Padam na pysk. Od pół roku żongluje na raz 3.5 projektami, gdzie każdy z nich ma dość pilne terminy. Dwoma z nich ja sam zarządzam (a w trzecim jestem jednocześnie udziałowcem), ale terminy są nieco wymuszone przez specyfikę rynku. Z tego powodu nie mogę ich zapauzować i wznowić na jesień, a w trzecim dodatkowo jestem jedyną osobą, więc na nikogo poza Klaudiusza nie zwalę.
Od miesiąca niemal nie wyszedłem na większy rower czy spacer, jestem permanentnie zmęczony i nieco zestresowany (tylko nieco, bo nikt na mnie nie krzyczy, że coś nie dowożę - spróbowaliby jeszcze :P). Byle do lipca, ale nie wiem czy czerwiec nie skończę w Tworkach. Ale choć one są na tyle blisko, że może mnie rodzina raz na tydzień dowiedzie.
#gownowpis #imtiredboss


