#gorce
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Mgliście i mroźnie w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Turbacz (Gorce)
Data: 29 marca 2026 (niedziela)
Staty: 33km, 10h30, 920m przewyższeń
Prawdopodobnie ostatnie tupanie po śniegu przed kolejną zimą. Trasa rozpoczęta o 5 rano z Rzek oryginalnie miała być ciut dłuższa, ale warunki nas trochę zweryfikowały.
Informacje praktyczne:
-
Samochód można zostawić na tym parkingu (ponoć płatny, ale w zimie chyba nikt tam nie czuwa). Alternatywnie można skrócić trasę o nieciekawy odcinek asfaltowy i zaparkować zaraz przy wejściu do parku .
-
W zimowych warunkach trasa może zająć nawet o połowę dłużej niż pokazują to mapy - warto mieć to na uwadze przy planowaniu.
-
Schronisko na Turbaczu jest otwarte całą dobę, nocą można się ukryć w jego dolnej części. W stołówce znajdującej się na piętrze są pieczątki (np. do #koronagorpolski ).
Co było fajne:
- Zimowy klimat potęgowany mgłą i fantastycznymi wzorami powstałymi z drobinek lodu, którymi wiatr pooblepiał drzewa i kamienie.
Co było mniej fajne:
-
Śnieg nie mógł się zdecydować, czy być w stanie stałym czy płynnym. Najgorsza ciapa, po jakiej było mi dane chodzić od długiego czasu, a jedną trzecią drogi musieliśmy przecierać jako pierwsi turyści na trasie.
-
Mimo, że las był fajny, to trasa zarówno pod górę (czerwony szlak spacerowy) jak i w dół (niebieski szlak) były bardzo monotonne i dłużyła się niemiłosiernie.
Raczej nie będę szedł drugi raz tą trasą, za to pewnie powtórzę jej fragmenty na rowerze, który wydaje mi się lepszą opcją biorąc pod uwagę dystans i format.
#gory #wedrujzhejto #fotografia #gorce





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zdobądź KGP z Zielczanem - poradnik cz.2 - Gorce, Pieniny, Beskid: Sądecki, Makowski, Wyspowy, Niski
Poradnik KGP część II - Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski Eluwina, no dawno nie było poradniczka, ani mojego tagu, więc chyba należałoby to zmienić. W tej części ogarniemy jak zdobyć kolejne szczyty KGP, aby zamknąć wynik z trochę ponad 10 na koncie. Kiedy byłem? W sumie to wielokrotnie, ostatni raz w majówkę 2025. Wykorzystany pomost na święta, więc miałem dużo czasu na chodzenie. Gdzie mieszkać? Ze swojej strony polecam Ochotnicę Górną - bardzo odizolowana wieś. Z drogi wojewódzkiej wjeżdża się w stronę Ochotnicy, mija najpierw Dolną i następnie kilometrami jedzie się do Górnej. Kiepsko jak się chce iść do sklepu. Wspaniale jak się chce...
Siema,
Miał być Turbacz, ale kondycja i ograniczenia czasowe stanęły na przeszkodzie. Zapraszam po przerwie na #piechurwedruje
---------
Szczyt: Wisielakówka (Gorce)
Data: 18 lutego 2026 (środa)
Staty: 14.7km, 4h45, 590m przewyższeń
Spoko trasa dla mało zaawansowanych lub tych, którzy zrobili sobie od chodzenia długą przerwę.
Informacje praktyczne:
-
Samochód można zostawić np. na płatnym parkingu pod Długą Polaną (3 zł za godzinę lub 20 zł za dzień). Wcześniej i później również są jakieś parkingi.
-
Trasę można rozszerzyć o wejście na Turbacz oraz wstąpienie do schroniska, co wydłuży ją o jakieś 3 km i 1 godzinę (w zależności od tego, ile planuje się zostać w schronisku).
-
W zimie niezbędne będą stuptuty, kijki, bielizna termoaktywna, termos z gorącą herbatą i (na wszelki wypadek) raczki.
-
Reklama niesponsorowana: polecam restaurację Wilczy Głód w Krzyszkowicach - zawsze się tam zatrzymujemy z żoną, gdy wracamy z jakiejś wspólnej wycieczki w góry.
Co było fajne:
-
Warun siadł jak złoto. Co prawda większość czasu padał śnieg i było raczej pochmurnie, ale zimowa sceneria wszystko rekompensowała.
-
Trasa nie była wymagająca, a zielony szlak wydał mi się bardzo sympatyczny.
Co było mniej fajne:
-
Żona kondycyjnie tego dnia wymiękła, więc nie udało nam się dostać na Turbacz (akurat mi nie zależało specjalnie, ale wiadomo, że fajnie byłoby więcej pochodzić).
-
Zaskoczę wszystkich, ale asfaltowe odcinki (łącznie prawie 3 km).
Ogólnie wypad na duży plus, zwłaszcza, że na termometrach był minus. Klimat zmrożonego, ośnieżonego lasu jest nie do pobicia.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #gorce #fotografia





Zaloguj się aby komentować
Nareszcie coś wleciało po ponad 2 miesiącach przerwy
#piechurnatrasie
#gory #gorce #zima

Zaloguj się aby komentować

Biegówki - nowa, łatwa trasa w Łopusznej (Gorce)
Zapraszamy do skorzystania z trasy narciarstwa biegowego w Łopusznej. Trasa rozpoczyna się na drodze gminnej przy zakręcie, powyżej wyjazdu na osiedle Wyżni Zarębek. W granicach GPN prowadzi szlakiem spacerowym od Gajówki Mikołaja do Żubrowiska. Utrzymaniem trasy zajmuje się Sołectwo Łopuszna oraz...
Siema,
#piechurwedruje
---------
Szczyt: Czółko (Gorce)
Data: 1/2 listopada 2025 (sobota/niedziela)
Staty:
Dzień 1. 9.5km, 5h10, 500m przewyższeń
Dzień 2. 4.2km, 1h30, 10m przewyższeń
Dzień 1. Trasa dla zainteresowanych.
Dzień 2. Trasa dla zainteresowanych.
Obiecałem młodej nocleg w schronisku i w końcu się udało - padło na Kolibę na Łapsowej Polanie.
Informacje praktyczne:
-
Zostałem poinstruowany przez miejscowych, żeby zostawić samochód na parkingu pod rozwalającym się budynkiem starej szkoły - było to miejsce najbliższe początku szlaku.
-
Trasę można mocno skrócić o wizytę w samej bacówce - wtedy samochód można zostawić zaraz pod lasem i na Łapsową wejść w jakieś pół godziny (miejsca jest na kilka samochodów).
-
Nocleg w schronisku trzeba rezerwować telefonicznie, numer jest podany na stronie internetowej . Pokoje są wieloosobowe, płaciłem 70 zł od głowy. Trzeba wziąć gotówkę, bo na miejscu nie ma terminala płatniczego. Jest jedna wspólna łazienka z dwoma toaletami i dwoma prysznicami z letnią wodą. Potrawy drogie. Obok schroniska jest wiele ław do siedzenia i miejsce na ognisko z zadaszoną wiatą.
Co było fajne:
-
Przede wszystkim możliwość spędzenia czasu z Myszą, choć dawała w kość przy wchodzeniu. Uwielbia jednak klimat nocowania w schronisku, więc ostatecznie dobrze wspomina wycieczkę.
-
Ładny widok na Tatry z polan Kotlarka i Łapsowej (zwłaszcza z tej drugiej).
-
Nie wszystkie liście jeszcze opadły, więc nadal było kolorowo, przede wszystkim dzięki niezawodnym brzozom.
-
Schronisko miało wszystko co trzeba. W pokoju pięcioosobowym spaliśmy sami, więc mieliśmy warunki królewskie. Udało się zrobić ognisko, więc wszystkie zaplanowane punkty zostały zaliczone.
Co było mniej fajne:
-
Niestety, początek szlaku zarówno zielonego jak i niebieskiego to długa asfaltowa droga, więc szału nie było.
-
Mnóstwo błota i kałuż (to akurat Myszor uznał za fajne).
-
Czółko, czyli szczyt leżący poza szlakiem, okazał się rozczarowujący - niespecjalnie jest po co tam iść.
Fajna trasa na wypad z dzieckiem, ale myślę, że spokojnie można sobie skrócić te asfaltowe odcinki, żeby wycieczka była fajniejsza. Koliba na Łapsowej ogólnie na plus - było wszystko, co potrzebne.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #gorce





Zaloguj się aby komentować
HAHAHAHA @bojowonastawionaowca SIE ZA BABE PRZEBRAŁ NO NIE WYTRZYMIE
#piechurnatrasie
#gory #gorce

Zaloguj się aby komentować
Prawdopodobnie ostatnia kiełba z ogniska w tym roku
#piechurnatrasie
#gory #gorce #ognisko #kielbasa

Zaloguj się aby komentować
Bardzo lubię wspólne wycieczki z Myszą, ale przysięgam: nie ma większego sprawdzianu cierpliwości
#piechurnatrasie
#gory #gorce

Zaloguj się aby komentować
Takie zdjęcie wczoraj popełniłem starym nikonem D90. Pozostałych portretów nie będę wrzucał. Zamiast tego trafia do rodzinnego albumu. Ale to się dla mnie podoba 😅 #fotografia #gory #gorce

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Nocne gorcowanie w #piechurwedruje
---------
Szczyty: Suchora, Groniki (Gorce)
Data: 12/13 września 2025 (piątek/sobota)
Staty: 14.8km, 4h15, 560m przewyższeń
Trasa zrobiona z tatą z okazji jego urodzin - bez spiny, z długimi przerwami, żeby nacieszyć się atmosferą.
Informacje praktyczne:
-
Samochód zostawiliśmy przy przystanku autobusowym , na żwirku. Nie wiem, czy można tam parkować, ale na mapach widziałem jakieś stojące auto - miejsca jest na może 4-5 samochodów.
-
Na Suchorze, na małej polance, znajduje się obserwatorium astronomiczne - wyglądało na zamknięte dla turystów.
-
W drodze między polanami Suchora i Pudziska, na trasie zielonej ścieżki dydaktycznej, jest źródełko.
-
Schronisko PTTK na Starych Wierchach jest otwarte dla strudzonych turystów również w nocy - można sobie zrobić herbatę lub skorzystać z toalety.
Co było fajne:
-
Na tym odcinku zobaczyliśmy aż 12 salamander! Warunki były idealne: świeżo po deszczu, chłodno, noc, czyli ich pora żerowania.
-
Przy schronisku zrobiliśmy z tatą dłuższą przerwę na kawę, której parzenie należy do rytuałów taty. Zrobiłem tacie niespodziankę, bo wziąłem ze sobą napoleony, które obydwoje uwielbiamy, także mieliśmy sporo radochy z tego wspólnie spędzonego czasu.
-
Tęskniłem już za nocnym łażeniem - warunki były idealne, cisza, spokój, delikatny wietrzyk, klimat pierwsza klasa.
Co było mniej fajne:
- Pod koniec dorwała nas lekka mżawka - poza tym było świetnie.
Trasa do polecenia - wysokość zdobywa się spokojnie czerwonym szlakiem spacerowym. Jest miło i przyjemnie. Po drodze schronisko, przy którym można odpocząć. W drodze na dół kilka polanek z ładnymi widokami. Ech, kocham Gorce.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #gorce





Zaloguj się aby komentować
Patrzcie jaka ładna pannica
#piechurnatrasie
#wycieczka #gorce

@Lubiepatrzec Myślę, że mógłbyś spróbować poszukać ich tutaj - lubią wilgoć, nie lubią upału, nie lubią lasów iglastych, polują w nocy
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Tegoroczne namioty z Myszą w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Gorc (Gorce)
Data: 1/2 lipca 2025 (wtorek/środa)
Staty: Dzień 1. 10.8km, 6h15, 780m przewyższeń
Dzień 2. 7.4km, 2h15, 10m przewyższeń
Trasa dla zainteresowanych. (W jedną i drugą stronę.)
Wyprawa pod namioty z Myszorkiem i znajomymi. Trasa z Ochotnicy Dolnej zielonym szlakiem, nocleg w Studenckiej Bazie Namiotowej Gorc.
Informacje praktyczne:
-
Z parkingiem trochę niejasna sprawa. My zostawiliśmy samochody na stacji paliw , ale tylko dlatego, że obsługa się na to zgodziła. Tutaj też były jakiś parking, ale należący do pobliskiej restauracji, na kartkach napisane "Wyłącznie dla gości XXX na czas wesela" czy coś w ten deseń.
-
Cały ten odcinek to asfaltowa droga. Jako że szliśmy z dzieciakami, to podwiozłem ekipę pod wejście do lasu, a sam odwiozłem samochód na stację i potem ich dogoniłem. Podobnie zrobiliśmy w drodze powrotnej - nie było sensu katować dzieci, zwłaszcza że upał był konkretny.
-
Baza namiotowa pod Gorcem jest świetna - namioty do wynajęcia, także nie trzeba nieść swojego (ja akurat wziąłem), kuchnia, miejsce na ognisko i metalowe kijki na kiełbaski, wygódka, prysznic, niedaleko źródełka z wodą do picia i mycia się. Do tego piękne widoki na Lubań i Tatry. Zasady rezerwacji i koszt na ich stronie internetowej , ale to jakieś groszowe sprawy. Z własnym namiotem oczywiście nie trzeba rezerwować miejsca.
Co było fajne:
-
Patrząc wcześniej na zdjęcia z tej trasy i drogę spodziewałem się czegoś byle jakiego, ale zostałem pozytywnie zaskoczony - droga była wygodna, las bardzo ładny, a widoki przepiękne (całkiem spora część szlaku biegła krawędzią lasu).
-
Wieża widokowa na Gorcu jak zwykle nie zawiodła, a ścieżka, która prowadziła do niej z bazy namiotowej, była bardzo klimatyczna.
-
Dzieciaki spisały się na medal i były zachwycone: namioty i śpiwory, wieża, latanie z czołówkami po zmroku, duże ognisko, do którego dorzucały co chwila suchej trawy... Atrakcji było tyle, że moja Mysza jeszcze tydzień temu mówiła swojemu dziadkowi, że najbardziej chce jechać znowu na Gorc.
Co było mniej fajne:
- Akurat w tym terminie robiono jakieś poszerzanie drogi mniej więcej na tym odcinku - szło się niezbyt wygodnie, bo ziemia była miękka i wystawało z niej dużo kamieni.
Podsumowując: było po prostu idealnie. Wiem, że jest tu część rodziców zastanawiających się, czy i kiedy wziąć swoje pociechy pod namioty. Ze swojej strony mogę polecić bazę pod Gorcem i tę trasę, z uwzględnieniem ewentualnej podwózki, żeby ominąć początkowy asfaltowy fragment. Dla tych ceniących wygodę polecam rezerwację namiotu - w takim przypadku należy wziąć jedynie swój śpiwór, ewentualnie karimatę, ale w wynajmowanych namiotach materace są ustawione na paletach, co daje fajną izolację od gruntu. Tak czy siak, dorosły i tak się nie wyśpi ¯\_(ツ)_/¯
#gory #wedrujzhejto #wycieczka #gorce





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Dzisiaj niedzisiejszy wschód słońca na Lubaniu - zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyt: Lubań (Gorce)
Data: 21 kwietnia 2025 (poniedziałek)
Staty: 16.7km, 5h45, 840m przewyższeń
Pętla z Ochotnicy Dolnej na Lubań.
Informacje praktyczne:
-
Samochód można zostawić na dużym bezpłatnym parkingu w Ochotnicy Dolnej, zaraz przy kościele .
-
W sezonie letnim na Lubaniu funkcjonuje baza namiotowa. Na samym szczycie jest wieża widokowa, na której dostępna jest pieczątka.
-
Od strony zachodniej pod sam szczyt można podejść na dwa sposoby: trasą, którą biegną szlaki czerwony, zielony i niebieski, lub drogą, którą prowadzi żółty szlak. Ta pierwsza jest ostrzejsza i usiana luźnymi kamieniami, więc jak ktoś nie ma ochoty na coś takiego, to polecam wejść drugą (żółtym szlakiem).
Co było fajne:
-
Widoki ze szczytu: Pieniny, Tatry, Gorce, Beskidy - widać wszystko.
-
Niebieski szlak do Ochotnicy Dolnej bardzo ładny, po wyjściu z lasu do parkingu mało asfaltu.
-
Pierwszy raz widziałem na żywo samicę głuszca (taka duża kura ze śmieszną miną).
Co było mniej fajne:
-
Zielony szlak z Ochotnicy Dolnej trochę rozczarował - stanowczo za dużo asfaltu. Cały ten odcinek to asfaltowa droga (ok. 4 km; wliczam też część, którą musieliśmy przejść z parkingu, aby dołączyć do trasy).
-
Trochę źle przewidziałem czas przejścia i na wschód przyszło nam czekać ponad godzinę, a było nieco zimno.
Gdyby ktoś chciał wchodzić na Lubań z Ochotnicy Dolnej, to raczej namawiam na wybór szlaku niebieskiego. Sam szczyt bardzo ładny, lubię na niego wracać.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #gorce





Zaloguj się aby komentować
Siema,
Spóźniony #piechurwedruje
---------
Szczyty: Kudłoń (Gorce), Jasień (Beskid Wyspowy)
Data: 22 marca 2025 (sobota)
Staty: 25.4km, 7h, 1.280m przewyższeń
Dłuższa pętla zahaczająca o Gorce i Beskid Wyspowy. Wybraliśmy się na nią z tatą, żeby zobaczyć wschód słońca na Jasieniu - i zdążyliśmy dosłownie na styk.
Informacje praktyczne:
-
Auto można zostawić na przykład na tym bezpłatnym parkingu w Lubomierzu.
-
W tym miejscu, idąc na Kudłoń czarnym szlakiem z Lubomierza, trzeba przejść przez dość szeroki potok - kładki brak, a jego rozmiar zależy pewnie od pory roku. Da się jakoś brzegiem pokombinować.
-
Nieco ponad ostatni kilometr podejścia na Kudłoń może sprawić kłopot w zimie, lepiej mieć raki i kijki.
Co było fajne:
-
Czarny szlak na Kudłoń z Lubomierza całkiem mi się spodobał. Na ostatnich odcinkach były przygotowane drewniane stopnie, trochę już sfatygowane.
-
Skala Kudłoński Baca (drugie zdjęcie) - znajduje się niedaleko szczytu, jest oznaczona, trzeba do niej zejść trochę ze szlaku. Była dużo większa niż się spodziewałem. Podobnych, ale nieco mniejszych ostańców, było po drodze jeszcze kilka.
-
Ładna, rozległa polana pod Łopieniem, z której rozpościerał się piękny widok na Beskid Wyspowy, Gorce i chyba nawet Pieniny i Tatry.
-
Ogólnie: warunki. Było mroźno, ale niebo było praktycznie cały czas bezchmurne, podeptaliśmy ostatni śnieg, wszystko siadło jak złoto.
Co było mniej fajne:
- Nasza głupota - mimo, że wzięliśmy ze sobą raczki, to stwierdziliśmy, że zostawimy je w aucie, a kijki powinny wystarczyć. Przy schodzeniu z Kudłonia tata wywinął orła trzy razy, z czego ostatni już wyglądał groźnie i skończył się rozwaloną wargą i obitym biodrem. Mogło być znacznie gorzej. Raczki ważą ok. 400-500g, więc to żaden ciężar.
Podsumowując, polecam wejście z Lubomierza na Kudłoń. Ogólnie, polecam Gorce, jakoś mi to pasmo bardzo przypadło do gustu.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #gorce #beskidwyspowy





Zaloguj się aby komentować





















