@wonsz Ja tam widziałem w dyskusji na Steam totalną gównoburzę. Jeden twierdzi że ta gra jest dla pedofili, drugi robi wątek, że nie jest, trzeci chwali stópki, czwarty chce moda na ciążę.
Jprdle. Ściek z twittera i z 4chana jednocześnie. Bany na szczęście ścielą się gęsto.
A sama gra jest za⁎⁎⁎⁎sta, zasługuje na 95% procent pozytywów w recenzjach użyhtkowników
Kiedyś chwaliłem podejście twórców „Helldivers 2” do warbondów. Przypomnę, że to takie nieograniczone czasowo pakiety dodatkowych broni, pancerzy i tak dalej, które można kupić za walutę premium. Super Credity można albo kupić za prawdziwe pieniądze, albo zdobyć podczas grania. Teoretycznie fajnie - wszystko można odblokować po prostu grając. O ile ktoś ma odpowiednio dużo wolnego czasu.
Problem w tym, że obecnie twórcy „Helldivers 2” praktycznie w ogóle nie udostępniają niczego za darmo. Ok, niedawno został dodany czołg, jednakże to wszystko. Reszta jest zablokowana za paywallem. I takie podejście będę krytykował.
W ten sam sposób zostałem zniechęcony do „Killing Floor 2”. Twórcy tej konkretnej gry też zaczęli dodawać fajnie wyglądające bronie, ale płatne. Te darmowe zaś były lekko zmodyfikowanymi wersjami już istniejących.
Oczywiście rozumiem, że twórcy potrzebują pieniędzy na dalszy rozwój gry. Tylko że można to zrobić tak, jak zrobili to ludzie odpowiedzialni za „Deep Rock Galactic”: do kupienia jest wyłącznie kosmetyka. Cała reszta jest całkowicie za darmo.
@cyberpunkowy_neuromantyk nie gralem z miesiąc i może coś się zmieniło ale stanę w obronie twórców.
Co takiego jest za paywallem czego nie możesz odblokować za zdobywane w grze supercredity? W supersklepie (w ktorym kupujesz przecież za SC) są przede wszystkim pancerze, które są często również do odblokowania w warboundach. Jeśli danego pancerza nie było w jakimś warboundzie to zasadniczo kupujesz kosmetykę bo pancerz z tymi samymi buffami gdzies juz był pewnie udostępniony i go masz.
Przejrzalem ofertę sklepu i poza armorami, pelerynami i inną kosmetyką jest tam tylko toporek i pałka, czyli bronie białe, których praktycznie sie nie używa.
Żadnych broniek, strategemów czy ulepszeń statku - czyli tego co jest corem gry, nie kupisz w sklepie.
Jedynie gdzie jest drożej to dwa warboundy na licencji - Halo i Killzone, które kosztują 1500SC zamiast 1000.
@ErwinoRommelo ja męczę wszystkie rogueliki. Wczoraj kupilem jakieś dwie na steam. A to widzę tylko 9zl. musiałeś? naprawdę narzekam w zyciu na brak czasu.
@FodiJoster Ja gram, już mi tylko warriorem zostało ukończyć i chyba w sumie nie ma po co tam dalej grindować, ewentualnie jakimiś modami się chwile pobawić i czekać na pełną wersję. Wciąga niemiłosiernie, tak samo jak jedynka xD
@FodiJoster Unikam elit i staram się w każdym akcie mieć jakiegoś merchanta, ale no jak bóg rng nie będzie łaskawy to nie nafikasz, chociaz jak się potem odblokują fajniejsze karty to jest łatwiej złożyć jakąś talię pod konkretny efekt. Shiv rogalem elegancko mi się gra na przykład.
Czy tylko ja mam wrażenie, że Pragmata to po prostu takie Lost Planet obecnych czasów? Wszyscy porównują to do roznych gier z d⁎⁎y, a wystarczy cofnąć się ledwie 20 lat i od razu widać czym inspirował się Capcom tworząc grę. A inspirował się po prostu starą stricte konsolową grą Capcomu, jaką obecnie jest Paragmata.
@Opornik nie tylko. same mechaniki są dość podobne. powiem szczerze, ze po odpaleniu pierwsze co właśnie przyszlo mi do glowy bylo "o! nowa czesc Lost Planet ".
Co jako gracze wybieracie przy założeniach że oba ustawienia dają wam identyczna płynnosc.
Pierwsza opcja to 1440p ultra/very high z włączonym DLSS Quality
Druga to 1440p natywne ale z detalami średnimi.
Patrzę na benchmarki gier i prawie zawsze jest tak samo
1. 1080p Low
2. 1440p Ultra/Very High z ewentualnym DLSS
I tak sie zastanawiam czy tylko ja grając w 2K wolę obniżyć detale do średnich niż włączać jakieś DLSS/FSR ?
Bije to w oczy zwłaszcza przy testach kart graficznych z 8gb vram. Owszem to za mało jak na dzisiejsze czasy, tylko że oprócz vramu jest jeszcze moc karty graficznej, gdy ktoś chce grać w minimum 60 fps to takie testy wprowadzają wielu ludzi w bład bo w 2k testują ustawienia wysokie + dlss które zużywają więcej vram niż natywne średnie. Przy takich ustawieniach wiele gier dostaje zaniżone wyniki, rozmawiając z osobą z gamedev to właśnie detale średnie projektuje się do kart 8gb vram.
A przecież jak ktoś kupuje najtańsza nowa sensowną kartę graficzne to chyba nie oczekuje detali ultra, tylko wie że musi iść na kompromisy i zejść z detali.
Mam RX 9060 XT 16gb i bardzo rzadko kiedy mam sytuację by gry pobierały więcej niż 8gb. Częściej po prostu nie starcza mocy.
Szczerze to nawet nie wiem, dbam by było natywnie do monitora 2k, do tego max ustawień i obniżam az mam stabilne 60+ FPS. W zaawansowane ustawienia nie wchodzę chyba że mnie rozmycie wkurzy
Tytuł: Kingdom Come: Deliverance Developer: Warhorse Studios Wydawca: Deep Silver Rok wydania: 2018 Gatunek: RPG, Akcja Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: 70h Ocena: 8/10
Pierwsza część Henryka za mną. Zakupiłem gierkę ze wszystkimi DLCkami, których nie ukończyłem z wyjątkiem jednego - tego o Teresie, więc podstawki mi wyszło jakoś 65h.
Bardzo mi się podoba ta gra. Chyba lubię gry ze skomplikowanym systemem walki - to by tłumaczyło dlaczego uwielbiam Gothica i nie jestem w stanie grać w Wiedźmina. Gothicowość to element, którego wiele jest w tej grze. Mowa szczególnie o questach i chyba to jest największa moc tej produkcji. Zadania można wykonać na wiele sposobów. Weźmy na przykład pierwsze zadanie w grze - odzyskać od Kunesza jakieś tam przedmioty, które pożyczył i nie oddał (zasraniec jeden). Kunesz nam tego nie odda po dobroci. Możemy a) bić się z nim na pięści, b) zakraść się do jego skrzyni i go okraść, c) poprosić naszych kolegów o pomoc. Tak jest w bardzo wielu kwestiach i bardzo mi się to podoba.
Podobała mi się również mnogość mechanik gry. Całą grę się uczyłem jak ten cały KCD działa, ale brak tej wiedzy wcale nie przeszkadza w grze.
Walka jest super - bo jeśli mamy wystarczająco wysokie umiejętności gry w KCD, to pokonamy każdego zwykłą pałką, choć to będzie nieziemsko trudne (no, nie jestem pewien co w przypadku rycerza w pełnej zbroi, może jednak drewnana pałka to będzie za mało xD).
Świat - piękny, naprawdę dobrze oddaje klimat Czech, czułem się jak na wycieczce. Bardzo lubię takie gry z surową przyrodą, tutaj przypomina mi się Red Dead Redemption 2, zwiedzanie terenu było podobnie przyjemne.
Przy tym wszystkim fabuła była taka se. Generalnie była fajna i ciekawa, ale zabrakło jej czegoś, co by przyspawało mnie mocniej do tej gry. Jak niedosolone, lecz smaczne danie. Zadania poboczne porzuciłem raczej w połowie gry, nie chciało mi się ich wykonywać. Oczywiście były genialne momenty, ale w tym momencie ich nie jestem w stanie przytoczyć, z jakiegoś powodu nie zapadły w pamięć.
Nie podoba mi się również, że z jakiegoś powodu na początku gry miałem w ekwipunku mapy skarbów i pierwszy skarb który odkryłem, a było to na samiuśkim początku gry, dał mi chyba najlepszy hełm w grze XD
Na koniec odkrywałem pozostałe skarby i była tam paździerz lub skrzynie z zamkiem, którego nie byłem w stanie otworzyć (zrobić sobie mistrzostwo w otwieraniu zamków to będzie mój cel przy drugim podejściu) - więc chyba miałem po prostu farta xd
Na pewno zagram w dwójkę, jedynka jest super, a jeśli dwójka jest lepsza, to musi być mocne 9,5/10
@ZohanTSW Ja jestem w trakcie, też mi się bardzo podoba Zacząłem od wszystkich questów pobocznych i teraz jestem op w głównym wątku. Obecnie siedzę w zakonie w samej szacie goły i wesoły rozwiązuję zagadki tych zepsutych mnichów :D
To co mi się podobało najbardziej to to, że zapis gry jest zasobem i nie można tak po prostu losowo dawać co 5 minut quicksave przed każdą opcją dialogową. To otwiera nowe horyzonty przechodzenia gier. Czasami chciałem komuś sie przypodobać, wyszło dokladnie na odwrót xD W wieśku czy gothicu bym wczytał a tu oh well, żyjemy i kombinujemy dalej. Niektóre zadania można rozwiązać na 4 czy więcej sposobów i to jest najcudowniejsze (o ile sobie nie czytamy solucji w necie).
Szanuję mocno surowość tej gry, że nie prowadzi za rękę. Niektóre zadania są ograniczone czasowo, a wiesz to jedynie z opcji dialogowych (typu - śpiesz się, bo on umrze bez lekarstwa!). Ale zonka strzeliłem jak faktycznie umarł gdy grałem w kości :D
No i nie ma, że from zero to hero i zaraz jesteś kozakiem i możesz pyskować emhyrowi jak Geralt. Podpyskowałem szlachicowi i co? Zapraszamy do przyjemnych lochów. Cudowne
@notak o to to, bardzo dobre podsumowanie. Chociaż z tym zapisywaniem to i tak kilka razy zrobiłem "zapisz i wyjdź" żeby oszczędzić sznapsy XD po czym okazało się że zupełnie niepotrzebnie, bo i tak mi zostało ich nadmiar
@ZohanTSW za Henryczka zawsze piorun! A jedną z mocnych obu gier jest poczucie humory, nie raz parsknąłem albo miałem zaciesz jak pies na wspomnienie o spacerze xD
@ZohanTSW ten loot ze skrzynki to prawdopodobnie nagroda za wersję deluxe gry, z tego co pamiętam też to znalazłem w jakiejś skrzynce z d⁎⁎y. W 2 juz jest to lepiej zrobione bo cały stuff premium ląduje w skrzynce osobistej, z której po prostu nie musisz brać na danym etapie gry
Jak ktoś się zastanawia, czy warto brać Pragmatę, to niech bierze i się nie zastanawia.
Jako nowa marka i gra dla jednego gracza bez otwartego świata, #pragmata od początku była na moim radarze. No i Capcom zdecydowanie dowiózł, gra jest świetna. Super walka, klimat, postacie, świat, oprawa. Projekty lokacji z najwyższej półki, zwłaszcza gdy chce się znaleźć wszystie znajdźki i wchodzi jakaś zagadka środowiskowa. Nawet elementy platformowe są świetnie zrealizowane, bo postać dość precyzyjnie klei się do podłogi i nie spadamy w przepaść, bo źle wycelowaliśmy o pół piksela.
Sama relacja między Hugh a Dianą to takie trochę nie wiem. Z jednej strony, Hugh wali takimi ojcowskimi banałami, że czasem uszy więdną, z drugiej, co ja tu będę recenzował jako bezdzietny lambadziarz. Może dla innych będzie to zupełnie normalne? Niemniej, na pewno nie jest to tak sprawnie i subtelnie napisane, jak pierwsze TLoU. Tam zaufanie było zdobywane przez 3/4 gry, a tu Hugh i Diana już po 5 minutach od poznania są najlepszymi ziomeczkami. Czepiam się.
Cudo w każdym razie. Screen celowo wrzucam taki mało spektakularny, bo nie chcę spoilerować.
Na Legion Go Z1 Extreme SteamOS chodzi na średnio wysokich w okolicach 30 klatek. Potrafi czasem zachrupać.
@TyGrySSek Demo było takie se. Miało pokazać mechanikę walki, a i tak za bardzo nie zrozumiałem wtedy, po co to tak w ogóle. A teraz w praktyce to hakowanie w trakcie strzelania okazuje się kapitalne.
Pobrałem „Cities: Skylines”, zobaczyłem scenariusze do rozegrania i... czuję ekscytację. Tym bardziej, że jest kilka scenariuszy, które opierają się na zaprojektowaniu lepszego systemu transportowego, który obecnie ledwie dycha. A to jest coś, co w sumie chciałbym robić zawodowo. Ale że nie wiem, jak dostać taką pracę, to przynajmniej poćwiczę sobie w gierce.
@cyberpunkowy_neuromantyk Jak zaczynałem, też miałem takie nastawienie. Pozniej jednak otrzymałem strzała w pysk w postaci ciągle brakujących energii, wody i pracowników. Mialem wszystkiego nadprodukcję, a gra i tak sygnalizowała braki. Podchodziłem kilka razy i zawsze po kilku godzinach dochodziło do tej samej sytuacji. Nawet poradniki nie pomogły. Nie byłem w stanie skończyć żadnego scenariusza.
Nie wiem. Może to ja jestem za tępy żeby zarządzac taką komórką jakie jest miasto, albo coś bylo nie tak z grą w wersji na konsole, a gralem ma ps4.
@cyberpunkowy_neuromantyk najprostszy sposób to praca w wydziale komunikacji do zliczania pasażerów na danej linii. (Można wolontariat )
Potem sobie liczysz czy wystarczająco jeździ autobus i czy można byłoby pozmieniać rozkład na danej linii w danej godzinie na danym przystanku. Jeśli chcesz sobie utrudnić to dodaj kolejna linie do analizy
Tytuł: Need for Speed: Most Wanted (2005) Developer: Electronic Arts Inc. Wydawca: Electronic Arts Inc. Rok wydania: 2005 Gatunek: Wyścigi, Samochodowe, Na 2 osoby, Podzielony/wspólny ekran, Multiplayer, Singleplayer, Internet Użyta platforma: PC Ocena: 8.5/10
Gra przejsznięta kolejny raz (może piąty?). Lubię wracać, szkoda że nie ma w oficjalnej dystrybucji do kupienia, także albo grasz z płytki, albo z innych źródeł ;-)
Jak zwykle Razor oszukiwał, a Chińczyk z top 2 był szybki. Ale Gallardo ulepszone na maks dało radę.
Moja druga i trzecia gra na Wii. Samo Wii jeszcze nie przyszło, ale zostało wysłane wg. tego co napisali na Vinted.
Jakie gry jeszcze polecacie na Wii?
(Oprócz Zeld) #gry #nintendo #wii