Eze się od Lewego chyba uczył xd #mecz #ligamistrzow #pilkanozna #gownowpis
Eze się od Lewego chyba uczył xd #mecz #ligamistrzow #pilkanozna #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Zostałem 60 i czuję się z tym całkiem dobrze!
Po leniwym dniu stwierdziłem, że trzeba by chociaż poudawać, że się ruszam i poszedłem biegać, zobaczyć w jakim czasie zrobię tą samą trasę co ostatnio. Nie udało się - jak wbiegałem nad stawek to coś mi "mignęło" w oczach, nie wiedziałem co, więc cyk, kółeczko ekstra, by to zidentyfikować.
Patrzę, a tam szlauf i kabel, ale biegnę dalej i zastanawiam się co z tym zrobić. No i w połowie zbiornika przyszła myśl - przecież to oczywiste i należy to zgłosić. Może i nie śmierdzi, ale cholera wie co kto robi. Więc cyk kolejne kółeczko, porobione zdjęcia i zwalniamy by wrzucić to na Gdańskie Centrum Kontaktu - taka aplikacja do zgłaszania nieprawidłowości w mieście, dotychczas tylko dziki zgłaszałem, no ale stwierdziłem, że będziemy debiutowali w innej kategorii w takim razie.
Po zrobieniu wszystkiego poszedłem skończyć trasę, w międzyczasie dostawałem updaty, że zgłoszenie przyjęte, że straż miejska już jedzie. I tu mogłaby się ta historia skończyć, ale to by było za proste ^^
Aplikacja zaciągnęła zły adres i dzwoni do mnie Pani Strażniczka i mówi, że pod tym adresem nic się nie dzieje i żeby opowiedział swoją wersje, bo coś jej tu nie gra. To mówię jej to co wyżej i nagle z rozmowy wynika, że nawet nie byli nad zbiornikiem xD pierwsze pytanie czy dadzą radę podjechać tam autem. Mówię wprost - ja tam wbiegałem i teoretycznie wyglądało to jak droga z płyt, ale nie mam absolutnie bladego pojęcia gdzie jest wjazd i nigdy tam nie widziałem auta. Słyszę niezadowolenie w słuchawce i pytanie czy mogę powiedzieć, gdzie dokładnie to było, bo ten zbiornik jest duży do okrążenia (520m obwodu xDDDDD).
Udało się pokierować ich na miejsce, gdzie robiłem zdjęcie i Pani mówi, że nic nie widzi, zadnego szlaufa. No to mówię - po to robiłem zdjęcia by uniknąć tego typu sytuacji, a zresztą tam jest kałuża. Ona nie widzi żadnej kałuży, pewnie wyschło, bo gorąco. Wkuriwła mnie xD nie mineło 40 minut od zgłoszenia, jest wieczór, a kałuża była duża. Pytam czy na pewno mineła siłownie pod chmurką i poszła wzdłuż zbiornika. No nie, już idą... Wkurwiła mnie po raz drugi xD
Ostatecznie szlaufa nie było, ale namierzyli kolesia, bo sąsiad potwierdził co mówiłem. Koleś podobno 90 lat i ogródek podlewał. Byłem "obecny" przy pouczeniu, bo Pani się nie rozłączyła i nasłuchiwałem wszystkiego. I na koniec poprosiła o zadzwonienie na numer straży i przekazanie pochwał xD Ostatnio staram się nie okazywać wkurwu innym, więc powiedziałem, że tak, oczywiście, zaraz to zrobię xD Gdzie praktycznie za rączkę ich prowadziłem od początku do końca... nie wiem po co ta instytucja istnieje...
#zalesie #gdansk #gownowpis #strazmiejska


Kurde ja małomiasteczkowy człowiek jestem. Dziś jechałem do domu rodzinnego i takich zestawów szlauch + kabel leżało na ulicy z 5, myślę sobie "o somsiady grządki podlewaja w sumie sucho było". A ty się okazuje, że to temat dla straży miejskiej (k⁎⁎wa jak dobrze, że u nas ich zlikwidowali). Z jednej strony rozumiem Twoje konsternacje, z drugiej utwierdAmm się, że duże miasto to nie jest miejsce do życia.
Zaloguj się aby komentować
Dzisiejsze bieganie mogło pójść lepiej, nawet jeśli po latach nieużywania płuca mają dość takiego wentylowania. Większym problemem były echa przeszłości, które obudziłem popełniając dziś straszny błąd odzyskując to hasło do Facebooka po 7 latach nieobecności tam.
Schizoidalny mózg to bardzo ciemne miejsce, które pamięta wszystko. Nie życzę tego nikomu.
#gownowpis
To nawet nie chodzi o wspomnienia rzeczy, osób i uczuć, które kiedyś były. Mimo, że to bolesne i mój mózg będzie teraz krążył po tych nieistniejących światach, to przynosi mi pewną ulgę świadomość, że ta rzeczywistość zdecydowała odizolować mnie od ludzi, od osób które darzyłem uczuciami. Kiedy patrzę na to mam teraz w głowie, to rozumiem zupełnie, że stworzyłbym piekło także dla innych. A tak przynajmniej jestem tu sam.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
3 kontuzje w Bye Rice, ło panie #mecz #pilkanozna #ligamistrzow #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
@jakub-krol po tym jak użyłem odkurzacza piorącego na nowej (8 miesięcznej) kanapie, która wyglądała idealnie, a wysłałem do sedesu brązowa breję, to już mnie nic nie zadziwi jeśli chodzi o użytkowane meble i powierzchnie + pora się pogodzić, że nawet najczysciejsi ludzie, są siłą natury - brudni ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Zaloguj się aby komentować
Karny dla Arabów #mecz #pilkanozna #ligamistrzow #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Portugalskie Porto to najlepsze wino na świecie.
Nie zapraszam do dyskusji #alkoholzawszespoko #gownowpis
Piorunować

Zaloguj się aby komentować
1-0 Haverz #mecz #pilkanozna #ligamistrzow #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
letsgo Arsenal, jazda z szejkami #mecz #pilkanozna #ligamistrzow #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Jestem wyladowalem gdzie jest komitet z chlebem i sola??!!!
#gownowpis #tagowanietomojapasja

Zaloguj się aby komentować
#gownowpis
Nie ogarniam, gdy kobiety mówią o sobie nawzajem per "stara". ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować
. #hydepark #gownowpis #cotokurwajest #chorobypsychiczne #wariaci #wtf
https://www.youtube.com/watch?v=CKqMt9KqcEo
i ciąg dalszy
Zaloguj się aby komentować
Ma tu ktoś #adhd i bierze Medikinet?
Nigdy nie czułem potrzeby, bo byłem turbo sportowcem. Treningi 5x w tyg, boks zamiast siłowni (wyładowanie, a teraz tylko siłka 4x w tyg), życie ułożone z kobietą, która była z charakteru dobrze zorganizowana i pracowała w księgowości, brak czasu wolnego i człowiek się nie zastanawiał. Teraz jestem singlem, mam 30 lat, poza pracą zdalną tylko siłka i w weekend kumple i czuję negatywne skutki mojej "urody", bo zaczyna do mnie docierać, że w tym wieku odpalanie się jak zapałka nie jest ok, wdawanie się w bójki jak trochę wypije też nie jest ok (chociaż raz na 10 razy to ja zacząłem, a tak to męskie ego mnie do tego pchało na zasadzie musze się postawić. Najgorsze jest to, że zazwyczaj to ja byłem górą w tych bójkach i na drugi dzień moralniak i rozkmina czy komuś się krzywda nie stała, wolałbym ja dostac po ryju i mieć bekę potem). Mój ojciec całe życie też nieleczone ADHD i pamiętam że ciało miał spięte jak agrafka. A mnie przed 30 dopadła hipertonia mięśni dna miednicy i oczywiście od spinania ciała i mojej osobowości. Ćwiczenia oddechowe robią mega robotę.
Mam dni, kiedy pracuję na 200 %, mam dni, kiedy na 20 %. Mam huśtawki nastroju, od eufy po totalny dołek tego samego dnia. Nie czułem tego będąc młodszym, bo nie dochodziły poważne problemy.
Często wracam do palenia szlugów, bo problemem nie jest sam nałóg, tylko skoki dopaminowe, które mi daje papieros. Wśród ludzi z ADHD, których znam, jestem jedyną osobą, która nie bierze kokainy. Co ciekawe - większość z nich ma podobną drogę zawodową jak ja, pracuje w handlu, odnosi sukcesy, potrafi pracować 24h i potem 48h nic nie robić, ale ich 24h jest bardziej efektywne niż 2 tygodnie zwykłego gościa.
Czasem nie znam umiaru z alkoholem. Nie przez problem alkohoowy, tylko przez potrzebę ulgi + robienie wszystkiego szybko. Szybko jem, szybko piję. Mam drina? Zeruję, bo nie umiem nic na spokojnie. Mam kawe? Wypijam ekspresowo jak sok. Nie delektuję się. Jem? Kiedyś się potrafiłem srogo ulać, bo nie dawałem czasu mózgowi przyswoić info z żołądka, że jestem najedzony i żarłem na wyścigi.
K⁎⁎wa, teraz jako już w pełni dorosła i dojrzała osoba czuję, że muszę iść po tabsy. Nie pomaga mi to, że jestem sam - pracuję zdalnie, mieszkam w sumie zaraz sam (w tym roku robię na piętrze rodzinnego dużego domu mieszkanie albo na start chociaż pokoj 30m2).
Brakuje mi boksu, ale nie będę chciał do niego wracać. Ponieważ wiem, że pójdę tam, pouderzam w worek czy na tarczę, ale będzie ciągnęło wilka do lasu. Będę chciał być lepszy od innych, sparować, jak dostanę po głowie, to przestawię się w 100 % na ostre treningi, żeby kogoś przeskoczyć. To potem znów propozycja walk/zawodów, a ja nie mam na to czasu, chęci i muszę podreperować zdrowie (układ pokarmowy od 2 lat daje mi w kość). Poza tym boks jest taki, że jak nie masz czystej głowy, to nie wychodź do ringu, a ja nie mam.
Potrafię mieć grafik dnia taki: praca zdalna do 16.30, spacer z psem, siłownia, obowiązki domowe, w weekendy jeszcze rozmowy z native spekaerem po ang, spotkania z kumplami, a i tak czuję, że się nudzę, bo w mojej głowie się dzieje za mało, albo za dużo, c⁎⁎j wie już.
Nie umiem odpoczywać. Dla mnie to strata czasu i gonitwa myśli. Jak uszkodziłem kolano 2 tyg temu, to pierwsze 2 dni na d⁎⁎ie czułem jakbym był na urlopie życia. Wszystko zwolniło, oglądałem telewizje i cieszyłem się jak dziecko.
K⁎⁎wa, no nie wiem co jeszcze. Dla ciekawostki powiem, że wszystkie osoby ADHDowe co poznałem łączyły 2 rzeczy, które u mnie widać na horyzoncie. Masa ludzi przy sobie, ogromne zaufanie od nich, sprawna manipulacja, dużo kasy, przedsiębiorczość i..rozjebane życie prywatne i nałogi. No fajnie k⁎⁎wa
#psychologia #psychiatria #zycie #gownowpis
U mnie dobrze dobrany medikinet zastąpił wszystkie używki i dużo pomógł przy pracy zdalnej, ale to była połowa sukcesu, druga połowa to konsumowanie książek i innych materiałów o ADHD w kontekście autoterapii. Medi ci pomoże w pracy zdalnej, wystawi stały rytm dnia, wyciszy głowę i sprawi że mniej cię będzie ciągnąć do ryzykownych zachowań. Bardzo polecam spróbować i poświęcić trochę czasu na dobranie dawki, mi odmienił życie na lepsze. Co do tego że problemy ci wychodzą dopiero teraz, to normalne. Sport też bardzo pomaga, dlatego nie miałeś potrzeby jak tyle ćwiczyłeś.
Jeśli chodzi o alko, to nie powinienem cię oceniać, ale brzmisz jak osoba która nie powinna pić. Mam ochotę napisać bardziej niemiłe rzeczy, ale nie będzie to konstruktywne.
Zdecydowanie zrób diagnozę i spróbuj, jest spora szansa że ogarnie ci to sporo życia.
@kkdawid
Nah, z tym piciem jest inaczej. Nie pilem prawie 2 miesiace. potrafie wyjsc na 3-4 piwa. Najgorzej jak sie zlapie z kumplem co ma tez ADHD, jest mega podobny do knie i niestety lubi poplynac + innym kumple gdzie stanowimy 3 taka zgrana ekipe i wtedy to jest po prostu rzeź. Ale to nie ja to napędzam.
najbarzdiej to ja lubie wpic kilka piw i sie dobrze bawic. Nie trawie wódki, niebnawidze, pije ją sam z siebie 3x w roku chyba (wesela, kawalerskie, sylwester to ostatnie 3 lata) , no chyba ze ktos mnie namowi po kilku piwach na mix, ale to rzadko.
@Lopez_
Z tego co czytam to solidne poszlaki są. Szukaj diagnozy ADHD u dorosłych i polecam uczciwie przejrzeć opinie czy dane miejsce rzeczywiście diagnozuje, czy tylko przyklepuje (osobiście w Harmonii od Luxmedu rzeczywiście mnie diagnozowali, ale od razu zaznaczyłem że chcę się nauczyć, nie tylko przyklepać).
Na pewno nie nastawiaj się w 100% bo ja tu widzę też oznaki wywalonego w kosmos testosteronu (lub zaburzeń o podobnych efektach) i jeśli nie masz ADHD to metylofenidat tylko pogorszy sprawę.
Co do samego medikinetu to u mnie wybitnie zredukował to "rozchwianie", ale raczej w małej skali (i jest szansa, że je usunie, nadal jestem na etapie kalibracji). Jak miałem długie, nudne i niezbyt pilne tematy to potrafiłem jak wahadło na przemian zmuszać się do pracy i wyrzucać sobie że nic nie robię. Ostatecznie efektów nie było z tego żadnych poza gigantycznym stresem.
Teraz nie mam tej wielkiej przeszkody, ale reszta problemów to raczej kwestia pracy psychologicznej. Wystarczy samemu i konkretne efekty są nawet bez leku. Miałem na to trochę czasu bo przez zamieszanie z terminami od diagnozy do leku minęło pół roku xD
Więc jak pisze @kkdawid - pomaga bardzo, ale tylko połączenie lek+terapia. Nie nastawiaj się na to jak na magiczną pigułkę, powiedziałbym wręcz że w szerokim ujęciu to świadomość daje tu więcej.
Dla mnie metylofenidat to game changer, tylko u mnie żeby działał dobrze potrzeba dograć mnóstwo czynników takich jak dieta (dużo białka, i nieglodzenie się), sen. Na chwiejność emocjonalna pomaga mocno, gdy był temat który mnie rozchwiał na kilka dni to gdy dzialał stawałem się buddyjskim, stoickim mnichem patrzącym na sytuację z dystansu a gdy nie działał to byłem zdenerwowany.
Zaloguj się aby komentować
Tak a propos wczorajszej rozmowy o teoriach spiskowych. Moim zdaniem błędem jest to, że w debacie łączy się dwa rodzaje szurów - tych od polityki i tych od nauki.
Polityczne teorie spiskowe mogą jak najbardziej być prawdziwe. Istnieją rządy, grupy wpywów, obrzydliwie bogaci ludzie i korporacje, agencje wywiadowcze - każda z nich ma jakieś interesy które chcą ukrywać przed publiką. Nie jest absurdalną teorią spiskową hipoteza że Hitler uciekł do Argentyny, skoro inni ludzi z jego otoczenia tak faktycznie zrobili. Nie jest teorią spiskową, że rządy zabijają dziennikarzy, bo to robią. I tak dalej. Nie wszystko co jest mówione jest prawdą, ale nie są to rzeczy absurdalne. Szczególnie w czasach, gdzie można być najlepszym kumplem króla pedofili i prezydentem USA.
Ale są też teorie spiskowe na poziomie nauki. Rzeczy, które są całkowicie odklejone, które ludzie odrzucali już 2k lat temu, bo najprostszy eksperyment je obala. Pomysły świadczące tylko o tym, że autor nie zna podstawowych praw fizyki, chemii, medycyny, astronomii itp.
To nie są te same teorie. Nie powinny być grupowane pod jednym terminem.
#gownowpis #teoriespiskowe #bekazszurow


@Belzebub Tutaj jest kluczowa kwestia - czymś innym jest kwestionowanie nauki jak odrzucanie nauki. Ciągnąc przykład papierosów - to akurat idealny przykład. Bo to nie badania naukowe cokolwiek dobrego o paleniu papierosów pokazały, a korporacje wykorzystywały wizerunek lekarzy by taki pomysł przepchnąć do umysłow palaczy. Coś jak obecnie robią fani keto/carnivore.
A przy okazji ponoć palenie jest zdrowe na jakieś problemy z jelitami
@Belzebub tylko też widzisz- naukowcy wysnuwają teorię, która staje się podstawą wiedzy w jakiejś dziedzinie, a kiedy po jakimś czasie przyjdzie inny naukowiec i powie "nie zgadzam się z tym" to następuje ponowne zbieranie dowodów, weryfikacja i jeśli faktycznie się to potwierdzi, to zmienia się po prostu stan wiedzy i nauki. I tak do kolejnej aktualizacji, kiedy ludzie (inni naukowcy) przyjdą i odkryją, że znowu wiedzą coś więcej, niż ostatnim razem i znowu zmieni się pogląd na ten temat. Nauka ciągle się zmienia i aktualizuje i tego nikt nie kwestionuje, po prostu przyjmujemy, że NA TĘ CHWILĘ i obecny stan wiedzy jest tak i tak, ale może się to w każdej chwili zmienić.
No to teraz weźmy sobie tych wszystkich szurów od płaskiej ziemi, kopuły, lodowej ściany otoczonej zastępami wojska, antyszczepów i resztę tej odklejonej od peronu hołoty, która będzie non stop gadać dokładnie to samo, wymyślając co raz to kolejne hohoły, ale jak ktoś ich się zapyta żeby w takim razie przestawili na to weryfikowalne dowody to oni stwierdzają, że w tę grę to oni się bawić nie będą.
Nie potrzeba było naukowców ani nawet nazwy zjawiska żeby ludzie wiedzieli,że grawitacja istnieje.
Może i tak, tylko lepiej jest rozwijać dalsze dziedziny wiedzy, jeśli jesteśmy świadomi istnienia i możemy wytłumaczyć to co już widzimy zamiast gadania "to magia", "to sprawa sił wyższych" albo "bóg tak chciał" ¯\_(ツ)_/¯
Zaloguj się aby komentować
Padam na pysk. Od pół roku żongluje na raz 3.5 projektami, gdzie każdy z nich ma dość pilne terminy. Dwoma z nich ja sam zarządzam (a w trzecim jestem jednocześnie udziałowcem), ale terminy są nieco wymuszone przez specyfikę rynku. Z tego powodu nie mogę ich zapauzować i wznowić na jesień, a w trzecim dodatkowo jestem jedyną osobą, więc na nikogo poza Klaudiusza nie zwalę.
Od miesiąca niemal nie wyszedłem na większy rower czy spacer, jestem permanentnie zmęczony i nieco zestresowany (tylko nieco, bo nikt na mnie nie krzyczy, że coś nie dowożę - spróbowaliby jeszcze :P). Byle do lipca, ale nie wiem czy czerwiec nie skończę w Tworkach. Ale choć one są na tyle blisko, że może mnie rodzina raz na tydzień dowiedzie.
#gownowpis #imtiredboss


@fisti Niekoniecznie. Bardzo jara mnie to co robię (poza projektem nr 3, który dla odmiany jest obecnie moim trzonem przychodu, ale z nim pracuję tak 25% całego czasu pracy), mocno rozwijam firmę której jestem założycielem. Psychicznie nie mam problemów, problem jest czysto fizyczny - wiek, fakt że mamy zero zewnętrznej pomocy z dziećmi, zdrowie też zawsze miałem średnie - te rzeczy nie pomagają
Tak, wiem że na dłuższą metę to może w to przejść nawet jeśli sama praca mnie jara, dlatego jednak czekam na spokojniejsze czasy. Tutaj ciągle też konsekwecja zmian sprzed roku, gdzie wyjebaliśmy byłego kumpla janusza biznesu i uznaliśmy, że albo trzeba srać albo zwolnić kibel
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis Ja pi⁎⁎⁎⁎le co ja wczoraj odjebałem? Ale przynajmniej czereśnie są
A i frytki jadłem tyle pamiętam

Zaloguj się aby komentować
Dla @TyGrySSek
Ho ho
https://www.youtube.com/watch?v=vVXznoWMM5Y
#vredotodebilxd #heheszki #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Dobra, czas iść spać bobjutro długi dzień. Elo nocna, trzymajcie kurs i ramę. #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Teleportacja po fabryce...
Moja mała enklawa nad jeziorem - czas naładować baterie przed kolejnym tygodniem w kwazi-korpo i wizytacji w Gdyni next week. ¯\_(ツ)_/¯
A teraz idę oglądać młodzieżą "Welcome to Derry" 👻
#gownowpis #korposwiat #kujawskopomorskie #trojmiasto #stareludzia #fotografia

Zaloguj się aby komentować