#filmy

65
7214

Zaloguj się aby komentować

687 + 1 = 688

Tytuł: Człowiek z Rzymu Rok produkcji: 2023 Kategoria: Komedia / Thriller Reżyseria: Jaap van Heusden Czas trwania: 1h 47min Ocena: 6/10

Krotki opis: Filippo, sceptyczny ksiądz katolicki, którego pociąga niema młoda kobieta, zostaje uwikłany w serię pozornie cudownych wydarzeń, podważających jego powołanie.

Chillowy film o wierze, jej braku, przebaczeniu, kłamstwie, a także o cierpieniu. Oglada sie go przyjemnie, miło relaksuje ale także sprowadza oglądającego do refleksji.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

e20c4a37-1770-4a87-a685-dfb65d7a234a
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

685 + 1 = 686


Tytuł: Together

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Horror

Reżyseria: Michael Shanks

Czas trwania: 1h 42m

Ocena: 5/10

Poszedłem na ten film do kina skuszony zapowiedziami, że to ruchome obrazki, po których pary się rozstają - jeden z zachwalających filmików na YT miał tytuł „Przez ten film zostałem SINGLEM”. Trochę ryzykownie pójść na to z dziewczyną, skoro ludzie po jego obejrzeniu przestają być w związkach, ale czemu nie? Może rzeczywiście historia skłania do przemyślenia, czy warto być w danej relacji? Jako że uwielbiam tematy związkowe, to stwierdziłem, że jest to coś, z czym muszę się zapoznać.

Nic bardziej mylnego.


Może inaczej. Jeśli jesteście osobami świadomymi tego, jak powinien wyglądać zdrowy związek, to niczego nowego się nie dowiecie. Podobnie jeśli lubicie czytać o relacjach, interesują Was różne zagadnienia z nimi związane i tym podobne. Film nagle nie zdejmie Wam klapek z oczu, dzięki czemu będziecie inaczej patrzeć na swojego partnera/partnerkę.


Sama historia nie jest zła. Opowiada o parze - dziewczyna jest nauczycielką, która chce przeprowadzić się do małej miejscowości, żeby uciec trochę od zgiełku dużego miasta. Czuje powołanie do nauczania dzieciaków. Przeprowadzka nie do końca podoba się jej chłopakowi, który z kolei jest niespełnionym muzykiem, lekkoduchem bez stałej pracy, mimo że ma już ponad trzydzieści lat. Przenosiny na wieś, z dala od miasta, odetną go od wielkich możliwości na spełnienie jeszcze większych marzeń. Tym bardziej, że chłop nie ma prawa jazdy i będzie uzależniony od swojej dziewczyny, którą musi prosić chociażby o podwózkę na dworzec kolejowy.


Głównym motywem jest współuzależnienie partnerów od siebie w długoletnim związku. Poważne decyzje muszą podejmować wspólnie. Muszą także chodzić na kompromisy czy nawet ustępstwa - przykładem szczęście dziewczyny kosztem szczęścia chłopaka. Mają wspólnych znajomych i pewnie są też na tyle przyzwyczajeni do swojej obecności, że życie bez siebie na co dzień wydaje się czymś... dziwnym?


Związek to też często przejmowanie nawyków i cech partnera, czasem rezygnacja z własnych w celu dostosowania się do drugiej osoby. Niektórzy potrafią się w tym zatracić i na przykład porzucić dawne hobby, co obserwuję czasem w przypadku znajomych - przestają grać w gierki, ponieważ wolą większość wolnego czasu spędzać z partnerkami. Niektórzy mocno się zmieniają pod wpływem partnera czy partnerki.


Reżyser przedstawia to w bardzo dosłowny sposób - już na wstępie pokazuje, co dzieje się, gdy ktoś albo coś (w tym przypadku pieski) napije się wody z jaskini. Przez co film traci jakąkolwiek szansę, żeby zaskoczyć widza tym, co się stanie. Wiadomo, że główni bohaterowie także wpadną do tej jaskini, w jakiś sposób zostaną zmuszeni, żeby się napić wody i przydarzy im się to samo, co wcześniej pieskom. Odarcie „Together” z tajemnicy sprawiło, że nie byłem aż tak zaangażowany w historię, jak powinienem być.


Dodam, że koncepcja body horroru ani trochę do mnie nie przemawia. Ani nie szokuje, ani nie obrzydza. Jedna scena wprawiła mnie w delikatny dyskomfort (ta z przecinaniem skóry), a tak to nic. Na pewno ta nowa fala (czy aby na pewno) horrorów nie zyska fana w mojej postaci.


Usłyszałem jeszcze argument, że pomiędzy głównymi bohaterami jest świetna chemia, z czym niekoniecznie się zgodzę – ja tej chemii po prostu nie czułem. Aktorzy w życiu prywatnym są parą i to na pewno ułatwiło nakręcenie sceny seksu w szkolnej toalecie (ta scena akurat mnie rozbawiła), jednakże poza tym jakoś nie widziałem, żeby wyróżniali się na plus.


Czy uważam obejrzenie tego filmu za stracony czas? Nie, ponieważ skłonił mnie do pewnych przemyśleń, a to cenię bardziej niż walory artystyczne et cetera. Czy jednocześnie jestem w stanie polecić „Together”? Jeśli nie macie niczego lepszego do obejrzenia, to owszem, czemu nie? Ale na pewno nie będę chciał zobaczyć go drugi raz.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #horror #przemyslenia #ogladajzhejto

a3fd5cf9-77a4-4972-afa9-018ba9d2117c

Zaloguj się aby komentować

„Kevin sam w Nowym Jorku” (1992) powszechnie odbierany jest jako familijna komedia; barwna przygoda chłopca, który samotnie przemierza wielkie miasto, unieszkodliwia złodziei i odnajduje rodzinę. Jednak w cieniu slapstickowych gagów można dostrzec drugie, mniej oczywiste znaczenia. Szczególnie intrygująca jest relacja dwóch postaci drugoplanowych: właściciela sklepu z zabawkami, pana Duncana, oraz kobiety z Central Parku.

Na pierwszy rzut oka Duncan i kobieta z parku to zupełnie niezależne figury. On - ciepły, hojny przedsiębiorca. Ona - samotna, wykluczona, żyjąca wśród ptaków. Jednak film subtelnie podsuwa przesłanki, że ich losy mogą być ze sobą splecione.

Duncan, zapytany przez Kevina o dzieci, odpowiada wymijająco: nie ma własnych, choć jego życie ewidentnie poświęcone jest dziecięcej radości. Gołębiarka natomiast opowiada, że miała kiedyś rodzinę, lecz trudności sprawiły, że została opuszczona. Te fragmenty, choć nigdy niewyjaśnione, tworzą echo wspólnej, niespełnionej przeszłości.

Najbardziej sugestywnym elementem jest jednak scena z turkawkami. Duncan daje Kevinowi dwie figurki, tłumacząc, że jeśli podaruje jedną komuś wyjątkowemu, ta więź przetrwa na zawsze. Kevin przekazuje jedną gołębiarce - postaci, która najbardziej potrzebuje dowodu, że ktoś wciąż wierzy w jej wartość.

Jeżeli odczytamy to szerzej, turkawki nabierają wymiaru pojednania. Duncan poprzez Kevina być może nieświadomie obdarowuje swoją dawną miłość. To nie tylko gest przyjaźni chłopca wobec kobiety, lecz także symboliczny pomost między dwojgiem dorosłych, którzy kiedyś stracili szansę na wspólne życie.

W tej interpretacji Kevin staje się nie tylko sprytnym bohaterem własnej opowieści, lecz także narzędziem losu, który scala to, co zostało rozdarte. Jego niewinność i bezinteresowność pozwalają dorosłym postaciom na odkupienie win i uzdrowienie przeszłości.

Oficjalny finał filmu skupia się na spotkaniu Kevina z rodziną. Jednak w tle, dzięki symbolice turkawek, pozostaje otwarte pytanie: czy Duncan i kobieta z parku, choć nigdy nie spotykają się na ekranie, zostali ponownie połączeni, choćby duchowo?

To nieopowiedziana, ukryta opowieść o miłości, która przetrwała mimo rozstania, i o dziecku, które nieświadomie, w metafizyczny sposób, pomogło dwójce dorosłych odnaleźć siebie nawzajem.

#filmy #teoriespiskowe #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

683 + 1 = 684

Tytuł: House of Wax

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Horror

Reżyseria: Andre de Toth

Ocena: 5/10


Po wczorajszym śnie zacząłem odgrzebywać stare horrory. Natrafiłem na Dom Woskowych Ciał i zauważyłem, że to remake jakiegoś starszego filmu. No i postanowiłem sobie obejrzeć.


Początek nawet fajny, ale później jest za dużo kluczenia. W środku filmu już niby każdy się domyśla, co się dzieje, ale jakoś nikt nic z tym nie robi, a złol sprzedaje jakieś tanie wymówki i wszyscy mu wierzą. No i zabrakło mi też trochę brutalności, ale nie wiem czy powinienem tego oczekiwać po filmie z tamtego okresu. Bez wątpienia pomysł był dobry jak na tamte czasy, ale to wszystko.


#filmy #horror #filmmeter

Zaloguj się aby komentować

682 + 1 = 683

Tytuł: Bezsenność Rok produkcji: 2002 Kategoria: Kryminał / Thriller Reżyseria: Christopher Nolan Czas trwania: 1h 58min Ocena: 7/10

Robote w tym filmie robi rola chorego na bezsenność Al Pacino. Czasem jak sie na niego patrzy w tym filmie, to aż oczy pieką samego oglądającego. Poza tym nie wyróżnia sie niczym, jak uwielbiam Nolana a szczegolnie Incepcje, tak tutaj nie czuć nic "Nolanowskiego", ale rozumiem, ze to dawne czasy i jeszcze nie mial wyrobionego tego czegoś co ma dzisiaj. Generalnie dobrze sie bawiłem, ale niczym specjalnym sie ten film nie wyróżnia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

927b6177-9ae3-4900-8d76-5b2e9e82dccd
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

Ty no ostatnio mi ta scena się przypomniała z dzieciństwa i nie mogłem sobie przypomnieć która to mucha była, dzięki

Zaloguj się aby komentować

681 + 1 = 682

Tytuł: The Man from U.N.C.L.E

Rok produkcji: 2015

Kategoria: Akcja

Reżyseria: guy ritchie

Ocena: 10/10


No świetny jest ten film.

Zimna wojna, szpieg zachodni i wschodni walczą ze sobą ale SĄ ZMUSZENI do walki wspólnie dla większego dobra.

Humor / akcja / szpiegostwo / przygoda [ w tej kolejności]


RE WE LA CJA


#filmmeter #filmy

082676cd-57b6-4450-9299-f2c32d7aa880
entropy_ userbar

Ja przy pierwszym podejściu zasnąłem po 20 minutach xD - chory byłem! Dopiero po latach (chyba w ubiegłym roku) nadrobiłem i też dałbym teraz 7-8/10

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

679 + 1 = 680


W #piechuroglada obraz mocny i mocno przesadzony.

----------

Tytuł: Enter the Void

Rok produkcji: 2009

Reżyseria: Gaspar Noé

Kategoria: #dramat

Czas trwania: 154 min

Moja ocena: 6/10


Młody diler narkotykowy zostaje zastrzelony w trakcie akcji policyjnej, po czym jego dusza rozpoczyna podróż, odwiedzając bliskich znajomych oraz zagłębiając się w jego przeszłość.


Ech, mam z tym filmem niezłą zagwostkę. Z jednej strony jest to obraz wizualnie dopieszczony, reżyser fantastycznie posługuje się kolorami, światłem i mrokiem, zdjęcia są bardzo przemyślane. Wskakujemy w narkotyczną wizję, płynąc przez czas i przestrzeń wraz z głównym bohaterem, nigdy nie będąc pewnym co czai się za zakrętem. Jest to film odważny, próbujący czegoś nowego, dostarczającego innych, niekoniecznie miłych, wrażeń. Za to go cenię. Jednak ci, którzy znają twórczość Gaspara Noégo wiedzą, że lubi on szokować, często zbyt przesadnie. Jak zwykle bawi się on (czy też znęca nad) widzem robiąc wszystko, żeby naruszyć jego strefę komfortu w najróżniejsze sposoby - tematyką, nadmierną dosadnością, łamaniem wszelkich tabu. Często można odnieść wrażenie, że zwyczajnie się z widza nabija, chcąc jak najsprytniej zrobić mu na złość. Film ocieka pornografią, jest wręcz brudny zarówno od niej, jak i pozostałych wątków, co swoją drogą stanowi jednak ciekawy kontrast z jaskrawą stroną wizualną oraz płynnym prowadzeniem kamery. Wiem, że ludzie klasyfikują go w kategorii "mind fuck", i pomimo, że osobiście nie miałem problemu z nadążeniem za fabułą, to wielokrotnie przez głowę przelatywała mi jedna myśl: "Co do ch...?" Ucinam mu punkty za długość, przez którą już ciężki obraz robi się zwyczajnie męczący. Nie polecam epileptykom, osobom wrażliwym, oraz tym, którzy nie lubią eksperymentów filmowych.


#filmy #kino #filmmeter

77bd5079-5231-49ab-b9ca-6b4ca3a2cb74

@Piechur Jeden z najnudniejszych filmów, jakie kiedykolwiek zacząłem oglądać. Nawet nie wiem do którego momentu obejrzałem, ale na pewno było to więcej niż połowa i to na raty (kilka dni). Obok "Amadeusza" najbardziej sennotwórczy film, jaki kiedykolwiek zacząłem oglądać i nie dałem rady.

@Dybala Kiedyś go obejrzałem przy jednym posiedzeniu, teraz oglądałem na 4 raty, bo nie miałem kiedy. No męczący jest, ale to już napisałem. Ale że Cię Amadeusz uśpił?

@Piechur No "Amadeusz" za długi jak dla mnie. Początek ma bardzo dobry. Ne powiem, że nie ale przez dalszą część nie przebrnąłem. Mimo to chętnie do niego wróce jak będę miał czas, bo aktorzy świetni, bohaterowie ciekawi. W przeciwieństwie do "Enter the Void".

Kiedyś oglądałem go na solidnej bańce. Chyba doznałem podczas oglądania objawienia. Ale wytrzeźwiałem i zapomniałem, o co chodziło. Film, jaki by nie był, zapamiętałem jako wybitny.

Zaloguj się aby komentować

Morał: Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o zekranizowaniu swojego bohatera, pamiętaj – czasem wystarczy kostka i wyobraźnia… albo Vin Diesel.


#ciekawostka #rpg #dnd #ciekawostki #filmy #dungeonsanddragons #gry #rpg #grybezpradu #gryfabularne

68c6dad6-2510-41ac-acc3-45f84841ba9f

Zaloguj się aby komentować

677 + 1 = 678


Dawno nic nie było w #piechuroglada

----------

Tytuł: Glory

Rok produkcji: 1989

Reżyseria: Edward Zwick

Kategoria: #dramat #dramathistoryczny

Czas trwania: 120 min

Moja ocena: 6/10


Trwa wojna secesyjna. W wojskach Unii, która przegrywa kolejne potyczki, powstaje pomysł stworzenia oddziału składającego się jedynie z czarnoskórych ochotników. Misja stworzenia z nich żołnierzy zostaje powierzona młodemu pułkownikowi Shawowi.


Film nakręcony w typowym dla tamtych lat i gatunku stylu - podniosła muzyka, sceny mające wzbudzić pozytywne odczucia, ale także zmusić do refleksji, jednak podane w (jak dla mnie) zbyt toporny sposób. Sceny batalistyczne trącały myszką, choreografia pozostawiała trochę do życzenia, a podczas scen nocnych, które rozgrywały się pod koniec, ciężko mi było nie zwrócić uwagi na scenografię, która aż krzyczała, że jest złożona z rekwizytów. Gra aktorska raczej ok - młody Denzel Washington i wiecznie stary Morgan Freeman odwalają dobrą robotę. Do swoich ról zupełnie nie pasowali mi natomiast Matthew Broderick, wcielający się w pułkownika Shawa, oraz Cary Elwes, grający jego przyjaciela; te buzie zwyczajnie mi tam przeszkadzały, gryzły się z tym, kogo miały przedstawiać. Tematyka filmu porusza kwestie rasizmu, niesprawiedliwości społecznej, a także chęci walki o swoją godność, jednak nie czułem się jakoś specjalnie zaangażowany - może przez to, że jest to obraz opowiadający część historii i problematyki obcego mi kraju. Ogólnie mogę polecić tym, którzy lubią filmy historyczne z dużą dawką dramatu, np. w stylu Patrioty z Melem Gibsonem.


#filmy #kino #filmmeter

41ca2e5d-0494-4bb9-bbfb-b57d2c0aee0d

Zaloguj się aby komentować

675 + 1 = 676

Tytuł: Męska paczka

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Jake Szymanski

Czas trwania: 1h 34min

Ocena: 4/10

Krótki opis: Nastolatek przez przypadek odcina sobie penisa. Z pomocą przyjaciół stara się odzyskać cenny narząd, zanim będzie za późno.


Miałem ochotę i potrzebę na coś idiotycznego i ten film nawet spełnił to zadanie odmóżdżenia. Szkoda, że uśmiechnąłem się może ze dwa razy oglądając to bo film ma potencjał na idiotyczne poczucie humoru, niestety niewykorzystany. Plusem też jest moim zdaniem uroda aktorki Sadie Calvano, podobała mi się.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

bc144bec-aa4a-4a69-b2b5-d53a8d6ecfb6
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

Szukam tytułu filmu. Widziałem jako dziecko tylko jedną scenę, ale pamiętam, że mocno mi zryła głowę ponad 30 lat temu.

Film był polski, w klimacie PRL. Wspomniana scena dzieje się w mieszkaniu. Przebywa tam chyba matka z córką, córka ma jakąś szynę ortopedyczną na nodze czy coś w tym stylu.

W mieszkaniu jest też mężczyzna (lub kilku) o złych zamiarach, ktory chce coś wymóc na matce dziewczynki. Ściąga jej więc wspomnianą szynę z i uderza nią dziewczynkę w nogę. Słychać krzyk i płacz dziecka. Mężczyzna wtedy pyta kobietę: „mam jej złamać drugą nogę?”

Film leciał w tv, bardzo możliwe że to jakiś polski klasyk. Nie wiem czemu w tym momencie sobie to przypomniałem, ale nie daje mi spokoju.

EDIT: zamiast nogi mogła to być też ręka

#filmy #zagadkifilmowe #kino

@Zelazny_Karzel_Wasyl @Zelazny_Karzel_Wasyl czytam opis odcinka na Wikipedii i możesz mieć rację… Odszukam gdzieś online i zweryfikuję.

Ale jeśli potrafiłeś wskazać tytuł po moim drętwym opisie, to szacun…😀

Zaloguj się aby komentować

674 + 1 = 675

Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Rok produkcji: 2001

Kategoria: Familijny / Fantasy / Przygodowy

Reżyseria: Chris Columbus

Czas trwania: 2h 32m

Ocena: 8/10


Zmieniłem zdanie i stwierdzam, że jednak czasem warto wrócić do raz obejrzanych filmów. Szczególnie, jeśli ogląda się je z potteromaniaczką, która zna je na pamięć. Wtedy w trakcie seansu można śmiało podyskutować o różnych niespójnościach (na przykład w kwestii finansów) czy zastanowić się nad różnymi aspektami świata przedstawionego.


Ciekawe, czy obecne dzieciaki również czują magię związaną z Harrym Potterem. Ja się w pewien sposób wychowałem na książkach, szóstą część czytałem tuż po polskiej premierze, w trzeciej klasie podstawówki i do dzisiaj odczuwam sentyment do tej serii. Podsycany regularnymi ponownymi seansami, na przykład w wakacje na TVN. : D


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto #filmy #harrypotter #fantasy

31dae9cd-1ae3-4f30-a74c-4928f71d85fa

Zaloguj się aby komentować