. Jest to średniej wielkości grzyb, rośnie to kilka cm wysokości i 5-7mm średnicy. I jest cholernie ładny
Tak więc jak bardzo chcecie się poprzytulać do grzybów, proszę was bardzo. Nic wam się złego nie stanie, a problemy psychiatryczne które doprowadziły do takiej decyzji były już wcześniej.
#grzyby





Zaloguj się aby komentować
Niektórzy spodziewali się dziś rano już grzyba atomowego, ale niestety na ten zbytek łaski nie zasługujemy i jutro do roboty. A tutaj macie grzyba ode mnie.
Twardziak Tygrysi jest relatywnie rzadkim (choć na spokojnie mogliście go widzieć) grzybem rosnącym przez cieplejszą połowę roku na martwym drewnie drzew liściastych. Jest to całkiem spory grzyb (do 10 cm, a wbrew temu co mówi ci żona/dziewczyna to nie tak mało, prawda?) rosnący w grupkach paru egzemplarzy, nazwę bierze z powodu owych cętek na kapeluszu i twardawego miąższu. Kolor kapelusza to spektrum między prawie białym z niewielkimi cętkami do prawie czarnych, bo tyle tych jest. Trzon cieńki i łuskowaty (tutaj jak dziewczyna to mówi, to idź do lekarza).
Grzyb nie jest trujący, ale starsze osobniki smakują jak podeszwa. Więc dla koneserów i desperatów.
#grzyby






Zaloguj się aby komentować
@Ragnarokk nie zamierzam tego wciągać, ale takie cosie wyrosły mi na działce. Co to za pokraka?
#grzyby #pokazgrzyba


Zaloguj się aby komentować
Ok, będzie osobny wpis, bo jednak widzę że z tym większy problem jak myślałem.
Piestrzenica (kasztanowata czy olbrzymia) przypomina wyglądem rozgotowany makaron udon wymieszany z Nutellą (kiedy boga nie ma moralność jest relatywna). Smardze mają wygląd plastra wosku. Różnica jest wyraźna, a różnica w jadalności bardzo duża. Pierstrzenice też raczej nie rosną w ogrodach, smardze zaś są pod ochroną na dziko - więc tym bardziej nie zbierajmy.
To co mamy w poście https://www.hejto.pl/wpis/fajne-grzyby-dzis-znalazlem-ragnarokk-podpowiedz-co-to-za-gatunek to wręcz książkowa Piestrzenica Kasztanowata, grzyb który może doprowadzić do poważnego otrucia. Niektórzy twierdzą, że po wielokrotnym obgotowaniu można, ale niektórzy też twierdzą, że Beata Szydło to dobry kandydat na prezydenta.
@myoniwy @moll @koszotorobur @Onestone
#grzyby


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
[EN] Filmik o tym, że niekoniecznie złe jest palenie traw, ale trawnik odcięty na 2 cm zdecydowanie tak. I troche więcej info. I jedna ciekawostka o #grzyby #rosliny

Zaloguj się aby komentować
Dziś kolejny grzyb z cyklu rzadki grzyb o kozackiej nazwie: Urna Kraterowata. Rośnie w wielu miejscach półkuli północnej, ale w wielu z nich jest bardzo rzadki. Grzyb średniej wielkości, raczej twardy, skórzasty. Pasożytuje na dębach (czasem też na innych drzewach) powodując zgorzele, ale też zdarza mu się żerować na martwym drewnie. Jest uważany za niejadalny przez swoją twardą konsystencję, co oczywiście nie przeszkadza niektórym grzybiarzom
Jest grzybem średniego rozmiaru - tak po kilka centymetrów, rośnie najczęściej w paru(nasto) osobnikowych grupkach. Owocnik umieszczony na trzonie co ma do paru cm długości. Kolor jaki ma to każdy z was widzi - czarno-brązowy. Pogrzebowy. Należy do rodziny Kustrzebkowatych - rośliny gdzie większość owocników przypomina różnego rodzaju naczynia
#grzyby






Zaloguj się aby komentować
Trzeba z grzybami uważać. Dziś gorąco się zrobiło na grupie z identyfikacją i dyskusja była niemal jak z tym, czy sukienka jest białozłota czy niebieskoczarna.
Oczywiście dyskusja była czy te grzyby tutaj to jadalna Piestrzenica Olbrzymia, czy trująca Piestrzenica Kasztanowata. I choć zarówno rozmiar jak i kolor kapelusza zadawałyby się sugerować to pierwsze, to jednak to było to drugie, przynajmniej wg moderatorów tej grupy (a powiedzieć że oni się znają to niewiele powiedzieć).
Różnice między grzybami bywają niewielkie. Grzyby w obrębie jednego gatunku też potrafią się mocno różnić rozmiarem i odcieniem. Lepiej wyrzucić jak ma się wątpliwości niż później leżeć w szpitalu podpięty do rurek.
#grzyby


Zaloguj się aby komentować
Dziś o grzybach, które na pewno znajdziecie w domu i które od tysiącleci mają niebagatelne znaczenia dla naszego życia. Bo co prawda można żyć bez alkoholu, ale po co?
Drożdze to rodzina jednokomórkowych grzybów, które występują na dziko niemal wszędzie - w wodzie, glebie, roślinach, zwierzętach, ludziach, także w zabawnych miejscach. Ale najczęściej widzimy ja w postaci kostki lub saszetki z proszkiem (i na starych owocach). Jest to składnik na tyle tani, że mało komu chce się robić samemu, ale jest to zaskakująco proste. Tylko że w przypadku tych organizmów różnicy nie widać, więc szkoda zachodu. Ale każdy kto produkuje własne piwo (a miałem taki okres w życiu) może zaobserwować jak mała saszetka drożdży po miesiącu zmienia się w pół kilograma drożdżowego szlamu (nazwa moja, pewnie jest jakaś mądrzejsza).
Drożdze były używane od wielu tysięcy lat, mamy dowody że Egipcjanie używali wiele tysięcy lat temu, a pewnie to nie była jedyna kultura co to ogarnęła. Współczesna nauka jako pierwszy zaobserwowała pojedyncze komórki w XVII wieku, zaś pierwsza fabryka na skalę przemysłową to XIX wiek. Tak jak i obecnie, drożdże były używane głównie w piekarnictwie i produkcji alkoholu - warto pamiętać, że różne gatunki drożdży służą do różnych zastosowań.
Oczywiście drożdze mają także parę innych zastosowań, i spożywczych i poza nim. Ale nie chce mi się powtarzać coś, co napisane jest na setkach stron. Bo o drożdzach to można pewnie encyklopedię napisać. Mi wystraczy wiedza jak zrobić piwo i racuchy
PS: Przy używaniu drożdzy w kuchni pamiętajcie, że one umierają w temperaturze powyżej 40*C, a przy większej zawartości alkoholu nawet niższej. Jak chcecie by szybko działały (a nie zawsze chcemy) to optymalne 20-30 stopni.
#grzyby #gotowanie




Zaloguj się aby komentować
Dziś krótki wpis o rzadkim grzybie. Kielonka błyszcząca jest grzybem wiosennym, więc możecie go obecnie spotkać w lesie ALE jest bardzo rzadki - nawet na grupach identyfikacji jest rzadkością. Dodatkowo ma bardzo małe owocniki, więc nawet jak rosną, to ciężko zobaczyć. Zazwyczaj mają rozmiar paru centymetrów i rzeczywiście jest nieco błyszczący, z wiekiem tworzy raczej nieregularny pucharek, miseczkę i dojrzewając rozkłada się przyjmując formę talerzyka. Brzeg u starszych osobników bywa często popękany. Rośnie bezpośrednio na ziemi, czasem na niewielkim trzonku. Warstwa wewnętrzna owocnika, warstwa rodzajna, jest gładka, w kolorze jaskrawożółtym, pomarańczowym, z wiekiem z zielono niebieskimi kropkami i przebarwieniami. Warstwa zewnętrzna, ma fakturę chropowatą, jakby oprószona, koloru niebieskiego, niebieskozielonego.
Są niejadalne i znajdują się na Czerwonej Liście roślin i grzybów.
#grzyby






Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Z cyklu grzybobrania na ogrodzie: Skórnik Szorstki i Czyreń Śliwkowy
#grzyby



Zaloguj się aby komentować
Zaczynam podchodzić do lądowania.
#grzyby #narkotykizawszespoko
Zaloguj się aby komentować
Ktoś z Was chce kupić "smardze" dla teściowej?
Kto poprawnie rozpozna gatunek? :)
#grzyby


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować